Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Uroczysko - inspiracje
Autor Wiadomość
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3930

Wysłany: 2016-12-31, 19:38   

TomaszL napisał/a:
- Wyspa Złoczyńców - pierwszy raz Pan Samochodzik


Jeśli o to chodzi, to w Wyspie nie pojawia się Pan Samochodzik.
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
TomaszL
Głodny przygód


Wiek: 47
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 254
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2016-12-31, 20:11   

Zgadza się, Tomasz nazwał się w "Wyspie" Tomaszem Włóczęgą. Panem Samochodzikiem okrzyknęli go harcerze w Templariuszach.

Mimo wszystko w Wyspie po raz pierwszy pojawił się samochód-amfibia, towarzyszący mu przez kolejne księgi.
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3930

Wysłany: 2016-12-31, 20:16   

TomaszL napisał/a:
Mimo wszystko w Wyspie po raz pierwszy pojawił się samochód-amfibia, towarzyszący mu przez kolejne księgi.


Ale też miał inną konstrukcję niż w następnych częściach.
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
oldmalarz
Głodny przygód
artysta malarz



Wiek: 49
Dołączył: 15 Lis 2016
Posty: 313
Skąd: ze świata malarstwa
Wysłany: 2016-12-31, 20:31   

zbychowiec napisał/a:
Późniejszy Pan Samochodzik ewoluuje w kierunku jakiejś hybrydy Jamesa Bonda, Alberta Einsteina i Sherlocka Holmesa - coś, z czym trudno mi się identyfikować.


ooo!! to to !! z ust mi to wyjąłeś nie chciałem tego pisac bo obawiałem sie linczu
ale rzeczywiscie taki PRL owski Bond ala Borewicz ..+ propagandy PRL-owsko wychowawczo młodzieżowe ..i wole te czesci bez harcerzy ..
no ale taki urok taki klimat jest i nic sie nie poradzi . :-|
dlatego wole na podium Uroczysko i Atanaryka..
_________________
kto nie maszeruje ten ginie...
gwardia się nie poddaje gwardia umiera..
Ostatnio zmieniony przez oldmalarz 2016-12-31, 20:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
johny
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7685
Skąd: Łódź

Wysłany: 2016-12-31, 20:37   

oldmalarz napisał/a:
dlatego wole na podium Uroczysko i Atanaryka..
_________________

Skarb Atanaryka też mi się podobał! :-)

oldmalarz napisał/a:

zbychowiec napisał/a:

Późniejszy Pan Samochodzik ewoluuje w kierunku jakiejś hybrydy Jamesa Bonda, Alberta Einsteina i Sherlocka Holmesa - coś, z czym trudno mi się identyfikować.



ooo!! to to !! z ust mi to wyjąłeś nie chciałem tego pisac bo obawiałem sie linczu

Bo to książki chyba bardziej na poważnie były i dla innej może grupy odbiorców?
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

Ostatnio zmieniony przez 2016-12-31, 20:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
johny
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7685
Skąd: Łódź

Wysłany: 2016-12-31, 21:20   

zbychowiec napisał/a:
W testach psychologicznych wyszło mi kiedyś (pomijając wiarygodność testów), że mój wiek emocjonalny to 65 lat

:509:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2934
Skąd: dokąd
Wysłany: 2016-12-31, 23:37   

johny napisał/a:
zbychowiec napisał/a:
W testach psychologicznych wyszło mi kiedyś (pomijając wiarygodność testów), że mój wiek emocjonalny to 65 lat

:509:

Niebuj, niebuj. Mnie wyszło i to było dawno temu, że chcialem być emetytem, a było to rok chyba 1975. I co mam zrobić, dąrze do celu jak najszybciej.
:509:
_________________
Ostatnio zmieniony przez VdL 2016-12-31, 23:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
irycki
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 51
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 871
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-01-01, 11:51   

oldmalarz napisał/a:

tylko po co? po co mu była potrzebna?.. co zmienia ten fakt?
jesli by nazwał Pania archeolog znajomą z jakiś wykopalisk np. -Panią "Zdzisią"?
co by to zmieniło dla ksiązki ?- nic!
ba ! autor podał nie tylko znajomy przydomek ale i miejsce i okolicznosci znajomosci - po co?
ten fakt nie miał najmniejszego wpływu na fabułe .
.poznaje wiele kobiet.jedne sa przyjazne inne nie ..wcale nie musi łaczyc ich z poprzednimi wesjami..


Idąc tym tropem należałoby do trzech "prequeli" dodać jeszcze "Zabójstwo Herakliusza Pronobisa". Tam dziewczyna o przydomku Babie Lato także występuje i z głównym bohaterem są na etapie "zrywania".

To jak, jest "Pronobis" samochodzikiem czy nie? :-P
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5074
Wysłany: 2017-01-01, 12:23   

Zaliczenie "Pronobisa" do serii, rzeczywiście budzi moje wątpliwości, pomimo że jest tam Babie Lato i to przedstawiona bardzo realnie. Ale nie ma tam zgłębiania zagadki historycznej, takiej jak poszukiwanie stauroteki w "Uroczysku" czy złotych naczyń w "Atanaryku". Z tego samego powodu nie pasuje mi "Laseczka". Jest wprawdzie zgłębienia zagadki, ale nie historycznej.
_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2017-01-01, 12:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2096
Skąd: Wyk
Wysłany: 2017-01-01, 12:43   

Żadna z tych książek nie jest Samochodzikiem w oryginale i tyle. To nie są prequele - nie były pisane po wydaniu Samochodzików. Po drugie - pomimo, że część z nich przystosowywano jako Samochodzikowe, to nadal nie są Samochodziki, gdyż nie są prequelami, tylko książkami pisanymi wcześniej, w których autor budował postać ewoluującą następnie w kolejnych książkach do rangi Tomasza. Podobnie z innymi bohaterami. Patrzę na to jak na twórcę i tworzywo. Jak na gałązkę i galeon. Sadzonkę winorośli i kieliszek wina. I zaczytuję się dalej, w pięknych okolicznościach przyrody :-)
_________________
 
 
irycki
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 51
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 871
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-01-01, 15:08   

TomaszK napisał/a:
Zaliczenie "Pronobisa" do serii, rzeczywiście budzi moje wątpliwości, [...] nie ma tam zgłębiania zagadki historycznej, takiej jak poszukiwanie stauroteki w "Uroczysku" czy złotych naczyń w "Atanaryku".


No ale i w kanonicznych samochodzikach nie zawsze mamy zagadkę stricte historyczną - na przykład w "Winnetou". A w "Nowych Przygodach" główny tok akcji nie koncentruje się na poszukiwaniach skarbu, tylko na czymś zupełnie innym.
Z kolei w "Pronobisie" jednak zagadka historyczna występuje - chodzi oczywiście o odnalezienie skarbu Bałdrzycha. Dla głównego toku akcji ma ono znaczenie porównywalne z tym, jakie miało odnalezienie skarbu w "Nowych Przygodach".

Zatem jeśli włączamy do kanonu "Uroczysko" na podstawie tego, że w "ZF" przywoływana jest Babie Lato a książka ma tematykę związaną z zagadką historyczną, to należałoby też włączyć "Pronobisa", gdzie ta sama Babie Lato występuje, a zagadkę historyczną też mamy.

:)
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7787
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-01-01, 16:00   

irycki napisał/a:
TomaszK napisał/a:

Kiedy właśnie charakter jest ten sam !

Właśnie nie. W "Uroczysku" Tomasz jest mocno pierdołowaty i pod tym względem blisko mu do Henryka z "Laseczki"
W samochodzikach jest to energiczny, pewny swoich umiejętności facet. On, owszem, udaje czasami ofermę żeby zmylić wrogów, ale ofermą nie jest.


Zgadzam się z opinią Iryckiego w zupełności.
Tomasz w "Uroczysku" jest bardzo mocno pierdołowaty :-D
Nie wyrażę swojej opinii na temat, czy można tę książkę dodać do samochodzików, czy nie, bo nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, ale moim zdaniem jest to bardzo słaba pozycja.
Ale i tak jest lepsza niż Atanaryk, który jest nudny jak flaki z olejem, a zagadka tam opisana nie wywołuje u mnie żadnych emocji czy szybszego bicia serca i nie powoduje zagryzania paznokci i dreszczu napięcia, które to objawy powinny występować podczas czytania książki przygodowej.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2017-01-01, 16:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7787
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-01-01, 16:12   

Nie sądziłam zresztą, że ten wątek tak się rozwinie :-)
Ciekawe jest to, że mamy tak różne spostrzeżenia i tak różnie odbieramy niektóre książki.
I dobrze! Dzięki temu mamy o czym dyskutować ;-)

Zresztą, jakbyśmy nie odbierali "Uroczyska", to przecież Nienacki wielkim mistrzem dla nas jest i dzisiaj przecież obchodziłby urodziny! :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3930

Wysłany: 2017-01-01, 16:15   

Yvonne napisał/a:
Tomasz w "Uroczysku" jest bardzo mocno pierdołowaty


Yvonne, jest tak samo pierdołowaty jak w pozostałych książkach. Teorie o tym, że jest supermenem, który pod płaszczykiem pierdołowatości ukrywa spryt i siłę są mocno naciągane. IMO we wszystkich tych książkach posługuje się głównie żelazną logiką, dokładnym analizowaniem, konsekwencją i szczęściem, ale błyskotliwość nigdy nie była jego podstawową cechą.
_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7787
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-01-01, 16:24   

PawelK napisał/a:
Yvonne, jest tak samo pierdołowaty jak w pozostałych książkach. Teorie o tym, że jest supermenem, który pod płaszczykiem pierdołowatości ukrywa spryt i siłę są mocno naciągane. IMO we wszystkich tych książkach posługuje się głównie żelazną logiką, dokładnym analizowaniem, konsekwencją i szczęściem, ale błyskotliwość nigdy nie była jego podstawową cechą.


Nie zgadzam się :-)
Absolutnie nie określam go mianem superbohatera, bo tak go nie odbieram w żadnej części.
Niemniej jednak uważam, że w kanonie, jeśli nawet jest wodzony za nos przez kobiety, to trochę za własną, może przekorną, zgodą. Po prostu ma do nich słabość.
Natomiast w "Uroczysku" jest jakąś marionetką bez charakteru. Ta jego pierdołowatość aż uderza, czego w kanonie nie zauważam.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2017-01-01, 16:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
irycki
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 51
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 871
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-01-01, 16:26   

PawelK napisał/a:
IMO we wszystkich tych książkach posługuje się głównie żelazną logiką, [...]


W kanonie owszem. Ale gdzie w "Uroczysku" ta żelazna logika? :roll:
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7787
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-01-01, 16:40   

Zainspirowała mnie ta dyskusja.
Postanowiłam, że jeszcze przed Kościeliskiem przeczytam "Uroczysko".
Może tym razem odkryję w nim coś, co urzeka Tomaszka i Zbychowca? :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2096
Skąd: Wyk
Wysłany: 2017-01-01, 17:08   

Czytam po raz pierwszy, więc mam świeżą ocenę znając już bohatera Tomasza z Samochodzików. Moje zdanie na temat "pierdołowatości" jest identyczne jak PawłaK :)
Ja dostrzegam w tym bohaterze Uroczyska pierdołowatość młodzieńczą, której nie dostrzegam w postaci Tomasza w Samochodzikach. Bo tam, nawet jeśli uznaję Wyspę za osobną książkę, która jest początkiem dojrzałych przygód bohatera kreowanego przez autora, mamy Tomasza - dojrzałego mężczyznę, a nie wkraczającego w dorosłość młodziana dobijającego do 30-tki. Mądrość, także ta wobec kobiet przychodzi z wiekiem 8-)

Tak czytając coś mi się przypomniało i jutro postaram się uzyskać odpowiedź, ale jakoś na wiosnę powinna być decyzja w sprawie tego co poniżej, bo wniosek do RPO był składany o dofinansowanie. Wcześniejsze wnioski były odrzucone jeśli chodzi o rekonstrukcję grodziska i przyznam szczerze - dobrze, bo były głupie. Może poszli po rozum do głowy i złożyli projekt w którym rekonstrukcja będzie obok, a nie na grodzisku (zabytku).



I jeszcze coś dla Łodziaków mam, ale to w innym wątku
_________________
Ostatnio zmieniony przez Nemsta 2017-01-01, 17:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
misia
Zlotowicz



Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 1218
Skąd: miasto Łódź
Wysłany: 2017-01-01, 17:56   

Yvonne napisał/a:
Zainspirowała mnie ta dyskusja.
Postanowiłam, że jeszcze przed Kościeliskiem przeczytam "Uroczysko".
Może tym razem odkryję w nim coś, co urzeka Tomaszka i Zbychowca? :-)


Mnie też urzekła g;)
_________________

"Praw­da leży pośrod­ku - może dla­tego wszys­tkim za­wadza" - Arystoteles
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2934
Skąd: dokąd
Wysłany: 2017-01-01, 17:56   

Roch napisał/a:
Czytam po raz pierwszy, więc mam świeżą ocenę znając już bohatera Tomasza z Samochodzików. Moje zdanie na temat "pierdołowatości" jest identyczne jak PawłaK :)
Ja dostrzegam w tym bohaterze Uroczyska pierdołowatość młodzieńczą, której nie dostrzegam w postaci Tomasza w Samochodzikach. Bo tam, nawet jeśli uznaję Wyspę za osobną książkę, która jest początkiem dojrzałych przygód bohatera kreowanego przez autora, mamy Tomasza - dojrzałego mężczyznę, a nie wkraczającego w dorosłość młodziana dobijającego do 30-tki. Mądrość, także ta wobec kobiet przychodzi z wiekiem 8-)

Tak czytając coś mi się przypomniało i jutro postaram się uzyskać odpowiedź, ale jakoś na wiosnę powinna być decyzja w sprawie tego co poniżej, bo wniosek do RPO był składany o dofinansowanie. Wcześniejsze wnioski były odrzucone jeśli chodzi o rekonstrukcję grodziska i przyznam szczerze - dobrze, bo były głupie. Może poszli po rozum do głowy i złożyli projekt w którym rekonstrukcja będzie obok, a nie na grodzisku (zabytku).

Obrazek

I jeszcze coś dla Łodziaków mam, ale to w innym wątku


Muszę się zgodzić do do pierdołotawatości jak i rekonstrukcji grodziska. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że zamieszczając 3 zdjęcia wywiązała się ciekawa dyskusja. I to jest fajne :564:
_________________
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2096
Skąd: Wyk
Wysłany: 2017-01-01, 19:24   

VdL, z grodziskiem (badaniami i projektem) to dali ciała i tu nie chce z nazwiska wymieniać archeologa, bo jest nam znany także w temacie brzeskim ;) Było to do przewidzenia te ładnych parę lat temu, że obecny NID nie pozwoli na rekonstrukcję tak inwazyjną na terenie grodziska. Poszli trochę po rozum do głowy i placówka zamiejscowa muzeum łódzkiego powstała na ziemi kupionej obok (skansen), kupowali sporo ziemi tam i mam nadzieję, ze ten fajny projekt postanowili wreszcie przenieść na "czysty" teren. Jeśli się im teraz nie uda, to dopiero gdzieś w 2025r. będzie szansa. A grodzisko z sensownym muzeum to byłoby coś dla tej okolicy.
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5074
Wysłany: 2017-01-01, 21:42   

irycki napisał/a:
No ale i w kanonicznych samochodzikach nie zawsze mamy zagadkę stricte historyczną - na przykład w "Winnetou". A w "Nowych Przygodach" główny tok akcji nie koncentruje się na poszukiwaniach skarbu, tylko na czymś zupełnie innym.

No tak, trudno się z tym nie zgodzić.

Yvonne napisał/a:
Zgadzam się z opinią Iryckiego w zupełności.
Tomasz w "Uroczysku" jest bardzo mocno pierdołowaty :-D
Nie wyrażę swojej opinii na temat, czy można tę książkę dodać do samochodzików, czy nie, bo nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, ale moim zdaniem jest to bardzo słaba pozycja.

Ale gdyby stosować to kryterium, to do serii nie należałoby wliczać "UFO", a także niejednej z wcześniejszych książek z tzw. kanonu. Ja np. nie wliczałbym tu "Niewidzialnych", a wiem że są tacy, którzy za słabe książki uważają "Nowe przygody", albo "Winnetou". Ale to mimo wszystko są książki o przygodach Tomasza ! Podobnie jak "Uroczysko".
_________________
 
 
irycki
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 51
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 871
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-01-02, 09:09   

Ja, pisząc o "Pronobisie" chciałem tylko wykazać, że kryterium "Babie Lato + zagadka historyczna" jest kryterium zbyt słabym, gdyż pozwala włączyć do serii książki ewidentnie do tej serii nie należące. Bo "Pronobis" oczywiście nie jest samochodzikiem. Jak dla mnie to on również nie należy do trójksięgu "Uroczysko", "Pozwolenie", "Atanaryk", mimo współdzielenia jednej z bohaterek. Z czego przy okazji możemy wysnuć tezę (którą postawiłem wcześniej), że Nienacki lubił sobie "ponownie wykorzystać" postać użytą ww innym cyklu i fakt występowania takiej postaci jest zby mało znaczący.

A co jest dobrym kryterium? Na pewno wola pisarza. No i tu mamy problem, bo Nienacki włączył te książki do cyklu. Ale włączył je na początku lat '90 tych, podczas gdy pisane były pod koniec lat '50 tych. Przez cały ten czas, gdy cykl samochodzików był rozwijany, jakoś potrzeby odwoływania się do trójksięgu pisarz nie widział (poza tą jedną wzmianką w "ZF"). Zobaczył dopiero gdy się okazało, że w ten sposób będą dodatkowe pieniądze. Jestem najdalszy od potępiania go za to - z czegoś żyć trzeba - ale nikt mi nie wmówi, że była to decyzja "artystyczna". Wcześniej jakoś takiej woli nie wyrażał.

(Nawiasem mówiąc, jeśli mielibyśmy być ściśli, to częścią cyklu nie zostało "Uroczysko", tylko "Święty Relikwiarz" :D ).

Dlatego dla mnie "Uroczysko" nie jest samochodzikiem. Jest fajną książką przygodową o samochodzikowym charakterze. Stanowi pewien fundament, na którym potem Nienacki bazował, pewien etap jego rozwoju literackiego. Wystąpiły tam po raz pierwszy elementy i rozwiązania fabularne typowe dla samochodzików. Tyle i ale tylko tyle.

Z "Wyspą" sytuacja jest zupełnie inna. W kolejnej powieści, "Templariuszach", Nienacki wyraźnie nawiązuje do "Wyspy", potem w "Księdze strachów" do "Wyspy" i "Templariuszy". Widać nacisk na podkreślanie, że są to kolejne części cyklu. Do "Uroczyska" i spółki takich jawnych nawiązań w samochodzikach nie znajdziemy. Dlaczego? Najwyraźniej sam Nienacki nie uważał ich za części serii samochodzikowej. Napisał kiedyś trzy książki przygodowe i uznał to za etap zamknięty. Potem napisał kolejnych kilka książek z nowego cyklu, w których wykorzystał pewne pomysły (i niektóre cechy bohatera).
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
johny
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7685
Skąd: Łódź

Wysłany: 2017-01-02, 11:53   

irycki napisał/a:
Dlatego dla mnie "Uroczysko" nie jest samochodzikiem. Jest fajną książką przygodową o samochodzikowym charakterze. Stanowi pewien fundament, na którym potem Nienacki bazował, pewien etap jego rozwoju literackiego. Wystąpiły tam po raz pierwszy elementy i rozwiązania fabularne typowe dla samochodzików. Tyle i ale tylko tyle.

Mam identyczne zdanie w tej kwestii jak Ty.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
TomaszL
Głodny przygód


Wiek: 47
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 254
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2017-01-02, 21:32   

Zakładamy, że Nienacki czerpał inspiracje z rzeczywistych wydarzeń. W Uroczysku Nienacki napisał jak wyglądało bohatera (ale tez może Nienackiego) pierwsze spotkanie z Archeologią (Rozdział II):

"Miałem wtedy dziewiętnaście lat. Do redakcji zatelefonowano, że ekipa archeologów dokonała w Janisławicach w powiecie skierniewickim bardzo ciekawego odkrycia"

W Janisławicach rzeczywiście dokonano ciekawego odkrycia: w 1937 miejscowi chłopi natrafili tu przypadkowo na szkielet ludzki - grób z mezolitu. Zmarły był pochowany w pozycji dość niezwykłej: siedząco-leżącej. Był to najstarszy z dotychczas odkrytych w Polsce całkowicie zachowany szkielet ludzki. W czasach późniejszych natrafiono w Polsce na odosobnione czaszki ludzkie z paleolitu (czyli starsze) (Jażdżewski K., Pamiętniki, 1995).
Więcej o odkryciu w Internecie pod hasłem "prehistoryczny łowca".

Zatem Nienacki osobiście nie mógł napisać notatki z samego odkrycia szkieletu ludzkiego w 1937 roku.

Pytanie do ekspertów: czy Nienacki po raz pierwszy zetknął się z archeologią i Archeologami w Janisławicach (warunek konieczny - musiały być tam kolejne prace po 1945 roku) czy też było to dopiero pod Tumem? A może w innych okolicznościach ???

Musimy pamiętać, że książki Nienackiego to jednak nie są podręczniki (na szczęście - bo można dzięki temu szukać "ciekawostek" typu odkrycie w Janisławicach). Przykładowo w tym samym fragmencie Uroczyska pisze, że mezolit trwał lata 10000 - 2500 p.n.e. Tymczasem wg. wikipedii mamy lata 8000 – 4800 p.n.e (a wg. Pradziejów Polski Kostrzewskiego z 1965 roku, bliższej wiedzy dostępnej Nienackiemu, koniec mezolitu to 4200 p.n.e.).
_________________
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2096
Skąd: Wyk
Wysłany: 2017-01-02, 21:57   

TomaszL, wiem, że kilka lat temu były tam badania ;) Na jutro powiem czy były powojenne i mogły coś mieć wspólnego z autorem. Chyba, że TomaszeK coś wie.
_________________
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2096
Skąd: Wyk
Wysłany: 2017-01-02, 22:12   

Prace terenowe w PRL były tylko w latach 1974-81, z czego wykopaliskowe 1979 i 1981.
I oczywiście te z ostatnich lat.
W 1954 r. były dwa artykuły w Wiadomościach Archeologicznych o tym grobie.
I to wszystko ;)
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5074
Wysłany: 2017-01-02, 22:23   

Przed ukazaniem sie "Uroczyska", to miejsce było badane tylko raz. To były badania ratunkowe w 1937 roku, po przypadkowym odkryciu dokonanym przez jakiegoś chłopa w miejscu z którego wydobywano żwir. Nienacki miał wtedy 10 lat, może widział to osobiście, ale może ten przypadek przedstawiono mu w Muzeum Archeologicznym w Łodzi, skąd zaczerpnął także inne wątki wykorzystane w książce. Np. trójząb znaleziony w Sobótce.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_45349_20170113073126646.jpg medium=https://s25.postimg.org/birbsx3jz/Janisławice.jpg large=https://s25.postimg.org/birbsx3jz/Janisławice.jpg group=45349][/gimg]
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5074
Wysłany: 2017-01-24, 22:30   

Czytając kolejny raz „Uroczysko”, przypomniało mi się coś, na co wpadłem w Kościelisku przy pomocy Milady. W znajdującym się w bibliotece Muzeum w Olsztynie maszynopisie książki, główny bohater określony jest jako Nienacki. Jest to scena kiedy archeolodzy decydują kto ma jechać do miasta aby zawiadomić policję o kradzieży stauroteki. Ten fragment tekstu jest skreślony i nie trafił do wydawnictwa.
Jak wiemy z jego biografii, Nienacki po raz pierwszy zaniósł „Uroczysko” do wydawnictwa pod swoim prawdziwym nazwiskiem, ale książka została odrzucona. Wtedy ktoś doradził mu, żeby wydać ją pseudonimem, a jego wybór padł właśnie na nazwisko „Nienacki”. Na początku tego tematu znajdują się rozważania, skąd mogło wziąć się to nazwisko:
Cytat:
Postać profesora Koszczyc-Witkiewicza w tajemniczy sposób splata się z losami powieści „Uroczysko” i jej autora. Jak wiemy prawdziwe nazwisko autora brzmiało Zbigniew Nowicki, i tak podpisywał swoje najstarsze felietony. Pod tym nazwiskiem złożył też do druku swoją pierwszą książkę, która jednak z przyczyn politycznych została odrzucona. Wtedy przybrał pseudonim „Nienacki”, pod którym książkę opublikował. Pytany później o pochodzenie tego pseudonimu podawał różne wersje, ale jego żona, Helena Nowicka utrzymuje, że wyłuskał go ze spuścizny literackiej po Żeromskim. Tak pisze Mariusz Szylak, autor biografii „Zbigniew Nienacki, życie i twórczość”.
Stefan Żeromski rzeczywiście napisał książkę „Walka z szatanem”, której głównym bohaterem jest młody architekt próbujący bezskutecznie naprawić niedoskonały świat - Ryszard Nienaski. I w tej właśnie formie - „Nienaski”, pseudonim pojawił się po raz pierwszy, tak podpisywał swoje felietony w 1956 roku (podaję za Mariuszem Szylakiem), przechodząc z czasem na formę „Nienacki”.

Być może autor „Uroczyska”, w pierwszej wersji dał swojemu bohaterowi nazwisko Nienacki (kierując się osobą związanego z Tumem prof. Koszczyc-Witkiewicza), a kiedy później zasugerowano mu przyjęcie pseudonimu, użył nazwiska bohatera książki, usuwając je z jej treści.
_________________
 
 
TomaszL
Głodny przygód


Wiek: 47
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 254
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2017-01-24, 23:20   

Ciekawe, bardzo ciekawe ...
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.47 sekundy. Zapytań do SQL: 20