Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Kryminały z PRLu
Autor Wiadomość
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8065
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-09-24, 17:53   

PawelK napisał/a:
Jeśli ktoś lubi thrillery psychologiczne, to jest to dobrze napisana książka.


Ja lubię.
Brzmi bardzo ciekawie. Może kiedyś będę miała okazję ją przeczytać.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Hertel
Żądny przygód


Dołączył: 30 Sty 2017
Posty: 642
Wysłany: 2017-09-25, 21:37   

PawelK napisał/a:
Góralskie tango, Janusz Płoński, Maciej Rybiński, to kryminał dla tych, którzy lubią wartką akcję, ciekawe rozwiązanie i... sporty motorowe. Historia bowiem opowiada o świecie kierowców biorących udział w rajdzie w Zakopanem. W związku z tym oprócz wątku kryminalnego można znaleźć sporo smaczków z rajdów z drugiej połowy lat 70tych (czyli udział w rajdzie Fiata 125p lub Warszawy). Oceniam jako zupełnie przyzwoity kryminałek.


"Niestety nie czytałem "Góralskiego tanga" ale korzystając z okazji, że przywołałeś duo Płoński, Rybiński, chciałbym polecić "Balladynę superstar", tychże autorów.



Pomimo, że polała sie prawdziwa krew, w zasadzie przez cały czas morda czytelnika uśmiecha się :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4035
Wysłany: 2017-10-06, 09:24   

Kto zabił Kruka - Danuta Frey-Majewska. Jeden z najbardziej PRLowskich kryminałków jakie czytałem. Tego nie dało by się przenieść do Stanów zmieniając nazwiska :-)
Rzecz dzieje się w Warszawie ale są wątki kryminalne, szpiegowskie, przemytnicze. Przemyt właśnie dokładnie opisuje ówczesną rzeczywistość - przemycano końcówki do długopisów i koszulki polo (do Polski) i walutę (z Polski). Oczywiście historie z wydawaniem paszportów i wiz do Austrii pod warunkiem posiadania zaproszenia...
Ale i tak najciekawszą rzeczą jaką wyczytałem to, tutaj muszę zaznaczyć, że jest to typowo warszawskie, powiedzenie "wiek trolejbusowy" w kontekście wieku pewnej pani. Nigdy wcześniej się z tym nie spotkałem, ja wiem dlaczego. Czy ktoś zgadnie? :-) ;-)
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
Ostatnio zmieniony przez PawelK 2017-10-06, 09:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8065
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-10-06, 13:11   

PawelK napisał/a:
Ale i tak najciekawszą rzeczą jaką wyczytałem to, tutaj muszę zaznaczyć, że jest to typowo warszawskie, powiedzenie "wiek trolejbusowy" w kontekście wieku pewnej pani. Nigdy wcześniej się z tym nie spotkałem, ja wiem dlaczego. Czy ktoś zgadnie?


Nie zgadnę, ale jestem bardzo ciekawa.
Czekam na wyjaśnienie, Pawle.

Twój wpis skojarzył mi się natomiast z powiedzeniem "wiek balzakowski", które jest błędnie wykorzystywane w wielu polskich powieściach.
Zawsze mnie irytuje, jak czytam opis jakiejś starszej pani lat 50-60 i opis autora, który pisze, że pani jest w wieku balzakowskim :-/
Nie powinno się używać słów i powiedzień, których znaczenia się nie rozumie.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2017-10-06, 13:12, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4035
Wysłany: 2017-10-06, 16:49   

Yvonne napisał/a:

Czekam na wyjaśnienie, Pawle.


Czekam jeszcze na Iryckiego, pewnie będzie wiedział.
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
irycki
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 52
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 886
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-10-06, 20:49   

W czasach kiedy trolejbusy (czyli "trajtki") jeździły po Warszawie, numeracja ich linii zaczynała się od 50. To jest właśnie wiek trolejbusowy :)
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4035
Wysłany: 2017-10-06, 20:51   

irycki napisał/a:
W czasach kiedy trolejbusy (czyli "trajtki") jeździły po Warszawie, numeracja ich linii zaczynała się od 50. To jest właśnie wiek trolejbusowy :)


Wiedziałem, że irycki będzie wiedział :-)
Tramwaje były od 1 do 49, od 50 trolejbusy a autobusy od 100 :-D
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8065
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-10-06, 20:52   

PawelK napisał/a:
irycki napisał/a:
W czasach kiedy trolejbusy (czyli "trajtki") jeździły po Warszawie, numeracja ich linii zaczynała się od 50. To jest właśnie wiek trolejbusowy


Wiedziałem, że irycki będzie wiedział
Tramwaje były od 1 do 49, od 50 trolejbusy a autobusy od 100


A to ciekawe!

To ja jestem jeszcze w wieku tramwajowym :-D
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4035
Wysłany: 2017-10-06, 20:53   

Yvonne napisał/a:
To ja jestem jeszcze w wieku tramwajowym
:-D :-D :-D
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4035
Wysłany: 2017-10-19, 20:44   

Pierścień z krwawnikiem - Helena Sekuła. Solidny kryminał z PRLu ze wszystkimi cechami tego okresu - cinkciarze, prywaciarze, drobni złodzieje i grubi bossowie. Myślę, że dałoby się w prosty sposób przenieść do realiów amerykańskich. Po 2/3 książki wiadomo kto zabił ale wtedy zaczynamy się pasjonować pytaniem "w jaki sposób go złapią".
Ciekawostką jest, że gdy wpisałem tytuł do googla, to pokazały mi się trzy książki o tym tytule :-D
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4035
Wysłany: 2017-11-03, 21:30   

Gość z Singapuru - Zofia Kaczorowska. Może to niepoprawne, bo autorka napisała sporo kryminałków, ale ta książka, to moim zdaniem bardzo nieudolna kopia Chmielewskiej. Wprawdzie do końca nie wiadomo kto zabił ani dlaczego ale zarówno postać bohaterki jak i rozwój wypadków to dokładnie "Chmielewska".
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3022
Skąd: dokąd
Wysłany: 2017-11-03, 23:49   

PawelK napisał/a:
irycki napisał/a:
W czasach kiedy trolejbusy (czyli "trajtki") jeździły po Warszawie, numeracja ich linii zaczynała się od 50. To jest właśnie wiek trolejbusowy :)


Wiedziałem, że irycki będzie wiedział :-)
Tramwaje były od 1 do 49, od 50 trolejbusy a autobusy od 100 :-D

byłem zdziwiony, że trolejbusy były w ogóle w W-wie. Nie wiedziałem.
Myślałem , że tylko Gdynia-Sopot, Słupsk.
_________________
 
 
irycki
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 52
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 886
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-11-04, 08:33   

VdL napisał/a:

byłem zdziwiony, że trolejbusy były w ogóle w W-wie. Nie wiedziałem.
Myślałem , że tylko Gdynia-Sopot, Słupsk.


Były i to nawet dwukrotnie :)
Najpierw w latach 50-60 jeździło kilkanaście linii. Niestety, zostały zlikwidowane w końcówce lat 60-tych. Jeszcze pamiętam z najwcześniejszego dzieciństwa jazdę trolejbusem do Babci, która mieszkała na tzw. "finiakach" poniżej parku Ujazdowskiego. Z Muranowa można tam było dojechać trolejbusem.

Drugi raz na początku lat 80-tych uruchomiono pojedynczą linię, prowadzącą z miejsca, gdzie obecnie jest stacja metra "Wilanowskia", do Piaseczna. Niestety, w latach '90 tych linię, mimo że cieszyła się dużym powodzeniem, zlikwidowano na rzecz autobusów. Mówi się, że dzięki temu miasto mogło sprzedać grunty na których zlokalizowana była zajezdnia.

Trolejbusy już raczej nie wrócą, natomiast aktualnie po Warszawie zaczynają jeździć autobusy elektryczne.
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Vasco
Uwielbia przygody


Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 164
Wysłany: 2017-11-04, 21:11   

W Lublinie też były.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10694
Wysłany: 2017-11-07, 08:07   

Vasco napisał/a:
W Lublinie też były.

Jak to były? Nadal są.
Trolejbusy w Lublinie
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8065
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-11-07, 08:22   

Czesio1 napisał/a:
Vasco napisał/a:
W Lublinie też były.

Jak to były? Nadal są.
Trolejbusy w Lublinie


Dokładnie!
Osobiście widzieliśmy z Adamem w październiku podczas naszej wizyty w Lublinie.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
irycki
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 52
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 886
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-11-07, 19:27   

Czesio1 napisał/a:
Vasco napisał/a:
W Lublinie też były.

Jak to były? Nadal są.
Trolejbusy w Lublinie


To super. Strasznie lubię trolejbusy. Mają ten swój urok.

A nowoczesne trolejbusy, mające możliwość jechać jakiś czas na bateriach (w Gdyni takie ponoć mają, nie wiem jak w Lublinie) są bardzo fajnym środkiem transportu. Bardzo żałuję, że Warszawa jest "na nie".
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1627
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2017-11-07, 19:34   

W dobie autobusów z autonomicznym napędem elektrycznym trolejbusy tracą sens, gdyż są ograniczone poprzez infrastrukturę.
Ale też żałuję, że znikają. Obecnie to taka ciekawostka, a sam nigdy takim nie jechałem.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10694
Wysłany: 2017-11-07, 19:37   

irycki napisał/a:

To super. Strasznie lubię trolejbusy. Mają ten swój urok.

A nowoczesne trolejbusy, mające możliwość jechać jakiś czas na bateriach (w Gdyni takie ponoć mają, nie wiem jak w Lublinie) są bardzo fajnym środkiem transportu.

Tego niestety nie wiem irycki.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
irycki
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 52
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 886
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-11-07, 20:04   

Barabasz napisał/a:
W dobie autobusów z autonomicznym napędem elektrycznym trolejbusy tracą sens, gdyż są ograniczone poprzez infrastrukturę.


No właśnie nie całkiem. Te trolejbusy, o których pisałem, mogą przejechać spory kawałek korzystając z baterii, co umożliwia pokonywanie odcinków bez sieci trakcyjnej, objazdy wywołane awariami itp.

Ktoś powie - no ale po co, skoro są autobusy elektryczne? A po to, że taki trolejbus w porównaniu do elektrycznego autobusu ma sporo mniejsze baterie, ze względu na to, że stanowią one jedynie pomocnicze źródło energii. A to baterie głównie windują koszty takich pojazdów. Po drugie, odpada konieczność ładowania pojazdu na pętli podczas postoju - doładowuje się na tych odcinkach trasy, gdzie jest sieć trakcyjna.
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1627
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2017-12-06, 08:19   

Ciekawe zestawienie 10 najpoczytniejszych książek dla dorosłych w PRL.

10 PRL-owskich książkowych hitów dla dorosłych

Osobiście znam tylko 1 pozycję - tę na pierwszym miejscu, a znalazł się w zestawieniu też Nienacki z pozycją, do której się jeszcze nie zabrałem ale na pewno przeczytam. Ciekawią mnie pozostałe książki, może ktoś z was je czytał i napisz czy warto?
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4035
Wysłany: 2017-12-06, 08:31   

1. Złego nie czytałem,
2. Kosteckiego nie czytałem,
3. Trudno powiedzieć, że tygrysy to literatura dla dorosłych, raczej wszyscy chłopcy w ostatnich latach podstawówki się zaczytywali tygrysami. Teraz nie czytałem.
4. Zeydler Zborowskiego nie czytałem,
5. Pięć manekinów Niziurskiego - nie znam,
6. Chmielewska to klasyka, do pewnego momentu miałem przeczytane wszystkiej jej książki oprócz Autobiografii, którą mam, ale nie mogłem przysiąść,
7. Joe Alexa też nie czytałem,
8. Przyłbice i kaptury, nie czytałem,
9. Fleszarowa-Muskat chyba nie moja bajka,
10. Raz do roku w Skiroławkach - przyznam się, tylko fragmenty...
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1627
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2017-12-06, 08:39   

Złego Tyrmanda mają niedługo ekranizować, więc warto przeczytać albo sobie przypomnieć.
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8065
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-12-06, 08:53   

Cytat:

1. Złego nie czytałem,


Naprawdę nie czytałeś "Złego"? Myślałam, że to kultowa książka wszystkich warszawiaków.
Ja się kiedyś przymierzałam, żeby przeczytać, nawet wypożyczyłam z biblioteki, ale był tak mały druk, że oddałam bez przeczytania.

W powyższej listy czytałam oczywiście Skiroławki (polecam bardzo bardzo) i wszystkie książki Joe Alexa po wielekroć. To jedne z moich ulubionych kryminałów. Są świetne! Mam w domy wszystkie, jakbyś chciał pożyczyć Barabaszu :-)

"Przyłbice i kaptury" też gdzieś mam w domu, ale nie czytałam.
Natomiast jestem bardzo ciekawa tych "Manekinów" Niziurskiego.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2017-12-06, 08:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1627
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2017-12-06, 09:01   

Yvonne napisał/a:
..wszystkie książki Joe Alexa po wielekroć. To jedne z moich ulubionych kryminałów. Są świetne! Mam w domy wszystkie, jakbyś chciał pożyczyć Barabaszu :-)


Dziękuję za dobre chęci, ale w domu czeka na mnie taka kolejka książek, że z moim wolnym czytaniem to chyba mnie kiedyś udusi.

Z warszawskich kryminałów no może bardziej to warszawsko-sopocki czytałem "Rudą Modelkę" Dominika Damiana (Adama Bahdaja) i nawet mi się podobała.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Barabasz 2017-12-06, 09:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8065
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-12-06, 21:35   

Barabasz napisał/a:
Dziękuję za dobre chęci, ale w domu czeka na mnie taka kolejka książek, że z moim wolnym czytaniem to chyba mnie kiedyś udusi.


Ja też, ale kryminały Joe Alexa są niewielkie objętościowo, a wspaniałe!
Naprawdę warto :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4035
Wysłany: 2017-12-11, 21:31   

To nie kryminał PRLu, ale wydany w PRLu, kryminał ZSRR. Trzy dni w Dagezanie - Paweł Szestakow.
Zaczyna się szybko i ciekawie. Później przeczytałem recenzje, których autorzy twierdzili, że książka jest nudna, I rzeczywiście, więcej niż połowa książki to rozważania i dyskusje filozoficzne bohaterów. W pewnym momencie rzeczywiście zaczyna się nudzić.
Treść to kopia idei Agaty Ch. - grupa ludzi w wiosce odciętej od świata, ktoś ginie, przypadkowo przebywa tam milicjant-detektyw, itd. Generalnie Związku Radzieckiego tam niewiele, praktycznie by mógł to być dowolny kraj na świecie, który przeżył wojnę, bo jest i wątek wojenny.
Jeśli macie co czytać to nie jest to lektura pierwszej potrzeby :-P
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4035
Wysłany: 2017-12-23, 18:16   

Czy pani wierzy w UFO? Jan Lewandowski to nie jest kryminał, mimo że wydane w serii kryminalnej KAW.
Niby jest śledztwo, milicjanci ale IMO to klasyczna komedia omyłek, postaci są bardziej karykaturami niż realistycznymi ludźmi a historia jest na granicy absurdu.
Z ciekawostek - 48-letnia matka jednego z bohaterów jest przedstawiona jak zgryźliwa staruszka pod koniec swojego życia.
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4035
Wysłany: 2017-12-24, 14:02   

zbychowiec napisał/a:
Czy faktycznie są tam jakieś wątki związane z UFO?


W sensie rzeczywistego UFO? Nie. Natomiast wątek UFO w sensie wyjaśniania sobie niezrozumiałych zdarzeń poprzez istnienie UFO jak najbardziej.
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4035
Wysłany: 2017-12-30, 20:42   

Jestem historykiem sztuki, który zdradził swój zawód dla pisarstwa i dla przygód. W wyniku moich upodobań do książek i do podróży rzuciła mnie żona, miłując stabilność, spokój, pozycję i kuchnię. Trudno było mi jej wyjaśnić, że i ja umiłowałem to samo, ale nie posiadłem jeszcze sztuki pogodzenia tego z faktem, że kiedy przychodzi wiosna, rozkładam atlas i zaczynam radować się egzotycznymi nazwami gór i rzek na dalekich lądach, planując rzeczywiste i wymarzone podróże.

tak przedstawia się bohater powieści sensacyjnej "Czarny Monastyr" Sławomira Siereckiego.

Powieść jest z 1975 roku więc autor już doskonale znał Pana Samochodzika. Niestety/stety(?) nie jest to książka w klimacie Pana Samochodzika. Powiela wyłącznie niektóre schematy - bieżąca akcja jest przeplatana dość długimi fragmentami historycznymi ale (sprawdzałem pobieżnie) historia jest trochę bardziej fabularyzowana niż u Nienackiego. Podstawową różnicą jest to, że bohater nie szuka skarbu tylko "historii" - próbuje rozwiązać zagadkę z przeszłości i napisać o tym powieść/artykuły (tutaj bardziej pasuje do Pozwolenia na przywóz lwa). Finalnie zaplątany jest w historię szalony naukowiec i to bardziej przypomina mi Życie na gorąco niż PS. A i na koniec - rzecz się dzieje w Grecji (z małym fragmentem w Turcji).
Szczerze - nie wiem czy polecać - z jednej strony fabuła jest bardzo sprytnie skonstruowana, z drugiej czasami mam wrażenie, że autor za bardzo odleciał, z trzeciej są fragmenty nużące ale finalnie chciałem przeczytać, żeby zobaczyć jak się skończy.
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.41 sekundy. Zapytań do SQL: 15