Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Darwin 2018
Autor Wiadomość
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-09, 22:11   Darwin 2018

Cześć. Dawno mnie nie było....
Stęskniłam się za Wami...
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-09, 22:17   

Zwłaszcza, ze moja pierwsza relacja z Darwin jest na samymym początku forum. W Ciekawostkach z Australii. Pamietam, ze na żywo opisywałam wrazenia, żeby się z Wami jak najszybciej podzielić tymi dziwnosciami różnymi :)

Właściwie nic się nie zmieniło :) ... nie wiem czy to dobrze, czy nie. No! Pogoda. Jestem w deszczowym sezonie. Monsunowe ulewy itp... poprzednio byłam w suchym sezonie. Chociaż woda na zdjęciu, w porcie Stockland wyglada spokojnie. Chmury tylko sugerują, ze już zaraz, za chwile...

_________________
Ostatnio zmieniony przez PawelK 2018-01-09, 22:39, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5427
Wysłany: 2018-01-09, 22:26   

Brunhilda napisał/a:
... Chmury tylko sugerują, ze już zaraz, za chwile...


coś się nie wyświetla...
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-09, 22:30   

Tu równie spokojne Morze Arafura... niestety w sezonie deszczowym nic się nie dzieje. Pisalam w 2013, ze na plaży Mindle Beach, tu gdzie zdjecie pokazuje, odbywają się w suchym sezonie markety. To właściwie za małe słowo, chociaż niby market. Życie tętni, grupy muzyczne , aborygeńskie i nie tylko, grają. Występy, stoiska z jedzeniem najróżniejszym, Bali, Indonezja, tajskie, chińskie, do wyboru, do koloru... tam pierwszy raz piłam koktajl z avocado. Zadziwiło mnie to bo myślałam, ze avocado tomtylko na słono! A tu z miodem, pyszne zreszta.

_________________
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2018-01-09, 22:39, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4136
Wysłany: 2018-01-09, 22:31   

TomaszK napisał/a:
Brunhilda napisał/a:
... Chmury tylko sugerują, ze już zaraz, za chwile...
Obrazek

coś się nie wyświetla...


Bo photobucket się skrzywił i żeby "linkować" zdjęcia do innych portali trzeba mieć pakiet odpłatny. Dotyczy to również zdjęć, które kiedyś się wrzucało na photobucket.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-09, 22:32   

To co mam zrobić?
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-09, 22:35   

Zmieniłam na photoimage. Teraz widać?
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4136
Wysłany: 2018-01-09, 22:39   

Brunhilda napisał/a:
Zmieniłam na photoimage. Teraz widać?


Tak, pozwolisz, że usunę ten photobucket.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-09, 22:41   

Jasne, dzięki.
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-09, 22:50   

Wejście do tunelu z IIWW, pisałam już o tym, tym razem już nie wchodziłam tam. Gorąco w środku strasznie. Chociaż ciekawe.

_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-09, 23:02   

I jeszcze zdjecie wojenne, głaz upamiętniający bombardowanie. Darwin, zwany Bitwa o Darwin z 19.02.1942. Japończycy zmombardowali port, okręty w porcie, lotnisko i miasto. Yo był największy, pojedynczy atak obcych sił w historii Australii. Japończycy chcieli wyeliminować port, żeby Alianci im ńie przeszkadzali w napaści na Timor i Jawe.

_________________
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2018-01-09, 23:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-09, 23:06   

W Darwin nawet toalety miejskie uczą historii. Może to nie jest zły pomysł, chociaż w pierwszym momencie...



_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-09, 23:14   

Widok na miasto od strony portu. Darwin jest malutkie! Wczoraj objechałam stare kąty.



Ten biały budynek to Parlament, taki trochę koronkowy projekt. Lokalni nazywają ten budynek "Tort Ślubny". :)) rzeczywiście trochę taki...

_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-09, 23:19   

To w pobliży Plaży Mindle, w tle kasyno. Okupowane przez lokalnych, w tym Aborygenów. Ciekawostka jest to, ze prawo w Północnym Teryrorium zakazuje sprzedaży alkoholu nietrzeźwym Aborygenów. Po prostu nie sprzedadzą. Byłam świadkiem.

_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8334
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-01-09, 23:28   

Wspaniale, że się znów pojawiłaś Bruniu! Steskniliśmy się za tobą i twoimi relacjami! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XVIII XIV 1

 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-09, 23:39   

Tu tez palmy tak równiutko, jak od linijki... to park koło kasyna.



Ten sam park, od strony lądu.



I wielki figowiec. Chociaż ma się nijak do tego, zaslonowego, czy jak przetłumaczyć, który pokazywałam Wam z wyprawy do tropików Queensland.

_________________
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2018-01-10, 00:08, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-09, 23:42   

johny napisał/a:
Wspaniale, że się znów pojawiłaś Bruniu! Steskniliśmy się za tobą i twoimi relacjami! :-)


Dzięki Johny:)
Tez się stęskniłam. Co sobie uprzytomniłam właśnie tu, w Darwin.
_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-10, 00:11   

Wieczorem wybrslam sie przekąsić coś lokalnego. Sezon niby wakacyjny, ale nie tutaj, ze względu na temperaturę/ pogodę . Dużo restauracji pozamykanych. Padło na Outback Jack. Szczescie, ze byłam ubrana bo okazało się, ze bez obuwia i bez koszuli jakiejś nie wpuszczają...

_________________
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-10, 00:22   

Na kolacje zamówiłam żeberka z krokodyla ( z myślą o Czesiu) w sosie z śliwki Kakadu.
Smakowało jak kurczak oczywiście :)) tylko łykowaty trochę.







W restauracji pod sufitem podwieszony krokodyl-olbrzym, nie udalo mi sie zdjecie wiec zamieszczam fragment ulotki.

_________________
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2018-01-10, 02:06, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-10, 02:07   

A! I jeszcze Parlament nocą.

_________________
 
 
Prot
Lubi przygody



Dołączył: 25 Cze 2017
Posty: 62
Wysłany: 2018-01-10, 02:14   

żeberka z krokodyla mniam mniam :-P

wielki swiat :shock:
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-10, 02:51   

I miejsce historyczne,no niemal historyczne, bo Burnett House ucierpiał przez cyklon Tracy. Trochę się zniszczył wiec nie jest w pierwotnej formie. Odremontowany. Najpierw był zamknięty, żeby wędrowni Aborygeni tam się nie zagnieździli, a potem w 1988 odnowiony , udostępniony jako kawiarnia i historyczne miejsce do zwiedzania. Tam maja tez siedzibę National Trust, czyli organizacja zajmująca się prezerwowaniem historii. To jedyny dom, zaprojektowany przez architekta Beni Burnetta, który jako tako ocalał po cyklonie. Niezwykły bo dwupiętrowy, przykład projektu tropikalniego, kolonialnego domu. Oczywiście, mimo, ze waka je , zamknięte. Zdjęcia można zobaczyć na tripadvisor:
https://www.tripadvisor.c..._Territory.html

Moje tylko zza płota...

_________________
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2018-01-10, 04:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-10, 02:54   

zbychowiec napisał/a:
BRUNIAAAA! Nie mogę oczom uwierzyć! Jakże się cieszy serce moje :564: :aa163:
Oj, pięknie w tym Darwin, a i fotki się udały :) Tymi żeberkami to mi narobiłaś smaka. Jutro wyciągam znajomych na żeberka do knajpy!


Cześć Zbychowiec:) tez się cieszę, ze jesteście tutaj i , ze forum wszystko po staremu...


Żeberka jak najbardziej! Polecam! I nie tylko z krokodyla oczywiście. Nasze wieprzowe chyba jednak najlepsze!
_________________
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2018-01-10, 02:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Brunhilda
Zlotowicz


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3739
Wysłany: 2018-01-10, 04:20   

To widok z okna hotelu. Prosto na morze Arafura.



Większość zdjęć robiłam z samochodu. Nawet nie to, ze mi się nie chciało wysiadać bo gorąco i w ogóle. Wszędzie kupami urzędują lokalni Aborygeni. Wędrownicy, jak ich tu grzecznie nazywają. Przyjeżdzają do miasta na wesele, pogrzeb, urodzinowa imprezę i... sobie zostają. Nie w hotelu rzecz jasna, bo gdzie się człowiek w podróży zatrzymuje? W parku oczywiście albo na ulicy gdzies. Jestem tu sama wiec trochę sie bałam wysiąść. W większości w rożnym stopniu nietrzeźwości. Znaczy Aborygeni, nie ja.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2018-01-10, 13:04, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4136
Wysłany: 2018-01-10, 07:22   

zbychowiec napisał/a:
Jutro wyciągam znajomych na żeberka do knajpy!


Masz znajome krokodyle?
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4136
Wysłany: 2018-01-10, 07:25   

Brunhilda napisał/a:
Szczescie, ze byłam ubrana bo okazało się, ze bez obuwia i bez koszuli jakiejś nie wpuszczają...


To ze względu na turystów czy Aborygenow?
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5427
Wysłany: 2018-01-10, 08:22   

Brunhilda napisał/a:
Na kolacje zamówiłam żeberka z krokodyla ( z myślą o Czesiu) w sosie z śliwki Kakadu.
Smakowało jak kurczak oczywiście :)) tylko łykowaty trochę.

Mniam !
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11018
Wysłany: 2018-01-10, 08:47   

Brunhilda napisał/a:
Na kolacje zamówiłam żeberka z krokodyla ( z myślą o Czesiu) w sosie z śliwki Kakadu.
Smakowało jak kurczak oczywiście :)) tylko łykowaty trochę.

Jakieś małe te żeberka jak na krokodyla?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1761
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2018-01-10, 09:05   

W menu jest także mięso z bizonów :shock: Nie widziałem, że żyją w Australii. To zwierzęta dzikie czy hodowlane?
_________________
 
 
Mysikrólik
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2414
Wysłany: 2018-01-10, 10:35   

Napisałaś - w sosie śliwki z Kakadu
To jakaś odmiana śliwek, czy błąd translatora, bo chyba nie sos z biednych papug?
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.48 sekundy. Zapytań do SQL: 21