Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Wyprawa Brunhildy
Autor Wiadomość
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5717
Wysłany: 2014-03-31, 20:36   Wyprawa Brunhildy

Podobnie jak Zbychowiec pół roku temu. Brunhilda również nie może logować się w Malezji na nasze forum, w związku z tym na razie mam zaszczyt występować jako pośrednik. A oto pierwsza relacja Bruni.

Doleciałam. Jakoś. Samolot OK, chociaż pół pusty. Powinnam być pozytywna - pół pełny! Wszyscy czujni. Sama też zrobiłam alarm, zawołałam stewardessę, bo jakiś facet w chustce na głowie siedział w toalecie pół godziny. Wyglądał dziwnie. Chociaż oczywiście to głupota bo niby kto wie jak wygląda terrorysta? No przecież to nie będzie facet w koszuli nocnej i serwetce na głowie. No nic. Na wszelki wypadek wszczęłam alarm. Wyciągnęli go z tej łazienki. Na głównych ekranach trasa lotu. Żeby wszyscy widzieli, że nie na Ocean Indyjski. Krzepiące to było.
Pod wrażeniem KL. Suuuper. Z okna ogromnego zresztą, hotelowego mam widok na te wieże Petronas. Z łóżka! Zrobię zdjęcie.

A oprócz tego Brunia dziękuje za wsparcie. W środę leci do Kambodży.
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4218
Wysłany: 2014-03-31, 20:47   

TomaszK napisał/a:
A oprócz tego Brunia dziękuje za wsparcie. W środę leci do Kambodży.


W Kambodży nie będzie miała widoku na wieże, tam nie ma ani wież ani wieżowców.
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5717
Wysłany: 2014-04-01, 07:26   

Kolejna wiadomość od Bruni (jako opowiedź na moją prośbę o relacje kulinarne)


OK. Relacje kulinarne postaram się zamieszczać. Wczoraj jadłem boskiego tatara z surowego tuńczyka! Pyszny. Nie zrobiłam zdjęcia. Poprawię się dzisiaj! Wczoraj też o mało nie musieli mnie reanimowac bo zjadłam niewinnie wygladajacy sosik z chili. Nigdy wiecej !

Pozdrowienia dla forum!
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4218
Wysłany: 2014-04-01, 07:56   

TomaszK napisał/a:
Kolejna wiadomość od Bruni (jako opowiedź na moją prośbę o relacje kulinarne)


Przekaż proszę, że ja chcę zdjęcie jak je pająki, bo mi nie udało się trafić na tą potrawę. Natomiast proszę nie publikować zdjęć niewyklutych piskląt na miękko, nie trawię tego widoku...
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2014-04-01, 09:17   

Standardowe pytanie ode mnie: czy podają makaron i w jakich potrawach?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2014-04-01, 21:01   

W imieniu TomaszKa następna część relacji Brunii:


Pozdrowienia z Kuala Lumpur ! Tutaj Jako kobieta arabska. W chuście!!!! Z
zakrytym dekoltem i zakrytymi włosami. Co chwilę wyłaziły ale
przewodniczka przymykała oko, co tam ! I tak jestem niewierna, grzeszna ,
biała kobieta. To już nic nie może zaszkodzić! Tutaj podobno w jednym z
najpiękniejszych meczetów świata, Meczecie Błękitnym.
Jutro w południe do Kambodży! Znowu Malaysian Airlines! Znowu będę
musiała pilnować
Ojej...
B

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150721124629861.jpg medium=http://i.imgur.com/9LdDQ9X.jpg large=http://i.imgur.com/RFKhNkS.jpg group=glr10035][/gimg]
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5717
Wysłany: 2014-04-01, 21:12   

Padł mi imageshack, chyba wprowadzili płatny, ale już zarejestrowałem się na innym.

Nieduży ruch w tym meczecie, jakieś mało pobożne to społeczeństwo Kuala Lumpur.
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4218
Wysłany: 2014-04-01, 21:30   

TomaszK napisał/a:
Padł mi imageshack, chyba wprowadzili płatny, ale już zarejestrowałem się na innym.


Tak to zrobili. Na szczęście nie wykasowali zdjęć wcześniej wgranych, bo by sporo albumów i opisów padło.
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3742
Wysłany: 2014-04-02, 15:50   

O Matko Bosko! Jeszcze czegos takiego nie widziałam! Jak żyje. W miarę możliwości będę pisać. Co ja tu przez 7 dni będę robić wtym... ( nie nazwę po imieniu może) to nie wiem....Internet raz jest raz nie nie wiem of czego zależy. Będę podac w miarę możliwości.
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3742
Wysłany: 2014-04-03, 12:13   

Udało sie zalogować! Za chwile jem kobre w trzech odsłonach ! Najpierw pokazali żywa. Biała kobra. Mam nadzieje ze to nie jest mój ostatni wpis! :-D
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5717
Wysłany: 2014-04-03, 13:04   

W trzech odsłonach ? To ciekawe. Może według przepisu podanego przez wieszcza: "Kobra nie krojona, u głowy przysmażona, we środku pieczona, a mająca potrawkę z sosem u ogona".
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2014-04-03, 20:45   

Relacji Brunii ciąg dalszy:

Tak wiec powracam do mojego pierwszego dnia w Kambodży. Odwołuje moje
pierwszodniowe załamanie! Nie jest aż tak źle! Moje pierwsze wrażenie
było takie bo od razu, na wejście popłynęłyśmy łodzią zobaczyć
pływające wioskę rzeką, która prawie wyschła, jak zwykle o Tej porze
roku zresztą, do jeziora największego w południowo wschodniej Azji
podobno, jezioro o tej porze roku tez płytkie. Smród, brud i ubóstwo.
Dosłownie i bez cienia przesady. Dlatego się załamałam! Jezioro na mapie
widać od razu jako jedyne zresztą w Kambodży na pewno.

Oto rzeczka. Śmierdzi jak diabli w niektórych miejscach czemu nie należy
się dziwić. Tam lecą odchody ludzi i zwierząt, tam się piętrze, kapie
(?) i ciekawe ale podobno również się ja pije. Po ugotowaniu rzecz jasna.
A może i nie taka jasna....?

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150721151721807.jpg medium=http://i.imgur.com/UQTiDd9.jpg large=http://i.imgur.com/vnxshdg.jpg group=glr10088][/gimg]

Rodzina wraca do domu...wygląda, ze na te pływające zagrody

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img002_20150721151742043.jpg medium=http://i.imgur.com/a2wdVa0.jpg large=http://i.imgur.com/lUyhLYp.jpg group=glr10088][/gimg]

To taksóweczka wodna. Wiozą melony czy coś. W tle domki na wodzie. pruje
szybko! A cuchnie!

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img003_20150721151759456.jpg medium=http://i.imgur.com/9JcRpWj.jpg large=http://i.imgur.com/PkTLJhe.jpg group=glr10088][/gimg]

Domki pływają na wodzie. Bieda aż piszczy. Podobno mieszkają na wodzie
bo nie maja forsy na wynajem domu, mieszkania itp. A tu nie kosztuje.
Prądu nie maja. Ale telewizory maja. Na baterie!

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img004_20150721151818054.jpg medium=http://i.imgur.com/BZla7q0.jpg large=http://i.imgur.com/0m7h8ZI.jpg group=glr10088][/gimg]

A tu nie wiem. Chyba mini ogródek.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img005_20150721151833657.jpg medium=http://i.imgur.com/JFRjR9z.jpg large=http://i.imgur.com/LIm3BlP.jpg group=glr10088][/gimg]
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2014-04-03, 20:49   

Woda brudna? Co tam! Niech dziecko popływa sobie! Kurcze u nas
cudują, nie wolno mieć basenów bez ogrodzenia, żeby się dzieci i dorośli
pijani nie topili a tu?

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150721161815289.jpg medium=http://i.imgur.com/90CK4KZ.jpg large=http://i.imgur.com/9ookpJq.jpg group=glr10089][/gimg]

Te domki czy jak to nazwać pływają na takich długich bambusach. Tu
dobrze widać. Trzeba je od czasu do czasu zmieniać. Na razie nie ma sensu
bo wioska musi przenieść się dalej na jezioro bo robi się płytko...

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img002_20150721161834418.jpg medium=http://i.imgur.com/l4JPLVa.jpg large=http://i.imgur.com/k9P5kOy.jpg group=glr10089][/gimg]

A tu boski, mimo wszystko zachód słońca nad jeziorem Tonle Sap

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img003_20150721161852392.jpg medium=http://i.imgur.com/fUOsoEX.jpg large=http://i.imgur.com/tIPaAI4.jpg group=glr10089][/gimg]

Nasz przewodnik. Powiedział, ze wychował się w tej wiosce ale czy to
prawda? Buddyści, niby religijni a bujają jak nie wiem!

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img004_20150721161912067.jpg medium=http://i.imgur.com/wbZ6DQ6.jpg large=http://i.imgur.com/Bza8L0h.jpg group=glr10089][/gimg]
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4218
Wysłany: 2014-04-03, 21:34   

Jeśli ktoś chce pooglądać miejsce, które Brunia pewnie będzie zwiedzać już jutro:

http://wiadomosci.gazeta....l#BoxSlotII3img

ciekawostką jest tylko w tym felietonie stwierdzenie, że można zobaczyć 'miejsca niedostępne dla turystów'. Być może teraz tak, bo 8 lat temu można tam było wejść wszędzie.
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5717
Wysłany: 2014-04-04, 07:14   

Piękny jest ten mini ogródek na tratwie. Przypomina mi drzewko cytrynowe wożone przez Kevina Costnera w filmie "Wodny świat", przypominające symbolicznie, że ludzie jednak są istotami lądowymi.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2014-04-04, 20:16   

Ciąg dalszy opowieści Brunii:

Oto pływająca szkoła.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150721162406504.jpg medium=http://i.imgur.com/Ebp9knI.jpg large=http://i.imgur.com/5ZOlEi0.jpg group=glr10101][/gimg]

Z ta szkoła to heca była! Bo niby uczą sie tam sieroty, których rodzice
zginęli w dużym tajfunie w 2011 roku. I przewoźnik łódki prosił czy
właściwie sugerował, zeby kupić im ryż, zeby garstke chociaz miały do
jedzenia. Bo biedne bardzo. Nie dawać im pieniędzy tylko ryż kupić. Bo
nauczyciel pieniądze do kieszeni włoży. Od razu wydało nam sie to
podejrzane... No nic. W celu zakupienia ryżu trzeba popłynąć do
plywajacego marketu. W "markecie" tylko worki ryżu i jakieś
dziwne tutejsze cukierki czy cos i woda. Hmmm.... Market tez ciekawy.
Połowa to pokój mieszkalny. Oto mamusia, chyba właścicielka marketu.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img002_20150721162419814.jpg medium=http://i.imgur.com/ftv0RMT.jpg large=http://i.imgur.com/J97mv2Q.jpg group=glr10101][/gimg]

Za siatka z przodu Łodzi market. Mąż sprzedaje. Worek ryżu 10 kg $60 .
Kurcze to nawet wiecej ńie u nas! No OK. W końcu sieroty. Synek panimgral
na komórce w cos. To komórki tez maja? Skoro tacy biedni, ze na
mieszkanie nie starczy? Pani zauwazyla, ze sie przygladamy zdziwione ze w
tej budzie ktos ma komorke. kazala synkowi schowac. Ale za to do źdjecia
mi pozowalaNo nic. Jedziemy do,szkoły. Dzieci czyste, po pioniersku
krawaciki. Starsze dziewczynki w nowoczesnych jeansach z paseczkami.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img003_20150721162433779.jpg medium=http://i.imgur.com/NHSGoSe.jpg large=http://i.imgur.com/wmAE9bU.jpg group=glr10101][/gimg]

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img004_20150721162448493.jpg medium=http://i.imgur.com/pvGXRin.jpg large=http://i.imgur.com/YsNPAb8.jpg group=glr10101][/gimg]

Myślimy co s tu nie gra. Za czyste te dzieci, za grzeczne, za wyszkolone.
Noszą te worki ryżu gdzies na tył. Pytamy to do ktorej godziny dzieci
sie ucza? do piatej. Ojej a juz 6ta a one jeszcze w szkole? no tak dzisiaj
wyjatkowo tak...acha. Mało nie peklam jak dwaj biali młodzieńcy, typ
podróżnika-wolnego ptaka z licznymi tatuazami niesli zwycięsko w darze
sierotom te worki ryżu.
Przycisnelysmy potem naszego kierowcę Kambodzanczyka. O co tu chodzi?
Czyj to biznes? Tu cos nie gra. Okazało sie , ze turyści zwoza do
szkoły ryż, a oni z tylu z powrotem do łódki i do marketu. I tak w
kółko. Biznes idzie do,przodu!
Wracamy. Po drodżę takie widoczki

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img005_20150721162503628.jpg medium=http://i.imgur.com/9XouWlo.jpg large=http://i.imgur.com/LSgkj2B.jpg group=glr10101][/gimg]

I takie z gatunku boskich zachodów.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img006_20150721162517250.jpg medium=http://i.imgur.com/kT6x97p.jpg large=http://i.imgur.com/3MRIa7C.jpg group=glr10101][/gimg]
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4218
Wysłany: 2014-04-04, 22:12   

Czesio1 napisał/a:
Okazało sie , ze turyści zwoza do
szkoły ryż, a oni z tylu z powrotem do łódki i do marketu. I tak w
kółko. Biznes idzie do,przodu!


Czyżbym Cię Bruniu nie ostrzegał?

Za wejście do szkoły trzeba zapłacić - zeszytami i długopisami, które każą Ci kupować w sklepie na łódce- zapakowane w folie 10x drożej niż w Siem Reap i moim zdaniem jest to tak zapakowane, żeby zaraz po odpłynięciu zabrać tym dzieciom i odnieść do sklepu, i tak w kółko.

Tylko ceny się zmieniły, u nas starczyło 20 dolarów. :-D
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2014-04-06, 08:52   

Brunia pisze:

Pierwszy dzień w Kambodży zakonczylysmy restauracja z występami. Śpiewy
jakieś takie jeczaco-mialczace ale dziewczyny ładnie ubrane.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150721124838556.jpg medium=http://i.imgur.com/j47Fpss.jpg large=http://i.imgur.com/qnJaeYL.jpg group=glr10109][/gimg]

Ale restauracja mnie załamała. Takiej ogromnej w życiu nie widziałam.
Z tyloma ludzmi. I z takimi ciężkimi krzesłami? Co oni maja za problem z
tymi ciężkimi, niewygodnymi krzesłami? Nie można sie nawet przesunąć
do stołu!

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img002_20150721124851227.jpg medium=http://i.imgur.com/RMgP31m.jpg large=http://i.imgur.com/aFgeBeq.jpg group=glr10109][/gimg]
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5717
Wysłany: 2014-04-06, 10:52   

To raczej jadłodajnia niż restauracja. W Krakowie też była taka, "U Stasi". Siedziało się niewygodnie przy długich stolach, a i tak waliły tłumy.
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3742
Wysłany: 2014-04-09, 02:49   

I znowu Malezyjskie linie 😞ojej ojej ojej bardzo sie denerwuje. Trzymajcie kciuki Please
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3742
Wysłany: 2014-04-09, 03:15   

Tj z Kambodży za 5 godzin wylot. Potem 2 godziny na przesiaduje w KL. Rano o 6 tej coś ladujemy w Sydney. A ja to kolano doprawilam na schodkach w swiatyniach. Bo przecież nie zaroiło sie jeszcze a ja Hop hop po tych schodkach i nagle juz ani w prawo ani w lewo. Od niedzieli :-( No nic. Nowina taka jest chociaż opisze wszystko pk powrocie, ze będę tu znowu jednak. Nie ze mi sie podoba tak , tylko z pomocą będę. Opisze wszystko.
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5717
Wysłany: 2014-04-09, 12:31   

Dobrze że się odezwałaś, bośmy się z Czesiem martwili, że Cię nie ma od kilku dni.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2014-04-09, 21:35   

Brunia chyba odsypia swoją wyprawę. Mam nadzieję, że bezpiecznie wylądowała na australijskiej ziemi.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4218
Wysłany: 2014-04-09, 22:13   

Czesio1 napisał/a:
Brunia chyba odsypia swoją wyprawę. Mam nadzieję, że bezpiecznie wylądowała na australijskiej ziemi.


Według oficjalnych informacji wszystkie trzy samoloty Malasia z Kuala wylądowały :-)
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3742
Wysłany: 2014-04-10, 02:28   

Jestem. Dzięki za wsparcie :-) troche nerwow bo szarpalo i spalenizna zalatywalo. Oblecialysmy okna sprawdzic czy silniki sie nie pala. samolotów bardziej nie sprawdzają niż przedtem. Ciekawe. Banner z wpisami tez zdjeli więc nie mogłam sie wpisać. Dopytywalam sie dlaczego. Nikg nie umial wytlumaczyc. Tym razem nikogo z toalety nie musiałam Wyciągać.
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3742
Wysłany: 2014-04-11, 15:36   

No jestem. Sorry za milczenie. Padlam po prostu! Kolano mnie rąbalo całą noc po przylocie a zważywszy, ze w samolocie nie spalam ( obserwacja toalet/ pasażerów), wylądowalam o 6 tej rano i prosto do pracy bo znów złe wyliczylam wszystko i zmieniać juz dzień pracy byłoby kłopotliwe to miałam prawo pasc :-D
Kolano dalej rąbie, zdaje sie, ze będę musiała jednak cos z tym zrobić. Wersja Zosia-Samosia nie działa. A szkoda....
Nic to. Wracam do relacji.
Kolejny dzień zaznaczył sie przygoda kulinarną (dla Tomaszka) czyli kobra w trzech odslonach.
Otóż najpierw przynieśli żywą czy odpowiada. Zupełnie jak testowanie wina kiedy przy stole, zwykle facetowi podają do probowania. Nie wiedzialysmy czy odpowiada bo doświadczenie ograniczone, kobra jak kobra, ruszala sie co wyploszylo 4 z "biesiadnczek". Pozostalysmy w trójkę w związku z czym zrezygnowalysmy z zolwia i czarnych, bliżej nieokreslonych ptic bo za dużo.
Oto kobra żywa jeszcze.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150721125038372.jpg medium=http://i.imgur.com/pHJSiWx.jpg large=http://i.imgur.com/PfzXllG.jpg group=glr10191][/gimg]

A to wersja posżerzona z zolwiem i pticami

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img002_20150721125043963.jpg medium=http://i.imgur.com/EjwjZXX.jpg large=http://i.imgur.com/NfMsGzr.jpg group=glr10191][/gimg]
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3742
Wysłany: 2014-04-11, 15:48   

Czekałysmy ponad godzinę w trójkę. Reszta poszła do " normalnej" restauracji. Nasza była chyba kakao rżeczywiscie dzwna. Siedziało sie w osobnych pokojach z napisem VIP , żeby człowiek poczuł sie ważny. Nie było karty tylko przynosili te żywe kobra itp jako menu. To pewne dlatego, ze jak sie po wszystkim juz okazalo, polowanie na kobry jest zabronione. Czyli to wszystko działo sie na czarno! Tak nam sie dziwne wydawało jakiś ale z drugiej strony ...to byl nasz pierwszy dzien, nie wiedzialysmy jak wszystko dziala tutaj, drogie jak na KAmbodże samochody zaparkowane, cena tez jak na Kambodze wysokie bardzo, $150 za 2. 5 kilowa kobre... No nic. Powiedzialysmy A trzeba powiedzieć i B. Tak wiec voila! Kobra duszona z chili i cebulka.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150721152028059.jpg medium=http://i.imgur.com/ChggDfN.jpg large=http://i.imgur.com/laaZd4p.jpg group=glr10192][/gimg]

I w przybliżeniu

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img002_20150721152034831.jpg medium=http://i.imgur.com/Y6nqrEk.jpg large=http://i.imgur.com/Xz12JTf.jpg group=glr10192][/gimg]
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2014-04-11, 17:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3742
Wysłany: 2014-04-11, 15:52   

A oto kobra smażona w oleju z chili i listkami lemonkowymi. Lepsza od duszonej bo nie taka gumiasta. Acha! Smak? Tak jak juz kiedys pisałam cos miedzy kurczakiem a ryba.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150721162703725.jpg medium=http://i.imgur.com/rdQYB7c.jpg large=http://i.imgur.com/IAheS2U.jpg group=glr10193][/gimg]

Najlepsza według mnie wersja to zupa z kobry. Posypana coriandrem.


[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img002_20150721162709375.jpg medium=http://i.imgur.com/DgxljZx.jpg large=http://i.imgur.com/Z5YCt4n.jpg group=glr10193][/gimg]
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3742
Wysłany: 2014-04-11, 15:59   

I według mńie najsmacznejsze, rownież, jak sie okazuje rarytas tutejszy, jak znam zycie na młodość, powabnosc i ktowiecojeszcze jajka kobry. Bo to była samica.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150721163320648.jpg medium=http://i.imgur.com/u9lGSM6.jpg large=http://i.imgur.com/YsDwihC.jpg group=glr10194][/gimg]

Smakowaly jak orzeszki tyle, ze miękkie. Całe białe, bez żółtek w środku. Tu w przybliżeniu.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img002_20150721163327654.jpg medium=http://i.imgur.com/JTFk0KU.jpg large=http://i.imgur.com/5N25c8D.jpg group=glr10194][/gimg]
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3742
Wysłany: 2014-04-11, 16:23   

Czy ktoś widział kiedys taka paskudna rybę z czapa na głowie? Brrr...a jaka zła była!

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150721164011237.jpg medium=http://i.imgur.com/voxKd7D.jpg large=http://i.imgur.com/Car6hjw.jpg group=glr10195][/gimg]

Ale to ńie jest ryba z tych co na ulicy są w akwarium z krzeselkiem i opbgryzaja sucha skórę z nóg. To podobno super sprawa jest ale zważywszy na typ klienteli nie zdecydowalabym sie w tym samym akwarium zamoczych nogi.....

A tu mama wraca z dzieckiem z zakupów...

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img002_20150721164017074.jpg medium=http://i.imgur.com/zf1Etmm.jpg large=http://i.imgur.com/faNFxxz.jpg group=glr10195][/gimg]

Haieken jak widać sie reklamuje i z tylu kambodzanskie piwo Angkor, bardzo dobre, a moze w tym upale tak sie wydaje , ze taaaakie pyszne? Z piwem mialysmy przygodę, ne wiem czy pisałam ale oprócz wycieczki po Ka,bodzy miałam spotkanie z kolego ze studiów ( tj tych trefnych, drugich) doktorem S. Okazało sie na miejscu, ze jest dyrektorem Departamentu Zdrowia jednej z 9 kambodzanskich prowincji czyli województwa. Zaprosił nas a lunch, ( byłam z dwiema kolezankami). Było gorąco jak nie wiem wiec pilysmy piwo jak woge( to zreszta podano do stołu). W końcu
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.65 sekundy. Zapytań do SQL: 14