Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
O wszystkim i o niczym
Autor Wiadomość
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8542
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-04-12, 20:50   

TomaszK napisał/a:
Po tym jak przed chwilą uzupełniłem swój post, też ?


A jakże!
Kufle miło mi się kojarzą, bo kolekcjonował je mój tata.

A słowo "pływalnia' kojarzy mi się zabawnie z jedną z najlepszych części Jeżycjady, kiedy to Bobcio (lat 6) mówi, że skoro jest czytelnia do czytania, pływalnia do pływania, to powinna być też dłubalnia. Do dłubania. W nosie :-D :-D :-D
Zawsze, jak słyszę słowo "pływalnia" (rzadko teraz używane), to mi się ta scena przypomina :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8365
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-16, 18:53   

Taki widoczek mi się trafił dzisiaj przed wyjazdem z Podlasia.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2418
Wysłany: 2018-04-16, 19:41   

"Żubry" z TIR-a się wysypały? :-P
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11024
Wysłany: 2018-04-16, 20:36   

O qrde, niezłe stadko. :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11024
Wysłany: 2018-04-16, 22:03   

johny napisał/a:
Taki widoczek mi się trafił dzisiaj przed wyjazdem z Podlasia.
Obrazek

Piękne. Nigdy w życiu nie widziałem żubra na wolności.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8365
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-16, 23:08   

TomaszK napisał/a:
johny napisał/a:
Taki widoczek mi się trafił dzisiaj przed wyjazdem z Podlasia.
Obrazek

Piękne. Nigdy w życiu nie widziałem żubra na wolności.

Robi wrażenie, oj robi! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11024
Wysłany: 2018-04-20, 00:20   

Yvonne napisał/a:
johny napisał/a:
A ile można nawijać o tym samym?


Dlaczego o tym samym?
Ja za każdym razem czytając na nowo Samochodziki, odkrywam w nich coś nowego, coś innego, coś, na co wcześniej nie zwracałam uwagi. I uważam, że jest to warte wspomnienia.

Ponadto piszę też o innych książkach przeczytanych przeze mnie, bo tak jak kiedyś pisała Panna Monika, ceni ona nasze forum za to, że jest miejscem, gdzie można PODYSKUTOWAĆ o książkach, co jest bardzo wartościowe, a rzadko mamy taką możliwość w życiu realnym.
Niestety, ostatnio tych dyskusji jest coraz mniej, co mnie martwi.

johny napisał/a:
Nasze forum to FORUM MIŁOŚNIKÓW PRZYGÓD "Z PRZYGODĄ NA TY" I w stronę przygody trzeba iść.


Tak, johny, wszystko pięknie, ale nie każdy ma możliwość czy czas, aby ciągle wyruszać na nowe wyprawy i żyć tylko tym.
Zauważ, że nie każdy Forowicz bierze udział w naszych zlotach. Są osoby aktywne na forum, które biorą udział w konkursach czy zagadkach, ale na zloty, z pewnych przyczyn nie jeżdzą.
I dla nich też jest to forum.
Nie tylko dla tych, którzy rzucają się w wir przygody.


Moim marzeniem są wyprawy, spotkania z podróżnikami , odwiedzanie ciekawych miejsc, a nie pieprzenie o d...ie ............ .
Chcę czegoś nowego. Polonez, stary Mercedes lub Wartburg, może Żuk i w drogę. ....

Poza tym - Odkrywanie sztolni , zwiedzanie zamków i pałaców, badanie bunkrów, chodzenie po górach. Akryw, aktyw , aktyw...........

Dla mnie to jest Nienacki, Pan Samochodzik , szukanie nowych przygód, a nie spotkania starych tetryków, jeszcze nie mam alzheimera, pamiętam co miałem zrobić wczoraj i co mam zrobić jutro.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8365
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-20, 10:13   

johny napisał/a:
Moim marzeniem są wyprawy, spotkania z podróżnikami , odwiedzanie ciekawych miejsc, a nie pieprzenie o d...ie ............ .


A pamiętasz co pisał Nienacki w jednej z książek o Panu Samochodziku, konkretnie w Zagadkach Fromborka?
Że nie lubi ograniczenia w żadnej dziedzinie.
Że nie ceni inżynierów, z którymi nie można porozmawiać o pięknie literatury ani poetów, którzy nie potrafią zmienić koła w samochodzie, czy coś w tym stylu.
Piszę z głowy, bo nie mam przy sobie książki. Ale jakoś tak to było.

I to są bardzo piękne słowa. Jedne z najważniejszych w samochodzikach.

Ja też johny marzę o przygodach! O wspaniałych wyprawach. Uwielbiam je planować, ciszyć się nimi już przed, a potem w trakcie, a potem po ... Cały czas. Dają mi wiele radości.
I też mam mnóstwo wspaniałych planów w głowie. Od kilku lat marzy mi się zlot żeglarski i mam nadzieję, że kiedyś to zrealizujemy. Marzy mi się podobna wyprawa, jaką niegdyś odbył Konfiturek - na wyspę Bukowiec. Marzą mi się Bieszczady, bo wtedy kiedy mieliście zlot, nie mogłam jechać. I wiele, wiele innych.

Ale lubię też pomiędzy zlotami podyskutować o książkach, filmach, spektaklach. O tym, co nas wzrusza, bawi, irytuje, co wywołuje emocje. Dla mnie jest to bardzo ważny element życia codziennego.
Owszem, jestem przeciwna grzebaniu w czyimś życiu osobistym, ale o tym już było. Tego nie toleruję, bo uważam, że to przekraczanie pewnych granic przyzwoitości.

Ale w dyskusjach o książkach, naszych ulubionych bohaterach, scenach, dialogach nie widzę niczego złego ani nudnego. Wręcz przeciwnie!

I nadal będę tu o moich fascynacjach pisać :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8542
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-04-20, 10:17   

johny napisał/a:
Dla mnie to jest Nienacki, Pan Samochodzik , szukanie nowych przygód, a nie spotkania starych tetryków, jeszcze nie mam alzheimera, pamiętam co miałem zrobić wczoraj i co mam zrobić jutro


Nie rozumiem tego wpisu.
Co masz na myśli mówiąc o tetrykach?
Wyobraź sobie, że byłam ostatnio na spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki u mnie w bibliotece, które tak naprawdę okazało się Klubem Seniora :-D
Wszystkie osoby oprócz mnie i Pani Bibliotekarki miały około 60-70-80 lat. Były to osoby znane mi z widzenia, z kościoła itp.
I co?
I wiesz, jakie niektóre okazały się mądre, elokwentne i bardzo ciekawie opowiadające o losach np. mojego osiedla i jego historii? Ile wspaniałych i ciekawych rzeczy się dowiedziałam? Wyszłam z tego spotkania zachwycona tym, jakie niespodziewanie ciekawe okazało się tamto popołudnie.
Co więcej - wyszłam z tego spotkania bogatsza.

Zatem uwierz mi, że spotkania "tetryków" też mogą mieć wartość. To też jest poznawanie historii. A że siedząc i popijając herbatkę? Tak też można.

Wszak sam Nienacki pisał, że przygodę można przeżyć nie tylko w terenie, ale też siedząc w domu zagłębionym w starych księgach ;-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5434
Wysłany: 2018-04-20, 11:37   

Yvonne napisał/a:
Wszak sam Nienacki pisał, że przygodę można przeżyć nie tylko w terenie, ale też siedząc w domu zagłębionym w starych księgach ;-)

Nie bardzo kojarzę jak zaczęła się ta dyskusja, więc pewnie odpowiem nie na temat, ale potwierdzam, że można przeżyć przygodę czytając stare księgi. Sam znalazłem kilka sensacyjnych spraw, grzebiąc w w starych dokumentach, o kilku z nich Wam opowiadałem, a jedna z tych sensacji trafiła nawet do Wikipedii. Przypominają mi się tutaj słowa wuja Dionizego z "Klubu Włóczykijów", który był archiwistą a chwalił swoją pracę, jako bardzo ciekawą. Znalezienie takiej ciekawostki, o której nikt wcześniej nie wiedział, też jest przygodą.
_________________
 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1767
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2018-04-20, 11:50   

Ja dzięki taki dociekaniom tutaj w ogóle trafiłem, bardzo to lubię. Oczywiście lubię także przygody na żywo - a to forum łączy jedno z drugim. Lubię zarówno podróżować z książką po mapie, dyskutować o bohaterach miejscach akcji jak i odwiedzać te miejsca w terenie. Nie powinniśmy się ograniczać. Każdy znajduje coś dla siebie. Jak komuś coś nie pasuje to niech to po prostu ignoruje (mnie niektóre tematy tutaj też nie interesują), ale po co krytykować.
_________________
 
 
Kustosz
Uwielbia przygody



Dołączył: 12 Sty 2014
Posty: 128
Wysłany: 2018-04-20, 12:35   

"Ciekawa dyskusja. Można by rzec ideowa, albo programowa:) Znamienne, że toczy się w wątku „O wszystkim i o niczym”:)

To ja wam powiem jak to wygląda z mojej perspektywy czyli osoby z zewnątrz, nie zaangażowanej w tutejsze plany i projekty.

"PawelK" napisał/a:
Forum służy do tego żeby na nim pisać, głównie merytorycznie. Na naszym forum podstawowe tematy to muzyka, której słuchamy oraz grosz do grosza. (...).

"Yvonne" napisał/a:
Prawie w ogóle nie rozmawiamy o książkach Nienackiego.

"Czesio1" napisał/a:
A merytoryka. Cóż, forum to forum, miejsce dyskusyjne. Można tu pisać o wszystkim.

"PawelK" napisał/a:
ilość postów w większej mierze zależy od ilości uczestników forum a u nas z 8 użytkowników, którzy się zarejestrowali w tym roku (zbychowca, który wykasował wszystkie swoje posty i ponownie zarejestrował nie liczę) 3 nigdy się nie zalogował, 3 tylko w dniu rejestracji (w tym jeden, który się dziwacznie zachowywał) a tylko dwóch zalogowało się później. Żaden nic nie napisał.

"johny" napisał/a:
Moim marzeniem są wyprawy, spotkania z podróżnikami , odwiedzanie ciekawych miejsc, a nie pieprzenie o d...ie ............ . (...) Dla mnie to jest Nienacki, Pan Samochodzik , szukanie nowych przygód, a nie spotkania starych tetryków


Moim zdaniem powyższe wypowiedzi doskonale opisują tutejszy problem.

1. Bez merytorycznych treści, bez dyskusji o Samochodziku i Nienackim forum nie będzie się rozwijać. Dlaczego? Nikt nie rejestruje się tu po to żeby pisać o kuchni, muzyce, filmach etc. Takie dyskusje mogą być oczywiście bardzo ciekawe, ale wyłącznie dla ludzi, którzy już tu są, którzy już się wciągnęli, którzy nawzajem się lubią więc chcą sobie pogadać na każdy temat. Ale nowych można przyciągnąć tylko merytoryką, treścią budzącą sentyment do ulubionych lektur z dzieciństwa.

2. To forum sprawia wrażenie bardzo hermetycznego. Miejsca, gdzie spotyka się wirtualnie grupa przyjaciół, która dobrze zna się w realu. Takiej zastępczej platformy komunikacyjnej, a nie wartościowego bytu samego w sobie. Dla kogoś kto nie uczestniczy w zlotach, i nie ma zamiaru w nich uczestniczyć, chce poprzestać jedynie na wirtualnych dyskusjach, nie jest to przyjazne miejsce. Pomijam już fakt, że przeniknięcie do hermetycznej grupy wymaga sporej determinacji, której być może, niektórzy nowi użytkownicy w sobie nie znajdują.

Oczywiście można przyjąć, że takie właśnie jest założenie. Że forum ma być hermetyczną platformą komunikacji dla przyjaciół z realu, do których ktoś czasami dołączy. Ale wtedy nie ma co utyskiwać na słaby rozwój forum.

Tyle ode mnie. Potraktujcie to jako rzeczową analizę a nie krytykę:)"
 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1767
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2018-04-20, 13:01   

Kustosz napisał/a:

1. Bez merytorycznych treści, bez dyskusji o Samochodziku i Nienackim forum nie będzie się rozwijać. Dlaczego? Nikt nie rejestruje się tu po to żeby pisać o kuchni, muzyce, filmach etc. Takie dyskusje mogą być oczywiście bardzo ciekawe, ale wyłącznie dla ludzi, którzy już tu są, którzy już się wciągnęli, którzy nawzajem się lubią więc chcą sobie pogadać na każdy temat. Ale nowych można przyciągnąć tylko merytoryką, treścią budzącą sentyment do ulubionych lektur z dzieciństwa.


Zgadzam się. To co nas w większości tu ściągnęło to przygody Pana Samochodzika

Kustosz napisał/a:

2. To forum sprawia wrażenie bardzo hermetycznego. Miejsca, gdzie spotyka się wirtualnie grupa przyjaciół, która dobrze zna się w realu. Takiej zastępczej platformy komunikacyjnej, a nie wartościowego bytu samego w sobie. Dla kogoś kto nie uczestniczy w zlotach, i nie ma zamiaru w nich uczestniczyć, chce poprzestać jedynie na wirtualnych dyskusjach, nie jest to przyjazne miejsce. Pomijam już fakt, że przeniknięcie do hermetycznej grupy wymaga sporej determinacji, której być może, niektórzy nowi użytkownicy w sobie nie znajdują.


Rozumiem, że to Twoje wrażenie. Ale ja takiego wrażenia nie odniosłem, a jestem dosyć świeżym członkiem tego forum i nie miałem żadnych oporów aby w nim uczestniczyć i nie mam nadal mimo iż nie byłem i pewnie nie będę na wielu zlotach, a które są prawdziwa wisienką na tym forumowym torcie. To forum łączy wszystkich. Są tu osoby chętnie udzielające się na forum, a nie jeżdżące na zloty i odwrotnie. Są osoby których rzadko widzimy wpisy, a chętnie jeżdżą na nasze spotkania. Fakt, że ostatnio jakoś mało nowych dusz, którzy wyraziliby swoje zdanie na temat przygód zarówno Tomasza jak i innych. Przez co można odnieść wrażenie, że wyrażamy w kółko te same opinie, odczucia.
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5434
Wysłany: 2018-04-20, 13:58   

Kustosz napisał/a:
2. To forum sprawia wrażenie bardzo hermetycznego. Miejsca, gdzie spotyka się wirtualnie grupa przyjaciół, która dobrze zna się w realu.

Niestety muszę się z tym zgodzić, też to zauważyłem. I rzeczywiście dyskusji dotyczących Nienackiego jest coraz mniej. Ale nie zmienimy tego umawiając się np. że od dzisiaj będziemy więcej pisać o autorze i jego książkach, bo gdybyśmy mieli więcej do powiedzenia w tych tematach, to byśmy to pisali. Może jest to efektem tego, że rzeczywiście pojawia się u nas stosunkowo niewiele nowych osób, więc dyskutujemy w naszym niewielkim gronie i niektóre kwestie mamy już tak omówione, że wydają się nam zbyt oczywiste, żeby do nich wracać.
Ale pocieszają mnie właśnie nasze zloty. Są naprawdę samochodzikowe (może z wyjątkiem Kościeliska) a to co na nich robimy pokazuje, że cały czas jesteśmy zafascynowani książkami Nienackiego. Chociaż szkoda że mamy w naszym gronie osoby, które pomimo czynnego i merytorycznego udzielania się na forum, nie pojawiają się na zlotach (to też do Ciebie Kustoszu, w Kościelisku są jeszcze wolne pokoje ;-) ). Cieszę się natomiast z tego, że na kolejnych zlotach pojawiają się jednak nowe osoby, bo w przeciwnym razie zrobilibyśmy się jeszcze bardziej hermetyczni.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11024
Wysłany: 2018-04-20, 14:15   

Dziękuję Kustoszu za Twoją opinię osoby jak piszesz z zewnątrz i nie angażującej się w projekty forum.
Kustosz napisał/a:

1. Bez merytorycznych treści, bez dyskusji o Samochodziku i Nienackim forum nie będzie się rozwijać. Dlaczego? Nikt nie rejestruje się tu po to żeby pisać o kuchni, muzyce, filmach etc. Takie dyskusje mogą być oczywiście bardzo ciekawe, ale wyłącznie dla ludzi, którzy już tu są, którzy już się wciągnęli, którzy nawzajem się lubią więc chcą sobie pogadać na każdy temat. Ale nowych można przyciągnąć tylko merytoryką, treścią budzącą sentyment do ulubionych lektur z dzieciństwa.

O Samochodziku i o Nienackim powiedziano i napisano chyba już wszystko więc trudno na tym opierać rozwój forum. Masz rację, że nie rejestrują się tu osoby, które szukają przepisu na pstrąga w folii aluminiowej czy informacji o koncercie Metalliki w Krakowie. Podstawą był jest i będzie Samochodzik czy jak kto woli Nienacki. I o tym na pewno taka osoba znajdzie coś ciekawego u nas na forum. Coś o czym również może taka osoba może wyrazić swoje zdanie. Ale nie oszukujmy się, Ameryki tu w tych tematach nie będziemy odkrywać każdego dnia bo wszystkie lądy już zostały odkryte. Może pojawić się coś nowego, jak chociażby kolejna fantastyczna inspiracja TomaszKa i wszyscy z ogromną ciekawością się z tym zapoznamy. Ale nie możemy opierać forum na samej merytoryce bo umrzemy śmiercią naturalną. O Nienackim i Samochodziku jest wspaniała strona nienacki.art.pl. Jest tam kopalnia wiedzy i cóż z tego? Co się tam dzieje na codzień?

Kustosz napisał/a:

2. To forum sprawia wrażenie bardzo hermetycznego. Miejsca, gdzie spotyka się wirtualnie grupa przyjaciół, która dobrze zna się w realu. Takiej zastępczej platformy komunikacyjnej, a nie wartościowego bytu samego w sobie. Dla kogoś kto nie uczestniczy w zlotach, i nie ma zamiaru w nich uczestniczyć, chce poprzestać jedynie na wirtualnych dyskusjach, nie jest to przyjazne miejsce. Pomijam już fakt, że przeniknięcie do hermetycznej grupy wymaga sporej determinacji, której być może, niektórzy nowi użytkownicy w sobie nie znajdują.

Pozwolisz Kustoszu, że nie zgodzę się tu z Tobą? Bajkę o podziale na Zlotowiczów i pozostałych słyszałem już na starym forum. Piszę celowo bajkę bo nie ma ona pokrycia z rzeczywistością. Była to opinia osoby zakompleksionej w sobie, mającej problem ze swoją osobowością i z tym, żeby pojawić się na żywo. To wtedy powstała teoria jakoby zlotowicze byli inaczej traktowani na forum. A tymczasem tak samo miło widzę Cię Kustoszu na forum jak i rad bym Cię poznał w realu.
Forum nie jest hermetyczne i nie jest potrzebna żadna wielka determinacja żeby tu do nas dotrzeć.

Kustosz napisał/a:

Oczywiście można przyjąć, że takie właśnie jest założenie. Że forum ma być hermetyczną platformą komunikacji dla przyjaciół z realu, do których ktoś czasami dołączy. Ale wtedy nie ma co utyskiwać na słaby rozwój forum.

Głównym założeniem powstania tego forum było zapewnienie ciągłości utrzymania nici przyjaźni zawiązanych na starym forum po jego rozpadzie. To miała być rzeczywiście platforma do komunikacji między osobami, które zdecydowały się przeciwstawić kłamstwu i obłudzie osobnika który śmiał się tam nazwać imieniem naszego bohatera.
Ale forum jest OTWARTE dla chętnych, nie jest zamkniętym hermetycznie tworem.

Kustosz napisał/a:

Tyle ode mnie. Potraktujcie to jako rzeczową analizę a nie krytykę:)

Tak to przyjąłem za co zresztą podziękowałem Ci na początku. :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5434
Wysłany: 2018-04-20, 14:58   

Czesio1 napisał/a:
Głównym założeniem powstania tego forum było zapewnienie ciągłości utrzymania nici przyjaźni zawiązanych na starym forum po jego rozpadzie.

Bardzo ładnie to ująłeś. Nie można nas porównywać z tamtym forum, bo jednak trochę się różnimy. Nasze forum rzeczywiście realizuje się głównie przez zloty, chociaż nadal tym co nas tu trzyma, jest oczywiście Nienacki.
_________________
 
 
Kustosz
Uwielbia przygody



Dołączył: 12 Sty 2014
Posty: 128
Wysłany: 2018-04-20, 15:38   

TomaszK napisał/a:
I rzeczywiście dyskusji dotyczących Nienackiego jest coraz mniej. Ale nie zmienimy tego umawiając się np. że od dzisiaj będziemy więcej pisać o autorze i jego książkach, bo gdybyśmy mieli więcej do powiedzenia w tych tematach, to byśmy to pisali.

Czesio1 napisał/a:
O Samochodziku i o Nienackim powiedziano i napisano chyba już wszystko więc trudno na tym opierać rozwój forum. Masz rację, że nie rejestrują się tu osoby, które szukają przepisu na pstrąga w folii aluminiowej czy informacji o koncercie Metalliki w Krakowie. Podstawą był jest i będzie Samochodzik czy jak kto woli Nienacki. I o tym na pewno taka osoba znajdzie coś ciekawego u nas na forum. Coś o czym również może taka osoba może wyrazić swoje zdanie. Ale nie oszukujmy się, Ameryki tu w tych tematach nie będziemy odkrywać każdego dnia bo wszystkie lądy już zostały odkryte.

To prawda. Ja też odczuwam ten problem. Na temat Nienackiego i Samochodzików napisałem już wszystko co miałem do napisania, i to nie raz. Ale tu właśnie koło się zamyka. Żeby forum żyło potrzebny jest solidny wsad merytoryczny w głównym temacie forum, który przyciągnie nowe osoby, wątki o innej tematyce, w oparciu o które można rozwijać znajomości i przyjaźnie, a także wata wypełniająca to wszystko czyli ploteczki i przekomarzanki, które generują ruch i wnoszą życie. Rzecz w tym by znaleźć odpowiednie proporcje między tymi elementami. Żeby tak się stało, ktoś musi kreować odpowiednią strategię, proponować tematy, uaktywniać wartościowe wątki czyli zajmować się moderowaniem projektu jakim jest forum. Rozumiem oczywiście, że być może nie chcecie tego robić bo wtłacza to towarzyskie przedsięwzięcie jakim jest forum trochę w ramy biznesowe, ale tak to działa w internecie. Innym wariantem (aktualnie realizowanym) jest pełny spontan, i też fajnie, tyle że to formuła raczej dla stałych bywalców i trudniej przyciągnąć nowych, więc należy pogodzić się z takim stanem rzeczy.

Czesio1 napisał/a:
Bajkę o podziale na Zlotowiczów i pozostałych słyszałem już na starym forum. Piszę celowo bajkę bo nie ma ona pokrycia z rzeczywistością. Była to opinia osoby zakompleksionej w sobie, mającej problem ze swoją osobowością i z tym, żeby pojawić się na żywo.

To są bardzo subiektywne sprawy Czesiu, i z całym szacunkiem, jako założyciel, admin i najbardziej aktywna tutaj osoba jesteś najmniej predysponowany do tego żeby to oceniać. Forum nie powinno być tylko pierwszym krokiem do spotkania na zlocie. Uwierz mi są ludzie, którzy nie chcą się dewirtualizować z różnych powodów, więc stygmatyzowanie ich tak jak Ty to zrobiłeś jest nie prawdziwe i nie fajne.

TomaszK napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Głównym założeniem powstania tego forum było zapewnienie ciągłości utrzymania nici przyjaźni zawiązanych na starym forum.

(…) Nasze forum rzeczywiście realizuje się głównie przez zloty, chociaż nadal tym co nas tu trzyma, jest oczywiście Nienacki.

Ale to właśnie tworzy hermetyczność forum:)

TomaszK napisał/a:
Chociaż szkoda że mamy w naszym gronie osoby, które pomimo czynnego i merytorycznego udzielania się na forum, nie pojawiają się na zlotach (to też do Ciebie Kustoszu, w Kościelisku są jeszcze wolne pokoje ;-) ).

Dziękuję za zaproszenie, ale w tym terminie mam już inne plany:)

Czesio1 napisał/a:
A tymczasem tak samo miło widzę Cię Kustoszu na forum jak i rad bym Cię poznał w realu.

Nie wykluczam, że tak się stanie, jak będziecie się zlatywać gdzieś bliżej niż we Francji;)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5434
Wysłany: 2018-04-20, 15:50   

Kustosz napisał/a:
Forum nie powinno być tylko pierwszym krokiem do spotkania na zlocie.

A dlaczego ? Są różne fora.
_________________
 
 
Kustosz
Uwielbia przygody



Dołączył: 12 Sty 2014
Posty: 128
Wysłany: 2018-04-20, 15:55   

TomaszK napisał/a:
Kustosz napisał/a:
Forum nie powinno być tylko pierwszym krokiem do spotkania na zlocie.

A dlaczego ? Są różne fora.

Oczywiście. Chodziło mi o hermetyczność forum. Nie powinno być, jeśli ma nie być hermetyczne.
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5434
Wysłany: 2018-04-20, 19:28   

Chyba trochę to demonizujesz. Żeby stwierdzić, że na forum udzielają się głównie osoby spotykające się na zlotach, trzeba najpierw dokładnie przeanalizować wpisy i to sięgając czasem dość głęboko. Nie chce mi się wierzyć, żeby osoby szukające wirtualnego kontaktu ze spuścizną po Nienackim, analizowały na wstępie relacje z naszych zlotów.
Natomiast co do hermetyzacji forum, rozumianej jak dominowanie wpisów osób znających się od dawna, to występuje to na każdym forum, także na drugim, zaprzyjaźnionym forum samochodzikowym. Przecież tam też wszyscy się znają i dają temu wyraz, chociażby zwracając się do siebie po imieniu, a nie nickami. Pamiętam, że sam przeszedłem przez tę "hermetyczność" w 2010 roku, kiedy wpisując się na forum, obawiałem się wejścia w nowe, zamknięte i znające się towarzystwo. Zresztą PawelK od razu sprowadził mnie do parteru :-D ale nie zniechęciło mnie to.
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że masz wątpliwości co do naszych zlotów. Dla mnie one są teraz podstawą.
Czy ktoś mógłby wydzielić tę dyskusję jako nowy temat ? Podejrzewam że jeszcze się rozwinie.

A teraz wracam do wnuka, bo się drze "dziadzia, dziadzia".
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11024
Wysłany: 2018-04-20, 19:38   

Kustosz napisał/a:
To prawda. Ja też odczuwam ten problem. Na temat Nienackiego i Samochodzików napisałem już wszystko co miałem do napisania, i to nie raz. Ale tu właśnie koło się zamyka. Żeby forum żyło potrzebny jest solidny wsad merytoryczny w głównym temacie forum, który przyciągnie nowe osoby, wątki o innej tematyce, w oparciu o które można rozwijać znajomości i przyjaźnie, a także wata wypełniająca to wszystko czyli ploteczki i przekomarzanki, które generują ruch i wnoszą życie. Rzecz w tym by znaleźć odpowiednie proporcje między tymi elementami. Żeby tak się stało, ktoś musi kreować odpowiednią strategię, proponować tematy, uaktywniać wartościowe wątki czyli zajmować się moderowaniem projektu jakim jest forum.

Kustoszu, to nie jest takie proste, żeby znaleźć odpowiednie proporcje. Myślę, że wręcz nierealne bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wszystko jest uzależnione od ludzi zaglądających na forum. Nie wyobrażam sobie, że mógłbym pewnego dnia napisać "Kustoszu, powstrzymaj się od swoich merytorycznych postów, bo jest ich teraz na forum za dużo", bo lubię i cenię Twoje lekkie pióro w pisaniu. Ale tak samo nie wyobrażam sobie, że mógłbym któregoś dnia napisać "Eksploratorze63, zaprzestań na tydzień klikania grosików, bo za mało mamy treści merytorycznych", bo jest to szczytna idea, w której sam zresztą biorę udział.
Forum jest tak skonstruowane, żeby było na nim miejsce i na dyskusje merytoryczne i na pisanie o wszystkim i o niczym. Jest też magiczna funkcja ignorowania tematów i jak komuś coś tak bardzo przeszkadza, że patrzeć na to nie może to jeden klik i po problemie.

Kustosz napisał/a:
Rozumiem oczywiście, że być może nie chcecie tego robić bo wtłacza to towarzyskie przedsięwzięcie jakim jest forum trochę w ramy biznesowe, ale tak to działa w internecie. Innym wariantem (aktualnie realizowanym) jest pełny spontan, i też fajnie, tyle że to formuła raczej dla stałych bywalców i trudniej przyciągnąć nowych, więc należy pogodzić się z takim stanem rzeczy.

Być może tak to działa w internecie jeśli mamy na myśli biznes. Wtedy jak nie masz klientów nie masz kasy nie masz za co żyć. Na forum jest trochę inaczej. Nie mamy parcia na ogromną rzeszę nowych ludzi, bo bez tego też będziemy żyć. Ważniejsza jest jakość a nie ilość.

Kustosz napisał/a:
To są bardzo subiektywne sprawy Czesiu, i z całym szacunkiem, jako założyciel, admin i najbardziej aktywna tutaj osoba jesteś najmniej predysponowany do tego żeby to oceniać. Forum nie powinno być tylko pierwszym krokiem do spotkania na zlocie. Uwierz mi są ludzie, którzy nie chcą się dewirtualizować z różnych powodów, więc stygmatyzowanie ich tak jak Ty to zrobiłeś jest nie prawdziwe i nie fajne.


Kustoszu, ja jestem przede wszystkim człowiekiem a dopiero potem adminem. I jako człowiek mam prawo wygłaszania swoich opinii. A sprawa nie dotyczy tego co się tutaj dzieje więc tym bardziej wolno mi ocenić zachowanie pewnych ludzi.
Oczywiście, że są ludzie, którzy nie chcą się ujawniać, pokazywać na zlotach. I ja to szanuję. Nie uświadczysz na forum osoby, która nie będąc nigdy na zlocie mogłaby napisać że z tego powodu spotkała ją jakaś szykana z mojej strony.
Może nie do końca jasno wyraziłem się w kwestii, którą zacytowałeś. Bo mi chodziło o sytuację gdy pewna osoba najpierw wybierała się na zlot, ba, miała być jego organizatorem a potem wypiela się na wszystkich częścią ciała będącą zakończeniem pleców i zaczęła siać brednie o odmiennym traktowaniu na forum zlotowiczów i pozostałych. I opinia moja dotyczyła tylko jednej osoby.

Kustosz napisał/a:
Nie wykluczam, że tak się stanie, jak będziecie się zlatywać gdzieś bliżej niż we Francji;)

O, tego to możesz być pewien. Jeśli nie w tym to na pewno w przyszłym roku. Rad będę jeśli do nas dołączysz Kustoszu. :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11024
Wysłany: 2018-04-20, 20:10   

Kustosz napisał/a:
Rzecz w tym by znaleźć odpowiednie proporcje między tymi elementami. Żeby tak się stało, ktoś musi kreować odpowiednią strategię, proponować tematy, uaktywniać wartościowe wątki czyli zajmować się moderowaniem projektu jakim jest forum.

I to wcale nie musi być jedna osoba Kustoszu. Tematy może proponować każdy. Ciekawe projekty również. Ty także. :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Kustosz
Uwielbia przygody



Dołączył: 12 Sty 2014
Posty: 128
Wysłany: 2018-04-21, 04:06   

TomaszK napisał/a:
Żeby stwierdzić, że na forum udzielają się głównie osoby spotykające się na zlotach, trzeba najpierw dokładnie przeanalizować wpisy i to sięgając czasem dość głęboko. Nie chce mi się wierzyć, żeby osoby szukające wirtualnego kontaktu ze spuścizną po Nienackim, analizowały na wstępie relacje z naszych zlotów.

Nie chodzi przecież o obiektywne fakty, tylko o wrażenie. Wyraziłem jedynie swoją opinię, o tyle mam nadzieję ciekawą, że jestem osobą spoza zlotowego grona, a jednocześnie całkiem nieźle was znam. A do jej wyrażenie skłoniła mnie obserwacja, że oczekujecie zaistnienia sprzecznych ze sobą rzeczy, z jednej strony chcielibyście dopływu nowych osób, z drugiej tworzycie dość hermetyczne grono. Albo jedno albo drugie, tylko tyle chciałem powiedzieć.

johny napisał/a:
I cóż z tego zostało? Zgliszcza... Część z tych "przyjaciół" zawinęła kitę i ze skulonym ogonem powróciła na łono macierzy. Co więcej nie dość, że nie pomagali w tworzeniu to jeszcze dopuścili się haniebnych, destrukcyjnych czynów... A reszta? Reszta doszła do wniosku, że jak jest fajnie to przeca tu i tu można. Cóż tego, że człowiekowi, dzięki któremu to forum w ogóle istniało, wyrządzono krzywdę i go opluto. Tam przecież też są fajni i wartościowi ludzie. A dla mnie każdy post ludzi znających sprawę umieszczony na tamtym forum to policzek dla mego przyjaciela. Tak ja to czuję. Nie zgadzam się z TomaszKiem, że to jest "zaprzyjaźnione" forum. Dla mnie to Imperium Zła. Powstrzymywałem się długo od takich zdecydowanych opinii ale coś we mnie pękło. Nie wiem, pewnie jestem jeden jedyny z takimi poglądami ale źle się czułem sam ze sobą, że nie wyartykułowałem myśli, które siedzą w mojej głowie.
Mieliśmy wielką, niepowtarzalną szansę odciąć łączącą nas pępowinę z tamtym miejscem Mogliśmy robić fajne, nieszablonowe pomysły... a zaczynamy być jego karykaturą.

Wiesz Johny, ja to mam głęboko w ... nosie te antagonizmy i takie zionące jadem nienawiści opinie, ale przypuszczam że jest tu całkiem sporo osób, którym zrobiło się przykro. Ogarnij się chłopie, to nie sekta, tylko forum internetowe.
 
 
irycki
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 52
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 900
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2018-04-21, 10:35   

Krótko:
1. Nie wiem czy zlotowicze są traktowani jakoś inaczej, co wynika z tego, że w parę dni po zapisaniu się na forum pojechałem na pierwszy zlot. I mogę powiedziec tyle, że zostałem wspaniale przyjęty przez "starych" forowiczów. Jeśli ja, osoba z raczej ujemnymi zdolnościami interpersonalnymi, dobrze się poczuła w nowym towarzystwie, to znaczy to że towarzystwo było świetne.

2. Istnieje oczywiście podział na - nazwijmy to - "twardy rdzeń" forum i jego otoczenie, ale to jest zupełnie normalne i występuje na wszystkich forach w których uczestniczyłem. Nie jest to żaden podział formalny, nikt nikogo nie klasyfikuje, tworzy on się sam w zależności od tego ile kto wnosi w życie forum. Można to nazwac pewną "hermetycznością" ale nie wyobrażam sobie jak można tego unikac. Zresztą to oczywiste, że ludzie którzy byli rrazem na zlocie (a co dopiero na wielu) mają więcej wspólnych tematów. To co, zakazac takich rozmów? Trochę bez sensu.

3. @johny: sorry, ale pojechałeś już nie po bandzie, ale daleko poza nią. Jeśli zależało Ci, żeby niektórzy poczuli się jak outsiderzy na tym forum, to jeśli chodzi o mnie, udało Ci się to w pełni. Chyba muszę sobie na spokojnie przemyślec mój udział tutaj.
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5434
Wysłany: 2018-04-21, 11:50   

irycki napisał/a:
3. @johny: sorry, ale pojechałeś już nie po bandzie, ale daleko poza nią. Jeśli zależało Ci, żeby niektórzy poczuli się jak outsiderzy na tym forum, to jeśli chodzi o mnie, udało Ci się to w pełni. Chyba muszę sobie na spokojnie przemyśleć mój udział tutaj.
Zostań. Wycofanie się to nie jest rozwiązanie.

Ja pozostaję przy swoim podejściu do problemu. Myślę że już wystarczy podziałów na forum, na lepszych i gorszych.
_________________
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 48
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3129
Skąd: dokąd
Wysłany: 2018-04-21, 18:19   

Od rana przebudowuje skalniak.
_________________
 
 
TomaszL
Głodny przygód


Wiek: 48
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 291
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2018-05-17, 20:15   

Dzisiaj w internecie podali, że słynny Grzybek w Ciechocinku będzie odbudowany w lipcu. Podobno Grzybek pęka co kilkanaście-kilkadziesiat lat. Ciekawostka - Grzybek ma być odbudowany wg. wzoru z 1962 roku, czyli czasów pobytu Nienackiego w okolicy na badaniach antropologicznych. Nienacki był tez w Ciechocinku w sanatorium ale nie doszukałem się daty.

http://torun.wyborcza.pl/...ink&a=184&c=111
_________________
 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1767
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2018-05-17, 21:19   

Niestety solanka dla budowli jest zabójcza dlatego te cykliczne remonty tego źródła. Ale nigdy jeszcze nie doszło do takiego zniszczenia jak teraz. Kształt grzybka jest taki sam od prawie samego początku. Ale w latach 60tych podstawa została podwyższona i trochę przesunięta. Czy uda się do lipca to jeszcze zobaczymy.
_________________
 
 
Krwawa Mary
Przygodomaniak
Seta Żyleta



Wiek: 24
Dołączył: 18 Mar 2015
Posty: 1826
Skąd: Chełm / Lublin
Wysłany: 2018-06-12, 12:59   

To już oficjalne wiec sie chwale!!

1528801058146.png
Plik ściągnięto 22 raz(y) 219.16 KB

_________________

Czemu mowy mojej nie rozumiecie?
Bo wy z ojca diabła jesteście.
 
 
Vasco
Uwielbia przygody


Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 172
Wysłany: 2018-06-12, 17:37   

Częste miejsce moich wagarów ;)
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 2.36 sekund. Zapytań do SQL: 15