Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Dzieci Jerominów
Autor Wiadomość
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8337
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-09-04, 10:54   Dzieci Jerominów

Wczoraj było o Wańkowiczu, dzisiaj chciałbym pokusić się o przedstawienie moich wrażeń z lektury Dzieci Jerominów.

Minął już ponad rok, od momentu kiedy wziąłem do ręki „Dzieci Jerominów” Ernsta Wiecherta. Nie ukrawam, że impulsem do przeczytania tej książki był oczywiście "Pan Samochodzik i Niewidzialni". Nienacki tak sugestywnie komplementował to dzieło, że postanowiłem osobiście sprawdzić jak się to ma do realiów. Nie ukrywam, że nie oczekiwałem nie wiadomo czego. Ot pomyślałem kolejna książka z historią Mazur w tle.

Bardzo byłem zdziwiony, że w żadnej stacjonarnej czy wirtualnej księgarni nie była ona dostępna. W końcu udało mi się wylicytować wydanie bodajże z 1971 roku, za które zapłaciłem ok. 80 zł.

Gdy przesyłka do mnie dotarła i zobaczyłem ok. 800 pożółkłych stron zapisanych drobnym maczkiem mój entuzjazm co do przeczytania "Dzieci Jerominów" nieco ostygł.

W końcu stwierdziłem jednak, że muszę spróbować czy mi się podoba czy też nie. Początek był trudny i po przeczytaniu ok. 20 stron odłożyłem książkę ad acta. Cały czas jednak cos w środku mówiło mi, że muszę do niej wrócić.

Drugie podejście było już udane. Oczywiście początek znów był trudny, pierwsze kilkadziesiąt stron wymagało samozaparcia i przyzwyczajenia się do specyficznego języka i specyficznej narracji. Im dalej w las jednak tym było lepiej i lepiej. W końcu doszło do tego, że nie mogłem doczekać się chwili kiedy znów będę mógł śledzić losy - jak to ja określiłem - The Chosen One czyli Jensa Jeromina.

Co mnie tak urzekło? Po trosze chyba wszystko. Pięknie sportretowane Mazury z Sowirogiem na czele, pięknie naszkicowane postacie, w końcu wciągająca historia chłopca, który ma być tym wybranym.

Wraz z Jensem uczęszczałem zatem najpierw do szkoły podstawowej, potem gimnazjum i na studia. Wraz z Jensem przezywałem jego pierwszą miłość tak fantastycznie opisaną przez Wiecherta. Wraz z nim byłem w końcu na wojnie.

I tu krótka dygresja. Nigdy nie spodziewałem się tego, że spod pióra niemieckiego pisarza może wyjść tak na wskroś pacyfistyczne dzieło. W żadnym razie nie widać w nim tej przysłowiowej pruskiej buty, niemieckiego militaryzmu i dążenia do panowania nad światem. Wojna w oczach Wiecherta to tragedia, która niszczy przyjaźnie, miłości, która degeneruje człowieczeństwo. Co więcej wojna jest jakby z boku tego wszystkiego, z boku zycia. To nieproszony gość, który siłą wdziera się do naszego domu. Czytając wojenne rozdziały w głowie szumiało mi One Metalliki a przed oczami miałem nakręcony do tej piosenki teledysk.

Cieszyłem się w końcu tym, że marzenie nauczyciela Jensa spełniło się i po wielu perturbacjach Jens został tym kim miał zostać czyli wielkim doktorem, człowiekiem wokół którego koncentrowało się życie w Sowirogu.

Kolejnym atutem książki jest przedstawienie skomplikowanych stosunków etnicznych Mazurów. Podzielam te wszystkie zachwyty Nienackiego co do tej kwestii. Faktycznie w Sowirogu żyją i Piontki i Gongły i inni. Żyją razem tworząc swój własny heimat/małą ojczyznę, żyją w pokoju i przyjaźni. Pojawia się nawet wątek plebiscytowy, który w żadną stronę nie jest przerysowany. Tak po prostu musiało być w rzeczywistości.

W świetle tego co wyżej w ogóle nie dziwi fakt, że "Dzieci Jerominów" były dla hitlerowskich Niemiec solą w oku a sam pisarz na jakiś czas znalazł się w obozie koncentracyjnym.

"Dzieci Jerominów" to cudowna, magiczna książka, która sprawia że na wiele rzeczy w życiu spogląda się z innej perspektywy, to książka która pokazuje nam co jest dobre co złe, co powinno być w życiu najważniejsze, uczy nas tolerancji i szacunku do drugiego człowieka bez względu na to kim ten człowiek jest.

Lektura tej książki sprawia, że chce się wsiąść w samochód i jechać tam hen daleko do tych miejsc, które były opisane na jej kartach. Dokładnie tak było w moim przypadku. Ona spotęgowała moją fascynację Mazurami i sprawiła, że gdy ujrzałem w okolicach Rucianego drogowskaz Sowiróg, serce zabiło szybciej. Tym bardziej żal, że po Sowimrogu zostało praktycznie tylko wspomnienie.

Cóż rzec na koniec. Polecam przeczytanie tej książki wszystkim. Bezapelacyjnie jest to jedna z najlepszych książek jakie przeczytałem w życiu!

W tym miejscu apel do naszych wydawnictw. Proszę niech ktoś pokusi się o ponowną reedycję! Polska to na prawdę dziwny kraj, mając taką perełkę nie dbać o to żeby kolejne pokolenia mogły się z nią zapoznać.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11018
Wysłany: 2014-09-04, 16:26   Re: Dzieci Jerominów

johny napisał/a:
Wczoraj było o Wańkowiczu, dzisiaj chciałbym pokusić się o przedstawienie moich wrażeń z lektury Dzieci Jerominów.

Zapomniałem wczoraj właśnie dodać do listy książek o tematyce mazurskiej, które przeczytałem po wyciecze śladami Niewidzialnych dwa lata temu właśnie tej pozycji. "Dzieci Jerominów". Dzięki johny za wspomnienie oo niej.
Mam podobne odczucia do Twoich tylko u mnie trochę inna kolejność zainteresowania była. Mianowicie mnie bardzo zaintrygował początek, pierwsze losy mieszkańców Sowirogu. Już ta droga kobiet z targu do oddalonej o kilka kilometrów wioski niosła w sobie coś intrygującego. Już ten moment opisu wioski zagubionej gdzieś w leśnych ostępach mocno mnie poruszył.

johny napisał/a:

W tym miejscu apel do naszych wydawnictw. Proszę niech ktoś pokusi się o ponowną reedycję! Polska to na prawdę dziwny kraj, mając taką perełkę nie dbać o to żeby kolejne pokolenia mogły się z nią zapoznać.

Cóż, jeśli nie znajdzie się wydawnictwo to może my...nagramy audiobooka? Jak skończymy kanon rzecz jasna. :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8535
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-05-02, 14:57   

Czesio1 napisał/a:
Już ta droga kobiet z targu do oddalonej o kilka kilometrów wioski niosła w sobie coś intrygującego.


No właśnie. Zaczęłam czytać i widzę coś dziwnego. Mianowicie, jak długo można iść dwie mile?

"Chciały z nim wracać, gdyż droga była daleka, dwie mile ..."

"Miały przed sobą cztery godziny drogi ..."

Czy kiedyś mila to było dużo dużo więcej niż teraz? Jakim tempem trzeba iść, żeby dwie mile pokonać w cztery godziny??? A może teren był jakiś wyjątkowo trudny?

Proszę o wyjaśnienie tych, którzy już czytali, bo błądzę :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11018
Wysłany: 2016-05-02, 16:07   

Yvonne napisał/a:

No właśnie. Zaczęłam czytać i widzę coś dziwnego. Mianowicie, jak długo można iść dwie mile?

"Chciały z nim wracać, gdyż droga była daleka, dwie mile ..."

"Miały przed sobą cztery godziny drogi ..."

Czy kiedyś mila to było dużo dużo więcej niż teraz? Jakim tempem trzeba iść, żeby dwie mile pokonać w cztery godziny??? A może teren był jakiś wyjątkowo trudny?

Proszę o wyjaśnienie tych, którzy już czytali, bo błądzę :-)

Yvonne, prawdopodobnie chodzi o taką milę.
Kobiety z Sowirogu szły do miasteczka Pisz, które jest mniej więcej o takie dwie mile odległe.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8535
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-05-02, 16:19   

Czesio1 napisał/a:
Yvonne, prawdopodobnie chodzi o taką milę.
Kobiety z Sowirogu szły do miasteczka Pisz, które jest mniej więcej o takie dwie mile odległe.


A widzisz, teraz to wygląda zupełnie inaczej.
Dziękuję, Czesio :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11018
Wysłany: 2016-05-02, 16:25   

Yvonne napisał/a:

A widzisz, teraz to wygląda zupełnie inaczej.
Dziękuję, Czesio :-)

Nie ma za co :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8337
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-06-05, 22:56   

W nawiązaniu do mego opisu! Jestem bardzo, bardzo rad, że mogłem odnaleźć Sowiróg!!!
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_36293_20170113011447185.jpg medium=http://s33.postimg.org/8nj9p3cgf/100_4096.jpg large=http://s33.postimg.org/y6bm23w0d/100_4096.jpg group=36293][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_36293_20170113011449682.jpg medium=http://s33.postimg.org/xtkofauof/100_4098.jpg large=http://s33.postimg.org/6izd7drrh/100_4098.jpg group=36293][/gimg]
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8535
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-10-02, 16:54   

Patrzcie, co kupiłam dzisiaj na wyprzedaży w bibliotece :-)

WP_20181002_16_50_48_Pro.jpg
Plik ściągnięto 14 raz(y) 1.9 MB

_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11018
Wysłany: 2018-10-02, 19:41   

Yvonne napisał/a:
Patrzcie, co kupiłam dzisiaj na wyprzedaży w bibliotece :-)

Będąc dwukrotnie w Izbie Pamięci Ernsta Wiecherta obiecywałem sobie za każdym razem sięgnąć po powrocie do domu po inną twórczość tego Pisarza niż "Dzieci Jerominów". Ciekaw jestem Twoich wrażeń po lekturze nowej zdobyczy.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.45 sekundy. Zapytań do SQL: 16