Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Taiwan 2018
Autor Wiadomość
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-12, 17:25   

Żeby wejść do restauracji czy właściwie wjechać na to 60 czy 70 tektores, trzeba wyjść z piętra widokowego wieży i innym wejściem wieży dostać się do innej windy,. Wzięłam wiec druga co do szybkości w swiecie windę i pojechałam do reastauracji. Widok boski, dyskretnie, cicho. Dobrz ejest być przedstawicielka rasy kaukaskiej czasem a szczególnie w takich okolicznościach. Dookoła lokalni i Azjaci różni, ja jedna. Jak wiadomo przedstawicielki mojej rasy są wyzwolone wiec nikt się nie dziwi, ze siedzę sama i zamawiam wino. Amerykańskie ( do niczego). Azjatyckie kobiety raczej nie piją. Nie jest to dobrze widziane. Ale ja? Byłoby dziwne gdybym nie zamówiła. Na przystawkę kałamarnica nerytyczna. Ucieszyłam się, ze nie neurotyczna...

_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5643
Wysłany: 2018-07-13, 09:55   

Kalmary wyglądają na surowe :zdziw: to coś w rodzaju sushi ?
A co to za dodatki, zwłaszcza ta brązowa galaretka, u góry po prawej ?
_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2018-07-13, 09:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-13, 14:47   

Już nie pamietam ale wydaje mi się, ze lekko obgotowane. A galaretka? No to krew chyba będzie....
Nie! Żartuje. To ichnie pikle rożnej maści :-D :-D paskudne w smaku.
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-13, 14:54   

Acha. I obiecane zdjecie w masce. Śliczna.

_________________
 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2622
Wysłany: 2018-07-13, 14:57   

Śliczna :-D
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4172
Wysłany: 2018-07-13, 15:12   

Brunhilda napisał/a:
Acha. I obiecane zdjecie w masce. Śliczna.


I teraz sobie wyobraźcie, wybudzacie się po ekstrakcji i widzicie to.... zawał murowany :-D
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8474
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-07-13, 16:11   

Brunhilda napisał/a:
Acha. I obiecane zdjecie w masce. Śliczna.

Obrazek

:509:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-14, 16:14   

Ale, ze co? Nie.adna maska? A widzicie jak kontur nosa się dopasował?
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-15, 02:05   

Wracam do menu w restauracji na wieży 101. To było tak zwane set menu, czyli z góry ustalone. Jako kolejna podano zupę z abalone czyli uchowca, sea cucumber czyli ogórka morskiego, żeberek wieprzowych i kurczaka.zupke pokaże na dwóch zdjęciach. Najpierw z wyeksponowanym ogórkiem morskim.

_________________
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2018-07-15, 02:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-15, 02:05   

Ten ogórek morski to całkiem dziwny stwór. Zwierzak jakby. Echinoderm bo ma takie wypustki jakby kolce zdaje sie, ze nie sa ostre. Kuzyn rozgwiazdy. Nie ma mózgu. Nawet małego. Wiec się w ogóle nie boi na przykład. Jest jednak ciekawie zaopatrzone przez przyrodę. W środku ma otwór, wyglada, ze przez cała długość. Z przodu ma takie ładne nawet macki z czułkami włoskami itp, którymi sobie wkłada pożywienie, głównie algi w ten otwór z przodu. Ale nie tylko, ten ogórek to odkurzacz dna oceanu, tymi mackami wkłada sobie wszystko co napotka. W tym algi ale tez różne śmieci, odchody itp. Z tylu natomiast wychodzą jak widać niżej nieczystości. Jak widać w dużej ilości, w czym nie ma nic dziwnego zważywszy, ze pochłania wszystko co na drodze.

https://youtu.be/vsLBOkYLLeI
_________________
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2018-07-15, 02:19, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-15, 02:42   

Ogórek morski , jest chyba jedynym stworzeniem na ziemi, które oddycha odbytem! W odbycie ogórka na noc mieszka ryba, pearl fish, po prostu sobie wraca do domu na noc wpływa przez tylny otwór ogórka i sobie mieszka. Jak ogórek zaciśnie otwór i ryba nie może wpłynąć to ta rybka, swoim ogonem zatyka tan zaciśnięty otwór i ogórek, żeby się nie udusić musi rozluźnić otwór, a rybka hyc! I już w domu bezpiecznie. Tylnym otworem ogórek wypuszcza tez truciznę, która walczy z napastnikiem. I to wszystko bez mózgu.

https://youtu.be/wXf_YodWw40
https://youtu.be/dlqa1mZ_5pM

https://youtu.be/K2Eyup8Jk3w
_________________
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2018-07-15, 02:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-15, 02:50   

Ogórki morskie są nazywane truflami morskimi. Smak? Trochę jak gąbka, tak przynajmniej wyobrażam sobie smak gąbki. Głównie przez texture. Trudno opisać, nie jest to taki distinctive smak jak trufle, delikatny niespecjalnie rybny.
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-15, 02:53   

Drugie zdjecie zupy z wyeksponowanym abalone czyli uchowcem.

_________________
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2018-07-15, 02:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-15, 03:43   

Znalazłam taka stronę po polsku.

http://www.wiemcogotuje.pl/node/166

Te piękne opalizujące muszle to właśnie z abalone. Najbardziej znane chyba z NZ. Paua muszla.

U nas można je kupić wszędzie właściwie. Ozdoby z uchowcow są bardzo popularne, bo ładne:)

https://simplyshells.com.au/product-category/abalone-shells/
_________________
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2018-07-15, 03:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-15, 04:47   

Następnie serwowano dorsza na parze z tajwańskimi fermentowanych sposobem tradycyjnym cummingcordia i prezerwowanymi liśćmi musztardy.

_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-15, 04:50   

Te cummingcordia to jakieś lokalne tajwańskie jagodki, używane do sosów, do ryby jako przyprawa. Lekko słodkie.

https://goo.gl/images/BPU8pC
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-15, 05:00   

A prezerwowane liście musztardowe, to liście jakiejś rośliny z serii musztardowych, trochę z wyglądu jak chińska kapusta albo bok choy. :-D :-D :-D oj ! Dobrze, ze tym razem sprawdziłam co napisałam. Słownik zamiast bok choy zdecydował, ze miałam na myśli bok chory! 😄😄😄😄😄😄😄😄 i nie wiedzielibyście.o co chodzi!

Tu przepis na prezerwowane liscie musztardy gdyby ktoś...

https://honest-food.net/pickled-mustard-greens-recipe/
_________________
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2018-07-15, 05:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-15, 05:02   

Następnie podano zwyczajna królewska krewetkę. Właściwie krewete bo taka duża!

_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-15, 05:15   

Dalej, lekko podsmażane warzywa posypane white bait herring czyli niemowlakami śledzia. Bardzo popularne, często uważane za delikatesowe danie, w ńiektorych krajach kontrolowane, jako,ze to mlóde rybki. U nas bardzo restrykcyjnie, nawet rekreacyjne połowy. Są dosyć popularne w restauracjach albo tak jak tutaj, smażone, albo panierowane, coś tak jak frytki, tylko, ze rybne. Te malutkie rybie-dzieci płyną ławicami w jakieś miejsca gdzie dorastają. Najczęściej śledzie, szproty, sardynki, makrele. Zjada się je w całości z oczami i kręgosłupem bo wszystko miękkie. Zreszta już kiedyś o tym pisałam. Chyba w relacji z Polnocnego Queensland. Te na zdjęciu akurat śledziowe.

_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-15, 05:20   

Oczywiście smażony ryż, tym razem w wydaniu z filetem wołowym.

_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-15, 05:39   

Później wjechały na stół owoce. Pewnie nieufne bo nie sfotografowałam. Zgaduje: arbuz, pomarańcza, guava i te małe pomidorki. O ciekawostka ale te małe pomidorki występują tam raczej w charakterze owoców. Jak na przykład tu, na markecie nocnym, n apatykach, polane lukrem.



A na konferencji podawano do przegryzienia razem z ciastkami i kawka albo herbata ( wyłącznie na zimno) razem z guawa.

_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-15, 05:42   

Z drugiej strony nie mam się co tak dziwić! Kiedyś w Polsce jadalam ogórki z miodem! Były pyszne. Łyżka nabierało się na czubek miód i wydrążało ta sama łyzka z miodem trochę ogórka. Próbowaliście?
_________________
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2018-07-15, 05:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-15, 05:46   

I na deser słodka zupka z kawałkami miąższu kokosowego. Ok. Nie za słodka.



_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3740
Wysłany: 2018-07-15, 06:14   

Następnego dnia wybrałam się odwiedzić Memorial Hills Dr Sun Yat-sena i Chiang Kai-sheka.

Pierwszy to pioneer demokracji. To jego Memorial. Dosyć monumentalny budynek. Na OLBRZYMIM placu. Te wielkie płace w chińskim rozumieniu musza symbolizować wielkość. Zańim człowiek dotrze w tym upale do obiektu, który chce spzobaczyc, bo podjechać się nie da, to już się ma dosyć wszystkiego. Jakoś wytrwałam.


Na zdjęciu tylko cześć tego placu...



_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4172
Wysłany: 2018-07-15, 07:56   

Brunhilda napisał/a:
Kiedyś w Polsce jadalam ogórki z miodem! Były pyszne. Łyżka nabierało się na czubek miód i wydrążało ta sama łyzka z miodem trochę ogórka. Próbowaliście?


Ja robiłem ogórki w sosie musztardowo-miodowym ale z samym miodem nie :-)
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5643
Wysłany: 2018-07-15, 17:22   

Owoce morza, to dla mnie krewetki, małże i kalmary. A tu sie okazuje, że z morza można jeść prawie wszystko ! Ogórki morskie to strzykwy, dotychczas myślałem, że sa jadowite. Tego małża z ładną muszlą znam z giełd minerałów pod nazwą "słuchotka", ale nie wiedziałem że jest jadalny. Natomiast ta musztarda w postaci liści, to jak ustaliłem w internecie - piklowane liście gorczycy.
_________________
 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2622
Wysłany: 2018-07-16, 08:32   

Strzykwy w Chorwacji jeszcze bardziej przypominają ogórki z kształtu. Są ciemniejsze, ale bardziej obłe, bez wypustek. Pamiętam pierwszy raz jak zastanawiałem się co za zwierzę zostawiło tak dużo i tak wielkie odchody. :-D
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.43 sekundy. Zapytań do SQL: 21