Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Bolesław Prus
Autor Wiadomość
irycki
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 52
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 947
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2018-01-30, 19:20   

A to znacie?

https://www.youtube.com/watch?v=wHXB5y349pQ
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11360
Wysłany: 2018-01-30, 20:11   

irycki napisał/a:
A to znacie?

Nie znałem tego. Świetne!

A to znacie?:

https://www.youtube.com/watch?v=oTdZn99-vxw
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8887
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-01-31, 22:47   

Rozbawić Prus też potrafi:

"Mimo woli zauważył ... że mecenasowi jest bardzo do twarzy w pantoflach z brązowego safianu"

Muszę się zastanowić, czy jest mi do twarzy w moich pantoflach :-D :-D :-D
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8887
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-02-05, 19:39   

Kończę powoli "Lalkę" i kolejne zaskoczenie:

"Zgnilec ... obieżyświat ... kopernik ...!"

I na dole przypis:
"Kopernik - wyzwisko warszawskie"

Pawle, znasz takie wyzwisko???
Jak to możliwe, że nazwisko jednego z największych Polaków zostało wykorzystane jako wyzwisko??? :shock: :shock: :shock:
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4172
Wysłany: 2018-02-05, 19:54   

Yvonne napisał/a:
Kończę powoli "Lalkę" i kolejne zaskoczenie:

"Zgnilec ... obieżyświat ... kopernik ...!"

I na dole przypis:
"Kopernik - wyzwisko warszawskie"

Pawle, znasz takie wyzwisko???
Jak to możliwe, że nazwisko jednego z największych Polaków zostało wykorzystane jako wyzwisko??? :shock: :shock: :shock:


Nie znam. Ale potrafię sobie wyobrazić. Określenie Szopen teraz jest raczej przyjmowane ironicznie, dla wyjaśnienia - zazwyczaj opisuje fryzurę delikwenta.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1976
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2018-02-05, 20:30   

Może to nie jest związane z astronomem, tylko z koprem, stąd kopernik. Tak jak na przykład wyzwisko: burak. Znalazłem też słowo koperczak co ma podobne znaczenie między innymi co słowo wazeliniarz.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8485
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-02-28, 00:00   

Skończyłem Upał, odpakowuję Lalkę.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8485
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-23, 14:42   

Przeczytałem 100 stron. Całkiem fajnie na razie! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8887
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-03-23, 15:35   

johny napisał/a:
Przeczytałem 100 stron. Całkiem fajnie na razie!


Super! Powodzenia dalej.
Pisz na bieżąco jak wrażenia.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8485
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-23, 17:09   

Ok.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8485
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-02, 19:24   

Boże jaka ta Izabela pusta i jaki ten Wokulski głupi! :-D
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4172
Wysłany: 2018-04-02, 19:45   

johny napisał/a:
Boże jaka ta Izabela pusta i jaki ten Wokulski głupi! :-D


Chyba myślisz dzisiejszymi kategoriami. Wtedy był inny świat.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2629

Wysłany: 2018-04-02, 20:11   

Trudno myśleć innymi. Zawsze mnie denerwowało, że taki światły człowiek tak się zachowywał.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11360
Wysłany: 2018-04-02, 20:15   

Mysikrólik napisał/a:
Trudno myśleć innymi. Zawsze mnie denerwowało, że taki światły człowiek tak się zachowywał.

Miłość jest ślepa
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4172
Wysłany: 2018-04-02, 20:16   

Mysikrólik napisał/a:
Trudno myśleć innymi.


Dlaczego? Właśnie o to chodzi, żeby się sposobem myślenia przenieść w tamte czasy inaczej trudno ogarnąć.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8485
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-02, 22:14   

PawelK napisał/a:
johny napisał/a:
Boże jaka ta Izabela pusta i jaki ten Wokulski głupi! :-D


Chyba myślisz dzisiejszymi kategoriami. Wtedy był inny świat.

Oczywiście, zgadzam się! To był oczywiście sarkazm. Zdaję sobie sprawę jakie wtedy były czasy i Prus pięknie to pokazuje.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1976
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2018-04-02, 22:29   

Czy nigdy nie byliście zakochani po uszy? Przecież nic się nie zmieniło !!!
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8485
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-02, 22:33   

Barabasz napisał/a:
Czy nigdy nie byliście zakochani po uszy? Przecież nic się nie zmieniło !!!

Być zakochanym po uszy to jedno, a walić takie głupoty jak Wokulski to drugie. :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1976
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2018-04-02, 22:35   

Często jedno wynika z drugiego. W takim stanie (miłość to wspaniały narkotyk) ludzie mówią, a nawet robią dużo głupsze rzeczy.
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8887
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-04-02, 22:42   

PawelK napisał/a:
johny napisał/a:
Boże jaka ta Izabela pusta i jaki ten Wokulski głupi!


Chyba myślisz dzisiejszymi kategoriami. Wtedy był inny świat.


Otóż to.
Mam sporo przemyśleń po niedawnej lekturze tej książki.
Nam jest łatwo oceniać takie kobiety, jak Izabela, z perspektywy dzisiejszych czasów.
Ale wtedy takie kobiety były od urodzenia wychowywane w kulcie ich własnej sfery. Od dzieciństwa zajmował się nimi tabun służących. Wszyscy traktowali je jak księżniczki. Własnoręcznie niczego nie robiły, no może jakieś ręczne robótki dla zabicia nudy czy też kwestowanie na szczytny cel.
Często nawet się same nie ubierały, tylko robiła to jakaś pokojowa czy inna służąca.
Zresztą jest w "Lalce" świetny fragment opisujący życie osób z wysokich sfer. Żałuję, że go sobie nie przepisałam, bo jest naprawdę wspaniały. Prus po mistrzowsku opisał rozkład dnia tej sfery :-D

Ja Izabeli tak negatywnie nie oceniam. Ona po prostu przesiąkła pewnymi ustalonymi zasadami.
Owszem, zdarzały się pewnie i wtedy jakieś mezalianse, ale chyba raczej rzadko.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2629

Wysłany: 2018-04-03, 13:17   

Akurat Iza zachowywała się bardzo współcześnie. Korzyści na pierwszym miejscu.
Rozumiem też że można być zakochanym, ale jest granica zaślepienia, a u Wokulskiego była przesunięta daleko. No i sposób rozwiązania sprawy, gdy już oczy mu się otworzyły. Może to i romantyczne, ale beznadziejnie głupie.
Mógł przed pójściem na tory jeszcze zapisać wszystko na ukochaną, wtedy miałaby sukces pełny przy udanej próbie.
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5649
Wysłany: 2018-04-03, 18:10   

Mysikrólik napisał/a:
No i sposób rozwiązania sprawy, gdy już oczy mu się otworzyły. Może to i romantyczne, ale beznadziejnie głupie. Mógł przed pójściem na tory jeszcze...

Na jakie tory ?! Wokulski od pewnego momentu przestaje się pojawiać, ale nikt nie twierdzi że popełnił samobójstwo. Owszem, któryś z bohaterów sugeruje, że zginął wysadzając jakieś ruiny, ale narrator nie potwierdza tej informacji.
Pamiętam, że pisałem w liceum wypracowanie nt."Co stało się z Wokulskim" i tylko jedna osoba w klasie przyjęła, że zginął. Reszta przytoczyła argumenty wskazujące, że zaszył się w Rosji u Suzina, albo w Paryżu u Ochockiego.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11360
Wysłany: 2018-04-03, 18:18   

TomaszK napisał/a:
Mysikrólik napisał/a:
No i sposób rozwiązania sprawy, gdy już oczy mu się otworzyły. Może to i romantyczne, ale beznadziejnie głupie. Mógł przed pójściem na tory jeszcze...

Na jakie tory ?! Wokulski od pewnego momentu przestaje się pojawiać, ale nikt nie twierdzi że popełnił samobójstwo. Owszem, któryś z bohaterów sugeruje, że zginął wysadzając jakieś ruiny, ale narrator nie potwierdza tej informacji.
Pamiętam, że pisałem w liceum wypracowanie nt."Co stało się z Wokulskim" i tylko jedna osoba w klasie przyjęła, że zginął. Reszta przytoczyła argumenty wskazujące, że zaszył się w Rosji u Suzina, albo w Paryżu u Ochockiego.

TomaszKu, Wokulski próbował popełnić samobójstwo kładąc głowę pod pociąg po tym jak przejrzal na oczy. Uratował go droznik Wysocki.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Hertel
Żądny przygód


Dołączył: 30 Sty 2017
Posty: 739
Wysłany: 2018-04-03, 20:44   

TomaszK napisał/a:

Pamiętam, że pisałem w liceum wypracowanie nt."Co stało się z Wokulskim" i tylko jedna osoba w klasie przyjęła, że zginął. Reszta przytoczyła argumenty wskazujące, że zaszył się w Rosji u Suzina, albo w Paryżu u Ochockiego.


W Paryżu to raczej u Geista z Ochockim ;-)

Ale moim zdaniem to raczej wysadził się w powietrze w Zasławiu.

I w ogóle, człowieka tak szaleńczo zakochanego jak Wokulski, może chyba zrozumieć tylko ktoś równie "szaleńczo" zakochany. I nieszczęśliwie.
Jak to Czesio napisał; Miłość jest ślepa.

Według Rzeckiego, Wokulski wart był bycia czymś więcej, niż nieszczęśliwym wielbicielem panny Łęckiej. Ale cóż...

A Belci nie ma co surowo osądzać. Przecież od początku dawała Wokulskiemu do zrozumienia, że uważa go za godnego sięgania piedestału na którym ona się znajduje.
w sumie uczciwe postępowanie.

Gdyby Prus dzisiaj pisał Lalkę może nazwałby Izabelę bardziej dosadnie? Wtedy może nie wypadało a zresztą powieść stałaby się nie tak romantyczna...
Marzyli jej się jednocześnie Ochocki, Starski, Rossi jako kochankowie a Wokulski jako plenipotent :-?
No ale co... Wolno jej było? Wolno.
A, że ten nieszczęśnik się w niej zakochał... Cóż Ona temu winna?
 
 
Hertel
Żądny przygód


Dołączył: 30 Sty 2017
Posty: 739
Wysłany: 2018-04-03, 20:50   

TomaszK napisał/a:

Pamiętam, że pisałem w liceum wypracowanie nt."Co stało się z Wokulskim" i tylko jedna osoba w klasie przyjęła, że zginął. Reszta przytoczyła argumenty wskazujące, że zaszył się w Rosji u Suzina, albo w Paryżu u Ochockiego.


W Paryżu to raczej u Geista z Ochockim ;-)

Ale moim zdaniem to raczej wysadził się w powietrze w Zasławiu.

I w ogóle, człowieka tak szaleńczo zakochanego jak Wokulski, może chyba zrozumieć tylko ktoś równie "szaleńczo" zakochany. I nieszczęśliwie.
Jak to Czesio napisał; Miłość jest ślepa.

Według Rzeckiego, Wokulski wart był bycia czymś więcej, niż nieszczęśliwym wielbicielem panny Łęckiej. Ale cóż...

A Belci nie ma co surowo osądzać. Przecież od początku dawała Wokulskiemu do zrozumienia, że uważa go za niegodnego sięgania piedestału na którym ona się znajduje.
w sumie uczciwe postępowanie.

Gdyby Prus dzisiaj pisał Lalkę może nazwałby Izabelę bardziej dosadnie? Wtedy może nie wypadało a zresztą powieść stałaby się nie tak romantyczna...
Marzyli jej się jednocześnie Ochocki, Starski, Rossi jako kochankowie a Wokulski jako plenipotent :-?
No ale co... Wolno jej było? Wolno.
A, że ten nieszczęśnik się w niej zakochał... Cóż Ona temu winna?[/quote]
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8485
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-03, 20:54   

Hertel napisał/a:
Cóż Ona temu winna?

Ona temu winna, ona temu winna, pocałować go powinna! :-D
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5649
Wysłany: 2018-04-03, 21:36   

Hertel napisał/a:
Ale moim zdaniem to raczej wysadził się w powietrze w Zasławiu.

To wtedy znaleziono by jego zwłoki, medycyna sądowa już istniała. Ale pamiętam wyliczenie, że owszem, część spadku przepisał osobom ze swojego otoczenie, ale większość pozostała na jego koncie. Przydała mu się w Paryżu ?
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5649
Wysłany: 2018-04-03, 21:48   

johny napisał/a:
Hertel napisał/a:
Cóż Ona temu winna?
Ona temu winna, ona temu winna, pocałować go powinna! :-D

Izabeli Łąckiej nie lubiłem ani w książce, ani w filmie. Ale w pewnym momencie pada kwestia (przemyślenie) Wokulskiego, że być może niewłaściwie ulokował swoje uczucia. Chodziło o Helenkę Stawską, lokatorkę jego kamienicy, wpatrzoną w niego jak w anioła. Może wyjechała razem z nim do Paryża ?
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8485
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-03, 23:23   

TomaszK napisał/a:
Izabeli Łąckiej nie lubiłem ani w książce, ani w filmie.

Skończyłem 1 tom i muszę powiedzieć, że nawet pod koniec mi zaimponowała pewnym realizmem i konsekwencją. Nie chciała jechać do Paryża aby spłacić długi.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8485
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-06, 11:52   

Ostatnio czytając książki fotografuje co ciekawsze fragmenty. W Lalce taki zwrócił moją uwagę.

_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.55 sekundy. Zapytań do SQL: 14