Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Konkurs z UFO, czyli tego jeszcze nie było
Autor Wiadomość
Prot
Lubi przygody



Dołączył: 25 Cze 2017
Posty: 62
Wysłany: 2018-03-09, 02:04   

nie uwazam aby te przygody byly slabsze lub gorsze od poprzednich opisanych w serii Pan Samochodzik I ....
sam styl jak I tresc oceniam wysoko , dobrze wpleciony watek o przemijaniu
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8983
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-03-12, 21:54   

"Wspomnienia z Sanatorium Doktora Alvareza, czyli z pamiętnika gangstera"




Część druga:


Nad Sanatorium Doktora Alvareza powoli zapada zmrok. Przed chwilą zapaliły się latarnie przy głównej alei, które swym słabym światłem obejmują główny budynek i najbliższe mu domki. Jednak większość domków w mojej okolicy spowita jest w ciemności, które łaskawe są dla ich mieszkańców i ich dziwactw. W nocy widać inaczej. Kształty nabierają pewnej obłości i są mniej ostre niż za dnia. Wygląda to dość tajemniczo i ciekawie. Ogródki, domki, a przede wszystkim mieszkający w nich ludzie, wydają się bardziej tajemniczy ...
To również dobra pora, aby opisać kolejnych pensjonariuszy.

Dzisiejszy dzień był zajmujący. Po serii zabiegów w głównym budynku (nacieranie olejami wytłaczanymi ze skóry gadów, wdychanie naparu z mandragory, biczowanie bambusami pochodzącymi, jak się okazuje, z ogródka Mysikrólika, wysłuchanie dwudziestu rozdziałów audiobooka czytanego przez maniaków z forum "Z przygodą na ty", a także dwugodzinna sesja indywidualna pod nazwą "Krzyżowy ogień pytań" z szefem tutejszej placówki) zostałem zaproszony na obiad i spotkanie towarzyskie do domku Hanki.

Hanka zorganizowała spotkanie pod nazwą "Maraton żurkowy": na przystawkę podano żurek na zimno w galarecie, jako danie główne żurek na ciepło, na deser tartę z kiełbasą z żurku, a do picia lemoniadę z zakwasu na żurek. Towarzystwo zaś było znakomite i bardzo interesujące. Spędziłem bardzo intrygujący wieczór obserwując wszystkich gości i podsłuchując ich rozmowy.

Oprócz już znanych mi, najbliższych sąsiadów, miałem przyjemność poobserwować kolejnych pensjonariuszy, mieszkających nieco dalej ode mnie.

Najbardziej zaintrygował mnie brodaty osobnik o zajmującym sposobie bycia i ciepłym uśmiechu. Każdemu, kto chciał go słuchać, opowiadał o swoich dalekich wyprawach, podczas których najbardziej interesowało go lokalne jedzenie. Kilkakrotnie usłyszałem, jak ktoś pytał go o inne aspekty podróży: obiekty turystyczne, historię regionu, autochtonów i lokalną gościnność. Zbywał te pytania jednym zdaniem i machnięciem ręki i znów wsiadał na swojego konika, czyli na ciekawostki kulinarne. Jego opisy kosztowanych potraw były tak plastyczne i barwne, że słuchającym zdawało się, że czują smak takich osobliwości, jak marynowane węże, podsmażane robaki czy mięsożerne rośliny w sosie z móżdżku słonia, którymi zachwycał się ten lokator domku numer 22. Tomaszek, bo tak nazywali go przyjaciele, oprócz delektowania się swoimi wspomnieniami, opowiadał też o ciekawych przypadkach zbrodni dokonanych głównie w Krakowie, mieście w dalekim kraju, w którym podobno ciężko oddychać, ale z zupełnie innych powodów niż w Bogocie. Kolejną manią mojego nowego znajomego są badania. Podobno większość pieniędzy, otrzymywanych jako kieszonkowe od rodziny, wydaje na trudno dostępne księgi, w których zagłębia się na całe godziny poszukując inspiracji znanego pisarza. A fakty, które odkrywa, są podobno imponujące. Zaproponował, że przedstawi mi kiedyś wyniki swoich badań, a przy okazji wypyta mnie o kulinarne ciekawostki z mojego kraju, w którym jeszcze nie był.

Wiele czasu podczas dzisiejszego spotkania spędził Tomaszek na rozmowie ze swoim sąsiadem, lokatorem domku numer 21. Człowiek ten jest również bardzo interesujący. Cechuje się energicznym sposobem bycia, a jego cięty humor i lekko złośliwe przytyki nadawały pikanterii i charakteru całemu wieczorowi. Wyznam, że bez niego byłoby chyba dość nudno, a na pewno mniej zajmująco. Dzięki jego błyskotliwości i szerokim zainteresowaniom oraz zadaniom, którym się poświęca całym sobą, dzisiejsze popołudnie zyskało na wartości. PawełK (nie wiem, co oni mają z tą literą "K", ale widocznie należy do ich ulubionych, a może jest to skrót od czegoś, czego jeszcze nie odkryłem?) jest zapalonym podróżnikiem, o czym również potrafi opowiadać barwnie i ciekawie koncentrując się na nieco innych aspektach niż Tomaszek. Chociaż przyznam, że kulinaria również się pojawiały, zwłaszcza zupa pomidorowa i szarlotka w wielu wydaniach, bo PawełK cierpi na manię próbowania obu tych dań w każdym miejscu, w którym się znajdzie. Podobno od wielu lat przygotowuje ranking zup pomidorowych i szarlotek w restauracjach na całym globie. Zamierza opublikować wyniki tych badań i wydać je w formie przewodnika kulinarnego. Dodatkowo, PawełK jest wielkim miłośnikiem piłki nożnej i sanatoryjnym organizatorem ligi futbolowej. Wprowadził pewne zasady dotyczące tej strony spędzania wolnego czasu. Mianowicie, każdy pensjonariusz zobowiązany jest zagrać w przynajmniej pięciu meczach w każdym sezonie, włączając w to kobiety. Hanka, na przykład, gra na ataku i jest podobno niezła w tej roli. Już się nie mogę doczekać pierwszego w tym sezonie meczu, w którym mam podobno stać na bramce. Kolejnym dziwactwem PawłaK jest wielka niechęć do wszelkich konkursów organizowanych przez aktywnych działaczy forum „Z przygodą na ty”, głównie Czesia i johny’ego. Zwłaszcza odkąd Czesio najwięcej pytań przygotowuje o swoim koniku, czyli UFO. PawełK poświęca również wiele czasu na rekonstrukcję drzewa rodzinnego oraz jest sanatoryjnym specem od staroci. Celuje zwłaszcza w zagadkach z dawnych lat, które wynajduje, zadaje wszystkim, których spotyka i śmieje się w kułak z ich nieporadnych prób rozwiązania zadania.

Bardzo ciekawą postacią jest drugi sąsiad Tomaszka, czyli lokator domku numer 23.
Mówią na niego Dobek, co z niczym mi się nie kojarzy. (Chociaż słyszałem kilka razy, jak nazwano go Von Dobeneck, co wskazuje na jego arystokratyczne pochodzenie. Cóż, nie od dziś wiadomo, że i w rodzinach szlacheckich i wysoko urodzonych, zdarzają się osobniki mniej udane, które rodzina umieszcza w takich właśnie placówkach, jak nasze sanatorium. To pewnie taki właśnie przypadek)
Natomiast sam nosiciel tego przezwiska to postać niezwykle charakterystyczna. Podobno najczęściej widzi się go przez otwarte okna jego domku, jak ze słuchawkami na uszach stoi w kuchni i przygotowuje dania, których zapachy rozchodzą się po całym ośrodku. Kulinarnym zmaganiom towarzyszy głośny śpiew Dobka, a raczej ryk, bo muzyka, której słucha, charakteryzuje się głośnym wyciem i rykiem, a także gwałtownymi pochyleniami głowy i potrząsaniem nią przez kilka minut. Musi być z niego niezły czarodziej, skoro potrafi zsynchronizować ruchy ciała, głośny śpiew, pilnowanie gotujących się potraw oraz przygotowywanie kolejnych. Dobek całymi dniami gotuje dziwne dania jakiejś egzotycznej dla mnie kuchni, z których najbardziej oryginalne są: potrawa z kapusty i kiełbasy gotowana w wielkim garze oraz skwierczące na wielkiej patelni placki, które są podobno jego daniem popisowym. Co ciekawe, nie wiadomo, co się potem dzieje z tymi potrawami, ponieważ Dobek nikogo do siebie nie zaprasza. Czyżby zjadał to wszystko sam??? A może jednak przyjmuje czasem gości? Tego niestety nie wie nikt, nawet okoliczne ptaki, w tym kiwiki, o tym nie ćwierkają. To jedna z najbardziej tajemniczych postaci w Sanatorium. Planuję przyjrzeć mu się bliżej w najbliższych tygodniach.

Myślicie, że to już koniec ciekawych pensjonariuszy?
Jeśli tak, to powiem Wam, że mylicie się bardzo.
Już nie żałuję, że tu trafiłem. Przez całe moje gangsterskie życie nie poznałem takiej palety ciekawych ludzi, co tutaj, w Sanatorium.
Oczy mi się kleją i senność mnie ogarnia. Błogo mi po tym żurkowym maratonie u Hanki. Życzę Wam miłych snów.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2018-03-12, 22:12, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11450
Wysłany: 2018-03-12, 22:12   

Hehehe, rewelacja Yvonne. :564:
Czekam na dalsze opisy :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8612
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-12, 22:16   

Padłem! :-D
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11450
Wysłany: 2018-03-12, 22:24   

Yvonne, a może Ty napisz poprawioną wersje UFO i wtedy zrobimy konkurs? No zdecydowanie masz do tego predyspozycje. :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8983
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-03-12, 22:26   

Czesio1 napisał/a:
Yvonne, a może Ty napisz poprawioną wersje UFO i wtedy zrobimy konkurs?


Czesio, UFO nie trzeba poprawiać :027:
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8612
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-12, 22:31   

Czesio1 napisał/a:
Yvonne, a może Ty napisz poprawioną wersje UFO i wtedy zrobimy konkurs? No zdecydowanie masz do tego predyspozycje. :564:

O właśnie, zróbmy konkurs z tego co napisze Yvonne!
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-13, 05:29   

Yvonne zrobiła ze mnie kucharza odludka, w dodatku mizantropa, który na bieżąco pożera wszystko co ugotuje. :D Chyba ugotuję pomidorową i zaproszę na degustację Pawła, żeby nie było. Ale te placki...sam nie wiem właściwie jakie, ale coś się wymyśli. :D
Bardzo fajnie się czyta. Widać, że Yvonne, nie dość że ma niezłe informacje o pensjonariuszach, to nie brakuje Jej poczucia humoru. :564:
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11450
Wysłany: 2018-03-13, 07:43   

Yvonne napisał/a:

Czesio, UFO nie trzeba poprawiać :027:

I tu się z Tobą zgadzam Yvonne. Nie trzeba poprawiać tylko usunąć i napisać nowe UFO. :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2662
Wysłany: 2018-03-13, 10:26   

Von Dobeneck napisał/a:
Chyba ugotuję pomidorową i zaproszę na degustację Pawła


No nie wiem, czy na jego miejscu bym poszedł. Ten Dobek może być kanibalem. Nikt go nie odwiedza, a może po prostu nikt nie wychodzi już od niego. Z czego ma te mięcho na potrawy? :027:
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4200
Wysłany: 2018-03-13, 11:19   

Von Dobeneck napisał/a:
Chyba ugotuję pomidorową i zaproszę na degustację Pawła, żeby nie było.


Ostrzegam, że jestem wybredny. I tak najlepszą pomidorową gotuje moja Anka, jest taka jak kiedyś gotowała moja mama. Mama teraz, niestety, zaczęła eksperymentować i pomidorowej to nie wychodzi na dobre. A poza tym w pierwszej trójce (w sumie trudno powiedzieć na którym miejscu) mieści się jeszcze pomidorowa z lanymi kluskami, którą robiła moja śp. babcia. Ale to se ne vrati, nawet w CK restauracji w Przemyślu takiej nie podawali.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11450
Wysłany: 2018-03-13, 11:47   

PawelK napisał/a:
I tak najlepszą pomidorową gotuje moja Anka,

To już wiemy kto nam ugotuje obiadek przy najbliższej okazji w Kościelisku :-D
Ja nie jestem wybredny, byle tylko była to pomidorowa z makaronem. :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4200
Wysłany: 2018-03-13, 13:56   

Czesio1 napisał/a:
PawelK napisał/a:
I tak najlepszą pomidorową gotuje moja Anka,

To już wiemy kto nam ugotuje obiadek przy najbliższej okazji w Kościelisku :-D
Ja nie jestem wybredny, byle tylko była to pomidorowa z makaronem. :564:


Zupę zasadniczo gotuje się bez makaronu. Wyjątkiem są lane kluski.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11450
Wysłany: 2018-03-13, 14:25   

PawelK napisał/a:

Zupę zasadniczo gotuje się bez makaronu. Wyjątkiem są lane kluski.

No popatrz Ty się, a ja myślałem że z makaronem :-P :-P :-P
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8612
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-13, 16:22   

Ale makaron można wrzucić. :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Hertel
Żądny przygód


Dołączył: 30 Sty 2017
Posty: 752
Wysłany: 2018-03-13, 21:32   

Yvonne... Brawo! :-) :564:
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8983
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-03-16, 11:07   

UWAGA UWAGA!!!

Konkurs z UFO przełożony zostaje na KWIECIEŃ.
Pierwsza sesja szybka odbędzie się w niedzielę 8 kwietnia o godzinie 21:00.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2018-03-16, 11:07, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8612
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-16, 11:09   

Yvonne napisał/a:
UWAGA UWAGA!!!

Konkurs z UFO przełożony zostaje na KWIECIEŃ.
Pierwsza sesja szybka odbędzie się w niedzielę 8 kwietnia o godzinie 21:00.

Ale którego roku? :027:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8983
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-03-16, 11:22   

johny napisał/a:
Yvonne napisał/a:
UWAGA UWAGA!!!

Konkurs z UFO przełożony zostaje na KWIECIEŃ.
Pierwsza sesja szybka odbędzie się w niedzielę 8 kwietnia o godzinie 21:00.

Ale którego roku?


Bieżącego :027:
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5701
Wysłany: 2018-03-16, 16:44   

sx f554p,ojjl m,nkulko8990
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8612
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-16, 18:41   

TomaszK napisał/a:
sx f554p,ojjl m,nkulko8990

Słusznie prawisz TomaszKu! :-D
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5701
Wysłany: 2018-03-18, 12:00   

johny napisał/a:
TomaszK napisał/a:
sx f554p,ojjl m,nkulko8990

Słusznie prawisz TomaszKu! :-D


Odbierasz sygnały od ludzi z Przyszłości?
_________________
 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 40
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 2005
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2018-03-18, 12:04   

Po powrocie z Tajlandii, to już nie jest TomaszK, został zreplikowany !!
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8612
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-18, 12:08   

Barabasz napisał/a:
Po powrocie z Tajlandii, to już nie jest TomaszK, został zreplikowany !!

Fakt jakiś dziwny był taki wczoraj! :-D ;-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2662
Wysłany: 2018-03-18, 12:43   

johny napisał/a:
Barabasz napisał/a:
Po powrocie z Tajlandii, to już nie jest TomaszK, został zreplikowany !!

Fakt jakiś dziwny był taki wczoraj! :-D ;-)


Jedzenie mu nie smakowało? :027:
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5701
Wysłany: 2018-03-18, 19:02   

Mysikrólik napisał/a:
johny napisał/a:
TomaszK napisał/a:
sx f554p,ojjl m,nkulko8990
Słusznie prawisz TomaszKu! :-D

Odbierasz sygnały od ludzi z Przyszłości?

Nie, to mój wnuk dorwał się do klawiatury, w przerwie miedzy "Bobem budowniczym", a "Teletubisiami". Podejrzewam, że chce wziąć udział w konkursie.

A ja goszcząc u Johnego, zacząłem dzisiaj rano czytać "UFO" z jego półki.
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8983
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-03-18, 19:04   

TomaszK napisał/a:
A ja goszcząc u Johnego, zacząłem dzisiaj rano czytać "UFO" z jego półki.


Ha! Czyli johny MA na półce UFO??? :027:
Wiedziałam!!! Wiedziałam, że on tę książkę bardzo lubi :-D :-D :-D
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8612
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-18, 19:34   

Yvonne napisał/a:

Ha! Czyli johny MA na półce UFO??? :027:

A kto mówił, że nie ma? Kanon mieć trzeba w całości mimo pewnej ułomności jednej z części.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8983
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-03-18, 19:36   

johny napisał/a:
A kto mówił, że nie ma? Kanon mieć trzeba w całości mimo pewnej ułomności jednej z części.


Sądziłam, że nie wliczasz tej części do kanonu :027:
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8612
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-18, 19:37   

Wliczam.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.69 sekundy. Zapytań do SQL: 13