Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
XI Forowy Zlot Kościelisko 2017
Autor Wiadomość
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4218
Wysłany: 2017-03-10, 22:46   

Uwaga! Anka nie brała udziału w kuligu.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Hanka
Żądny przygód
Hanka


Wiek: 47
Dołączył: 05 Maj 2014
Posty: 844
Skąd: Brześć Kujawski
Wysłany: 2017-03-10, 22:48   

6. Hanka


Kulig


Pewnego grudniowego dnia zadzwonił mój telefon. Po drugiej stronie odezwali się zbychowiec i TomaszK. Rozmawialiśmy o styczniowym zlocie w Kościelisku. Wtedy to nieśmiało zaproponowałam, iż podczas tego spotkania można by zorganizować kulig. Tomaszkowi spodobał się mój pomysł. Podjął się zamówienia dla nas odpowiedniej ilości sań. Wymyślił dalsze atrakcje, po kuligu mieliśmy grzać się przy ognisku, zajadając pieczone kiełbaski i popijając szlachetne miody.


Staropolski kulig

Kulig to karnawałowa zabawa szlachty polskiej, znana od końca XVI w. Organizowana była od świat Bożego Narodzenia do Środy Popielcowej. Celem kuligów była wspólna sąsiedzka zabawa, dająca możliwość bliższego poznania się czy złagodzenia sporów. Może my też chcieliśmy się poczuć jak towarzystwo ze szlacheckim pochodzeniem, poznać okolicę jadąc saniami zaprzęgniętymi w konie.
W sobotę 7 stycznia z niecierpliwością nasza wesoła kompania wyglądała przez okno z Tomaszkowego domu i wypatrywała góralskich zaprzęgów. Usłyszeliśmy najpierw dzwonki, potem trzaskanie bicza, skrzypienie przemykających po śniegu sań i naszym oczom ukazał się sznur pojazdów ciągniętych przez śliczne wierzchowce.



Pierwsze sanie już nadjeżdżają
fot. PawelK


Dwukonne sanie
fot. kadr z filmu zlotowego

Kroczyły majestatycznie i dumnie. Konie prezentowały się fantastycznie, kare, gniade, kasztanowe i siwe ustrojone były w dzwoneczki i kolorowe wstążki. Z ich nozdrzy w mroźne powietrze wydobywały się kłęby pary, ślicznie wygadały z błyszczącą sierścią upstrzoną śniegiem, z oszronionymi wąsami i rzęsami.


Konie z oszronionymi wąsami i rzęsami spokojnie
oczekiwały aż wszyscy zasiądą do sań

fot. PawelK

Na dworze panował straszny ziąb, było chyba – 25 stopni. Choć słońce uśmiechało się chwilami serdecznie surowy mróz nie ustępował kolejny dzień. Cała okolica okryta była skrzącym całunem promiennej bieli. Opatuchalismy się więc solidnie by nie zmarznąć za bardzo podczas kuligu.


Pięknie prezentował się rząd sań w naszym kuligu
fot. Maciek

Powoli mościliśmy się w saniach. Troskliwi górale okrywali nas kocami. Rozdali zapalone pochodnie i mogliśmy ruszać w drogę. Składy sań były następujące:
1) Czesio1, Agnieszka, Kinga i Maja
2) TomaszK, Hanka, Maciej, Wiktoria
3) Mysikrólik, Agnieszka i Robert
4) VdL, Marzena, Iga i Lolo
5) PawelK, Anka, Milady i Mirmił



W pierwszych saniach usiedli: Hanka, TomaszK,
Wiktoria i Maciek

fot. Maciek


Wiktoria i Maciek
fot. Maciek


Hanka i TomaszK
fot. Maciek


W saniach drugich usiedli: Czesio1, Kinga,
Agnieszka i Maja

fot. Czesio1


Agnieszka i Maja
fot. Czesio1


Czesio1 i Kinga
fot. Czesio1


Marzena i Iga w saniach numer trzy
fot. VdL


Milady i Mirmił usiedli w ostatnich saniach
fot. PawelK


Milady i Mirmił już z płonącymi pochodniami
fot. PawelK

Nie wiem o czym dyskutowano w innych saniach. Ja miałam ogromną przyjemność siedzieć obok Gospodarza naszego zlotu, TomaszKa, który w niebywałą swobodą opowiadał historie Kościeliska i mieszkających tam ludzi.


W pięknej zimowej scenerii konie ruszyły z kopyta
fot. Maciek


Płonąca pochodnia a w oddali między drzewami
masyw Giewontu

fot. Maciek

Czas mijał niezwykle miło, podziwialiśmy tatrzańskie, ośnieżone szczyty. Aż chciało się śpiewać:
Ciągną, ciągną sanie, góralskie koniki,
Hej, jadą w saniach panny, przy nich janosiki.
Spod kopyt lecą skry, hej lecą skry,
Zmarznięta ziemia drży, hej ziemia drży.



Ciągną, ciągną sanie, góralskie koniki
fot. PawelK


Ciągną, ciągną sanie, góralskie koniki
fot. PawelK


Ciągną, ciągną sanie, góralskie koniki
fot. VdL


Giewont w oddali
fot. Maciek


Masyw Giewontu
fot. Maciek


Wielkie tatrzańskie polany pokryte grubym puchem śniegu
fot. Maciek


Kulig
fot. Maciek


Kulig
fot. VdL


Kulig
fot. VdL


Konikom coraz zimniej
fot. Maciek

Gdy pędziliśmy z górki rzeczywiście drżała ziemia. Tymczasem purpurowy zachód rozgorzał za czarnymi czubami górskich sosen, zaczynało się robić coraz ciemniej. Księżyc wypłynął na niebo jak złota łódź. Powoli zbliżaliśmy się do mety naszego kuligu.


Płonąca pochodnia rozświetla zapadający wokół mrok
fot. VdL

Zmarznięci ale bardzo zadowoleni opuszczaliśmy sanie myśląc już o smacznym obiedzie i czekających nas wieczornych konkursach. Ten kulig to niezapomniana przygoda. Dziękujemy TomaszKu.
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5717
Wysłany: 2017-03-10, 22:56   

Fajnie tak powspominać. Wprawdzie trochę brakowało mi pędu ("Z kopyta kulig mknie !") ale i tak kulig był udany. I to pomimo siarczystego mrozu.
_________________
 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2669
Wysłany: 2017-03-11, 09:55   

Z Mysikrólikami w saniach jechał zbychowiec.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2017-03-12, 08:26   

PawelK napisał/a:
Uwaga! Anka nie brała udziału w kuligu.


Mysikrólik napisał/a:
Z Mysikrólikami w saniach jechał zbychowiec.


Już poprawione :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5717
Wysłany: 2017-03-12, 09:48   

A nie ma ktoś własnych zdjęć ? Nie widzę nigdzie Mysikrólików, Pawła ani Zbychowca.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2017-03-12, 09:52   

TomaszK napisał/a:
A nie ma ktoś własnych zdjęć ? Nie widzę nigdzie Mysikrólików, Pawła ani Zbychowca.

PawelK robił zdjęcia więc siłą rzeczy nie ma Go na nich. A zbychowiec chyba nie miał ze sobą aparatu dlatego nie uwiecznił ani siebie ani Mysikrólika.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2017-03-12, 11:57   

zbychowiec napisał/a:

Na takim mrozie nawet mi przez myśl nie przeszło, żeby brać aparat. Było chyba -30 stopni. Cieszę się, że przeżyłem, zdjęcia jakoś przeboleję :)

Oj było, było diabelnie zimno.
Na szczęście kilka zdjęć mamy, jest też kilka sekwencji filmowych, więc pamiątkę do wspomnień będziemy mieli. :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Eksplorator63
Przygodomaniak



Wiek: 55
Dołączył: 16 Maj 2016
Posty: 1334
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-03-12, 12:01   

zbychowiec napisał/a:

Na takim mrozie nawet mi przez myśl nie przeszło, żeby brać aparat. Było chyba -30 stopni. Cieszę się, że przeżyłem, zdjęcia jakoś przeboleję :)


:564:
_________________
 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2669
Wysłany: 2017-03-12, 21:04   

8. Mysikrólik


Poranne odpalanie wehikułów


Nieuchronnie zbliżał się czas wyjazdu. Bardzo wcześnie w niedzielę, bo już o 7 rano, w kominku zaczął wesoło trzaskać ogień i pierwsi zlotowicze schodzili się na śniadanie.
Wszystko fajnie, tylko był mały problem. Komu w ogóle odpali samochód. Mróz od rana był nadal potężny, blisko –30 stopni.



Niedzielny poranek
fot. Agnieszka Czesiowa

Sobotnia próba wypadła pomyślnie dla VdL, Hanki, Czesia i o dziwo TomaszKa.
W niedzielę nie było już tak dobrze.
Opel TomaszKa chodził jak pszczółka, VdL i jego Skoda oraz Volkswagen Hanki również nie miały problemów z odpaleniem. Nieoczekiwane problemy miała za to „Renówka” Czesia w której prawdopodobnie paliwo zmieniło się w coś niezdatnego do rozruchu, mimo że miała chyba najlepszy akumulator ze wszystkich aut.
Kia Mirmiła i Milady, oraz Skoda Mysikrólika wyglądały jakby wyzionęły ducha.
Jakiekolwiek próby odpalenia na kable, nie dawały żadnego rezultatu.
VdL zaordynował kąpiele zdrowotne dla baterii obu samochodów i tak akumulator Kii pławił się w TomaszKowej misce do prania, a Mysikrólik podgrzewał swój w zlewie w kuchni.
W tym czasie Czesio próbował reanimować swój samochód za pomocą farelki.
Stało się jasne, że nie uda nam się wystartować na „Zakopiankę” przed tabunami wracającymi z długiego weekendu.
Cała załoga zlotowa lojalnie dotrzymywała towarzystwa uwięzionym w Kościelisku.
Po ok. trzech kwadransach podjęliśmy kolejne próby odpalenia. Na pierwszy ogień poszedł „koreańczyk” z miasta Łodzi. Tym razem do walczących dołączyła Milady, która postanowiła wspomóc duchowo swój samochód. Po kilku próbach wreszcie silnik zaczął pracować, czym sprawił radość właścicielom, a pozostałym wlał nadzieję w serca.
Skoda Mysikrólika, po zamontowaniu „zrelaksowanego” akumulatora i zastosowaniu podobnej techniki, odpaliła prawie od razu, choć w charakterystyczny dla diesli, terkotliwy sposób. Inna sprawa, że od mrozu zapaliły się wszystkie kontrolki i niektóre nie zgasły już aż do wizyty u elektromechanika, a drogę powrotną Skodzina przejechała na włączonych na stałe światłach stopu.
Pozostał więc samochód Czesia, który miał niestety problemy wykraczające poza nasze możliwości i została wezwana pomoc w postaci „Startera”.



Skuteczna próba odpalenia Czesiowej „Renówka”
fot. Agnieszka Czesiowa

Jako pierwsza opuściła nas Hanka z rodziną, która miała w planach poszusować jeszcze w Witowie. Następnie w drogę wyruszyła drużyna Mysikrólika, który miał najdalej. Pozostali wyjechali niewiele później. Akcja rozruchowa Renaulta poszła sprawnie i kawalkada aut, z Czesiem, Mirmiłem i VdL za kierownicami, pojechała za Oplem TomaszKa, aby sobie tylko znanymi drogami ominąć korki na „Zakopiance”.
Wyjazd nastąpił dopiero po 13-tej.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Czesio1 2018-07-04, 13:16, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5717
Wysłany: 2017-03-12, 21:18   

Tyle się działo a nikt nie robił zdjęć. Akumulator Mysikrólika wspaniale wyglądał w zlewozmywaku: pomimo włożenia do gorącej wody, natychmiast pokrył się szronem. Rzeczywiście był zamarznięty na kość.
Właśnie kupiłem prostownik, będzie na stałym wyposażeniu w Kościelisku.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2017-03-13, 11:35   

TomaszK napisał/a:
Tyle się działo a nikt nie robił zdjęć.

O tym samym pomyślałem TomaszKu.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Eksplorator63
Przygodomaniak



Wiek: 55
Dołączył: 16 Maj 2016
Posty: 1334
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-03-13, 12:22   

Czesio1 napisał/a:
TomaszK napisał/a:
Tyle się działo a nikt nie robił zdjęć.

O tym samym pomyślałem TomaszKu.

Jestem zawiedziony :-(
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5717
Wysłany: 2017-03-13, 13:01   

Ale pamiętam że ktoś robił zdjęcie akumulatora w zlewozmywaku.
_________________
 
 
irycki
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 52
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 957
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-03-13, 13:51   

zbychowiec napisał/a:
Tak wygląda czasem przygoda, że mile się ją wspomina po zakończeniu.


Wyjąłeś to Mistrzowi Nienackiemu z ust:

Cytat:
Bo o przygodach to się przyjemnie czyta w książkach albo ogląda je na ekranie. Mile się też wspomina przygody, w których się kiedyś brało udział. Ale gdy się je przeżywa, to nie jest to wcale takie przyjemne.
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Ostatnio zmieniony przez irycki 2017-03-13, 13:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2017-03-13, 14:23   

zbychowiec napisał/a:

To nie takie proste. Spróbuj robić zdjęcia ludziom, którzy są mocno wkurzeni.

Oj tam, od razu wkurzeni. Bardziej byliśmy zmartwieni tym, że nie możemy odpalić wehikułów co mogło pociągnąć za sobą brak możliwości dotarcia do pozlotowego miejsca przeznaczenia.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Milady
Przygodomaniak



Wiek: 29
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1371
Skąd: Bezludna Wyspa
Wysłany: 2017-03-13, 14:56   

Ja tam nie byłam na nic wkurzona. Nawet pocieszała mnie myśl, że za tydzień mogłabym znowu odwiedzić Kościelisko. :-D
_________________
Lubimy towarzystwo, ale nie mo?emy znie?? ludzi ca?y czas ko?o siebie. Wi?c gdzie? si? gubimy, potem wracamy i znów znikamy w diab?y.

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2017-03-13, 15:14   

Milady napisał/a:
Ja tam nie byłam na nic wkurzona. Nawet pocieszała mnie myśl, że za tydzień mogłabym znowu odwiedzić Kościelisko. :-D

Albo myśl, że musimy zostać w Kościelisku jeszcze dzień, dwa. :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 48
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3220
Skąd: dokąd
Wysłany: 2017-03-13, 18:05   

Na 14 stronie zamieściłem 2 zdjęcia z akcji reanimacji.

Tak przy okazji, kiedy my się dobrze bawiliśmy w Kościelisku, mój znajomy reanimowal zamarznietą Bemkę metodą Czesia, efekt był taki że rozgrzał ją do czerwoności. Straż miała spróbować roboty.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2017-03-13, 18:57   

VdL napisał/a:
Na 14 stronie zamieściłem 2 zdjęcia z akcji reanimacji.

VdL, nie mam tych zdjęć w paczuszce, którą mi podesłałeś. Wyślij mi te fotki na maila to dorzucimy do relacji Mysikrólika. :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 48
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3220
Skąd: dokąd
Wysłany: 2017-03-13, 22:21   

one są w TYM temacie na 14 stronie, bezpośrednio w relacji z placu boju. 8.01.2017, godz 10:42 :564:
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2017-03-13, 22:43   

VdL napisał/a:
one są w TYM temacie na 14 stronie, bezpośrednio w relacji z placu boju. 8.01.2017, godz 10:42 :564:

Widziałem VdL, tylko ja bym poprosil na maila w oryginalnej wielkości
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 48
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3220
Skąd: dokąd
Wysłany: 2017-03-15, 19:37   

Czesio1 napisał/a:
VdL napisał/a:
one są w TYM temacie na 14 stronie, bezpośrednio w relacji z placu boju. 8.01.2017, godz 10:42 :564:

Widziałem VdL, tylko ja bym poprosil na maila w oryginalnej wielkości


Mam jeszcze w telefonie.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2017-03-15, 19:42   

Zapraszam na drugi odcinek serialu pt. "XI Forowy Zimowy Zlot":

XI Forowy Zlot Zimowy Kościelisko 2017 odc. 2 - Kanoniczny konkurs
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 40
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 2005
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2017-03-15, 20:58   

Gratuluję wiedzy!! Ja przy Was zastanawiam się powoli czy już nie mam Alzheimera.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Barabasz 2017-03-15, 21:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5717
Wysłany: 2017-03-15, 21:26   

To czym VdL manipuluje, to ostrze z "Laseczki tajemnicy". To cud, że nie zrobił krzywdy sobie, ani komuś z sąsiadów.
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5717
Wysłany: 2017-03-15, 23:08   

Obejrzałem drugą połowę konkursu (zrobiłem sobie przerwę na Belle Epoque) i stwierdzam, że tym co się naprzyjemniej ogląda w zlotowych relacjach, są właśnie konkursy.
_________________
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 48
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3220
Skąd: dokąd
Wysłany: 2017-03-18, 21:58   

TomaszK napisał/a:
To czym VdL manipuluje, to ostrze z "Laseczki tajemnicy". To cud, że nie zrobił krzywdy sobie, ani komuś z sąsiadów.

TomaszKu nie ukrywam, że twoja zabawka mnie pochłonęła i szukam teraz takiej.

oglądając film dziwne, że sobie krzywdy nie zrobiłem. :-D
_________________
Ostatnio zmieniony przez VdL 2017-03-21, 21:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2017-03-20, 20:18   

Zapraszam na trzeci odcinek serialu pt. "XI Forowy Zimowy Zlot":

XI Forowy Zlot Zimowy Kościelisko 2017 odc. 3 - Dolina Małej Łąki
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11459
Wysłany: 2017-04-09, 14:01   

Zapraszam na czwarty odcinek serialu pt. "XI Forowy Zimowy Zlot":

XI Forowy Zlot Zimowy Kościelisko 2017 odc. 4 - Kulig

Niestety, z powodu wielkiego mrozu ujęć z kuligu nie ma zbyt wiele a szkoda, bo zabawa była super.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.85 sekundy. Zapytań do SQL: 18