Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Koncerty
Autor Wiadomość
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2405
Wysłany: 2018-02-27, 11:18   

A Dominik nie gra?

To by było jakby oboje grali na obojach.
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8412
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-02-27, 11:30   

Mysikrólik napisał/a:
A Dominik nie gra?

To by było jakby oboje grali na obojach.


Nie.
Dominik gra na gitarze.
W zasadzie uczy się dopiero.
Mam nadzieję, że na tegorocznym zlocie już coś nam pobrzdąka ;-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2018-02-27, 11:30, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8175
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-29, 15:01   

Co za koncert, co za koncert!!!! Więcej później. Na tą chwilę raz jeszcze zajawka w postaci Wehikulu czasu i podziękowania dla TomaszKa za gościnę!
Niech żyje Metallica, niech żyje metal! :580:
https://youtu.be/XbqPNpyee80
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8175
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-29, 23:08   

Jako się rzekło! Sobotni poranek przywitał mnie piękną pogodą. 10 rano kurs z Miśkiem i Anią na piłkarski turniej Deichmana i w drogę do Krakowa. Podróż była masakryczna, korek za korkiem, zaczynał się wszak najdłuższy weekend nowoczesnej Europy. Na szczęście ok. 14.30 byłem już u TomaszKa. Tomasz zabrał mnie do chińskiego baru na obiad. Pojedliśmy, oj pojedliśmy! Tanio i pysznie. I całe szczęście, że się najadłem bo dzięki temu miałem energię na to co się działo później. Jeszcze kawka na balkonie i mój przyjaciel podwiózł mnie pod samą Tauron Arenę.




Pod Areną poczekałem na znajomą i już razem ok. 18 zameldowaliśmy się na płycie. Krótki rekonesans i zajęliśmy strategiczne miejsce tuż obok sceny.

Punktualnie o 19.30 na scenę wszedł support - Kvelertak. Byli nawet, nawet... 40 minutowy set i zeszli ze sceny. Potem troszkę czekania i ok. 21. z głośników usłyszeliśmy Ecstasy Of Gold. Wstęp wybrzmiał i na scenie pojawiły się postacie. Zaczęli tak jak zawsze na tej trasie. Szybki thrashowy Hardwired. Minęła chwila już wykrzykiwaliśmy z Hetfieldem:
We're so fucked
Shit outta luck
Hardwired to self-destruct

Następnie nieco heavy metalowy Atlas Rise, jechali panowie równo. Chwila oddechu i Seek!!! Co się zaczęło wtedy dziać!!! Masakra normalnie... Jeszcze dobrze nie wybrzmiały ostatnie nuty a tu już pierwsze takty Motorbreath!!! Jedna z moich ulubionych kompozycji. Za bardzo nie patrzyłem wtedy na scenę bo oddałem się cały szaleństwu pogowania! :-D Koniec...Ufff, jak zagrają jeszcze Whiplash to umrę pomyślałem sobie. James wziął gitarę i zaczęły się sączyć pierwsze takty jednej z najbardziej przejmujących kompozycji Mety. Fade To Black!!! Poezja od pierwszej do ostatniej sekundy. Następnie dwa kawałki z najnowszej płyty Now That We're Dead i k...ko ciężki Dream No More - jeden z najcięższych kawałków Metalliki ever!!! Chwila przerwy i Rob zaczyna grać Ansthasia a na olbrzymich sześcianach wyświetlany jest Cliff... Ciary na plecach i łzy same lecą po polikach. Nie ma jednak czasu na sentymenty. Charakterystyczny wstęp i już lecimy z For Whom The Bell Tolls. I znów szaleństwo... Organizm odmawia posłuszeństwa i muszę na chwilę wyluzować... Nie mogę złapać tchu. Można to na szczęście zrobić przy bardzo fajnej piosence Halo On Fire, która na koncercie zyskuje jeszcze bardziej... A potem nastąpiło to o czym mówi już cala Polska. Genialne wykonanie Wehikułu czasu!!! Kolejne ciarki na plecach. Następnie kolejno punkowy Die, Die My Darling- znów jazda, Creeping Death - jazda jeszcze większa z niezbędnym "dajowaniem" publiki i świetny Moth Into Flame. Chwila przerwy i Hetfield opowiada o tym ile grają i jaka rzesza fanów w różnym wieku przychodzi na ich koncerty. Wypatruje chłopca, pyta się go o imię i wiek (13 lat) i dedykuje mu kolejny metalowy walec Sad But True... Po SBT słyszymy wybuchy i wiemy, ze zaraz zacznie się One. Przejmujący kawałek o bezsensie wojny. Na "telebimach" widzimy żołnierzy różnych armii I W.Ś. Ballada przechodzi szybko w niesamowity thrashowy numer. Koniec i za chwilę charakterystyczny riff i Master... I znów fruwam między ciałami innych... Koniec? Nie wiadomo, ze będą bisy i wiadomo jakie. Spit Out The Bone to po prostu petarda... Sił już brakuje na pogo ale głowa wykonuje regularne ruchy góra - dół. Następnie jedyna piosenka, która gdyby jej nie było nie żałowałbym. Nothing Else Matters... Piękna, cudowna piosenka ale tak często już grana, tak gwałcona przez różnorakie stacje radowe, że jej absencja nikomu by nie zaszkodziła. Ma jednak też swoje dobre strony. Można po pierwsze odpocząć, a po drugie popatrzeć na atrakcyjne panie zgrabnie ruszające bioderkami w rytm muzyki i wpatrzone w Jamesa. A James jak to James kończy NEM i za chwilę Enter Sandman! Resztki pokładów energii idą w ruch i znów ciało fruwa w zaklętym kręgu pogo.
Tym razem to już naprawdę koniec.
Ciężko opisać słowami to co się przed chwilą zobaczyło i usłyszało. James, Rob, Kirk i Lars w bardzo wysokiej formie. Przy tym mimo statusu mega gwiazdy tego gwiazdorstwa w ogóle nie dało się odczuć. Wspaniały kontakt z publiką, wzajemna interakcja. Widać, że my też dawaliśmy im energię do takiego grania. To też może zasługa tego, że koncert miał trochę inny, bardziej kameralny klimat... Jak ktoś twierdzi, że METALLICA skończyła się na Kill'em All to się grubo myli! Chłopaki żyją i mają się doskonale!.
Niestety udajemy się do domów. Jeszcze ostatnie wspomnienie tego co za nami

i zapowiedź tego co będzie się działo w lipcu!

O 0.20 jestem z powrotem u TomaszKa, dwa zimne Harnasie, które gaszą niesamowite pragnienie i idę spać...
Na koniec chcę tylko krzyknąć: METAL UP YOUR ASS!!!
p.s.
TomaszKu, bardzo, bardzo Ci dziękuję za super gościnę!!! :564:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-30, 10:06   

No dobra, koncert spoko, ale co jedliście w tym chińskim barze z TomaszKiem? :D
 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-30, 10:07   

Johny, może kiedyś Metallica albo Ironi wpadną do Warszawy. Gdybym miał wolne, to dawaj znać i jadziem! \M/
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8175
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-30, 10:16   

Von Dobeneck napisał/a:
No dobra, koncert spoko, ale co jedliście w tym chińskim barze z TomaszKiem? :D

Na przystawkę sajgonki a potem kurczaka po wietnamsku.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-30, 11:09   

johny napisał/a:
Von Dobeneck napisał/a:
No dobra, koncert spoko, ale co jedliście w tym chińskim barze z TomaszKiem? :D

Na przystawkę sajgonki a potem kurczaka po wietnamsku.


No no, spróbowałbym. ;-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4075
Wysłany: 2018-05-08, 23:46   

Okazuje się, że starsza pani też daje radę - Izabela Trojanowska (62) całkiem nieźle sobie radzi na scenie.

https://youtu.be/55Ga1IWLJ5A

IMG_20180508_210540.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 312.82 KB

IMG_20180508_213518.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 413.84 KB

_________________
Schwytany samuraj przestaje być samurajem.
 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2405
Wysłany: 2018-05-09, 09:40   

Zawsze bardziej lubiłem jej śpiew niż role aktorskie.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8175
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-07-19, 00:06   

Ale mam pamiątkę z koncertu Mety!!!
https://youtu.be/YxhMxpYS_6U?t=3906
Łeb nad głową Kirka... :-D :-D :-D
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10936
Wysłany: 2018-07-19, 06:22   

johny napisał/a:
Ale mam pamiątkę z koncertu Mety!!!
https://youtu.be/YxhMxpYS_6U?t=3906
Łeb nad głową Kirka... :-D :-D :-D

No panie johny, nie da się ukryć ze tam byles! :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2405
Wysłany: 2018-07-19, 08:42   

Nieźle. :564: :564: :564:
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8175
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-08-13, 22:26   IRON MAIDEN - Legacy Of The Beast; Tauron Arena; Kraków

Taki miałem napięty harmonogram ostatnich dni przed zlotem, że nie zdążyłem nawet skreślić kilku słów o koncercie IRON MAIDEN w Krakowie.
Szczegółowo nie będę się rozpisywał ale koncert był zacny! Panowie w doskonałej formie, kompozycje ponadczasowe, oprawa graficzna fenomenalna. I Bruce, człowiek orkiestra... Skaczący, krzyczący, zmieniający przebrania... Coś niesamowitego. Ta kapela im starsza tym lepsza.
Fruwam przy ich muzyce, co widać na załączonych obrazkach. IM to ważna część mojego życia!

UP THE IRONS!!!



_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8175
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-08-26, 10:34   

I pamiątka z koncertu dostępna na stronie irommaiden.com :-D
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.46 sekundy. Zapytań do SQL: 15