Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
TOP10 Pana Samochodzika (kontynuacje też się liczą)
Autor Wiadomość
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8423
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-05-23, 15:12   

Barabasz napisał/a:
Książka może się podobać lub nie ale nie odbierajcie jej prawa bycia samochodzikiem, gdyż w zamyśle autora i grona czytelników ona nim jest.


Otóż to!
Myślę, Barabaszu, że nikt nigdy niczego mądrzejszego na tym forum nie napisał.
I mówię całkiem poważnie.

Do adwersarzy:
Naprawdę możecie tej książki nie lubić i możemy sobie o tym tutaj konstruktywnie dyskutować nawet codziennie, ale nie wykluczajcie jej z cyklu. To jest samochodzik.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10938
Wysłany: 2017-05-23, 15:13   

Barabasz napisał/a:

Myślę Czesiu1 że tym razem się mylisz - Nienacki napisał tego samochodzika z premedytacją. Bohater to Tomasz N.N. zwany Panem Samochodzikiem z całym bagażem poprzednich przygód, dyrektorem Marczakiem itd.. W tym względzie nie ma niejasności.
Nienacki później tylko zmienił tytuł na Nieśmiertelny bo on bardziej oddawał naturę przybysza z przyszłości.
Książka może się podobać lub nie ale nie odbierajcie jej prawa bycia samochodzikiem, gdyż w zamyśle autora i grona czytelników ona nim jest.

No cóż, mamy odmienne zdania w kategorii zaszeregowania tej książki Barabaszu. Dla mnie to żaden samochodzik. To raczej próba zrobienia na siłę z UFO samochodzika.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10938
Wysłany: 2017-05-23, 15:15   

Yvonne napisał/a:

Do adwersarzy:
Naprawdę możecie tej książki nie lubić i możemy sobie o tym tutaj konstruktywnie dyskutować nawet codziennie, ale nie wykluczajcie jej z cyklu. To jest samochodzik.

No widzisz Yvonne a ja bym coś odwrotnego zaproponował. Dyskutujmy o tym czy to jest dobra książka czy nie ale nie wciągajmy jej do kanonu. Bo to żaden samochodzik. :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2405
Wysłany: 2017-05-23, 15:23   

To jest TOP10, więc siłą rzeczy dwie pozycje wypadają.
Na pewno Fantomas. Jakoś nigdy mnie nie wciągnął tak jak pozostałe. Oprócz premierowego czytania, tylko konkurs jest w stanie zmusić mnie do ponownego sięgnięcia po tą pozycję.
UFO tak gdzieś na równi z Winnetou.

Jak u większości zmieniają się czasem moje preferencje. Na maj 2017 ułożyłbym to tak:
Ekstraklasa
Dwór
Templariusze
I Liga
Złota Rękawica
Tajemnica Tajemnic
Frombork
II Liga
Wyspa Złoczyńców
Księga Strachów
III Liga
Nowe Przygody
Niewidzialni
IV Liga
UFO
Winnetou
Okręgówka
Fantomas

Może jakiś psycholog byłby w stanie na podstawie naszych wyborów określić typ charakterologiczny.
Np. Czesio, johny, i wszyscy tak stanowczo odrzucający UFO - ograniczeni konserwatyści bez polotu :-D :-D :-D ;-)
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4079
Wysłany: 2017-05-23, 16:40   

zbychowiec napisał/a:
Czy ja dobrze pamiętam, że to sam autor zawarł "Pan Samochodzik" w tytule?


Źle pamiętasz zbychowiec, albo czegoś nie wiesz.

UFOCzesio.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 88.65 KB

_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8423
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-05-23, 16:45   

PawelK napisał/a:
Źle pamiętasz zbychowiec, albo czegoś nie wiesz.


Pawle, Twoje obrazki są lepsze niż Mleczki :-D :-D :-D
Powinieneś dostać jakiś tytuł "Forowy Autor Komiksów" czy coś podobnego.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8183
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-05-23, 16:49   

PawelK napisał/a:
zbychowiec napisał/a:
Czy ja dobrze pamiętam, że to sam autor zawarł "Pan Samochodzik" w tytule?


Źle pamiętasz zbychowiec, albo czegoś nie wiesz.

Genialne! :-D
:564:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1731
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2017-05-23, 16:50   

A ja bym dodał jeszcze oczywiście z ;-) :


https://www.youtube.com/watch?v=SnkZGN_xIVs
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10938
Wysłany: 2017-05-23, 18:03   

PawelK napisał/a:
zbychowiec napisał/a:
Czy ja dobrze pamiętam, że to sam autor zawarł "Pan Samochodzik" w tytule?


Źle pamiętasz zbychowiec, albo czegoś nie wiesz.

Hehehe, tak mniej więcej mogło to wyglądać. :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
templariusz72
Głodny przygód
opis w budowie :)



Wiek: 46
Dołączył: 28 Kwi 2014
Posty: 207
Skąd: Solec Kujawski
Wysłany: 2017-05-23, 18:58   

Yvonne napisał/a:
PawelK napisał/a:
Źle pamiętasz zbychowiec, albo czegoś nie wiesz.


Pawle, Twoje obrazki są lepsze niż Mleczki :-D :-D :-D
Powinieneś dostać jakiś tytuł "Forowy Autor Komiksów" czy coś podobnego.

Jestem za
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4079
Wysłany: 2017-05-23, 19:33   

Yvonne napisał/a:
Powinieneś dostać jakiś tytuł "Forowy Autor Komiksów" czy coś podobnego.


Yvonne, dzięki, ale biorąc pod uwagę, że dostaję odruchu na widok jednego z tych wyrazów, to wolę pozostać skromnym modem.
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
Milady
Przygodomaniak



Wiek: 28
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1371
Skąd: Bezludna Wyspa
Wysłany: 2017-05-23, 19:51   

PawelK, świetnie Ci to wyszło. :-D
_________________
Lubimy towarzystwo, ale nie mo?emy znie?? ludzi ca?y czas ko?o siebie. Wi?c gdzie? si? gubimy, potem wracamy i znów znikamy w diab?y.

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5378
Wysłany: 2017-05-23, 20:50   

Od lat spieram się z Czesiem, czy Uroczysko i Atanaryk należą do kanonu samochodzikowego, czy też nie. Widzę że teraz dołączyli do mnie zwolennicy UFO. W końcu mamy demokrację czy nie ! Jeżeli dyrekcja nie szanuje autorytetu Nienackiego, który w późniejszych wydaniach zaliczył te książki do serii o Panu Samochodziku, to niech zdecyduje plebiscyt. Kto jest za ?
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10938
Wysłany: 2017-05-23, 20:54   

TomaszK napisał/a:
Kto jest za ?

Veto! :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszL
Głodny przygód


Wiek: 48
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 282
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2017-05-23, 21:14   

Wydaje mi się, że takim wspólnym elementem książek o Panu Samochodziku jest to, że w poszukiwaniu skarbów natrafia na przeciwników, którzy początkowo wodzą Pana Samochodzika za nos, ale w ostatniej chwili to Pan Samochodzik pokazuje wszystkim, gdzie raki zimują.

Wydaje mi się, że w pierwszych dziełach o Tomaszu N. (Uroczysko, Atanaryk, Wyspa Złoczyńców) jeszcze tego nie ma.

UFO nie czytałem :)
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4079
Wysłany: 2017-05-23, 21:26   

TomaszL napisał/a:
Wydaje mi się, że w pierwszych dziełach o Tomaszu N. ((...) Wyspa Złoczyńców) jeszcze tego nie ma.


Czego nie ma w Wyspie?
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
seth_22
Głodny przygód


Dołączył: 23 Maj 2016
Posty: 202
Wysłany: 2017-05-23, 21:54   

No dobrze, to lecę dalej.

W „Tajemnicy tajemnic” Nienacki skorzystał ze znanego z „Księgi strachów” zabiegu, polegającego na wpleceniu w akcję pewnego ciała obcego, w tym wypadku „dziennika Baśki”. Być może komuś podpadnę, ale moim zdaniem to najsłabsze ogniwo tej części przygód Tomasza, reszta to już jednak prawie same zalety, może poza wątkiem patagońskim.

Przepiękna Praga, przemyt ikon, alchemia, talizman, Kabała, Mensa, różokrzyżowcy – w tej części aż roi się od arcyciekawych informacji, które przy pierwszej lekturze chłonąłem jak gąbka. Ciągle pamiętam to niesamowite uczucie towarzyszące rozwiązywaniu „wstępnego testu na inteligencję”.

Z osób przewijających się na kartach „Tajemnicy tajemnic” najmniej przypadł mi do gustu magister Skwarek. Nie dlatego, że był przeciwnikiem Tomasza, ale dlatego, że stanowił substytut Batury. O wyjątkowości tej książki decyduje – rzecz jasna – również, a może przede wszystkim Prot, któremu zdarzało się usuwać w cień samego Tomasza. Pojedynek z bestia Gnatów stanowił prawdziwą wisienkę na torcie. Jak ja marzyłem, żeby mieć takiego psa! Bezskutecznie, niestety.

Jako 12-latek byłem na kolonii w pewnym kraju na E, czyli w NRD. Miałem tam okazję odwiedzić muzeum Karola Maya. Pomimo ciekawych zbiorów, nie złapałem jednak bakcyla. Może dlatego, że lekturę „Pana Samochodzika i Winnetou” miałem jeszcze przed sobą.

Pamiętam, że czytając tę część po raz pierwszy nie do końca rozumiałem zabawę w Indian. Jako poważnemu 13-latkowi wydawało mi się to... infantylne. Chyba brakowało mi wtedy odpowiedniej perspektywy, bo za czasem zrozumiałem o czym tak naprawdę jest „Winnetou”. Przestała mi przeszkadzać cała ta dziwaczna otoczka, gdy odkryłem, że książka stanowi jedna wielką aluzję (prawdopodobnie także do własnego życia), z której powinniśmy wyciągnąć wnioski. Być może nie była ona podana w najbardziej wyszukany sposób, nie ze wszystkim się zgadzałem (zwłaszcza z tym, że Nienacki głosił swoje sądy autorytatywnie), ale cel był słuszny.

Dzisiaj z chęcią wracam do przygód nad jeziorem Zmierzchun, na którego poszukiwania poświęciłem mnóstwo czasu i energii. Podobnie sprawa miała się zresztą ze Złotym Rogiem czy Donkey's Meadow. Od czasu do czasu fajnie odciąć się od całego świata i poprzebywać w towarzystwie Szarej Sowy, Winnetou, Milczącego Wilka, Sosnowej Igiełki vel Milady czy Krwawej Mary.

Na deser „Niesamowity dwór”. Zesłany na prowincję Tomasz, jesienne szarugi, inwentaryzacja, segregatory jakieś – pachnie nudą? Na pierwszy rzut oka być może tak, ale to były jedynie pozory, bowiem z każdą kolejną stroną wsiąkałem w lekturę bez reszty. Pamiętam, że przez „Niesamowity dwór” poszedłem do szkoły niczym „duch pokutujący”, ponieważ połknąłem go w jedną noc, pod kołdrą, z latarką w dłoni, pilnie nasłuchując, czy aby „jareccy” nie wpadają do pokoju.

Szybko zdałem sobie sprawę, że Nienacki celowo przesunął akcję na późną jesień, ponieważ taki zabieg spotęgował niesamowity nastrój tej wyjątkowej książki. Śmiem twierdzić, że tym zabiegiem „Niesamowity dwór” zyskał wiarygodność i zdecydowanie bardziej tajemniczy klimat. Czy może być bowiem lepsza aura do buszowania przez „duchy” po starym dworze, kryjącym zagadkę loży masońskiej? Moim zdaniem nie.

W tych „pięknych okolicznościach przyrody” został wprowadzony do serii jeden z najbardziej przebiegłych szwarccharakterów odmalowanych na stronach Pana Samochodzika – Waldemar Batura. Nie wiem, czy kiedykolwiek istniał pierwowzór tej postaci, bardziej skłaniam się do tezy, że Waldemar pojawił się jako przeciwieństwo Tomasza. Szalenie przystojny, zawsze wytworny i elegancki, piekielnie inteligentny, działający na kobiety niczym swego czasu Tadeusz Pluciński albo Leon Niemczyk, a do tego poruszający się wspaniałymi samochodami. Batura był przysłowiowym strzałem w dziesiątkę, dzięki któremu Tomasz mógł być jeszcze lepszy, zbierając (mniej lub bardziej zasłużone) ochy i achy.

Inaczej być nie może, „Niesamowity dwór” zdecydowanie należy do moich faworytów, i wcale nie przeszkadza mi to, że ktoś zrobił z nas balona. Pomyślcie tylko, Tomasz jako odkrywca zbiorów Dunina, znalazca legendarnego skarbu Templariuszy, czy pamiętnika hitlerowskiego zbrodniarza, który wykiwał agenta obcego wywiadu (wiadomo kogo), na polecenie Marczaka ląduje na prowincji w roli kustosza... Kto chce, niech wierzy!

Reszta chyba dopiero piątek, gdyż mam trochę pisaniny. Yvonne, musisz uzbroić się w cierpliwość z UFO.
_________________
Polemika z głupotą nadmiernie ją nobilituje.
Ostatnio zmieniony przez seth_22 2017-05-23, 22:05, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
TomaszL
Głodny przygód


Wiek: 48
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 282
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2017-05-23, 21:54   

PawelK napisał/a:
TomaszL napisał/a:
Wydaje mi się, że w pierwszych dziełach o Tomaszu N. ((...) Wyspa Złoczyńców) jeszcze tego nie ma.


Czego nie ma w Wyspie?


Niby jest skarb którego bohater szuka, niby są konkurenci do skarbu, niby przeciwnicy są początkowo lepsi, ale odbieranie skarbu uciekającym przeciwnikom, to moim zdaniem nie do końca jest "samochodzikowe".

Nie w ten sposób wygrywa Pan Samochodzik w późniejszych przygodach.
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8423
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-05-23, 22:04   

seth_22 napisał/a:
Yvonne, musisz uzbroić się w cierpliwość z UFO.


Nie ma problemu.
Cierpliwość jest jedną z moich cnót :-D
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4079
Wysłany: 2017-05-23, 22:06   

TomaszL napisał/a:
PawelK napisał/a:
TomaszL napisał/a:
Wydaje mi się, że w pierwszych dziełach o Tomaszu N. ((...) Wyspa Złoczyńców) jeszcze tego nie ma.


Czego nie ma w Wyspie?


Niby jest skarb którego bohater szuka, niby są konkurenci do skarbu, niby przeciwnicy są początkowo lepsi, ale odbieranie skarbu uciekającym przeciwnikom, to moim zdaniem nie do końca jest "samochodzikowe".

Nie w ten sposób wygrywa Pan Samochodzik w późniejszych przygodach.


Pozwolisz, że się nie zgodzę z tym niby. Bo niby czego brakuje w skarbie (jest czy nie jest? Jest), przeciwnikach (są czy nie są? Są), ich wcześniejszej i lepszej wiedzy (wiedzą więcej i są lepsi? Są). A to, że finalnie odbiera się skarb przeciwnikom? Takie niesamochodzikowe? To i Nowe Przygody są takie niesamochodzikowe, bo o ile dobrza pamiętam to Wacek Krawacik wydobył skarb, w Księdze Strachów też przeciwnik zdobył pamiętnik a w Niewidzialnych nie odbierano skarbu przestępcom?
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
seth_22
Głodny przygód


Dołączył: 23 Maj 2016
Posty: 202
Wysłany: 2017-05-23, 22:24   

Jeśli mogę dorzucić dwa grosze do dyskusji, to w serii o przygodach Tomasza NN. roi się od schematów i moim zdaniem wszelkie odstępstwa od tzw. zjadania własnego ogona należy zapisać na plus, zwłaszcza jeśli chodzi o "sposób zwyciężania".
_________________
Polemika z głupotą nadmiernie ją nobilituje.
Ostatnio zmieniony przez seth_22 2017-05-23, 22:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomaszL
Głodny przygód


Wiek: 48
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 282
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2017-05-23, 23:11   

PawelK napisał/a:
TomaszL napisał/a:
PawelK napisał/a:
TomaszL napisał/a:
Wydaje mi się, że w pierwszych dziełach o Tomaszu N. ((...) Wyspa Złoczyńców) jeszcze tego nie ma.


Czego nie ma w Wyspie?


Niby jest skarb którego bohater szuka, niby są konkurenci do skarbu, niby przeciwnicy są początkowo lepsi, ale odbieranie skarbu uciekającym przeciwnikom, to moim zdaniem nie do końca jest "samochodzikowe".

Nie w ten sposób wygrywa Pan Samochodzik w późniejszych przygodach.


Pozwolisz, że się nie zgodzę z tym niby. Bo niby czego brakuje w skarbie (jest czy nie jest? Jest), przeciwnikach (są czy nie są? Są), ich wcześniejszej i lepszej wiedzy (wiedzą więcej i są lepsi? Są). A to, że finalnie odbiera się skarb przeciwnikom? Takie niesamochodzikowe? To i Nowe Przygody są takie niesamochodzikowe, bo o ile dobrza pamiętam to Wacek Krawacik wydobył skarb, w Księdze Strachów też przeciwnik zdobył pamiętnik a w Niewidzialnych nie odbierano skarbu przestępcom?


Nowe Przygody (Kapitan Nemo) - Wacek Krawacik wydobył skarb, ale ten skarb został mu odebrany dzięki olśnieniu, nagłemu i niespodziewanemu (w ostatniej chwili) Pana Samochodzika - skarb miał być przetransportowany dzięki pomocy niczego nie podejrzewającego Anatola - to Pan Samochodzik przejmuje skarb.

Księga strachów - Kuryłło odkrywa pamiętnik, ale dzięki przypadkowi (Wiewiórka okleja puszkę ze smakołykami w sposób podobny do puszki Kuryłły a Sokole Oko porządkuje zapasy i podmienił puszki) i w końcu dzięki kojarzeniu faktów i sprytowi Pana Samochodzika (Hilda ma się zaopiekować pamiętnikiem, ale tak naprawdę niosła Przewodnik po Polsce w okładce pamiętnika) - to Pan Samochodzik przejmuje skarb.

Niewidzialni - skarb wpada w ręce Niewidzialnych ale tym razem celowo - żeby odkryć sposób szmuglowania dzieł sztuki za granicę (i być może złapać Mendozę) - w ostateczności możemy powiedzieć że to Pan Samochodzik przejmuje skarb

W Wyspie Złoczyńców złapano przestępców wyłącznie dzięki 12 cylindrom a nie dzięki umiejętności kojarzenia faktów i sprytowi Pana Samochodzika i czasami zbiegowi okoliczności (połączonych ze sobą efektywnie może w ostatniej chwili, ale ważny jest efekt końcowy).

To oczywiście moje zdanie odnośnie "samochodzikowości" i nikt nie musi się z tym zgadzać
_________________
 
 
TomaszL
Głodny przygód


Wiek: 48
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 282
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2017-05-23, 23:17   

PawełK:
Wygrać z użyciem 12 cylindrów to nie to samo co zwyciężyć intelektem (i czasami dzięki przypadkowi)
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4079
Wysłany: 2017-05-24, 08:10   

Myślę, że na sprawę zdobywania skarbów należy spojrzeć z trochę innej perspektywy.
Po pierwsze, nie jest to jedyna część, gdzie Pan Tomasz wykorzystywał zdobycze techniki aby odebrać skarby. W Fantomasie samochód pełnił niepoślednią rolę a jego prędkość zaskoczyła nawet Fantomasa, w Zagadkach Fromborka srebrne kielichy stały się złotymi dzięki technice w 'osobie' ASa.
Po drugie - w tych wszystkich przypadkach, włącznie z Wyspą, Pan Tomasz rozwikłał zagadki, tylko czasami przestępcy byli szybsi. więc jednak intelekt.
I na koniec "po trzecie" i chyba najważniejsze - w każdej części skarby były zdobywane, znajdowane lub odzyskiwane w inny sposób (czyli to co wspomniałeś później, gdy zbiłem Twój ogólny argument o "odbieraniu skarbu uciekającym przeciwnikom"). Tak, akurat w Wyspie wykorzystana została szybkość wehikułu, gdzieś indziej Tomasz korzystał z tego, że samochód potrafi pływać a jeszcze w innym miejscu z zupełnego przypadku, podpowiedzi innych ludzi lub ich pomysłów. Dlaczego jest to najważniejsze? Dlatego, że właśnie dzięki takiej różnorodności chcemy czytać kolejne części, bo sposób odzyskania skarbów jest elementem zagadki. Wyobraź sobie, że w każdej kolejnej części Tomasz na końcu ściga przestępców samochodem i oczywiści ich dogania aby z bagażnika wyjąć skarby. Po drugiej takiej powieści po trzecią byś nie sięgnął, bo byś stwierdził, że jest nudna, prawda? Ale to samo by było, gdyby w każdej kolejnej przestępca by przekazywał łup osobie postronnej jako "lekarstwa dla mamy" a Tomasz by to odkrywał. Scenariusz by się powtarzał i od początku byś wiedział, kto jest złodziejem, kto frajerem. Książka by nie była ciekawa.
Może dlatego trudno jest napisać dobrą kontynuację (niezależnie od umiejętności pisarskich autorów), bo właśnie wymyślenie nowego a jednocześnie w miarę realnego scenariusza jest tym czymś na co czekamy.
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
templariusz72
Głodny przygód
opis w budowie :)



Wiek: 46
Dołączył: 28 Kwi 2014
Posty: 207
Skąd: Solec Kujawski
Wysłany: 2017-05-24, 08:20   

TomaszL napisał/a:
PawelK napisał/a:
TomaszL napisał/a:
Wydaje mi się, że w pierwszych dziełach o Tomaszu N. ((...) Wyspa Złoczyńców) jeszcze tego nie ma.


Czego nie ma w Wyspie?


Niby jest skarb którego bohater szuka, niby są konkurenci do skarbu, niby przeciwnicy są początkowo lepsi, ale odbieranie skarbu uciekającym przeciwnikom, to moim zdaniem nie do końca jest "samochodzikowe".

Nie w ten sposób wygrywa Pan Samochodzik w późniejszych przygodach.

Chciałbym zauwazyc ze Wyspa była jedna z pierwszych czesci i nie wiem skad wzieła sie u Ciebie reguła ze Pan Samochodzik za kazdym razem ma pokonywac swoich wrogów samym intelektem
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10938
Wysłany: 2017-05-24, 08:31   

templariusz72 napisał/a:
TomaszL napisał/a:

Nie w ten sposób wygrywa Pan Samochodzik w późniejszych przygodach.

Chciałbym zauwazyc ze Wyspa była jedna z pierwszych czesci i nie wiem skad wzieła sie u Ciebie reguła ze Pan Samochodzik za kazdym razem ma pokonywac swoich wrogów samym intelektem

Poza tym bez Wyspy nie byłoby Pana Samochodzika bo to przecież tu Tomasz otrzymał w spadku wehikuł.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
templariusz72
Głodny przygód
opis w budowie :)



Wiek: 46
Dołączył: 28 Kwi 2014
Posty: 207
Skąd: Solec Kujawski
Wysłany: 2017-05-24, 08:33   

Czesio1 napisał/a:

Poza tym bez Wyspy nie byłoby Pana Samochodzika bo to przecież tu Tomasz otrzymał w spadku wehikuł.

Dokładnie :564:
TomaszuL bez obrazy ale Twoja teoria ni kupy ni dupy sie nie trzyma ;-)
_________________
 
 
TomaszL
Głodny przygód


Wiek: 48
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 282
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2017-05-24, 14:19   

Po to jest forum żeby dyskutować :)

Pozwolę zacytować samego siebie:

Wydaje mi się, że takim wspólnym elementem książek o Panu Samochodziku jest to, że w poszukiwaniu skarbów natrafia na przeciwników, którzy początkowo wodzą Pana Samochodzika za nos, ale w ostatniej chwili to Pan Samochodzik pokazuje wszystkim, gdzie raki zimują.

Tego zdania będę nadal bronił. Przekonajcie mnie, że w Wyspie przeciwnicy początkowo wodzą Pana Samochodzika za nos w takim stopniu jak w późniejszych samochodzikach, to zgodzę się na Wyspę.

Wyspa jest pierwsza z samochodzikiem, ale ja bym ją uznał jako swego rodzaju pomost pomiędzy Uroczyskiem i Atanarykiem (archeolodzy) a resztą (poszukiwanie skarbów, samochodzik, początkowe problemy i końcowe zwycięstwo dzięki intelektowi i szczęściu). Nie ma wszystkich cech tylko jednej grupy, ma natomiast cechy wspólne.
_________________
 
 
templariusz72
Głodny przygód
opis w budowie :)



Wiek: 46
Dołączył: 28 Kwi 2014
Posty: 207
Skąd: Solec Kujawski
Wysłany: 2017-05-24, 15:35   

TomaszL napisał/a:
Po to jest forum żeby dyskutować :)

Pozwolę zacytować samego siebie:

Wydaje mi się, że takim wspólnym elementem książek o Panu Samochodziku jest to, że w poszukiwaniu skarbów natrafia na przeciwników, którzy początkowo wodzą Pana Samochodzika za nos, ale w ostatniej chwili to Pan Samochodzik pokazuje wszystkim, gdzie raki zimują.

Tego zdania będę nadal bronił. Przekonajcie mnie, że w Wyspie przeciwnicy początkowo wodzą Pana Samochodzika za nos w takim stopniu jak w późniejszych samochodzikach, to zgodzę się na Wyspę.

Wyspa jest pierwsza z samochodzikiem, ale ja bym ją uznał jako swego rodzaju pomost pomiędzy Uroczyskiem i Atanarykiem (archeolodzy) a resztą (poszukiwanie skarbów, samochodzik, początkowe problemy i końcowe zwycięstwo dzięki intelektowi i szczęściu). Nie ma wszystkich cech tylko jednej grupy, ma natomiast cechy wspólne.


Oczywiscie masz prawo miec własne zdanie, ale zauważ ze w przeciwiestwie do wiekszosci kontynuacji( wyjatkowo naiwnych i do bólu przewidywalnych) , kazda część przygód Tomasza napisana przez Nienackiego jest na swoj sposób inna.
_________________
Ostatnio zmieniony przez templariusz72 2017-05-24, 15:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2405
Wysłany: 2017-05-24, 15:38   

TomaszL napisał/a:
Wyspa jest pierwsza z samochodzikiem, ale ja bym ją uznał jako swego rodzaju pomost pomiędzy Uroczyskiem i Atanarykiem (archeolodzy) a resztą (poszukiwanie skarbów, samochodzik, początkowe problemy i końcowe zwycięstwo dzięki intelektowi i szczęściu). Nie ma wszystkich cech tylko jednej grupy, ma natomiast cechy wspólne.


Nigdy na to nie patrzyłem. Z resztą niedawno dopiero przeczytałem Uroczysko. Rzeczywiście Wyspie Złoczyńców bliżej do Uroczyska i Atanaryka niż PSów.
Wychodzi na to, że ulubiona Czesiowa część nie jest samochodzikiem :shock: :shock: :shock:
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.77 sekundy. Zapytań do SQL: 18