Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
przygoda z Wujem Samem
Autor Wiadomość
johny
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7817
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-10-26, 09:41   

Dopiero teraz przeczytałem relację z kanionów. Ciężko się oderwać od lektury! Super! :564:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3972
Wysłany: 2015-10-26, 09:53   

Batura napisał/a:
Z tego co pamiętam, tam jest kilkanaście możliwych tras do takich wypraw w głąb.


Jest sporo, ale my przyjechaliśmy koło południa i musieliśmy się wyrobić do zmroku więc schodziliśmy chyba jedną z najbardziej popularnych tras Bright Angel Trail do Plateau Point. To jest połowa drogi na sam dół. Ale na sam dół trzeba schodzić na dwa dni z noclegiem nad rzeką i z tego co pamiętam trzeba załatwiać zezwolenia na nocowanie znacząco wcześniej.
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2934
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-10-26, 10:51   

PawelK napisał/a:
Batura napisał/a:
Z tego co pamiętam, tam jest kilkanaście możliwych tras do takich wypraw w głąb.


Jest sporo, ale my przyjechaliśmy koło południa i musieliśmy się wyrobić do zmroku więc ........ . To jest połowa drogi na sam dół. Ale na sam dół trzeba schodzić na dwa dni z noclegiem nad rzeką i z tego co pamiętam trzeba załatwiać zezwolenia na nocowanie znacząco wcześniej.



Widok zapiera dech w piersiach. Jeśli ogarnąłes zejście w jeden dzień nawet do połowy to I tak niezły wyczyn, że względu na warunki tam panujące.
_________________
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2934
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-10-26, 11:15   

TomaszK napisał/a:
Wychodzi na to, że jadąc nad Wielki Kanion, trzeba brać ze sobą żonę w ciąży :-D
Jak to jest, że tam wszystkie warstwy skalne są poziome, a u nas jak sie pójdzie w Tatry albo Sudety, to warstwy są zawsze skośne, pofałdowane, a nawet pionowe. Przecież tam też są góry, to jak one się wypiętrzają, poziomo ? A te warstwy są poziome aż do samego dna kanionu, czyli jak piszą w Wikipedii, miejscami nawet na kilometr.

Wygląda na to , że są to warstwy opadowe, albo warstwy naniesione przez wyschniete rzeki. Myślę również , że na tym obszarze nie było lasów,ddlatego się to w taki sposób zachowało.

Swojego czasu zjeździłem Saksonię inajwiększe wrażenie zrobiły na mnie wastwy naturalnego bazaltu. Są ukośne i w ksztalcie słupów szesciokątnych. Niesamowity to był widok.
_________________
Ostatnio zmieniony przez VdL 2015-10-26, 11:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3972
Wysłany: 2015-10-26, 13:22   

VdL napisał/a:
Jeśli ogarnąłes zejście w jeden dzień nawet do połowy to I tak niezły wyczyn, że względu na warunki tam panujące.


Dzięki. To było 9 lat temu :-)
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2934
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-10-26, 15:04   

PawelK napisał/a:
VdL napisał/a:
Jeśli ogarnąłes zejście w jeden dzień nawet do połowy to I tak niezły wyczyn, że względu na warunki tam panujące.


Dzięki. To było 9 lat temu :-)

Ok, 9 lat temu też bym ogarnął. ;-)
_________________
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-10-26, 15:10   

PawelK napisał/a:
VdL napisał/a:
Jeśli ogarnąłes zejście w jeden dzień nawet do połowy to I tak niezły wyczyn, że względu na warunki tam panujące.


Dzięki. To było 9 lat temu :-)


Nawet 9 lat temu robi wrażenie :564:
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-10-26, 15:13   

johny napisał/a:
Dopiero teraz przeczytałem relację z kanionów. Ciężko się oderwać od lektury! Super! :564:


to były fajne klimaty :564:
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2934
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-10-26, 15:18   

Batura napisał/a:
PawelK napisał/a:
VdL napisał/a:
Jeśli ogarnąłes zejście w jeden dzień nawet do połowy to I tak niezły wyczyn, że względu na warunki tam panujące.


Dzięki. To było 9 lat temu :-)


Nawet 9 lat temu robi wrażenie :564:

Pewnie, że tak to taki mój dżołk. :564: Jaka tam była temperatura?
_________________
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-10-26, 15:20   

VdL napisał/a:
Batura napisał/a:
PawelK napisał/a:
VdL napisał/a:
Jeśli ogarnąłes zejście w jeden dzień nawet do połowy to I tak niezły wyczyn, że względu na warunki tam panujące.


Dzięki. To było 9 lat temu :-)


Nawet 9 lat temu robi wrażenie :564:

Pewnie, że tak to taki mój dżołk. :564: Jaka tam była temperatura?


Jak my byliśmy w czerwcu, było ciepło. Przynajmniej na górze, na tych miejscach widokowych - nie było żadnych ekstremalnych zjawisk. Nie wiem jak na dole.
Zimą nigdy tam nie byłem (byłem wcześniej w kwietniu ale też było znośnie).
To jednak Arizona.
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3972
Wysłany: 2015-10-26, 15:48   

VdL napisał/a:
Jaka tam była temperatura?


My byliśmy na przełomie kwietnia i maja. Na górze zasadniczo chłodno, w nocy zimno, ale ponieważ w dzień była pełna lampa, to na dole ca 30 stopni.
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2934
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-10-31, 16:53   

PawelK napisał/a:
Batura napisał/a:
A zapomniałem napisać, że ja kolekcjonuje kufle z całego świata (mam ponad 300).
Praktycznie z każdego większego miasta lub regionu w Stanach mam kufel :564: :-D


A ma ktoś ze zbieraczy takie zwykłe kiedyś kufle w paseczki albo kółeczka, takie z jakich mógł pijać piwo Pan Samochodzik?


Dzisiaj byłem w krainie OZ, niestety nie ma tych kufli. Może to zła pora na zakup kufle.
Mam niestety substytut starego kufla. Mimo wszystko lubię go.
_________________
Ostatnio zmieniony przez VdL 2015-10-31, 16:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3972
Wysłany: 2015-10-31, 23:17   

VdL napisał/a:
Dzisiaj byłem w krainie OZ, niestety nie ma tych kufli. Może to zła pora na zakup kufle.


A ja mam taki, nawet z miarką knajpianą pokazującą pół litra :-)
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-11-03, 14:22   

VdL napisał/a:
PawelK napisał/a:
Batura napisał/a:
A zapomniałem napisać, że ja kolekcjonuje kufle z całego świata (mam ponad 300).
Praktycznie z każdego większego miasta lub regionu w Stanach mam kufel :564: :-D


A ma ktoś ze zbieraczy takie zwykłe kiedyś kufle w paseczki albo kółeczka, takie z jakich mógł pijać piwo Pan Samochodzik?


Dzisiaj byłem w krainie OZ, niestety nie ma tych kufli. Może to zła pora na zakup kufle.
Mam niestety substytut starego kufla. Mimo wszystko lubię go.


mam identyczny, tylko się wyszczerbił nieco
w wolnej chwili popstrykam kilka innych - tylko nie wiem, czy tu wkleić czy zakładać osobny wątek kuflowy ...
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-11-03, 14:22   

PawelK napisał/a:
VdL napisał/a:
Dzisiaj byłem w krainie OZ, niestety nie ma tych kufli. Może to zła pora na zakup kufle.


A ja mam taki, nawet z miarką knajpianą pokazującą pół litra :-)


a takiego to nie mam :027:
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-11-07, 12:31   

kilka jeszcze wspomnień z tej wyprawy - zanim przejdę do innych :-D

na początek Montana, bo stan ten pominąłem
południe nie jest szczególnie piękne, choć ciągnie się dziesiątkami mil i faktycznie czuć tam taką prerię - trawy, monotonny krajobraz

a północ to góry i lodowiec Glacier na pograniczu z Kanadą
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-11-07, 12:33   

sceneria iście bajkowa
przez drogę przebiegł nam misiak, niestety nie zdążyliśmy go pstryknąć - to było na tej drodze ze zdjęcia nr 7
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-11-07, 12:38   

chociaż był początek czerwca spadł śnieg - nie tylko w wysokich partiach gór ale także u podnóża - to było dziwne zjawisko, miejscowi mówili, że dawno nie było śniegu w czerwcu, tam na dole, ale się zdarza...
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-11-07, 12:44   

kilka dni później zatrzymaliśmy się w uroczym miasteczku Wallace w Idaho
kiedyś była to osada górnicza, teraz kopalnia jest tylko turystyczną atrakcją
ale miasteczko urocze i fantastyczna knajpka w centrum - cała osada skupiona przy jednej ulicy
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-11-07, 12:57   

Już w drodze powrotnej okazało się, że opony w samochodzie są kompletnie łyse. Było to w górzystym Kolorado. Zajechaliśmy do serwisu w Denver, bo wiedzieliśmy, że czeka nas dwa dni jazdy przez gorące stany Kansas i Missouri, gdzie autostradą pędzi się 170 na godzinę, a asfalt gorący. W serwisie powiedzieli, że jak odważymy się jechać na takich oponach to dzwonią po policję, żeby nam dzieci wcześniej zabrali.

Więc dodatkowy dzień w Denver na przegląd samochodu...
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-11-07, 13:01   

ostatecznie pięknie wyszło, bo dzień był uroczy, centrum miasta bardzo przyjemne, a kawa najlepsza na świecie (wciąż jeszcze, po Utah, miałem niedobory kofeiny w krwiobiegu) :lol:

właśnie w Denver jednak poczuliśmy wyraźnie, że jesteśmy już wyprawą zmęczeni, że już wystarczy...
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-11-07, 13:17   

Nie pamiętam czy wspominałem Wam wcześniej o moim drobnym hobby, jakim jest oglądanie dworców kolejowych w miastach, gdzie jestem (o ile w ogóle są, bo w USA to wcale nie takie pewne).
Dworzec ma dla mnie jakieś magiczne znaczenie, jest pierwszą wizytówką miasta (nawet jak u Wuja Sama bardziej to o lotnisku można powiedzieć). Lotniska jednak są (z małymi wyjątkami) bezpłciowe, zimne i bleee. A dworce... to całkiem inna inszość :-D

Tak na marginesie w Polsce widziałem chyba wszystkie dworce PKP w miastach powyżej 20 tys ;)
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-11-07, 13:21   

No i właśnie, skoro przy Denver jestem - to tamtejszy dworzec zrobił na mnie duże wrażenie...
Może akurat te fotki nie za bardzo oddają, ale wierzcie mi, Denver ma ładny dworzec

chociaż - ale to za chwilę
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-11-07, 13:31   

Jeden z najpiękniejszych dworców w USA przyszło nam zobaczyć dwa dni później w Kansas City.

W ogóle miasto Kansas City wymaga odrębnej wzmianki, bo jest to miasto, które jako dziecko jeszcze pokochałem za samą... nazwę! Miałem wtedy książkę "W stronę Kansas City" i ta nazwa kojarzyła mi się, gdzieś tak w środkowych latach podstawówki, oczywiście z Indianami, z czymś dzikim, szalonym, westernowym, nieosiągalnym...
Oczywiście nie miałem pojęcia wtedy jeszcze, że będzie mi dane tam być kiedyś, zobaczyć - to byłoby tak, jakby ktoś mi powiedział, że polecę na Saturna. Ale nazwa Kansas City dźwięczała mi od dawna. Aż się moja żona śmiała, bo znała tego mojego "bzika" jeszcze z czasów narzeczeństwa (odległych) i wiedziała, że tak trasę powrotną ułożę, aby w Kansas City noc spędzić i godzin kilka :-D
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-11-07, 13:36   

Po przyjeździe okazało się, że dwie są rzeczy piękne w Kansas City: nazwa i dworzec... :027:

no może jeszcze to niesamowite graffiti w centrum ;-)
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-11-07, 13:38   

o dworcu za chwilę wzmianka osobna, jeszcze ujęć kilka z miasta
w sumie z jednego miejsca (inne do fotografowania się nie nadawały za bardzo) :027:
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-11-07, 13:40   

jeszcze jedna ciekawostka - chociaż obok, tuż za miedzą, jest stan Kansas, to miasto Kansas City leży oczywiście w stanie... Missouri

to bardzo po amerykańsku ;-)
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-11-07, 14:02   

o dworcu kolejowym w Kansas City mógłbym pisać dużo i w samych superlatywach
piękna bryła budynku, piękne wykończenie, wspaniała olbrzymia makieta kolejki w środku
przestrzeń, luz, rozmach
ajajaj
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-11-07, 14:05   

i jedna jeszcze techniczna uwaga
wiem, że nie ma nic bardziej irytującego, niż tata zachwycony swoją córką, wciskający wszystkim dookoła fotki owej córki

gwoli wytłumaczenia - czasami jest tak, że nie mam po prostu zdjęcia samego obiektu czy miejsca, więc te moje dwie panie się gdzieś tam przewijają :-)

a swoją drogą - który tata by się nie chwalił :-D
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Batura
Głodny przygód



Wiek: 43
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 351
Skąd: okolice stolycy
Wysłany: 2015-11-07, 14:10   

i jeszcze coś dla fanów kolejek
czyli dla całej populacji męskiej i połowy kobiecej :-D :564:
_________________
w knajpie dla braw, Klezmer kazał mi grać
takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.3 sekundy. Zapytań do SQL: 15