Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Podróże małe i duże
Autor Wiadomość
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4076

Wysłany: 2015-03-27, 06:23   

Brunhilda napisał/a:
Chodzi o Phoenix, Arizona. Podobno wszyscy niemieccy piloci tam trenują. FBI sprawdza czy przypadkiem nie ma jakiegoś związku, ze moze tam mimo wszystko ktoś/coś działa i cichych i spokojnych chłopaków namawia do roznych rzeczy. Moze nie. Ale poprosili FB I o pomoc w tej sprawie,


To może być ciekawe, że przez kilkadziesiąt lat tam ktoś "działał" a genialni Amerykanie go wcześniej nie wykryli. I co teraz jak go wykryją, to wycofają z użycia wszystkich pilotów, którzy tam byli?
To trochę na poziomie komunikatu, że ten drugi pilot nie był na liście znanych terrorystów. Na tt ktoś skomentował "bo inni są?"
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10936
Wysłany: 2015-03-27, 11:13   

zbychowiec napisał/a:
No to chyba wszystko jasne: depresja plus zawód miłosny.

Ale żeby od razu pociągać za sobą do ziemi 150 osób??? Niepojęte to jest.
I jeszcze czegoś nie rozumiem. Nie latam samolotami ale wytłumaczcie mi jak to możliwe, że pierwszy pilot nie mógł dostać się do kokpitu tylko dlatego, że drugi pilot zamknął drzwi od środka? Czy nie można zabezpieczać tego rodzaju działań? Chipy, kody wejścia, no przecież wiadomo, że człowiek jest tylko człowiekiem i różne myśli przychodzą do głowy.
Na National Geographic jest cykl programów "Katastrofy w przestworzach" (nie wiem czemu ale lubię to oglądać) i była niedawno opisywana taka sytuacje w której jeden z pilotów zamknął się sam w kokpicie.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4076

Wysłany: 2015-03-27, 11:30   

Czesio1 napisał/a:
Czy nie można zabezpieczać tego rodzaju działań? Chipy, kody wejścia, no przecież wiadomo, że człowiek jest tylko człowiekiem i różne myśli przychodzą do głowy.


To jest zawsze balansowanie. Nie ma problemu gdy obaj piloci siedzą w kabinie, ale zakładając, że jednak któryś musi wyjść... wtedy terrorysta przykłada mu pistolet do głowy i wchodzi z nim, jeśli nie istnieje system uniemożliwiający takie wejście. Bierzmy pod uwag fakt, że taki system miał na celu zabezpieczenie przed wydarzeniami a'la 11 września, czyli zaatakowanie przy pomocy samolotu dużo większego skupiska ludzi. Przy takiej teorii pasażerowie są spisani na straty, chodzi o to, żeby samolot nie spadł na stadion albo nie uderzył w biurowce czy osiedla mieszkaniowe.
To co, moim zdaniem bezwzględnie powinno funkcjonować to możliwość kontaktu ze światem zewnętrznym z poza kabiny pilotów. I nie chodzi tu o telefon satelitarny, bo nikt w takiej sytuacji nie będzie szukał numeru telefonu do wieży kontrolnej, tylko gorąca linia.
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10936
Wysłany: 2015-03-27, 11:43   

PawelK napisał/a:

To jest zawsze balansowanie. Nie ma problemu gdy obaj piloci siedzą w kabinie, ale zakładając, że jednak któryś musi wyjść... wtedy terrorysta przykłada mu pistolet do głowy i wchodzi z nim, jeśli nie istnieje system uniemożliwiający takie wejście. Bierzmy pod uwag fakt, że taki system miał na celu zabezpieczenie przed wydarzeniami a'la 11 września, czyli zaatakowanie przy pomocy samolotu dużo większego skupiska ludzi. Przy takiej teorii pasażerowie są spisani na straty, chodzi o to, żeby samolot nie spadł na stadion albo nie uderzył w biurowce czy osiedla mieszkaniowe.
To co, moim zdaniem bezwzględnie powinno funkcjonować to możliwość kontaktu ze światem zewnętrznym z poza kabiny pilotów. I nie chodzi tu o telefon satelitarny, bo nikt w takiej sytuacji nie będzie szukał numeru telefonu do wieży kontrolnej, tylko gorąca linia.

Tak, słyszałem, że ten system zabezpieczeń był związany z historią z 11 września. Ale jak widać też nie zdał egzaminu. Zakładam, że w czasie kilkugodzinnego lotu każdy pilot będzie czuł potrzebę wyjścia na chwilę z kokpitu celem załatwienia najpilniejszej potrzeby.
Zakładając, że tak jak piszesz, że w chwili gdy pilot wyjdzie z kabiny to terrorysta może mu przystawić pistolet do głowy nic nie da pomysł jednej z linii lotniczych, która po tym ostatnim wypadku wydała bezwzględny nakaz przebywania w kabinie dwóch osób przez cały czas lotu. Bo co z tego, że wychodzącego na chwilę pilota zastąpi ktoś trzeci skoro pilota można sterroryzować?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4076

Wysłany: 2015-03-27, 11:47   

Czesio1 napisał/a:
Bo co z tego, że wychodzącego na chwilę pilota zastąpi ktoś trzeci skoro pilota można sterroryzować?


Akurat to nie jest głupi pomysł, bo drzwi nadal się nie otworzą, ale minimalizuje się ryzyko, że osoby przebywające w kabinie pilotów we dwójkę wylądują na wieży Eiffla.
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2015-03-27, 12:02   

Uffffff....dojechałysmy do Phnom Penh w koncu. Droga niesamowita. W kurzu, piasku i w ogole.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10936
Wysłany: 2015-03-27, 12:05   

PawelK napisał/a:

Akurat to nie jest głupi pomysł, bo drzwi nadal się nie otworzą, ale minimalizuje się ryzyko, że osoby przebywające w kabinie pilotów we dwójkę wylądują na wieży Eiffla.

Chyba, że są w zmowie i zrobią to samo co Andi kilka dni temu.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4076

Wysłany: 2015-03-27, 12:26   

Brunhilda napisał/a:
Uffffff....dojechałysmy do Phnom Penh w koncu. Droga niesamowita. W kurzu, piasku i w ogole.


Z PP lecicie do domu czy jeszcze podróżujecie? Do PP autobusem? Zatrzymałyście przy bazarze z jedzeniem?
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4076

Wysłany: 2015-03-27, 12:28   

Czesio1 napisał/a:
Chyba, że są w zmowie


Oczywiście jest taka szansa, dlatego mówi się o minimalizacji ryzyka a nie usunięciu. Standardowo w wielu dziedzinach to tak działa, że jest akceptacja na drugą rękę, właśnie z tego powodu. Choćby dlatego, że ta pierwsza osoba musi znaleźć drugą, a nigdy nie ma gwarancji, że ta druga posłucha propozycji i nie pójdzie do odpowiednich służb.
Tak wiem, jest szansa, że terroryści zatrudnią grupę ludzi, którzy finalnie spotkają się w samolocie, ale szansa na to jest niewielka.
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2015-03-27, 16:17   

Nie no wracamy juz. Byłyśmy w Siam Reap, potem tydzień w Battambang i dwa dni w PP. PP to normalne miasto! Po Battambang nie wiedziałam czego sie spodziewać ale nie! Super jest. Piekna, kolonialna atmosfera, restauracje i w ogole! Hotel super, mimo, ze musiałam ich troche ustawić . Oni tunpomprostu nie maj konceptu jeszcze. Wzięłyśmy pokój we trójkę przez stronę hotls.com, gdzie sami napisali, ze dostawiają łóżko i moga spac trzy osoby. Wchodzimy, a tam klitka totalna. Trzebaby fruwać. No to jest nie fair, wprowadzają w błąd. Wynajelybysmy inny pokój. No ale nic nie mozna wytłumaczyć im. Nie rozumieją po prostu.
Sorry. To takie prozaiczne sprawy i naprawdę nie problemy. Ale chcialysmy tak sie poczuć super po pracy prze tydzień w Battambang. Wiec troche rozczarowanie.
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2015-03-27, 16:26   

A napracowaliśmy sie naprawde. Przyjęłyśmy około 60 osób. W tym żarze, pot płynął pod rękawiczkami, po plecach. A dwa ostatnie dni to wioski całe przychodziły ale ich odsyłaliśmy bo po prostu to niemożliwe. Szkoda bo to naprawde biedni ludzie. Najpierw dzieci przyjmowałyśmy, opowiedziały w domach i dlatego wszyscy naraz. Całe rodziny. Czasami dziwne pary. Pewnie dlatego, ze Pol Pot ustawiał dwa rzędy, w jednym kobiety, w drugim mężczyzn i kazał sie żenić jak popadło. Kto akurat stał na przeciwko siebie. Miłość? Maja sie rozmnażać i tyle. Reszta To zachodnie głupie wymysły.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2015-03-27, 17:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4076

Wysłany: 2015-03-27, 16:46   

Brunhilda napisał/a:
A napracowaliśmy sie naprawde. Przyjęłyśmy około 60 osób. W tym żarze, pot płynął pod rękawiczkami, po plecach. A dwa ostatnie dni to wioski całe przychodziły ale ich odsyłaliśmy bo po prostu to niemożliwe. Szkoda bo to naprawde biedni ludzie. Najpierw dzieci przyjmowałyśmy, opowiedziały w domach i dlatego wszyscy naraz. Całe rodziny.


Szacuneczek!
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4076

Wysłany: 2015-03-27, 16:50   

Brunhilda napisał/a:
PP to normalne miasto!


Gdy my byliśmy to jeszcze dużo się budowało, ale rzeczywiście miast kolonialne. Zachowało się sporo bo PolPot wysiedlił całe. Byłyście na Polach Śmierci i w S21?

Obejrzyj sobie po powrocie do domu "Pola śmierci" http://en.wikipedia.org/w...elds_%28film%29 Warto. Scenariusz oparty o autentyczną historię. Resztę warto przeczytać po obejrzeniu, żeby nie [spojlerować].
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2015-03-27, 16:57   

PawelK napisał/a:


Szacuneczek!


A wiesz? Dzieki. Rzeczywiście satysfakcja, szczegolnie, ze tyle ludzi przychodziło.

A co to jest S21
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4076

Wysłany: 2015-03-27, 18:29   

Brunhilda napisał/a:
A co to jest S21


Więzienie Tuol Sleng w PP. Tam gdzie kiedyś była mapa Kambodży z czaszek.
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8417
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2015-03-27, 19:07   

zbychowiec napisał/a:
Chodzą natomiast pogłoski, że w 2009 zaprzestał na 6 miesięcy szkolenia, bo miał atak depresji i wypalenia zawodowego.

Więcej na ten temat tutaj.


Skoro gość miał teraz lat 28, to w 2009 miał 22.
Wypalenie zawodowe w tym wieku??? To chyba nie jest możliwe, chyba, że zaczął pracę jako pięciolatek.
Dziwne :-/
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4076

Wysłany: 2015-03-27, 19:12   

Yvonne napisał/a:
Skoro gość miał teraz lat 28, to w 2009 miał 22.
Wypalenie zawodowe w tym wieku??? To chyba nie jest możliwe, chyba, że zaczął pracę jako pięciolatek.
Dziwne


To nie zależy od długości pracy tylko od choroby.
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2015-03-28, 09:54   

Tylko, ze choroby na dobra sprawę na razie nie nazwali. To media spekulują, ze depresja, wypalenie (?) Podobnie jak i Yvonne wydaje mi sie to tłumaczenie dziwne. Dlaczego pociągnął za soba aż tyle ludzi? Co to za choroba mu tak kazała? I co to za choroba, która Niemcy przeoczyli? Niemcy? :shock:
Z drugiej strony wróciłam wlasnie z Pól Śmierci koło PHnom Penh. Pol Pot tez musiał byc psychicznie chory. Tyle milionów ludzi! Nawet własna rodzine zabijał....
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2015-03-28, 09:57   

Do S21 nie pojechałyśmy. Pola Śmierci w zupełności wystarczyły.
Jade zaraz za to wesprzeć kawiarnie/sklepik prowadzona przez byle prostytutki, dziewczyny kradzione z domów, ze wsi i miasteczek i przemycane i zmuszane do pracy w sex industry. Tym udało sie wyrwać i założyły kawiarnie. I sklepik.
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2015-03-28, 09:59   

Byłam tez Ruskim Rynku. No cóż... Chleb, mydło i powidło. Ale uwielbiam sie targować. To gra taka.... Tym razem nie zbliżam sie do sklepów z kamieniami szlachetnymi. Moze na lotnisku..... Tez nie wiadomo zreszta. Zdjecia wrzucę po powrocie.
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2015-03-28, 10:03   

Na markecie głownie spodnie Ali Baby , sukienki letnie itp. Mnostwo pamiątek ale takich, ze szkoda nawet okiem rzucać! Tj oka szkoda. We wściekłych kolorach, rozpadające sie natychmiast po rozpakowaniu słonie na przykład.... Albo apaszki z jedwabiu. W cudzysłowiu, bo nawet nie sa dalekimi kuzynkami jedwabiu.... No i tak. Ale!!! W tym potwornym upale padliśmy na sok kokosowy prosto z orzecha i... Patrzy,y a tam maja w menu wołowinkę z mrówkami i pszczołami! Natychmiast zamowilysmy. Zdjecia po powrocie!
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2015-03-28, 18:55   

Ojojojojoj.!!! Jutro lece. Najpierw krótko do Saigonu, potem do Sydney. Boje sie jak ńie wiem! Macie jakies magiczne słowa wspierające pod reka?
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2015-03-29, 05:48   

A CNN teraz przerzucił sie na M370. Chyba, zeby mnie denerwować bo ta trasa troche lecimy. Gulf of Thailand itp. Morze Jawajskie tez. To od Air Asia katastrofy. I tak bez końca.
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2015-03-30, 02:16   

Jużem przyleciała! Alleluja! Tak szarpalo tym wietnamskim samolotem ze myślałam ze spadniemy. Jakieś burze chmury itp. Ale juz na lądzie.
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2015-09-23, 18:32   

Pawełek! Rezerwować bede hotel w Uluru. Chyba taki jakby apartament wezmę jeden dla naszej czwórki. Yula tez leci. Tam jest jedna sypialnia z king size łóżkiem i w salonie sa dwie sofa beds. I kuchnia tez. Moze to dobrze, będziemy mogli sobie jakas kawkę prxynajmńiej czy coś zrobic. Tam wyboru wielkiego nie ma , kilka hoteli na krzyż. Wszystkie maja konkretne ceny. Bo nie ma konkurencji. Zobacz

https://au.hotels.com/hotel/details.html?FPQ=6&WOE=3&q-localised-check-out=18%2F11%2F2015&WOD=1&q-room-0-children=0&pa=2&tab=description&JHR=7&q-localised-check-in=16%2F11%2F2015&hotel-id=401339&q-room-0-adults=4&YGF=14&MGT=2&ZSX=1&SYE=2

I weźmiemy chyba samochod? Z lotniska, o ile sie da. Czy wolicie wycieczki brać? Bardzo drogie sa i mysle, ze taniej bedzie jak sami pojedziemy. W ogole podrożało okropnie. Obiad pod gwiazdami był około 100 teraz juz 200! :shock: zwariowali!
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4076

Wysłany: 2015-09-23, 20:14   

Beata, bierz ten apartament. Tani nie jest ale rzeczywiście tam niewiele jest.
Samochód, jeśli będziesz jeździć, to oczywiście tak. Na 100% lepiej niż wycieczki na cztery osoby.
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2015-09-24, 15:35   

No jasne, ze bede jeździć! Jak sie da to terenowy wezmę. Większy i w ogole. Tez mysle, ze powariowali z cenami wycieczek, tyle, ze wtedy samochodu nie trzeba. Ale wole niezależność.
To co? Brac ten Emu Walk. Sa cztery spania, to bedzie OK. Tylko, zeby nie było cockroaches koło kuchni! Bo wtedy wszyscy śpimy w jednym łożku na gorze! za żadne pieniądze nie zasnę jak beda tam latać. Bo ten pokój z sofami jest na dole koło kuchni. A Anka sie nie boi? Ja strasznie. Albo my trzy będziemy w łożku, a Ty Pawełek na dole wtedy. Juz widze na zdjecie, ze szpary sa pod drzwiami. To znaczyć moze jedno. No chyba, ze tak spryskane, ze żywej duszy.... Zakładam jednak, ze sa tam. Wiec śpię albo na gorze, albo w samochodzie.
Zobaczę zreszta co jeszcze innego maja. Te szpary mnie wypłoszyły.
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4076

Wysłany: 2015-09-24, 21:46   

Bierz to. Nie znajdziesz sterylnego :-) ma 4 gwiazdki to chyba dbaja
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2015-09-27, 03:38   

Zarezerwoany. Nie no Ok bedzie. Gdyby były karaluchy bede sie awanturować. Mam fobie. Moja znajoma tam jest wlasnie. Pisze, ze miliony much, tych co włażą do oczu i buzi. Trzeba kapelusz z siatka. Albo z korkami na sznurkach.
Jeszcze tylko samochod został. Mysle, ze trzeba, chociaż gdybyśmy brali wycieczki to nie. Ale one cenowo sa przykre wiec pewnie lepiej jak sami dojedziemy gdzie trzeba i kiedy chcemy. Moze w nocy wybierzemy sie poszukac psa dingo? Albo switem zobaczyc wschód słońca nad Uluru? Albo zachód? Tam sa nieprawdopodobne gwiazy! Będziemy fotografować chyba? WOW ! To juz taki bonus, ze hej!
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4076

Wysłany: 2015-09-28, 09:23   

Brunhilda napisał/a:
Jeszcze tylko samochod został. Mysle, ze trzeba,


Pewnie, że samochód. Możemy sobie pojechać gdzie chcemy i kiedy chcemy. Foto-polowanie na dingo musimy zrobić. Przecież jakieś przeżycia z Australii musimy mieć :-) No i wszyscy polecają wschody i zachody słońca :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.55 sekundy. Zapytań do SQL: 14