Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Lato, urlop, przygoda.
Autor Wiadomość
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2014-07-19, 17:20   Lato, urlop, przygoda.

Od dłuższego czasu byłem mało aktywny na forum :P :D , ale nie spodziewałem się, że nikt nic nie napisał o książce, w której jest masa przygód, wakacje, lato, jeziora, toż to motto Tomaszowych wypraw! Poza tym wątek romantyczno-romansowy, piękne kobiety. A tu cisza, jak po śmierci organisty. :027:
Może na moją opinię ma wpływ to, że jest lato i wakacje w pełni, ale uważam, że Winnetou jest bardzo fajną książką. Utarczki z Purtakiem i Noskiem może nie są tak niebezpieczne jak wojna z Kozłowskim czy Niewidzialnymi, ale rozmowy w wigwamie Winnetou, nocne pływanie po jeziorze, wędrówki po mazurskich lasach, stwarzają bardzo przyjemny nastrój. A może to brak dzieciarni wpływa na moje zdanie... Ostatnio zrobiłem w myślach przegląd wszystkich Samochodzików i wydaje mi się, że wolę te pozycje, w których jest mniej harcerzy tudzież innych małych rozrabiaków. :D
 
 
Waldemar_B
Głodny przygód
czarny charakter



Wiek: 40
Dołączył: 11 Lip 2013
Posty: 227
Skąd: Allenstein
Wysłany: 2014-08-13, 11:55   

A ja po przemyśleniu napiszę, że to moja ulubiona część! zapewne wynika to z sentymentu do Jezioraka, żagli i szuwarów, ale tak jest. Sama akcja i postacie - Purtak własnie i inii nadaje książce kolorytu. jako, ze na początku września mam przyjemność żeglować zabieram się za czytanie Winnetou i Nowych Przygód by wczuć się nastrój Jezioraka :)
_________________

 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2014-08-21, 17:54   

W Winnetou akcja dzieje się chyba nad jeziorem Jasień, albo mi się coś pomieszało.
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10694
Wysłany: 2014-08-21, 18:15   

Von Dobeneck napisał/a:
W Winnetou akcja dzieje się chyba nad jeziorem Jasień, albo mi się coś pomieszało.

Dobek, Jasień to Księga strachów (a mówiłem jedź z nami do Morynia :-D ). Winnetou to jezioro Zmierzchun. :027:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Kynokephalos
Forowy Badacz Naukowy



Dołączył: 07 Sie 2013
Posty: 1066
Skąd: z dużego miasta
Wysłany: 2014-08-21, 18:19   

Zmierzchun. Rozumiem, że Waldemarowi chodzi bardziej o nastrój żeglarskich wakacji a mniej o położenie geograficzne i szczegóły topografii. Zresztą wśród pierwowzorów fikcyjnego Zmierzchuna mogło być Jezioro Szymbarske blisko Jezioraka.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________

Wonderful things...
 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2014-08-21, 18:22   

Czesio1 napisał/a:
Von Dobeneck napisał/a:
W Winnetou akcja dzieje się chyba nad jeziorem Jasień, albo mi się coś pomieszało.

Dobek, Jasień to Księga strachów (a mówiłem jedź z nami do Morynia :-D ). Winnetou to jezioro Zmierzchun. :027:

Fakt, Zmierzchun. Pomieszało mi się. :)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10694
Wysłany: 2014-08-21, 18:48   

Von Dobeneck napisał/a:

Fakt, Zmierzchun. Pomieszało mi się. :)

To znaczy że czas odświeżyć Winnetou. ;-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10694
Wysłany: 2014-08-21, 18:50   

Kynokephalos napisał/a:
Zmierzchun. Rozumiem, że Waldemarowi chodzi bardziej o nastrój żeglarskich wakacji a mniej o położenie geograficzne i szczegóły topografii. Zresztą wśród pierwowzorów fikcyjnego Zmierzchuna mogło być Jezioro Szymbarske blisko Jezioraka.

Pozdrawiam,
Kynokephalos

Tym bardziej, że nawet udało nam się namierzyć w Szymbarku pryzmę cegieł z której Purtak chciał wybudować klubo-kawiarnię. :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3021
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-08-21, 23:05   

Von Dobeneck napisał/a:
Od dłuższego czasu byłem mało aktywny na forum :P :D , ale nie spodziewałem się, że nikt nic nie napisał o książce, w której jest masa przygód, wakacje, lato, jeziora, toż to motto Tomaszowych wypraw! (1)Poza tym wątek romantyczno-romansowy, piękne kobiety. A tu cisza, jak po śmierci organisty. :027:
Może na moją opinię ma wpływ to, że jest lato i wakacje w pełni, ale uważam, że Winnetou jest bardzo fajną książką. (2)Utarczki z Purtakiem i Noskiem może nie są tak niebezpieczne jak wojna z Kozłowskim czy Niewidzialnymi, ale rozmowy w wigwamie Winnetou, nocne pływanie po jeziorze, wędrówki po mazurskich lasach, stwarzają bardzo przyjemny nastrój. A może to brak dzieciarni wpływa na moje zdanie... Ostatnio zrobiłem w myślach przegląd wszystkich Samochodzików i wydaje mi się, że wolę te pozycje, w których jest mniej harcerzy tudzież innych małych rozrabiaków. :D


Odniosę się do tego co napisałeś:
1. nic z tego nie wynika, ponad to co było w innym wątku ta książka pokazuje brak przyjaźni męsko-damskiej.
2. Utarczki z Purtakiem i Noskiem to jedyny ciekawy element książki. Wyobraźmy sobie, że ich nie ma. Po prostu nic, pozwolę sobie zacytować klasyka " Rozglądam się z lewo, potem w prawo, zapalę papierosa i wychodzę z kina. "
Dodam jeszcze od siebie Milady, to bardzo ciekawa postać, jedyna kobieta w tej książce.

Niska ocena tej pozycji w moim rankingu zawdzięcza między inny słabej fabule. PS miał przyjechać do ośrodka i zrobić porządek, zrobił i koniec. Gdyby nie Purtak i spółka to była by nuda, a tytułowa postać, no cóż. Żona okazała się , kim okazała, a on poszedł w knieje.

Myślę, że PSa postrzegamy również i chyba głównie poprzez miejsca z którymi jesteśmy osobiście związani. Ja w tym przypadku nie jestem.

Von Dobeneck nie bierz tego do siebie, że wykorzystałem twój wątek, po prostu był najbardziej wyczerpujący do którego mogłem się odnieść.
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4035
Wysłany: 2014-08-22, 08:02   

van de loro napisał/a:
Wyobraźmy sobie, że ich nie ma. Po prostu nic, pozwolę sobie zacytować klasyka " Rozglądam się z lewo, potem w prawo, zapalę papierosa i wychodzę z kina. "


Ciekawa teoria - zróbmy sobie podobną analizę np. Stawki większej niż życie - wyobraźmy sobie, że nie ma wojny - biedny Kloss próbuje kogoś śledzić, przed kimś się obronić, zrobić zdjęcia planów fabryki czołgów albo umocnień, a tu ZONK, nikt nie ucieka, nie próbuje zabić, nie ma czołgów ani tym bardziej umocnień. Pokój, miłość i zostają tylko nudne laski, które uparcie dają się Klossowi podrywać, co jest kolejnym dowodem na to, że nie ma przyjaźni damsko-męskiej :027:
 
 
Nietajenko
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2014-08-22, 08:12   

van de loro napisał/a:
Gdyby nie Purtak i spółka to była by nuda

Masz rację dlatego Nienacki oparł właśnie fabułę o niecne knowania kierownika ośrodka. To był ten pomysł na książkę. Pra-pomysłem było oczywiście przedstawienie młodemu czytelnikowi aspektów ochrony przyrody i ochrony zabytków.
Nie zgodzę się z tobą, że książka jest nudna. Zawiera w sobie mnóstwo świetnych gagów. Między innymi na uwagę zasługuje wątek trzech gentelmanów poszukujących niezbyt ciężkiej pracy. Może jestem trochę nieobiektywny bo żegluję i wszystko nienackie co ma związek z wodą trafia w mój gust. Spróbuj przeczytać książkę raz jeszcze, naprawdę warto.
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3021
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-08-22, 08:47   

Nietajenko napisał/a:
Pra-pomysłem było oczywiście przedstawienie młodemu czytelnikowi aspektów ochrony przyrody i ochrony zabytków.
To oczywiste.

Nietajenko napisał/a:
Może jestem trochę nieobiektywny bo żegluję i wszystko nienackie co ma związek z wodą trafia w mój gust.

Oczywiście masz do tego prawo. Tak jak pisałem wcześniej "że PSa postrzegamy również i chyba głównie poprzez miejsca z którymi jesteśmy osobiście związani. Ja w tym przypadku nie jestem. " Każdy ma swój Top 10. Między innymi dlatego bardziej cenię Uroczysko.

zbychowiec napisał/a:
Mi się "Winnetou" bardzo podobał. Mało tego, to z tej książki nauczyłem się poszanowania dla przyrody i środowiska naturalnego (może nie dosłownie, ale na pewno mocno ona wpłynęła na moją postawę).

Nie neguję tego, to ważny przekaz szczególnie dla młodego pokolenia. Myślę, że ważne w tym przypadku jest to, kiedy czytało a raczej w jakim wieku czytało się tę książkę pierwszy raz. Bardziej jednak cenię pozycje, gdzie jest bardziej rozwinięty wątek związany z zabytkami.
_________________
 
 
Kynokephalos
Forowy Badacz Naukowy



Dołączył: 07 Sie 2013
Posty: 1066
Skąd: z dużego miasta
Wysłany: 2014-08-22, 18:56   

van de loro napisał/a:
Dodam jeszcze od siebie Milady, to bardzo ciekawa postać, jedyna kobieta w tej książce.

Chciałbym tu powiedzieć słowo w obronie Krwawej Mary, która ma swoje kłopoty ale też w pełni zachowuje kobiecość.

Ale wróćmy do Milady. Za co ją szanujemy? Za to, że "zawsze wie, jak się zachować" (to, że nie zawsze jeszcze wie, jak się ubrać na wyprawę, można łatwo nadrobić). Wychowana w prostym otoczeniu żywiła ambicje, ale wchodząc do wyrafinowanych i w pewnym stopniu snobistycznych kręgów nie przesiąkła zamiłowaniem do pozorów i nie zatraciła trzeźwego spojrzenia. Potrafiła wybrać dla siebie najlepsze cechy obu środowisk.

Nie wiem, czy taki był zamysł autora co do książki, czy jedynie dało o sobie znać jego życiowe nastawienie w czasie, gdy powstawała. W każdym razie taki widzę efekt: to jest książka o szukaniu kompromisu. Między rozwojem technicznym a światem przyrody i historii. Między wyrębem lasu a względami krajobrazowymi. Między grupami turystów korzystających z jeziora. Między wizerunkiem "karampuka" bez wdzięku a postawą pretensjonalnej, bezradnej damulki. "Oczywiście, ale musiałabym mieć mniejsze wiadro" - w tych mądrych słowach Milady daje przykład jak otworzyć się na świat i na innego człowieka pozostając jednocześnie sobą, nie próbując przybrać nienaturalnej pozy. Miss Kapitan jest główną negatywną postacią między innymi dlatego, że jest w swojej nienawiści bezkompromisowa. Winnetou był początkowo bezkompromisowy po stronie (mówiąc skrótowo) dobra, ale przy tym nieskuteczny i potencjalnie szkodliwy, zanim Szara Sowa nauczył go, że z realiami można i trzeba się liczyć nie gubiąc przy tym szlachetności.

W świecie kompromisu każdy może znaleźć właściwą sobie drogę życiową - w mieście albo poza miastem, w małżeństwie albo poświęcając się jakiejś pasji. Zastanawiam się jednak, czy może (podobnie jak w powieściach Maya o Winnetou, gdzie prawdziwym bohaterem jest Old Shatterhand) cichym faworytem autora są nie tytułowe postacie, lecz Milczący Wilk. On najpełniej potrafił połączyć innowacyjną pracę w dziedzinie techniki z szacunkiem dla przyrody. On pogodził zamiłowania zawodowe z życiem rodzinnym. Jedna z bohaterek pochlebnie wyraża się o nim jako o mężczyźnie, przeciwstawiając go niedojrzałym Winnetou i Samochodzikowi. Nie mam pewności, ale myślę, że mógło to być w istocie zdanie samego autora.

Naturalnie, cała ta filozofia szukania drogi pośredniej została wyrażona w dość prosty sposób, bo to jest jednak powieść dla młodzieży.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________

Wonderful things...
Ostatnio zmieniony przez Kynokephalos 2014-08-22, 20:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5228
Wysłany: 2014-08-22, 19:08   

Ciekawa analiza postaci.
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8064
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-08-22, 20:00   

Kynokephalos napisał/a:
Nie wiem, czy taki był zamysł autora co do książki, czy jedynie dało o sobie znać jego życiowe nastawienie w czasie, gdy powstawała. W każdym razie taki widzę efekt: to jest książka o szukaniu kompromisu. Między rozwojem technicznym a światem przyrody i historii. Między wyrębem lasu a względami krajobrazowymi. Między grupami turystów korzystających z jeziora. Między wizerunkiem "karampuka" bez wdzięku a postawą pretensjonalnej, bezradnej damulki.


Otóż to! Zgadzam się w zupełności i dodam, że ja osobiście tę książkę lubię bardzo i bardzo ją cenię :-)

Kynokephalos napisał/a:
cichym faworytem autora są nie tytułowe postacie, lecz Szary Wilk


Mowa oczywiście o Milczącym Wilku ;-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Kynokephalos
Forowy Badacz Naukowy



Dołączył: 07 Sie 2013
Posty: 1066
Skąd: z dużego miasta
Wysłany: 2014-08-22, 20:04   

Yvonne napisał/a:
Kynokephalos napisał/a:
Szary Wilk

Mowa oczywiście o Milczącym Wilku ;-)

No tak, oczywiście. Przepraszam i dziękuję. Już poprawiłem na górze, żeby ujednolicić tekst.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________

Wonderful things...
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3021
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-08-22, 20:47   

Ciekawa analiza.
_________________
 
 
panna Monika
Zlotowicz



Dołączył: 04 Sie 2013
Posty: 497
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-08-23, 12:01   

Właśnie jestem na urlopie, kiedy to lektura Winnetou jest częścią corocznego rytuału. W powiecie włodawskim wspaniałe lato, a ja w tych pięknych okolicznościach przyrody płynę z bohaterami na Oślą Łąkę.
Uwielbiam Winnetou, w moim rankingu jest na podium.
_________________
 
 
barttez
Forowy Lektor


Wiek: 39
Dołączył: 13 Lip 2013
Posty: 1154
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2014-08-23, 15:25   

Podziwiasz piękne uroki woj.lubelskiego :564:
_________________

Aetas dulcissima adulescentia est
 
 
panna Monika
Zlotowicz



Dołączył: 04 Sie 2013
Posty: 497
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-08-23, 16:05   

barttez napisał/a:
Podziwiasz piękne uroki woj.lubelskiego :564:

Uwielbiam lubelskie :564:
_________________
 
 
Waldemar_B
Głodny przygód
czarny charakter



Wiek: 40
Dołączył: 11 Lip 2013
Posty: 227
Skąd: Allenstein
Wysłany: 2014-08-23, 21:47   

Kynokephalos napisał/a:
Zmierzchun. Rozumiem, że Waldemarowi chodzi bardziej o nastrój żeglarskich wakacji a mniej o położenie geograficzne i szczegóły topografii. Zresztą wśród pierwowzorów fikcyjnego Zmierzchuna mogło być Jezioro Szymbarske blisko Jezioraka.

Pozdrawiam,
Kynokephalos


Dokładnie, Nietajencio mi właśnie na Jezioraku te miejsca kreślił, więc czytając książkę wracam tam myślami.
_________________

 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2014-08-24, 14:16   

van de loro napisał/a:



Odniosę się do tego co napisałeś:
1. nic z tego nie wynika, ponad to co było w innym wątku ta książka pokazuje brak przyjaźni męsko-damskiej.
2. Utarczki z Purtakiem i Noskiem to jedyny ciekawy element książki. Wyobraźmy sobie, że ich nie ma. Po prostu nic, pozwolę sobie zacytować klasyka " Rozglądam się z lewo, potem w prawo, zapalę papierosa i wychodzę z kina. "
Dodam jeszcze od siebie Milady, to bardzo ciekawa postać, jedyna kobieta w tej książce.

Niska ocena tej pozycji w moim rankingu zawdzięcza między inny słabej fabule. PS miał przyjechać do ośrodka i zrobić porządek, zrobił i koniec. Gdyby nie Purtak i spółka to była by nuda, a tytułowa postać, no cóż. Żona okazała się , kim okazała, a on poszedł w knieje.

Myślę, że PSa postrzegamy również i chyba głównie poprzez miejsca z którymi jesteśmy osobiście związani. Ja w tym przypadku nie jest em.

Von Dobeneck nie bierz tego do siebie, że wykorzystałem twój wątek, po prostu był najbardziej wyczerpujący do którego mogłem się odnieść.

Ale nic nie wynika z czego? Z treści książki? Nie rozumiem. Czy przyjaźń damsko-męska ma być wyznacznikiem treści książki? Wydaje mi się, że jednak takowa przyjaźń występuje. Chociażby pomiędzy Winnetou i Krwawą Mary, chociaż jest skrzętnie ukrywana.
A dlaczego Milady, to Twoim zdaniem, jedyna ciekawa postać? Dlatego, że jest atrakcyjna, czy dlatego, że jest taka bezbronna po zostawieniu jej na lodzie, czy po charakterku? W którym momencie Milady Cię zachwyca? A to, że żona okazała się, kim się okazała, to przecież życie, niebanalne i nietuzinkowe.
Ja ze Zmierzchunem nie jestem jakoś bardzo emocjonalnie związany, ale jednak lubię bardzo tę książkę, i myślę, że tak pozostanie. ;)
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3021
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-09-28, 22:15   

Zastanawialiście się jak wygląda samochód Winnetou?

Włala, o to on:
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_17304_20170112124903378.jpg medium=http://s17.postimg.org/4lhizav4f/auto_el.jpg large=http://s17.postimg.org/4lhizav4f/auto_el.jpg group=17304][/gimg]
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8064
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-09-29, 07:29   

van de loro napisał/a:
Zastanawialiście się jak wygląda samochód Winnetou?


To Winnetou miał samochód? :shock:

Nie chodzi Ci czasem o Wielkiego Bobra i jego wózek?
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3021
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-09-29, 11:11   

Jasne, moja kupla. Brawo za czujność.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7952
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-11-06, 12:12   

Na Trójce właśnie Godzina Prawdy z Winnetou a właściwie Biegnącym Wilkiem :-D

http://www.biegnacy-wilk.pl/node/3
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

Ostatnio zmieniony przez johny 2015-11-06, 12:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
nana
Poszukiwacz przygód


Wiek: 8
Dołączył: 20 Sty 2016
Posty: 4
Skąd: Złotoria
Wysłany: 2016-01-20, 17:36   

Książka jest całkiem niezła, ale według mnie jest za dużo o przyrodzie. Bardzo mi się podobał Milczący Wilk - to chyba najsympatyczniejsza postać w książce.
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8064
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-01-25, 18:16   

nana napisał/a:
Bardzo mi się podobał Milczący Wilk - to chyba najsympatyczniejsza postać w książce


To również moja opinia :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2016-07-28, 19:50   

Cytat:
Książka jest całkiem niezła, ale według mnie jest za dużo o przyrodzie.


Hmm. Zależy co kto lubi. Mnie na przykład nie bardzo interesują cuda architektury, natomiast zachwycam się chaszczami, zaniedbanymi ogrodami, zarośniętymi starymi nie upiększanymi parkami(jak chociażby w Dworze). Przyznam się bez bicia, że wolę dziką, zmierzwioną przyrodę niż rzeczy zrobione ręką człowieka. Dlatego Winnetou bardzo mi pasuje. :)
 
 
barttez
Forowy Lektor


Wiek: 39
Dołączył: 13 Lip 2013
Posty: 1154
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2016-07-28, 19:56   

Dla mnie też podpasowała ta część ze względów przyrody
_________________

Aetas dulcissima adulescentia est
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.39 sekundy. Zapytań do SQL: 13