Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Książki i filmy na Boże Narodzenie
Autor Wiadomość
Nietajenko
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-12-20, 13:02   

Roch napisał/a:
Nietajenko, ale chociaż Ty napisz, że Kevina oglądałeś i na podstawie tego masz zdanie wyrobione.

Kevina jednego i drugiego oglądałem kilka razy (może 3). Wydaje mi się, że Paweł trafił w sedno fenomenu tej bądź co bądź nie najwyższych lotów produkcji:
PawelK napisał/a:
A poza tym jest to film, który pojawił się w polskiej telewizji dokładnie 25 grudnia 1992 roku, gdy jeszcze takich filmów było jak na lekarstwo i dzięki temu pozwala przypomnieć wielu ludziom beztroskie lata dziecięce lub (mi np.) studenckie. I tego nikt temu filmu nie odbierze.
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10528

Wysłany: 2016-12-20, 13:05   

Roch napisał/a:
Nietajenko, ale chociaż Ty napisz, że Kevina oglądałeś i na podstawie tego masz zdanie wyrobione.

Czy doprawdy Rochu jesteś zdania, że trzeba obejrzeć film od pierwszych do ostatnich napisów, żeby wyrobić sobie zdanie, że się podoba albo nie? Czasem wystarczy fragment żeby ocenić czy to klimaty które mnie interesują czy nie.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Kynokephalos
Forowy Badacz Naukowy



Dołączył: 07 Sie 2013
Posty: 1066
Skąd: z dużego miasta
Wysłany: 2016-12-20, 13:26   

Nietajenko napisał/a:
Po prostu nie bawi mnie humor gdzie ktoś kogoś wali młotem, kopie, zrzuca ze schodów itp.

O pozostałych produkcjach wymienionych przez Ciebie nie wiem. Ale "Kevin" to film dla dzieci i może rzeczywiście nie czas już go teraz oglądać po raz pierwszy. A w każdym razie nie będzie tak atrakcyjny jak dla tych, którym wiąże się ze wspomnieniami dawniejszych świąt i lat.
Dla dzieci ten film jest bajką, w której ich rówieśnik sprytem i odwagą broni siebie i swojego domu przed złem. Oczywiście, że żli ludzie muszą zostać zrzuceni ze schodów, skopani i walnięci młotem. Muszą krzyczeć w strachu i bezsilności. Dopiero wtedy (w oczach dzieci) zło zostaje ośmieszone i upokorzone, a zwycięstwo dobra namacalne.
A z drugiej strony slapstickowy charakter scen odbiera im realność, tak że nie zaliczyłbym filmów o Kevinie do tych, które (według psychologów) prowokują agresję w młodych widzach.

Yvonne napisał/a:
Są tam również wątki bardzo mądre i wartościowe, jak choćby samotność starego człowieka, dobre serce właściciela sklepu z zabawkami czy mój ulubiony z Gołębiarką z "Kevina w Nowym Jorku". Ta nić porozumienia zawiązująca się między Kevinem a Gołębiarką to mój ulubiony fragment filmu. A ten moment, kiedy Kevin wręcza jej jedną z pary turkawek, autentycznie mnie wzrusza. Moim zdaniem jest to zdecydowanie świąteczny film.

Samotność starego sąsiada, samotność Gołębiarki, samotność Kevina... Kevin znalazł się w tej sytuacji niejako na własne życzenie, wypowiadając (w pierwszej części) zaklęcie w złym momencie. Starszy pan - chyba podobnie, w każdym razie był tam element nieprzejednania. Gołębiarka została pokrzywdzona przez los. Niezależnie od przyczyny samotności, wszystkie przypadki obrazują znaczenie rodziny, nawet nieidealnej, dla małego i dla dużego człowieka. To dopisałbym do listy dydaktycznych wartości wyliczonych przez Yvonne i do przyczyn które powodują, że w okresie Świąt "Keviny" są bardziej na czasie.

--

Natomiast do listy świątecznych filmów dodałbym "Wśród nocnej ciszy". Rzadko nadawany, ale za to do znalezienia gdzie indziej. To już atmosfera Bożego Narodzenia w stylu retro. Podszyta niebezpieczeństwem i zbrodnią ale nie w karykaturalnym wydaniu typu "Kevinów". Interesująco oddana. Nie dla dzieci, ale młodzieży i dorosłym polecam.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________

Wonderful things...
 
 
johny
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7814
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-12-20, 13:54   

A nikt z Was nie napisał o Opowieści wigilijnej? :027:
Cudowny film. ostatnio oglądałem w wersji Zemeckisa bodajże, fantastyczny! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7894
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-12-20, 13:58   

johny napisał/a:
A nikt z Was nie napisał o Opowieści wigilijnej?


To w takim razie ja dodam, że książki "Opowieść wigilijna" nie lubię.
Jakoś w ogóle do mnie nie przemówiła.
Filmu nie oglądałam.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7894
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-12-20, 14:00   

Kynokephalos napisał/a:
Samotność starego sąsiada, samotność Gołębiarki, samotność Kevina... Kevin znalazł się w tej sytuacji niejako na własne życzenie, wypowiadając (w pierwszej części) zaklęcie w złym momencie. Starszy pan - chyba podobnie, w każdym razie był tam element nieprzejednania. Gołębiarka została pokrzywdzona przez los. Niezależnie od przyczyny samotności, wszystkie przypadki obrazują znaczenie rodziny, nawet nieidealnej, dla małego i dla dużego człowieka. To dopisałbym do listy dydaktycznych wartości wyliczonych przez Yvonne i do przyczyn które powodują, że w okresie Świąt "Keviny" są bardziej na czasie.


Pięknie to ująłeś, Kyno :-)
Ja te elementy Kevina bardzo cenię.

Kynokephalos napisał/a:
Natomiast do listy świątecznych filmów dodałbym "Wśród nocnej ciszy". Rzadko nadawany, ale za to do znalezienia gdzie indziej. To już atmosfera Bożego Narodzenia w stylu retro. Podszyta niebezpieczeństwem i zbrodnią ale nie w karykaturalnym wydaniu typu "Kevinów". Interesująco oddana. Nie dla dzieci, ale młodzieży i dorosłym polecam.


Oglądałam niedawno po raz pierwszy, dzięki rekomendacji Barabasza.
Pisaliśmy o nim w wątku o filmach.
Również polecam :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2097
Skąd: Wyk
Wysłany: 2016-12-20, 14:04   

Czesio1, aby mieć zdanie o filmie musisz, go obejrzeć. Aby ocenić książkę, musisz ją przeczytać. Aby powiedzieć Kraków ma ładną starówkę, trzeba ja zobaczyć :) Innej opcji nie ma. Tak jesteś kopistą zdania innych. Ja Keviny widziałem, nawet to śmieszne było i coś w tym jest co Paweł napisał, który również widział ten film i może jakieś wnioski wyciągnąć. Ocena pobieżna, z plakatu czy urywków jest nam potrzebna, bo to jedno z kryteriów wyboru. Zwyczajnie nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że film nie jest śmieszny i to z ust osoby, która przyznała, ze go nie widziała i nie zobaczy.
Bardzo bym był rad, gdybyś go teraz zobaczył i ocenił. Nie jest to dzieło, jest to zwyczajny familijny film owiany u nas legendą. Aby o czymś mówić głębiej, najzwyczajniej trzeba poznać temat, czytaj - obejrzeć film. Większość z nas widziała, recenzje są raczej dobre, zatem brachu raz można, przecież polecamy :-D
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10528

Wysłany: 2016-12-20, 14:13   

Roch napisał/a:
Czesio1, aby mieć zdanie o filmie musisz, go obejrzeć. Aby ocenić książkę, musisz ją przeczytać. Aby powiedzieć Kraków ma ładną starówkę, trzeba ja zobaczyć :) Innej opcji nie ma. Tak jesteś kopistą zdania innych.

To Twoje zdanie, ja mam inne. Ja uważam, że wystarczy czasem spojrzeć na fragment filmu, żeby stwierdzić, że to nie moje klimaty, że mi się ten film nie (s)podoba. Nie muszę oglądać całego filmu. Ty musisz, ok, rozumiem.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2097
Skąd: Wyk
Wysłany: 2016-12-20, 14:21   

Czesio1 napisał/a:
Roch napisał/a:
Czesio1, aby mieć zdanie o filmie musisz, go obejrzeć. Aby ocenić książkę, musisz ją przeczytać. Aby powiedzieć Kraków ma ładną starówkę, trzeba ja zobaczyć :) Innej opcji nie ma. Tak jesteś kopistą zdania innych.


To Twoje zdanie, ja mam inne. Ja uważam, że wystarczy czasem spojrzeć na fragment filmu, żeby stwierdzić, że to nie moje klimaty, że mi się ten film nie (s)podoba. Nie muszę oglądać całego filmu. Ty musisz, ok, rozumiem.

I tu poruszamy zasadniczą kwestię. Ja i Ci którzy film widzieli mają zdanie o nim wyrobione i mogą coś więcej powiedzieć, Ty tylko oceniasz okładkę. Zapewne we fragmentach nie było o "purchawce" ;) Tak, muszę obejrzeć film, aby dyskutować o jego treści i wartościach z niego płynących oraz poddać go konstruktywnej krytyce.

zbychowiec mam kolegę w pracy co też nie widział Kevinów :D Nie ma telewizora.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Nemsta 2016-12-20, 14:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7894
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-12-20, 14:24   

Czesio1 napisał/a:
Roch napisał/a:
Czesio1, aby mieć zdanie o filmie musisz, go obejrzeć. Aby ocenić książkę, musisz ją przeczytać. Aby powiedzieć Kraków ma ładną starówkę, trzeba ja zobaczyć Innej opcji nie ma. Tak jesteś kopistą zdania innych.

To Twoje zdanie, ja mam inne. Ja uważam, że wystarczy czasem spojrzeć na fragment filmu, żeby stwierdzić, że to nie moje klimaty, że mi się ten film nie (s)podoba. Nie muszę oglądać całego filmu. Ty musisz, ok, rozumiem.


A ja zgadzam się z Rochem.
Myślę, że wiele pięknych i wartościowych książek nie przeczytałabym, gdybym się zniechęciła po kilkunastu/kilkudziesięciu stronach; wielu wspaniałych filmów bym nie obejrzała, gdybym po niezbyt zachęcającym wstępie je po prostu wyłączyła.
Też uważam, że aby wyrobić sobie opinię o czymś, trzeba to obejrzeć, przeczytać, wysłuchać itd.

Chociaż oczywiście są wyjątki. Zdarzyło mi się rzucić książkę w kąt po przeczytaniu około 160 stron, aby się dalej nie męczyć (Kalicińska i jej słynne Rozlewisko), ale był to przypadek raczej odosobniony.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2016-12-20, 14:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10528

Wysłany: 2016-12-20, 14:46   

Roch napisał/a:

I tu poruszamy zasadniczą kwestię. Ja i Ci którzy film widzieli mają zdanie o nim wyrobione i mogą coś więcej powiedzieć, Ty tylko oceniasz okładkę. Zapewne we fragmentach nie było o "purchawce" ;) Tak, muszę obejrzeć film, aby dyskutować o jego treści i wartościach z niego płynących oraz poddać go konstruktywnej krytyce.

Ale ja wcale nie mam zamiaru dyskutować o treści tego filmu. Po prostu stwierdziłem na podstawie jakichś obejrzanych kiedyś fragmentów, że mnie ten film nie bawi, nie śmieszy, nie interesuje i dlatego nie oglądałem go. I tym bardziej, że co święta była emisja tego filmu, dla mnie to było i jest męczące.
A teraz wyobraźmy sobie sytuację, że oto Roch, nie cierpiący piłki nożnej (to tylko przykład, bo nie wiem czy lubisz czy nie) siada przed telewizorem, chwyta do ręki pilot i trafia na jakimś kanale zapowiedź wieczornego meczu piłki nożnej. Czy musisz w tym przypadku obejrzeć cały mecz żeby stwierdzić że Cię to nie interesuje czy wystarczy Ci tylko "okładka" czyli jego zapowiedź?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3972
Wysłany: 2016-12-20, 15:40   

Czesio1 napisał/a:
A teraz wyobraźmy sobie sytuację, że oto Roch, nie cierpiący piłki nożnej (to tylko przykład, bo nie wiem czy lubisz czy nie) siada przed telewizorem, chwyta do ręki pilot i trafia na jakimś kanale zapowiedź wieczornego meczu piłki nożnej. Czy musisz w tym przypadku obejrzeć cały mecz żeby stwierdzić że Cię to nie interesuje czy wystarczy Ci tylko "okładka" czyli jego zapowiedź?


Czesio, należy rozdzielić dwie sprawy. Jedna to to, że możesz nie lubić tego typu filmów i w oparciu o jego opis, zajawkę czy plakat możesz stwierdzić, że nie będziesz oglądał. Twoje prawo. Ale Ty robisz drugą rzecz: wydajesz opinię na temat czegoś czego nie obejrzałeś. Twierdzisz, że film nie jest wartościowy ale skąd wiesz, że nie jest skoro go nie obejrzałeś.
Wracając do powyższego cytatu - tak Roch ma pełne prawo stwierdzić, że nie będzie oglądał meczu bo go to nie interesuje, ale na podstawie czego może twierdzić, że to był słaby mecz jeśli go nie obejrzał? Nie wiem. Nie powinien tego robić i tyle.
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10528

Wysłany: 2016-12-20, 16:20   

PawelK napisał/a:

Czesio, należy rozdzielić dwie sprawy. Jedna to to, że możesz nie lubić tego typu filmów i w oparciu o jego opis, zajawkę czy plakat możesz stwierdzić, że nie będziesz oglądał. Twoje prawo. Ale Ty robisz drugą rzecz: wydajesz opinię na temat czegoś czego nie obejrzałeś. Twierdzisz, że film nie jest wartościowy ale skąd wiesz, że nie jest skoro go nie obejrzałeś.

Moment Paweł, gdzie ja napisałem że film nie jest wartościowy? Ja tylko napisałem że mnie twarz głównego bohatera w ogóle nie śmieszy i chyba mogę mieć taką opinię? I stąd też nadawanie tego filmu w każde święta jest bezcelowe moim zdaniem.

PawelK napisał/a:

Wracając do powyższego cytatu - tak Roch ma pełne prawo stwierdzić, że nie będzie oglądał meczu bo go to nie interesuje, ale na podstawie czego może twierdzić, że to był słaby mecz jeśli go nie obejrzał? Nie wiem. Nie powinien tego robić i tyle.

Ale pozwalasz Mu nie oglądać tego meczu przy jednoczesnym stwierdzeniu, że go to nie interesuje, prawda? Bo ja też nie napisałem nigdzie, że film jest słaby.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2097
Skąd: Wyk
Wysłany: 2016-12-20, 16:48   

Czesio1, zapętlasz się. Napisałem co w tv na najbliższy weekend.
Napisałem, ze raz można Kevina obejrzeć, że nawet śmieszny jest. Podobno, żartowałem, w sensie - nie żartuj, nic w tym filmie śmiesznego. Pytam, czemu tak sądzisz, bo jak napisałeś nie oglądałeś. Bo facjata aktora/bohatera nie, jakieś fragmenty. No ok, do takiej oceny nic nie mam. Sam sobie tak oceniam, każdy tak robi, ale nie oglądając filmu oceniasz, że nie jest śmieszny. Co do pytania z meczem. Nie oglądałbym, zatem nie wypowiadałbym się o grze piłkarzy, atmosferze, napięciu, wnioskach i relacji. Mogę tylko powiedzieć, że te kluby mi się nie podobają/podobają z wyglądu, urywków spotkań wcześniejszych ;) ale na temat ich gry (mogłaby być galaktyczna albo żałosna) nie zabierałbym głosu. Coś jak z wyborami, nie chodzę, nie zabieram głosu w sprawach bieżących wynikłych z wyboru tych co poszli.
I zamykam temat Kevina w moim wydaniu, jestem po ciężkim dniu, mam trochę rzeczy do zrobienia i Potop do obejrzenia :-)
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3972
Wysłany: 2016-12-20, 17:01   

Czesio1 napisał/a:
Roch napisał/a:

No nie żartuję, ja oglądałem i mogę mieć zdanie na ten temat wyrobione - za pierwszym razem nawet zabawne. Ty nie oglądałeś i nie masz zamiaru, zatem na podstawie czego osądzasz film? Recenzji z Promyczka Dobra ? :-P :-D

Na podstawie reklamowych urywków, fragmentów, mnie ta twarz w ogóle nie śmieszy. A do tego to cykliczne powtarzanie w Święta jakby telewizja nie miała naprawdę nic godnego do przekazania.


Czesio. Tak jakby, przejrzalem wcześniej Twoje wpisy. Telewizja nie ma nic godnego przekazania? Skąd wiesz, że ten film nie jest godny skoro go nie obejrzales?
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10528

Wysłany: 2016-12-20, 17:06   

Roch napisał/a:

I zamykam temat Kevina w moim wydaniu,

Amen.

Roch napisał/a:

mam trochę rzeczy do zrobienia i Potop do obejrzenia :-)

A nie mógłbyś poczekać z tym do Świąt?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2097
Skąd: Wyk
Wysłany: 2016-12-20, 17:41   

Czesio1 napisał/a:
Roch napisał/a:


mam trochę rzeczy do zrobienia i Potop do obejrzenia :-)

A nie mógłbyś poczekać z tym do Świąt?

Mam inne plany na wtedy i szkoda mi czasu na reklamy w złym tvnie i wiesz, znów ten Potop w tym czasie, trąci Kevinem zPolsatu :-P . Zaskoczę czasoprzestrzeń i obejrzę na dobranoc :-D
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7894
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-12-20, 21:11   

Przemyślałam sobie jeszcze raz ten temat i myślę, że Czesio ma rację w tej kwestii, że na podstawie fragmentu / urywków można stwierdzić, czy coś nam "leży lub nie", że tak się kolokwialnie wyrażę.
Sama całkiem niedawno odrzuciłam książkę Ćwirleja po kilkudziesięciu stronach z powodu wulgarnego języka, którego nie toleruję.
Niemniej jednak, nie wypowiadam się w temacie, czy jest ona dobra, czy nie, bo nie wiem. Wiem, że jest brzydko napisana, natomiast nie mogę wypowiadać się na temat jej ewentualnych walorów fabularnych lub ich braku.
Ale nie powinno się wyrażać opinii bez wcześniejszego poznania tworu kultury, jakimi są książki, filmy, sztuki teatralne, obrazy itp.

Ja myślę, że Czesio jednak obejrzy Kevina w tym roku ;-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2016-12-20, 21:12, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2097
Skąd: Wyk
Wysłany: 2016-12-21, 22:02   

Obejrzałem Potop i najlepsze, że zaczynam go sobie czytać do poduchy :)
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7894
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-12-06, 23:49   

Jak co roku, wprowadzam się powoli w świąteczny klimat między innymi czytając książki o tej tematyce.
Na pierwszy ogień idzie babskie czytadło:
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Milady
Moderator



Wiek: 28
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1371
Skąd: Bezludna Wyspa
Wysłany: 2017-12-10, 16:47   

Yvonne napisał/a:
Jak co roku, wprowadzam się powoli w świąteczny klimat między innymi czytając książki o tej tematyce.


Mnie w klimat świąt wprowadziła na razie "Noelka" Musierowicz. :-)
_________________
Lubimy towarzystwo, ale nie możemy znieść ludzi cały czas koło siebie. Więc gdzieś się gubimy, potem wracamy i znów znikamy w diabły.

 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7894
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-12-10, 19:28   

Milady napisał/a:

Mnie w klimat świąt wprowadziła na razie "Noelka" Musierowicz.


"Noelkę" też mam oczywiście na liście.
Czytam ją co roku tuż przed Świętami. Nie wyobrażam sobie inaczej.
To piękna książka, prawda?
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2017-12-10, 19:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7894
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-12-10, 19:30   

A ja dzisiaj czytam mój prezent mikołajkowy: "Księgarenkę przy ulicy Wiśniowej".
Ciekawe, czy Hanka ma tę książkę w swojej bibliotece. Wszak autorem jednego z opowiadań jest jej ulubiony Mróz:
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2017-12-10, 19:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Hanka
Żądny przygód
Hanka


Wiek: 46
Dołączył: 05 Maj 2014
Posty: 677
Skąd: Brześć Kujawski
Wysłany: 2017-12-10, 23:19   

pewnie ze mam ale jeszcze nie czytałam :-)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Hanka 2017-12-10, 23:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7894
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-12-11, 07:59   

Hanka napisał/a:
pewnie ze mam ale jeszcze nie czytałam


To zachęcam.
Opowiadanie Remigiusza Mroza dość zgrabne :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7894
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-12-12, 10:48   

"Księgarenka przy ulicy Wiśniowej" to zbiór opowiadań napisanych przez kilku znanych autorek i autorów.
Co ciekawe, historie te opowiadają losy różnych osób, ale wszystkie opowiadania spięte są wspólną klamrą. Otóż właściciel pewnej klimatycznej księgarni, pan Alojzy, postanawia zamknąć to urocze, dla wielu osób bardzo ważne miejsce. Ale przed likwidacją zamierza obdarować swoich stałych klientów, tych najbliższych, tych, których historie zna lub się ich tylko domyśla, prezentami pożegnalnymi. Postanawia każdemu z nich podarować książkę. Ale nie pierwszą lepszą. Ma to być książka, która będzie drogowskazem i przewodnikiem na dalsze życie. Książka, która w jakiś sposób pasuje do danej osoby. I tak każdy z bliskich klientów pana Alojzego, otrzymuje piękny dar, dzięki któremu zmieni się jego życie. Każde opowiadanie przedstawia nam jedną z tych historii. Pochłonęłam migiem, zwłaszcza, że niektóre książki wybrane przez pana Alojzego, są bliskie również mnie, chociażby „Mały Książę”, "Opowieść wigilijna" czy „Błękitny Zamek”. Polecam wszystkim na świąteczny czas :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2017-12-12, 19:53, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7894
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-12-19, 19:54   

"Noelkę" czas zacząć :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7894
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-12-19, 19:55   

Hm, czemu się wrzucilo odwrotnie? :027:
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2281
Wysłany: 2017-12-20, 12:06   

Yvonne napisał/a:

Yvonne napisał/a:
Hm, czemu się wrzucilo odwrotnie? :027:

Poprawione :)


Dziwne, bo ja widzę na boku.
_________________
 
 
irycki
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 51
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 877
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-12-20, 19:07   

Ja też. Może trzeba się napić i wtedy będzie OK? ;)
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.59 sekundy. Zapytań do SQL: 17