Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Recenzje płyt
Autor Wiadomość
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8175
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-02-06, 22:39   Recenzje płyt.

Mamy już recenzje filmów, książek, spektakli, pomyślałem sobie, że warto też recenzować muzykę której słuchamy. Ja postaram się wrzucać różne rzeczy od starych płyt, które wpłynely na mój gust muzyczny po nowości.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8412
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-02-06, 22:48   

johny napisał/a:
Mamy już recenzje filmów, książek, spektakli, pomyślałem sobie, że warto też recenzować muzykę której słuchamy. Ja postaram się wrzucać różne rzeczy od starych płyt, które wpłynely na mój gust muzyczny po nowości.


Świetny pomysł!
Podoba mi się taki wątek :-)
Też będę wrzucać :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2405
Wysłany: 2018-02-06, 23:00   

No to ja nietypowo, bo koniec końców nie jestem fanem popu. Bardzo, ale to bardzo przypadła mi do gustu płyta "Ray of light" Madonny.
Oczywiście ważne są wspomnienia. Miałem wtedy jeden z zakrętów życiowych. Pracowałem w delegacji w Tczewie i często jeździłem po obwodnicy Trójmiasta z włączoną płytą na pełen regulator. Uważam że w dziedzinie pop to płyta przez duże P. Bardzo spójna, ale nie monotonna. Podobały mi się wszystkie bez wyjątku utwory. Nie było żadnego przesuwania "kawałków".
Tytułowe "Ray of light", czy "Frozen" jeszcze zyskują przy oglądaniu teledysków. Do dziś słucham z sentymentem.

_________________
Ostatnio zmieniony przez Mysikrólik 2018-02-07, 10:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8412
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-02-06, 23:08   

Mnie od kilku miesięcy wyjątkowo podoba się album "Tracker" Marka Knopflera.

Polecam!
Bardzo klimatyczna muzyka.

Knopfler.PNG
Plik ściągnięto 156 raz(y) 234.6 KB

_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2018-02-20, 12:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8412
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-02-06, 23:09   

A niedługo zacznę pewnie wciąż słuchać albumu "Okno na Planty" Andrzeja Sikorowskiego i Mai Sikorowskiej, bo pod koniec lutego wybieram się na koncert :-)

Okno na Planty.PNG
Plik ściągnięto 155 raz(y) 311.65 KB

_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2018-02-20, 12:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8175
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-02-07, 00:10   

Mysikrólik napisał/a:
Tytułowe "Ray of light", czy "Frozen" jeszcze zyskują przy oglądaniu teledysków. Do dziś słucham z sentymentem.

Ja z tej płyty znam tylko Frozen i faktycznie ma bardzo fajny, taki transowy klimat. O widzisz i może zapodam sobie z ciekawości płytkę na spotify. :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8175
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-02-07, 08:44   IRON MAIDEN - Somewhere In Time



Koniec przaśnych lat 80, płyt nie ma gdzie kupować a i stacji radiowych tylko kilka. Jest jednak niezapomniany Tomek Beksiński i jego wspaniała audycja Wieczór z płytą kompaktową. Nie pamiętam już czy to było w Trójce czy w PR2. W każdym bądź razie jakimś cudem usłyszałem, że w nastepnej audycji będzie prezentowany najnowszy longplay ajron mejden. Średnio miałem pojęcie co to jest, kojarzyłem coś z banerów reklamujących koncerty w Łodzi. Coś mnie tknęło i postanowiłem, że nagram sobie tę płytę choć do tej pory królował w mej głowie różnego rodzaju pop... Włączając w to Modern Talking
Nadeszła w końcu ta niedziela (chyba to była niedziela) i przyszykowałem mój sprzęt Hi-Fi w postaci radiomagnetofonu monofonicznego Kasprzak. Usłyszałem pierwsze dźwięki Caught Somewhere In Time... Od tej pory już nic nie było takie samo! Pamiętam słowa Tomka jak mówił, że kto powiedział, że nie lubi metalu! Zachwycał się chórkiem w Heaven Can Wait Do tego inne fantastyczne utwory. Do dzisiaj jak słyszę intro do Wasted Years ciarki przechodzą po plecach a ja za chwilę wykrzykuję z Dickinsonem: From the coast of gold, across the seven seas...
Płytę kończy genialna piosenka Alexander The Great. Niesamowita muzyczna opowieść o życiu Aleksandra Wielkiego...
Tak jak wspomniałem wyżej, gdyby nie ten impuls pewnie nawet mój awatar na tym forum byłby dzisiaj inny. :-D Ale czasem tak bywa. Podobnie było z Wyspą złoczyńców
Kilka miesięcy później dostałem kolejnego metalowego gonga w twarz, tym razem od gówniarzy z kalifornijskiej Bay Area. Ale o tym w kolejnej opowieści... :-)

Ocena: 10/10
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

Ostatnio zmieniony przez johny 2018-02-07, 11:46, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1727
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2018-02-07, 09:20   

Fajnie Johny, że umieściłeś okładkę. Innych też bym prosił o umieszczanie okładek. Ja jak nie zobaczę to nie zapamiętam albo nie skojarzę, mimo iż to o muzyce. Dlatego nie kupuje płyt mp3. Wole CD, Winyle i kasety bo zawsze coś można zobaczyć, poczytać i nawet pośpiewać jak są słowa, albo dowiedzieć się o czym jest piosenka. Z tego także powodu nie mogę się przekonać do elektronicznych czytników książek.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8175
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-02-07, 09:24   

Barabasz napisał/a:
Dlatego nie kupuje płyt mp3. Wole CD, Winyle i kasety bo zawsze coś można zobaczyć, poczytać i nawet pośpiewać jak są słowa, albo dowiedzieć się o czym jest piosenka.

:564:
Płyta to nie tylko muzyka, to dla mnie coś więcej, mniej więcej to o czym napisałeś. Zresztą, nieraz sama okładka to już dzieło sztuki!
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

Ostatnio zmieniony przez johny 2018-02-07, 09:35, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8175
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-02-07, 09:26   

Ja teraz zastanawiam się nad zakupem gramofonu. :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1727
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2018-02-07, 09:30   

johny napisał/a:

Płyta to nie tylko muzyka, to dla mnie coś więcej, mniej więcej to o czym napisałeś. Zresztą, nie raz sama okładka to już dzieło sztuki!


Trochę przypomina mi klimaty "Łowcy Androidów"
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10936
Wysłany: 2018-02-07, 10:19   

Mysikrólik napisał/a:
czy "Frozen" jeszcze zyskują przy oglądaniu teledysków. D

Oj długo Frozen było na liście Trójki to chyba gdzieś koło 1998 roku jeśli mnie pamięć nie myli.
A do dzisiaj w podsumowaniu wszystkich list Frozen jest na trzecim miejscu:
Podsumowanie wszechczasów
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8412
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-02-07, 11:18   

johny napisał/a:
Ja teraz zastanawiam się nad zakupem gramofonu.


Ja też o tym myślę od jakiegoś czasu.
Nawet postanowiłam, że sobie zażyczę od rodzinki jako prezent na moje okrągłe urodziny, które mam niebawem ;-)

Czy gramofon to to samo co adapter? Czy nie?
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8175
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-02-07, 11:45   

Yvonne napisał/a:
johny napisał/a:
Ja teraz zastanawiam się nad zakupem gramofonu.


Ja też o tym myślę od jakiegoś czasu.
Nawet postanowiłam, że sobie zażyczę od rodzinki jako prezent na moje okrągłe urodziny, które mam niebawem ;-)

Tylko pamiętaj, że przyzwoity to koszt minimum 1.500 zł. Jak mój kumpel, znawca vinyli, twierdzi, wszystko inne to zdzieracze płyt.
Yvonne napisał/a:
Czy gramofon to to samo co adapter? Czy nie?

Nie, ponoć jest jakaś różnica.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8412
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-02-07, 14:41   

johny napisał/a:
Tylko pamiętaj, że przyzwoity to koszt minimum 1.500 zł. Jak mój kumpel, znawca vinyli, twierdzi, wszystko inne to zdzieracze płyt.


Dlatego od czasu, kiedy chciałam kupić aparat, NIE PYTAM o radę specjalistów w danej dziedzinie :-D
Jak chciałam kupić aparat i zapytałam kilku kolegów, specjalistów, to ich rady zaczynały się od sprzętu za 3 tysiące. I dodawali, że taniej nie ma sensu kupować.
Bez przesady :-/
Poza tym jestem przeciwniczką kupowania drogich rzeczy czy sprzętów.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Vasco
Uwielbia przygody


Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 170
Wysłany: 2018-02-08, 00:48   

Mnie przeszła chęć zakupu gramofonu, gdy sobie uświadomiłem, że co 20 minut trzeba ruszyć tyłek i odwrócić płytę.
_________________
 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-08, 06:55   

Miałem kiedyś Artura Stereo. W tamtych czasach hit, teraz shit. :D Ale posiadałem takie perełki jak Cold Killer, Dark Side of the Moon, 666, pierwszego Dezertera. Nie pamiętam już wszystkich płyt, które miałem. Oddałem wszystko, razem z adapterem koledze. Przerzuciłem się na compacty, miałem ok. 200 płyt, ale odkąd mi wszystko ukradli przy przeprowadzce, to nic nie kolekcjonuję, nawet książek się pozbywam.
 
 
irycki
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 52
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 896
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2018-02-09, 19:28   

Moje stare płyty gdzieś jeszcze leżą w jakiemś pudle. Tylko nie wiem w jakim. Pewnie już popaczone. I tak nie mam ich na czym odtworzyć :(
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8175
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-02-09, 21:54   LEONARD COHEN - You Want It Darker


Dzisiaj bardziej nostalgicznie. Długo wyczekiwana płyta Mistrza. Niestety okazało się, że ostatnia... Bliski finał zapisany był w tekstach.
Pierwszy kawałek (You Want It Darker), przejmujący chórek, nerwowy bit i zaczyna śpiewać On. Tego głosu pomylić nie można z żadnym innym! I te prorocze słowa refrenu I'm ready my Lord... Coś niesamowitego, mistycznego biorąc pod uwagę fakt, że po dwóch tygodniach od wydania płyty autora nie było już wśród nas.
Potem Treaty, wręcz wesoła pozycja na tej płycie. Następnie On the Level genialny bluesik, który buja niesamowicie.
I znów nostalgia Leaving the Table i słowa, po których dostaje się gęsiej skórki już w pierwszej frazie
I’m leaving the table
I’m out of the game

Potem kolejna opowieść o miłości If I Didn't Have Your Love. Mało kto potrafi opowiadać o miłości w taki sposób jak Cohen.
Genialne Traveling Light ze wspaniałym chórkiem przypomina troszeczkę Dance Me.
Następnie przechodzimy kolejny w bardzo nastrojowe tony w postaci piosenki It Seemed the Better Way.
Pod koniec robi się bardziej wesoło za sprawą Steer Your Way aby za chwilę poczuć się niczym na uroczystości pogrzebowej. String Reprise/Treaty to prawie w całości instrumentalny utwór z końcową monodeklamacją Leonarda...

Czas spędzony z tą płytą mija błyskawicznie. To jest cudowny, cudowny krążek... Zakończyć swój żywot w taki sposób... Nie wiem czy to było przeczucie, czy Cohen wiedział, że dobiega kresu swych dni. W każdym bądź razie stworzył arcydzieło. Pamiętam jak się cieszyłem na tę płytę i jak byłem smutny jak się dowiedziałem, że odszedł.
Ze sceny zszedł jednak NIEPOKONANY!

Ocena: 10/10

p.s.
I żal tylko, że nie będzie mi dane zobaczyć Go na koncercie, Ostatni w PL, w Łodzi był ponoć niesamowity.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

Ostatnio zmieniony przez johny 2018-02-09, 21:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2405
Wysłany: 2018-02-12, 11:18   

Ja chciałbym polecić, jeśli oczywiście nie słuchaliście, bardzo udanego połączenia poezji z muzyką. Oczywiście nie jest rzadkością, że tworzy się muzykę pod wiersze, czy też teksty same są bardzo poetyckie, ale tutaj mamy do czynienia z muzyką rockową i wierszami głównie Tuwima, a także Barańczaka i Staffa.
Chodzi o zespół "Buldog" i płytę Chrystus miasta.
Płytę tą swego czasu wcisnąłem TomaszKowi na zlocie, ale chyba nie przesłuchał nawet. :027:
A może słuchał, tylko nie lubi muzyki rockowej, lub Tuwima. ;-)
Zaczyna się od tytułowego "Chrystusa miasta" i jest to mocne wejście. Teksty o tematyce biblijnej zawsze mają coś z mistycyzmu i bardzo je lubię.
Kolejny to "Do generałów". Również mocna rzecz, choć trochę naiwna, sugerująca, że to jednak my mamy władzę.
Muszę przyznać, że nie znałem Tuwima kompletnie(oprócz Lokomotywy oczywiście :-D )
Za dzieciaka wolałem latać za piłką i z książek wybierałem raczej prozę.
Gorąco polecam. Wrzucę linka w odpowiednim dziale, może ktoś się skusi.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8175
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-02-19, 22:44   METALLICA - Kill'em All


Dzisiaj kolejny klasyk i pozycja, która sprawiła, ze mój gust muzyczny przedstawia się tak a nie inaczej.
Po zachłyśnięciu się IRON MAIDEN - o czym mowa wyżej - przyszedł czas na metal en bloc. Wszystko co związane było z tym gatunkiem zacząłem nagrywać, poznawać etc. Kiedyś usłyszałem, że jest taki zespół, który de facto jest emanacją gatunku z uwagi na nazwę. Po prostu METALLICA. Jakże prosta nazwa a jednocześnie jaka wymowna! Po wielu poszukiwaniach zakupiłem piracką kasetę, z okładką na której młotek wali kogoś w łeb a krwi jest przy tym co niemiara! Jest nieźle pomyślałem sobie.
Pierwsze przesłuchania i konsternacja. Co to jest?! :shock: Nic oprócz trudno przyswajalnego hałasu! Ale jako metal już wtedy pełną gębą katowałem się tą kasetą bardzo często. I o dziwo, powoli, powoli trudno przyswajalny hałas zaczął przepoczwarzać się w fenomenalne, pełne młodzieńczej agresji, kontestacji utwory! Wściekłe gitary i młodzieńczy, ekspresyjny śpiew Hetfielda. I te frazy pełne buntu:
we're never stop cause we are Metallica,
Living and dying laughing and crying,
Searching, Seek and destroy

Moc, energia i absolutna maestria. A do tego On, Cliff Burton i jego gra na basie... Ta płyta nie znudzi mi się nigdy a Whiplash, Motorbreath czy Seek And Destroy to absolutne dla mnie klasyki. Słuchając ich dzisiaj targają mną takie same emocje jak wtedy gdy słuchałem ich mając lat naście.
Niektórzy mówią, że METALLICA skończyła się na Kill'em All. To nie prawda. Ich późniejsze dokonania też są świetne (Włącznie z Load i Reload) ale tej szczerości, tej pasji, tej bezkompromisowości już nie ma!
Za chwilę ich koncert w Krakowie i mam nadzieję, że choć kilka tekstów z tej płyty wykrzyczę razem z Hetfieldem!

Ocena: 10/10
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10936
Wysłany: 2018-02-20, 08:05   Re: METALLICA - Kill'em All

johny napisał/a:
Ta płyta nie znudzi mi się nigdy a Whiplash, Motorbreath czy Seek And Destroy to absolutne dla mnie klasyki.

Dla mnie do dziś "Seek & destroy" to ulubiony kawałek Metalliki. I wspomnienie dawnych, licealnych lat, gdy muzyka tej kapeli pozwalała przetrwać trudne chwile. :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-20, 08:23   

johny napisał/a:
Niektórzy mówią, że METALLICA skończyła się na Kill'em All.


Daj mi ich adresy johny! :D

U mnie z Kill'em All było bardzo podobnie. Na początku nie mogłem wyróżnić poszczególnych instrumentów, ale to wtedy był grom z jasnego nieba, czułem się, jakbym to ja oberwał tym młotem z okładki. :D
:564:
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8175
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-02-20, 08:33   

Von Dobeneck napisał/a:
czułem się, jakbym to ja oberwał tym młotem z okładki. :D

He,he,he miałem dokładnie takie same odczucia! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8412
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-02-20, 09:48   

To teraz moja kolej :-)
Nie mogę nie napisać o płycie, którą mój ukochany zespół zachwycił cały świat muzyczny.

Mowa oczywiście o płycie „VIOLATOR” zespołu DEPECHE MODE.
Ukazała się ona w roku 1990 i ośmielę się postawić tezę, że zawładnęła sercami wszystkich. Nawet tych, którym wcześniej z muzyką Depeche Mode było nie po drodze.
Gdy płyta „VIOLATOR” się ukazała, byłam jeszcze w podstawówce, ale nie zapomnę nigdy tego, co czułam, słuchając na magnetofonie po raz pierwszy tych wspaniałych utworów. Słuchałam ich na okrągło, wciąż od nowa, patrząc na plakaty zespołu, którymi oklejony był mój pokój, śpiewając razem z Dave’m i kalecząć język angielski.
Dodam jeszcze, że nikt do końca nie wiedział, jak wymawiać poprawnie tytuł płyty i każdy wymawiał ją na swój własne sposób :-D

To właśnie z tej płyty pochodzą piosenki, które do dzisiaj są najbardziej znanymi utworami grupy Depeche Mode: „Enjoy the silence”, „Personal Jesus”, "Policy of truth” czy „World in my eyes”.
To bez wątpienia jedna z płyt, które ukształtowały mój gust muzyczny.

DM Violator.PNG
Plik ściągnięto 181 raz(y) 66.89 KB

_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-20, 09:55   

Z Depeszów, najbardziej pamiętam i nawet lubię Master and Servants. To chyba starszy kawałek, bo nie za mocno się znam. :)
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8412
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-02-20, 09:57   

Cytat:

Z Depeszów, najbardziej pamiętam i nawet lubię Master and Servants.


Jedna z moich ulubionych piosenek Depeche Mode.
Na pewno w pierwszej dziesiątce :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-20, 10:01   

Yvonne napisał/a:
Cytat:

Z Depeszów, najbardziej pamiętam i nawet lubię Master and Servants.


Jedna z moich ulubionych piosenek Depeche Mode.
Na pewno w pierwszej dziesiątce :-)

Proszę:
https://youtu.be/IsvfofcIE1Q
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8175
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-02-20, 10:09   

Von Dobeneck napisał/a:
Z Depeszów, najbardziej pamiętam i nawet lubię Master and Servants. To chyba starszy kawałek, bo nie za mocno się znam. :)

A ja Stripped. Kapitalny numer, zupełnie nie w stylistyce DM. Z resztą jego moc najlepiej słychać w wersji RAMMSTEIN.
https://youtu.be/8QtW1U-oq2M
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

Ostatnio zmieniony przez johny 2018-02-20, 10:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-20, 10:11   

johny napisał/a:
Von Dobeneck napisał/a:
Z Depeszów, najbardziej pamiętam i nawet lubię Master and Servants. To chyba starszy kawałek, bo nie za mocno się znam. :)

A ja Stripped. Kapitalny numer, zupełnie nie w stylistyce DM. Z resztą jego moc najlepiej słychać w wersji RAMMSTEIN.

Nawet nie znam.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.67 sekundy. Zapytań do SQL: 19