Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Refleksje brzesko-kujawskie
Autor Wiadomość
irycki
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 52
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 896
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2016-12-19, 14:50   

Mnie też :)
:564:

Najbardziej mnie zafascynowało to zestawienie profilu LIDARAa z mapą kartograficzną i zdjęciem sat. Nagle historia jakby ożywa, widać jak kształt dawnego miasta sprzed setek lat dalej wpływa na topografię dziesiejszego Brześcia. Dla mnie świetne!
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2016-12-19, 14:59   

TomaszK napisał/a:
Piękna robota. Wciągnęło mnie.


Dziękuję. Oj mnie także. Twoja ocena jest dla mnie bardzo ważna.
Z góry przepraszam purystów językowych za błędy, szczególnie w interpunkcji ;-)

irycki skoro tak Ciebie wciągnęło, to coś co przygotowuje wprowadzi Ciebie w euforię z czego będę bardzo rad :-) Dziękuję.
_________________
 
 
Nietajenko
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-12-19, 16:56   

Dobra robota Rochu. Po lekturze artykułu nasunęły mi się dwa pytania:
1. Jak to się stało, że badacze, którzy upatrują znaleźć rozwiązanie zagadki w obecnym kościele poklasztornym mogli popełnić tak kardynalny błąd, nie umieszczając udokumentowanych zdarzeń historycznych na osi czasu? Przecież to elementarz.
2. Być może gdzieś mi umknęło. Powiedz mi czy jest 100% pewności, że obecny Stary Brześć (Stare Miasto) jest tym miejscem, w którym pierwotnie zlokalizowany był Brześć. Jak pisze Długosz (piszę za Tobą), Brześć został zrównany z ziemią. Skoro potem ma figurować jako Stare Miasto to musiał być jednak odbudowany równolegle z "nowym" Brześciem. A nie mogło być tak, że zgliszczom pozwolono zarosnąć, a Stare Miasto (Stary Brześć) to nowa lokalizacja miejsca zamieszkania budowniczych nowego miasta? Dopatrywałbym się analogii w tandemie Olsztyna i Starego Olsztyna, który jest faktycznie wioską, a w którym wedle tradycji mieszkać mieli budowniczowie miasta Olsztyn.
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2016-12-19, 18:01   

Nietajenko napisał/a:
Dobra robota Rochu. Po lekturze artykułu nasunęły mi się dwa pytania:
1. Jak to się stało, że badacze, którzy upatrują znaleźć rozwiązanie zagadki w obecnym kościele poklasztornym mogli popełnić tak kardynalny błąd, nie umieszczając udokumentowanych zdarzeń historycznych na osi czasu? Przecież to elementarz.
2. Być może gdzieś mi umknęło. Powiedz mi czy jest 100% pewności, że obecny Stary Brześć (Stare Miasto) jest tym miejscem, w którym pierwotnie zlokalizowany był Brześć. Jak pisze Długosz (piszę za Tobą), Brześć został zrównany z ziemią. Skoro potem ma figurować jako Stare Miasto to musiał być jednak odbudowany równolegle z "nowym" Brześciem. A nie mogło być tak, że zgliszczom pozwolono zarosnąć, a Stare Miasto (Stary Brześć) to nowa lokalizacja miejsca zamieszkania budowniczych nowego miasta? Dopatrywałbym się analogii w tandemie Olsztyna i Starego Olsztyna, który jest faktycznie wioską, a w którym wedle tradycji mieszkać mieli budowniczowie miasta Olsztyn.


Dzięki kolego.
Odpowiadam zatem na pytanie pierwsze.
W sumie to wiemy o tym, że spora część historyków zajmujących się tematem Brześcia po 1945 roku dość wybiórczo traktowała zagadnienie śmierci księżnej i korelacji tego wydarzenia z translokacją miasta. Skoro takie przesłanie "starej szkoły" funkcjonuje, to na nich opiera się wiedza lokalna. Wypowiedzi na temat Eufrozyny badaczy obecnie działających przy kościele podominikańskim nigdzie nie znalazłem. Te na które trafiłem mówią raczej o tym co wykopali pod deskami w prezbiterium i jak natrafili na gotycką posadzkę. Będę się z nimi kontaktował, wiem już dokładnie co, kto i jak. Na to też zwyczajnie potrzeba czasu. Jedyną osobą, która bez wątpienia mówi o pochowaniu tam księżnej jest ksiądz proboszcz.


Odpowiedź na drugie pytanie.
O tym będzie w dalszych częściach. Wspominane Stare Miasto to bez wątpienia pierwotny gród rodowy książąt brzeskich, który został zniszczony. Obecna wieś Stary Brześć jest dość rozległa, nawet dzieli się na poszczególne fragmenty nazywane odmiennie. Gdy mówię o Starym Brześciu tak historycznie, to myślę o grodzie otoczonym wałem ziemno-drewnianym, o mieście wewnątrz i podgrodziach, które bez wątpienia istniały. I podstawowe Twoje pytanie:
Cytat:
A nie mogło być tak, że zgliszczom pozwolono zarosnąć, a Stare Miasto (Stary Brześć) to nowa lokalizacja miejsca zamieszkania budowniczych nowego miasta?

Wyklucza to akt Siemowita IV właśnie, który MIASTU Brześć (mieszczanom) WIEŚ Stare Miasto przekazuje. Zniszczenie grodu warownego (miasta) przez Krzyżaków nie musiało równać się zniszczeniu przedmieść (podgrodzi) pierwszego Brześcia. Osadnictwo w tej części było bardzo gęste i określił bym je najdelikatniej wyspowym. Wszystko co będę mógł postaram się wyjaśnić w kolejnych częściach, także bardzo obrazowo (wizualizacjami).

Olsztyn, hm, nie, nie, ja nie mam tyle czasu :lol: ale odpowiem. W Starym Olsztynie tylko miał powstać pierwotnie Olsztyn i zapewne tak było przez jakiś czas (może kilka lat) bo lokacja miasta przypada na 1342 rok. Stąd też nazwa. Zdecydowano jednak, że dogodniejszym miejscem na ośrodek centralny będzie strażnica Allenstein i tam pobudowano zamek i powstał Olsztyn, otrzymując prawa miejskie w 1353 roku.
Sporo wyjaśnia świetna publikacja z 2013 roku
https://zabytki.olsztyn.eu/fileadmin/mkz/publikacje/Poczatki-Olsztyna-Przewodnik-archeologiczny.pdf
_________________
Ostatnio zmieniony przez Nemsta 2016-12-19, 21:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5391
Wysłany: 2016-12-19, 22:22   

Roch napisał/a:
Jedyną osobą, która bez wątpienia mówi o pochowaniu tam księżnej jest ksiądz proboszcz.

I ja go popieram. Mimo wszystko. I zobowiązałem się, że badania antropologiczne wszystkich znalezionych tam kości zrobię nieodpłatnie. A także badania DNA wytypowanych szkieletów. A gdyby kiedyś w przyszłości prowadzono badania w Starym Brześciu, też się zgłoszę. Związałem się z tym miastem emocjonalnie.
Co nie zmienia faktu, że Twoje argumenty, też uważam za przekonujące.
_________________
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2016-12-19, 23:44   

TomaszK napisał/a:
Roch napisał/a:
Jedyną osobą, która bez wątpienia mówi o pochowaniu tam księżnej jest ksiądz proboszcz.

I ja go popieram. Mimo wszystko. I zobowiązałem się, że badania antropologiczne wszystkich znalezionych tam kości zrobię nieodpłatnie. A także badania DNA wytypowanych szkieletów. A gdyby kiedyś w przyszłości prowadzono badania w Starym Brześciu, też się zgłoszę. Związałem się z tym miastem emocjonalnie.
Co nie zmienia faktu, że Twoje argumenty, też uważam za przekonujące.


Tomasz, nie chciałbym stawać okoniem wobec proboszcza. Jestem daleki od tego. Dla mnie podjęcie tematu prac u dominikanów z własnej kasy parafii jest niesamowitym wydarzeniem, praktycznie niespotykanym. Nie miałem okazji rozmawiać z proboszczem, nadrobię to, gdy tylko będę mógł i nie ukrywam społecznie mogę wiele rzeczy zrobić także, bo mnie ten temat kręci.
Ksiądz najnormalniej mówi to co jest znane w społecznie, dzięki niektórym publikacjom historycznym. Mało który historyk bada wnikliwie sprawozdania z badan archeologicznych. Podobnie mało który archeolog bada wnikliwie szereg rozważań archiwistów czy historyków. Niestety, tak to wygląda. Do powszechnej wiedzy przebija się to co bardziej popularne i tu dla przykładu podam stan rzeczy ze strony gminnej i parafialnej. W obu przypadkach za historyczny przekaz odpowiada dr Krzysztof Optołowicz z Włocławka, bez wątpienia wybitny badacz regionalny, z którym również planuję się spotkać. Doskonale zna prawdę historyczną i powie to samo co ja tu przedstawiam, brakuje tylko jednego zdania ale to pokaże na przykładach.

Strona gminna:
Po tym jak kalendarium mówi o lokacji miasta, w obecnych okolicach Starego Brześcia mamy pod datą 1292 taką wzmiankę:

"W tym roku (ewentualnie 1293 bądź 1294) w Brześciu, być może u dominikanów, została pochowana żona Kazimierza Konradowica, a matka Władysława Łokietka, księżna Eufrozyna".

Rok 1332 i czytamy:
"W wyniku kilkunastodniowego oblężenia Brześć został zdobyty przez armię krzyżacką, która morduje wielu ludzi. Jak podaje Jan Długosz, Krzyżacy zburzyli do gruntu dotychczasowy Brześć, przenosząc zamek i miasto w bardziej odpowiednie miejsce, zabezpieczając je murami z wypalanej cegły i głębokimi rowami. Miasto staje się siedzibą komturii krzyżackiej. Na Zgłowiączce zbudowano port, próbując uruchomić trakt wodny przez Bachorzę.

Pierwsza wzmianka o murach miejskich. Wcześniej istniały prawdopodobnie obwarowania drewniano-ziemne".

Nieścisłość sama w sobie. Słowa o tym, że Eufrozynę pochowano w Starym Brześciu.

Strona parafialna, gdzie w jednym z artykułów wspomnianego badacz możemy przeczytać:

"Klasztor był usytuowany w północnej części miasta (mówimy tu naturalnie o Brześciu po jego odbudowie na obecnym miejscu). Przylegając do murów miejskich pełnił zapewne ważną rolę w systemie obronnym Brześcia Kujawskiego."

W innym artykule przeczytamy:

"Klasztor ten podzielił los całego miasta i uległ zniszczeniu w 1332 r. Został odbudowany w translokowanym Brześciu."

I jednocześnie informacja w tym samym artykule:

"W kościele dominikańskim została prawdopodobnie pochowana druga żona Kazimierza Konradowica, matka księcia (późniejszego króla) Władysława Łokietka, księżna Eufrozyna..."

Niestety nigdzie nie pada słowo, że pochowana musiała być u dominikanów ale w pierwszym mieście, w Starym Brześciu. Nieścisłość istnieje a powielana tysiąckroć staje się prawdą :-/

Całym serduchem jestem za Brześciem i jego historią. Mam nadzieje, że rozumiesz teraz z czego wynika, tak myślę, przesłanie o istnieniu tam grobu księżnej. Dochodzi jeszcze sprawa czysto formalna, której na forum poruszać nie chcę, będzie okazja z zainteresowanymi porozmawiać, także z proboszczem. Chcemy i musimy wspierać rozwikłanie zagadek tego miasteczka, to nasz Samochodzikowy obowiązek :idea:
_________________
 
 
Vasco
Uwielbia przygody


Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 170
Wysłany: 2016-12-20, 00:11   

Brawo Ty!
_________________
 
 
Nietajenko
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-12-20, 08:14   

Roch napisał/a:
Olsztyn, hm, nie, nie, ja nie mam tyle czasu ale odpowiem. W Starym Olsztynie tylko miał powstać pierwotnie Olsztyn i zapewne tak było przez jakiś czas (może kilka lat) bo lokacja miasta przypada na 1342 rok. Stąd też nazwa. Zdecydowano jednak, że dogodniejszym miejscem na ośrodek centralny będzie strażnica Allenstein i tam pobudowano zamek i powstał Olsztyn, otrzymując prawa miejskie w 1353 roku.
Sporo wyjaśnia świetna publikacja z 2013 roku
https://zabytki.olsztyn.eu/fileadmin/mkz/publikacje/Poczatki-Olsztyna-Przewodnik-archeologiczny.pdf

Przeczytałem tą publikację i pozwalam się z jej tezami nie zgodzić. O wielu faktach w niej zamieszczonych wiedziałem wcześniej. Autorzy opierają tezę wcześniejszej lokalizacji Olsztyna w miejscu Starego Olsztyna na analogii do Barczewa i Giżycka. Żadne jednak materiały piśmiennicze tego nie potwierdzają. Autorzy piszą, że lokalizacja Starego Olsztyna mieści się pomiędzy Jeziorem Linowskim a rzeką Łyną. Nie wspominają jednak, że te dwie wody dzieli 7 kilometrów w linii prostej pól i lasów, a niegdyś samych lasów. Użycie w tym miejscy słówka "między" jest delikatnie mówiąc na wyrost. Wystarczy spojrzeć na hipsometrię okolicy aby zorientować się, że w tym miejscu nikt o zdrowych zmysłach nie lokowałby żadnej strażnicy czy osady.
Najbardziej przekonujące argumenty dotyczą lokacji wcześniejszej strażnicy czy też zameczku (drewnianego) na wzgórzach pomiędzy rzeką Łyną a Jeziorem Bartą- zamek Berting, o którym jest w piśmiennictwie i który wskazany jest jako ten gdzie podpisano akt lokacyjny właściwego Olsztyna. W tym miejscu aż się prosi lokalizacja strażnicy - morenowe ukształtowanie terenu, po kilkaset metrów do każdej z wód. Wskazuje też na to zachowane nazewnictwo - Bartąg (Bertung), Bartążek(Klein Bertung), Jezioro Bartąg (pot. Bartążek).
Co do Starego Olsztyna uważam, że nazwa pojawiła się kilka wieków później. Pierwej istniała w tym miejscu leśniczówka o nazwie Allenstein. Być może w tym miejscu następował uzysk drewna czy gliny do budowy nowego miasta, choć lepszą lokalizacją do tego byłyby te nadrzeczne z racji możliwości spławiania drewna. Może było tak, że osadę, ktróa powstała przy leśniczówce Allenstein nazwano Starym Olsztynem (Alt Allenstein) bo założono, że musiało to miejsce mieć coś wspólnego z Olsztynem lub jego budową.
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
irycki
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 52
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 896
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2016-12-20, 08:24   

Mam takie pytanie, z góry przepraszam jeśli głupie :oops:

Czy istnieje możliwość, że po założeniu nowego Brześcia i ufundowaniu kościoła przeniesiono szczątki księżnej Eufrozyny w bardzie "godne" miejsce? Czy byłoby to zgodne z duchem epoki, czy po prostu pozostawiono by je je w ruinach, biorąc pod uwagę, że to przecież nie był byle kto?
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Ostatnio zmieniony przez irycki 2016-12-20, 08:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nietajenko
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-12-20, 08:36   

irycki napisał/a:
Czy istnieje możliwość, że po założeniu nowego Brześcia i ufundowaniu kościoła przeniesiono szczątki księżnej Eufrozyny w bardzie "godne" miejsce? Czy byłoby to zgodne z duchem epoki, czy po prostu pozostawiono by je je w ruinach, pamiętając, że to przecież nie był byle kto?

Też o tym sobie pomyślałem. Myślę jednak, że skoro nowy Brześć postawiła administracja krzyżacka, to raczej nie miała ona motywacji przenoszenia zwłok matki króla polskiego. Prędzej by wilkom je rzuciła na pożarcie. No chyba, że sami dominikanie cichcem i pod osłoną nocy postanowili je ekshumować i złożyć w nowym miejscu?
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2016-12-20, 10:05   

irycki napisał/a:
Mam takie pytanie, z góry przepraszam jeśli głupie :oops:

Czy istnieje możliwość, że po założeniu nowego Brześcia i ufundowaniu kościoła przeniesiono szczątki księżnej Eufrozyny w bardzie "godne" miejsce? Czy byłoby to zgodne z duchem epoki, czy po prostu pozostawiono by je je w ruinach, biorąc pod uwagę, że to przecież nie był byle kto?


Nie ma głupich pytań! :-)
Istnieje. O tym wszystkim w kolejnej części.
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8437
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-12-20, 10:08   

Roch napisał/a:
Istnieje. O tym wszystkim w kolejnej części.


A kiedy będzie obiecana kolejna część innego tematu? :027:
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2016-12-20, 10:20   

Yvonne napisał/a:
Roch napisał/a:
Istnieje. O tym wszystkim w kolejnej części.


A kiedy będzie obiecana kolejna część innego tematu? :027:


Może dziś się wyrobię. :570:
_________________
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3078
Skąd: dokąd
Wysłany: 2016-12-20, 20:02   

Roch napisał/a:

Dziękuję. Oj mnie także. Twoja ocena jest dla mnie bardzo ważna.


Nie bądź taki skromny, ale .... nie dajmy się zwariować. Dajesz do pieca! Ciekawa i wnikliwa analiza, to kiedy jedziem na dane miejsce :-)

Rochu, masz u mnie plusa, a ponieważ to pierwszy plus na forum, całuj pierścień. ;-)

Naprawdę, dobra robota. :564:
_________________
Ostatnio zmieniony przez 2016-12-20, 20:11, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2016-12-21, 00:39   

VdL, nie wiem o jakich plusach mowa. Całować to ja mam kogo, wybacz, stoisz w kolejce :D
Najlepsze przed nami a Brześć i okolice to cudowne miejsca, warto się w nie zagłębiać, tym bardziej, że tam dobrzy i przychylni ludzie mieszkają. Niewielkie miejscowości mają to do siebie. Nie znajdziemy tego w dużych miastach.

Będzie część II o kościołach ale i część III o, a zobaczycie :-) Tylko cierpliwości.
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5391
Wysłany: 2016-12-21, 08:19   

Ze swej strony wrzucę tekst o którym pisałem kilka postów wyżej, potwierdzający teorię Rocha. To jest tylko podsumowanie artykułu, gdyby ktoś chciał przeczytać cały, jest dostępny tutaj http://www.kpbc.ukw.edu.p...ontent?id=23451

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_44565_20170113072603055.jpg medium=http://s25.postimg.org/kl3q1ltfj/Andrzejewska_Kajzer_1995.jpg large=http://s25.postimg.org/3kktsxge5/Andrzejewska_Kajzer_1995.jpg group=44565][/gimg]
_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2016-12-21, 09:12, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Nietajenko
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-12-21, 10:24   

TomaszKu, ja widzę trochę rozbieżności pomiędzy wklejonym przez Ciebie podsumowaniem, a tym co pisał Roch. Z podsumowania wynika, że translokacja Brześcia rozpoczęła się wcześniej niż w wyniku zrównania Starego Brześcia przez Krzyżaków i był to proces a nie period. Z artykułu Rocha natomiast wywnioskowałem, że to Krzyżacy translokowali Brześć. Ponadto z podsumowania wynika, że to nie Krzyżacy zbudowali zamek i otoczyli miasto murem.
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2016-12-21, 10:51   

Pozwólcie, że to opracuję i w kolejnych częściach będzie wszystko czarno na bialym. To wyniki badan wcześniejszych, były także późniejsze. Część potwierdziły, część obaliły a badania trwają dalej i trwać będą. To tylko jeden z elementów tej układanki.Nietajenko, cierpliwości ;-)
_________________
 
 
Hanka
Żądny przygód
Hanka


Wiek: 46
Dołączył: 05 Maj 2014
Posty: 782
Skąd: Brześć Kujawski
Wysłany: 2016-12-21, 11:05   

Roch napisał/a:
,
Najlepsze przed nami a Brześć i okolice to cudowne miejsca, warto się w nie zagłębiać, tym bardziej, że tam dobrzy i przychylni ludzie mieszkają. Niewielkie miejscowości mają to do siebie. Nie znajdziemy tego w dużych miastach.

g:DD :577:
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5391
Wysłany: 2016-12-21, 11:18   

Prawdę mówiąc rozważałem kupno nieruchomości w Brześciu, ale jednak za daleko żeby przyjeżdżać na weekend.
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8437
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-12-21, 11:37   

Roch napisał/a:
Najlepsze przed nami a Brześć i okolice to cudowne miejsca, warto się w nie zagłębiać, tym bardziej, że tam dobrzy i przychylni ludzie mieszkają. Niewielkie miejscowości mają to do siebie. Nie znajdziemy tego w dużych miastach.


Nie przesadzajmy, Rochu.
I w dużych miastach tacy ludzie mieszkają.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10943
Wysłany: 2016-12-21, 12:05   

TomaszK napisał/a:
Prawdę mówiąc rozważałem kupno nieruchomości w Brześciu, ale jednak za daleko żeby przyjeżdżać na weekend.

Teraz masz autostradę prawie do samego Brześcia więc niewiele dłużej zajmie Ci tam podróż niż do Kościeliska. :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2016-12-21, 14:59   

Yvonne napisał/a:
Roch napisał/a:
Najlepsze przed nami a Brześć i okolice to cudowne miejsca, warto się w nie zagłębiać, tym bardziej, że tam dobrzy i przychylni ludzie mieszkają. Niewielkie miejscowości mają to do siebie. Nie znajdziemy tego w dużych miastach.


Nie przesadzajmy, Rochu.
I w dużych miastach tacy ludzie mieszkają.


No tak wyjątkowo się zdarzają, zapomniałem napisać nie dotyczy "Bydgoszczu" ;-)
To moja ocena wyrobiona przez lata i póki co jej nie zmienię.

Tomasz, myśl o emeryturze i wtedy daleko to nie jest do Brześcia ;-)

W świetle nowych danych, które zdobyłem, musiałbym nieco zmodyfikować I część moich refleksji brzeskich. Nie będą to wielkie rewolucyjne zmiany ale rozwiewają część wątpliwości natury urbanistycznej w mieście relokowanym. Już sobie to zmieniłem w swoim opracowaniu i będzie to zmienione w ostatecznej wersji (chodzi głównie o bramy). Tak wygląda praca na żywym temacie, gdzie docieka się "na żywo" różnych zagadnień i wyciąga z nich wnioski. Łapię też kontakt z naukowcami, który będą przygotowywać nową monografię omawianej miejscowości, wydana ma być w 2018 roku.
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8437
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-12-21, 15:18   

Roch napisał/a:
Yvonne napisał/a:
Roch napisał/a:
Najlepsze przed nami a Brześć i okolice to cudowne miejsca, warto się w nie zagłębiać, tym bardziej, że tam dobrzy i przychylni ludzie mieszkają. Niewielkie miejscowości mają to do siebie. Nie znajdziemy tego w dużych miastach.


Nie przesadzajmy, Rochu.
I w dużych miastach tacy ludzie mieszkają.


No tak wyjątkowo się zdarzają, zapomniałem napisać nie dotyczy "Bydgoszczu"
To moja ocena wyrobiona przez lata i póki co jej nie zmienię.


Nie miałam na myśli siebie, ale jak już tak napisałeś, to mi miło :-)
Ja po prostu nie lubię wszelkiego generalizowania: że jak łysy i napakowany, to mały móżdżek, że jak tleniona blondynka w jaskrawym różu, to głupiutka; że jak mili i otwarci ludzie, to tylko w małych miejscowościach itp.
NIE.
Wszelkiemu szufladkowaniu mówię zdecydowane NIE :-)

I również zdania nie zmienię ;-)

P.S. A żarty związane ze złą odmianą nazwy mojego miasta już dawno przestały mnie bawić :027:
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2016-12-21, 15:20, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5391
Wysłany: 2016-12-21, 23:01   

Z trochę innej beczki pozwolę sobie chwilowo wrócić do tematyki samochodzikowej, a konkretnie możliwych inspiracji Nienackiego chrzcielnicą z tajemniczymi otworami, w kościele podominikańskim w Brześciu.
Kościół św. Michała Archanioła w Brześciu, w 1922 roku uległ pożarowi i popadł w ruinę. Po kilku latach został odbudowany, ale skrócony o jedno przęsło od strony zachodniej. Tu jego zdjęcie z 1910 roku, jeszcze w całości.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_44618_20170113072617950.jpg medium=https://s25.postimg.org/3xgtcuo1r/Micha_1910.jpg large=https://s25.postimg.org/3xgtcuo1r/Micha_1910.jpg group=44618][/gimg]

Ty z kolei zdjęcie obecne, zrobione od tej samej, zachodniej strony.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_44618_20170113072618855.jpg medium=https://s25.postimg.org/v9c2e6ssf/Micha_od_chrzcielnicy.jpg large=https://s25.postimg.org/v9c2e6ssf/Micha_od_chrzcielnicy.jpg group=44618][/gimg]

Po rozebranej części kościoła pozostał zarys murów widoczny na trawniku

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_44618_20170113072619652.jpg medium=https://s25.postimg.org/ry1u6hvsv/google.jpg large=https://s25.postimg.org/ry1u6hvsv/google.jpg group=44618][/gimg]

a w jego centrum interesująca nas chrzcielnica, przymurowana na stałe do podłoża tak, że nie udało się jej oderwać w czasie remontu po pożarze. Sugeruje to, że podziemna część kościoła wokół tego miejsca jest nietknięta. Gdyby w niedalekiej przyszłości zostały zrealizowane, planowane wykopaliska archeologiczne, myślę że w pierwszej kolejności zaczną się w tym miejscu, bo to nie wymaga usuwania posadzki, jak w pozostałej części kościoła.
Mam cichą nadzieję że zostaną tu znalezione krypty, podobne do tych które zwiedzaliśmy, zwłaszcza że jakiś zasypany korytarz szedł w tamtym kierunku. Jak pisałem, Tomasz Chymkowski z brzeskiego Ratusza opowiadał historię, że jeszcze w latach 50-tych dało się dostać do podziemi. Może właśnie z miejsca gdzie stało rozebrane przęsło, a po remoncie była tam kupa gruzów ? Nawiasem mówiąc, jeżeli brzescy poszukiwacze przygód penetrowali podziemia w czasie mszy, wierni mogli słyszeć w kościele „jęki duszy potępionej”.
No i mam nadzieję, że weźmiemy jakiś udział w tych badaniach.
_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2016-12-21, 23:08, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2016-12-22, 09:38   

TomaszK, bo nie miałem tego okazji zweryfikować osobiście jeszcze. Jak ma się poziom z chrzcielnicą do poziomu obecnej podłogi w kościele (poziom zdjętych desek w prezbiterium) i poziomu odkrytej poniżej posadzki gotyckiej?
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5391
Wysłany: 2016-12-22, 09:48   

Szczegółowo nie sprawdzałem, ale chyba niżej, bo do kościoła wchodzi się po schodach, a chrzcielnica jest na poziomie trawnika. Eksplorato63 robił zdjęcia, może na którymś to widać.
_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2016-12-22, 09:50, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1734
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2016-12-22, 11:14   

Odnośnie tej chrzcielnicy w Brześciu, przypomniało i się, że widziałem coś podobnego w mojej okolicy.
W Przypuście koło Nieszawy stoi drewniany kościół z XVII wieku, obecnie remontowany. Na zewnątrz jego tez stoi obrobiony kamień podobny do tego w Brześciu.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_44655_20170113072628427.jpg medium=http://i.imgur.com/Do0bFnd.jpg large=http://i.imgur.com/Do0bFnd.jpg group=44655][/gimg]

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_44655_20170113072629348.jpg medium=http://i.imgur.com/UYcSyQT.jpg large=http://i.imgur.com/UYcSyQT.jpg group=44655][/gimg]

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_44655_20170113072630582.jpg medium=http://i.imgur.com/zQvR3qm.jpg large=http://i.imgur.com/zQvR3qm.jpg group=44655][/gimg]

Rochu czy to też jest chrzcielnica?
_________________
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2016-12-22, 12:10   

Tak, oczywiście. I ma też otwór jak dobrze widzę ;)
_________________
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2016-12-26, 18:44   

Powrócę trochę do hrabiego Dunina, a właściwie do rodu Kronenbergów o których TomaszeK pisał w innym wątku:
http://www.pansamochodzik...wtopic.php?t=87

Przeprowadzając swoje badania genealogiczne dotarłem do Warszawy i jak już byłem to zaświtało, że przecież Kronenbergowie tu interesy mieli zatem pogrzebałem i znów burzę pewną historię i piszę na nowo :-D Przepraszam :-P
Na Wiki możemy przeczytać w notce o Leopoldzie Stanisławie Kronenbergu, iż był żydowskiego pochodzenia i w 1846 przeszedł na protestantyzm , został ewangelikiem. W źródle podanym do tej notki mamy jednak datę sierpień 1845 i informację, że na chrzcie przyjął imiona Leopold Stanisław. Co ciekawe, nasz bohater zaślubił w 1845 roku siostrę żony swojego brata. Akt ślubu brata, czyli Stanisława Salomona zachował się i w nim czytamy, że był katolikiem i brał za żonę Józefę Amelię Leo, która była wyznania ewangelickiego. Leopold senior przeszedł zatem na wyznanie swojej przyszłej żony w odróżnieniu od brata Stanisława Salomona. Niestety aktu naszego bohatera i potomków praktycznie nie ma.
Piszę o Kronenbergach bo mam pewien pomysł, o którym za czas niedaleki.

TomaszeK we wspomnianym wątku zapisał, jakoby Kronenbergowie nie mogli być pierwowzorem Duninów. Ja mam inne zdanie. Oczywiście zgoda, ostatni właściciel dóbr w Wieńcu Leopold Jan Kronenberg wyjechał do Anglii w 1946 roku, a potem USA i jakoby łatki współpracownika hitlerowców nie miał, ale...
O taką łatkę nie było trudno i w czasach przebywania w okolicy Nienackiego, zostać mogła tylko łatka. Fajnie byłoby porozmawiać z najstarszymi mieszkańcami okolic Brześcia. Dlaczego o tym wspominam?
Otóż udało się ustalić, że siostra Leopolda Jana, Józefina Róża, został w czasach stalinowskich uznana za szpiega angielskiego prowadzącego nielegalną działalność polityczną. W stalinowskich więzieniach przebywała od 1952 roku do września 1959, chociaż amnestia była od 1956 roku! To było typowe mszczenie się na burżuazyjnych wrogach państwa. Przebywała chociażby w najcięższym kobiecym więzieniu czasów stalinowskich w bydgoskim Fordonie. Konfiskata majątku i utrata praw publicznych była z automatu. Wychodząc w 1959 roku z więzienia, była już 70-letnią staruszką. Zginęła potrącona przez auto w 1969 roku. Wiki podaje sporo błędnych danych, zatem wolałem o tym napisać tu. Warto wspomnieć, że przetrwać ową gehennę zapewne pomogła jej dobra kondycja, gdyż przed wojną była zapaloną tenisistką.

Łatka współpracownika hitlerowców przylegała do wielu i nie było to nic dziwnego, a w pamięci ludzkiej mogło pozostać, nawet jeżeli prawdą nie było. Co ciekawe, trafiłem na ślady pobytu Leopolda w więzieniu we Włocławku (IPN). Różne strzępki informacji z lat 1946-48. Stawia to zatem jego wyjazd w 1946 pod znakiem zapytania, bardziej pasuje mi 1948 r. Był przecież oficerem (rotmistrzem kawalerii, zatem kapitanem) rezerwy, działał w AK. Drugi ślub w Anglii brał w 1948 roku.

Kolejną "łatką niemiecką" jest bytność syna Leopolda, Stanisława Wojciecha (ur.1920). Był żołnierzem 25 pułku piechoty AK. Zginął w XI 1944 w potyczce z Niemcami pod Bokowem (powiat Koneck, Świętokrzyskie).
AK - współpracownicy Hitlerowców. Łatka dobrze znana.

I ostatnia "łatka hitlerowska" i to taka najbardziej znacząca. Córka Leopolda, siostra Stanisława, czyli Wanda.
Niestety, ciężko będzie odkryć prawdę, bo wiele źródeł i wspomnień mówi inaczej o rzekomej współpracy ale...
http://warszawa.getto.pl/...d=osoby&alone=1
Nie pozostawia to złudzeń. Do tego sporo relacji świadków, niektóre jednak mówiące, że była agentką AK pracującą w niemieckiej administracji i omyłkowo rozstrzelaną wyrokiem sądu polowego AK za współpracę z Niemcami. Gdy dotarłem do tych informacji, przewertowałem sporo stron i już zabierałem się za pisanie to, o zgrozo, trafiłem na wpis człowieka badającego temat poległego w 1944 Stanisława, gdzie również sporo o Wandzie, zatem nie ma co powtarzać, bo już i tak sporo czasu straciłem na dociekanie samemu z tych samych źródeł, a tylko poczytać:
http://www.konskie.org.pl...a-wojciech.html


Jak widzicie ta łatka kolaboracji może mieć uzasadnienie.

Po lewej akt małżeństwa Stanisława Salomona Kronenberga i Józefy Amelii Leo.*
*tylko niech nikt nie pisze w tym wątku, że nie widzi ;)
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.64 sekundy. Zapytań do SQL: 21