Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
"PS i Tajemnica Tajemnic" - analiza treści książki
Autor Wiadomość
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11904

Wysłany: 2015-04-28, 19:37   

TomaszK napisał/a:
Okazuje się, że w Huczwicach jest jednak jeden dom. Jest to chatka drewniana będąca własnością Akademickiego Klubu Turystycznego, przy Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Sanoku, ale udostępniana do spania, jak napisali na swojej stronie "dla mniej wymagających turystów". Jest bardzo nastrojowa, tu są zdjęcia. http://www.podhalanka.pl/...how&news_id=182 Wprawdzie czynna tylko w wakacje, ale może po uprzednim umówieniu, można ją odwiedzić ? Może to dawna zagroda Gnatów ?

To nie do końca są Huczwice TomaszKu. Bo jak podaje strona http://www.twojebieszczady.net/dawne/huczwice.php:
"Poniżej wsi, na skrzyżowaniu obok kruszarek znajduje się od niedawna chatka studencka "Huczwice", która została zaadaptowana z drewnianego budynku stajni, należącego niegdyś do parku konnego w Jabłonkach. Chatka stoi w Rabem, ale przy drodze na Huczwice, stąd zapewne nazwa. Ta należąca do Akademickiego Klubu Turystycznego Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Sanoku działa i może być przydatna w okresie letnim dla turystów poszukujących niewymagającego noclegu w tej okolicy. Oficjalnego otwarcia dokonano 3 lipca 2011r."
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6030
Wysłany: 2015-04-28, 19:41   

Ale to i tak jedyna chata w tamtej okolicy, więc tylko tam możemy szukać zaginionej połówki talizmanu Kelleya. No chyba, że wcześniej znajdziemy na cmentarzu w Lesku.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11904

Wysłany: 2015-04-28, 19:43   

TomaszK napisał/a:
Ale to i tak jedyna chata w tamtej okolicy, więc tylko tam możemy szukać zaginionej połówki talizmanu Kelleya. No chyba, że wcześniej znajdziemy na cmentarzu w Lesku.

Pewnie, że możemy. Dobrze by było gdybyśmy gdzieś w okolicy natrafili na kogoś z miejscowych, kto może by nas pokierował na jakieś ślady dawnych chałup.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 48
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3304
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-06-12, 07:47   

Ciekawa sprawa:
Rabe — to była kiedyś duża wieś, gdzie mieli swój piękny dwór rodzice Aleksandra Fredry. Teraz jednak wieś ta już nie istnieje. Droga wzdłuż potoku Rabego jest bardzo malownicza. Za zakrętem doliny otwiera się widok na gołoborze, stok usłany głazami, wśród których kurczowo trzymają się urwiska karłowate świerki, jarzębiny i osiki. Tutaj też — jak dowiedzieliśmy się od profesora Hilarego — znajduje się rezerwat geologiczny, stanowiący ochronę dla źródeł mineralnych arsenowo-żelazistych. Być może kiedyś w tym miejscu zbudowane zostanie jakieś sanatorium dla chorych na serce.

Będąc na zlocie nie znaleźliśmy źródeł arsenowo-żelazistych. Znaleźliśmy inne, co ciekawe ono nie nadaje się dla osób z chorobą wieńcową. :-D

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_29153_20170112140044239.jpg medium=http://s28.postimg.org/6haef9onh/20150606_114942.jpg large=http://s28.postimg.org/ci83ccb9n/20150606_114942.jpg group=29153][/gimg]
_________________
Ostatnio zmieniony przez VdL 2015-06-12, 07:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6030
Wysłany: 2015-06-12, 10:54   

Tam jest jeszcze drugie źródło, "Anna" i ono ma być arsenowe. Chyba, że tego arsenu jest tak mało, że nie zmieścił się w spisie wyników. Jest też błąd na tej tablicy, bo gdyby składników było tylko 5mg na litr, to nie czulibyśmy słonego smaku. Powinno być raczej 5 gramów na litr.
Mam jeszcze butelkę z wodą z tego źródełka, którą dostałem od vdl, trzymam ją w lodówce :-)
_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2015-06-12, 10:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 48
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3304
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-06-12, 13:04   

TomaszK napisał/a:
Tam jest jeszcze drugie źródło, "Anna" i ono ma być arsenowe. Chyba, że tego arsenu jest tak mało, że nie zmieścił się w spisie wyników. Jest też błąd na tej tablicy, bo gdyby składników było tylko 5mg na litr, to nie czulibyśmy słonego smaku. Powinno być raczej 5 gramów na litr.
Mam jeszcze butelkę z wodą z tego źródełka, którą dostałem od vdl, trzymam ją w lodówce :-)


Nie ma Kubusia, to trzeba trzymać. :-D

Ciekawe czy jeszcze jest gazowana.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8995
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-06-12, 13:27   

VdL napisał/a:
Nie ma Kubusia, to trzeba trzymać.

Jak to Kubusia nie ma! Znalazł się!!! :-D
Kolejny jest w fazie tworzenia tak rzekłbym eufemistycznie! :-D
Trzymaj TomaszKu wodę!
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 48
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3304
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-12-01, 00:44   

Swoją drogą tak sobie wyobrażałem Hondę Gnatów. Widzłałem ją na żywo w akcji w '85 w Gdynii . Rewelacyjne osiągi. Można ją było tylko porównać do "lokalnych" MZ-etek, Jaw, CZ.
Marzenie posiadania ;P
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_32655_20170112142039586.jpg medium=http://s1.postimg.org/xrkv6ulgv/Honda_CB_500_72.jpg large=http://s1.postimg.org/xrkv6ulgv/Honda_CB_500_72.jpg group=32655][/gimg]
Tylko handlując ikonami, można było takie cudo posiadać.
_________________
Ostatnio zmieniony przez VdL 2015-12-01, 00:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
templariusz72
Głodny przygód
opis w budowie :)



Wiek: 47
Dołączył: 28 Kwi 2014
Posty: 209
Skąd: Solec Kujawski
Wysłany: 2015-12-01, 19:01   

VdL napisał/a:
Swoją drogą tak sobie wyobrażałem Hondę Gnatów. Widzłałem ją na żywo w akcji w '85 w Gdynii . Rewelacyjne osiągi. Można ją było tylko porównać do "lokalnych" MZ-etek, Jaw, CZ.
Marzenie posiadania ;P
Obrazek
Tylko handlując ikonami, można było takie cudo posiadać.

Przepiękny klasyk ,mi marzy mi się coś takiego

16235901.jpg
Plik ściągnięto 5 raz(y) 233.18 KB

Ostatnio zmieniony przez 2017-01-12, 23:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9678
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-01-23, 21:33   

Muszę sobie zrobić przerwę między tomami "Lalki".
Dzisiaj zaczęłam czytać "Tajemnicę tajemnic".

I taka uwaga mi się nasuwa odnośnie pewnej kwestii.
Tyle się teraz mówi, że kiedyś to były czasy, że ludzie się bardziej znali, spotykali, byli sobie bliscy itp. I że teraz to nawet sąsiedzi w bloku się nie znają ...
No i właśnie, A tymczasem co czytamy u Nienackiego?

"Na Starym Mieście mieszkam od kilku lat. Dotychczas nie znałem osobiście nikogo z mojej klatki schodowej ..."

Jak zatem było? Inaczej czy nie inaczej?
Pytam, bo nigdy nie mieszkałam w bloku, ani wtedy, ani teraz. Tam, gdzie ja mieszkam, wszyscy się znają od dziecka. Tak było i tak jest nadal.
Chyba, że Nienacki mieszkając na wsi nie miał pojęcia, jak to jest w mieście ...
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2018-01-23, 21:34, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8995
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-01-23, 21:39   

Yvonne napisał/a:
Muszę sobie zrobić przerwę między tomami "Lalki".
Dzisiaj zaczęłam czytać "Tajemnicę tajemnic".

Ja tak nie potrafię...
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6030
Wysłany: 2018-01-23, 21:55   

Yvonne napisał/a:
Tyle się teraz mówi, że kiedyś to były czasy, że ludzie się bardziej znali, spotykali, byli sobie bliscy itp. I że teraz to nawet sąsiedzi w bloku się nie znają ...
No i właśnie, A tymczasem co czytamy u Nienackiego?
"Na Starym Mieście mieszkam od kilku lat. Dotychczas nie znałem osobiście nikogo z mojej klatki schodowej ..."
Jak zatem było? Inaczej czy nie inaczej?

Pewnie że było tak samo. Podobno mówienie, że dawniej było lepiej, jest oznaką starzenia się, bo wspomina się tylko pozytywne fakty, eliminując z pamięci te negatywne. Zgłębiałem kiedyś temat brutalności i stwierdziłem, że wbrew temu co mówią osoby starsze, dawne czasy wcale nie były bezpieczniejsze. Liczba zabójstw w Krakowie w okresie międzywojennym, była kilkakrotnie wyższa niż współcześnie.
A jeśli chodzi o mieszkanie w bloku, w ciągu ostatnich 30-tu lat zmienialiśmy mieszkanie trzykrotnie. I z tych trzech miejsc, ze wszystkich klatek schodowych, mamy tylko jednych sąsiadów z którymi utrzymujemy bliższe kontakty. Nie wierzę, żeby dawniej było inaczej.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8995
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-01-23, 22:04   

TomaszK napisał/a:
Yvonne napisał/a:
Tyle się teraz mówi, że kiedyś to były czasy, że ludzie się bardziej znali, spotykali, byli sobie bliscy itp. I że teraz to nawet sąsiedzi w bloku się nie znają ...
No i właśnie, A tymczasem co czytamy u Nienackiego?
"Na Starym Mieście mieszkam od kilku lat. Dotychczas nie znałem osobiście nikogo z mojej klatki schodowej ..."
Jak zatem było? Inaczej czy nie inaczej?

Pewnie że było tak samo. Podobno mówienie, że dawniej było lepiej, jest oznaką starzenia się, bo wspomina się tylko pozytywne fakty, eliminując z pamięci te negatywne. Zgłębiałem kiedyś temat brutalności i stwierdziłem, że wbrew temu co mówią osoby starsze, dawne czasy wcale nie były bezpieczniejsze. Liczba zabójstw w Krakowie w okresie międzywojennym, była kilkakrotnie wyższa niż współcześnie.
A jeśli chodzi o mieszkanie w bloku, w ciągu ostatnich 30-tu lat zmienialiśmy mieszkanie trzykrotnie. I z tych trzech miejsc, ze wszystkich klatek schodowych, mamy tylko jednych sąsiadów z którymi utrzymujemy bliższe kontakty. Nie wierzę, żeby dawniej było inaczej.

W pełni zgadzam się!
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4373
Wysłany: 2018-01-23, 22:05   

TomaszK napisał/a:
Nie wierzę, żeby dawniej było inaczej.


To chyba zależy. U mnie "na podwórku" na Bródnie były 3 bloki czteropiętrowe po 29 mieszkań w każdym. Praktycznie wszyscy się znali jak w małej wiosce. Ja do dziś dnia, a wyprowadziliśmy się z tego mieszkania w 87 roku potrafię powiedzieć kto mieszkał w którym mieszkaniu w naszym bloku z dokładnością do powiedzmy 3-4 mieszkań.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9678
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-01-25, 22:18   

Ale ta książka jest świetna! Zdecydowanie za rzadko ją czytam.
Uwielbiam te opisy Nienackiego, to stopniowanie napięcia, wprowadzanie nowych postaci...
Aż się czuje atmosferę praskiego dworu. Aż się widzi te pracownie alchemików.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8995
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-01-25, 22:19   

Yvonne napisał/a:
Ale ta książka jest świetna! Zdecydowanie za rzadko ją czytam.
Uwielbiam te opisy Nienackiego, to stopniowanie napięcia, wprowadzanie nowych postaci...
Aż się czuje atmosferę praskiego dworu. Aż się widzi te pracownie alchemików.

Tak, zdecydowanie jedna z lepszych części.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6030
Wysłany: 2018-01-25, 22:33   

W Wikipedii jest hasło "Manuskrypt Wojnicza". Jest to tajemnicza księga, napisana w niezrozumiałym języku, z ilustracjami roślin i zwierząt. Książka od lat zaprząta głowy kryptologów próbujących ją odczytać lub przynajmniej przypisać do jakiegoś języka. Z uwagi na czas i miejsce jej powstania, najbardziej prawdopodobna (przynajmniej dla mnie), jest teoria, że to dzieło naszych znajomych Johna Dee i Kelley'a, będąca mistyfikacją adresowaną do ich pracodawcy, którego "doili" przez wiele lat, cesarza Rudolfa II.
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9678
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-01-25, 22:34   

TomaszK napisał/a:
W Wikipedii jest hasło "Manuskrypt Wojnicza". Jest to tajemnicza księga, napisana w niezrozumiałym języku, z ilustracjami roślin i zwierząt. Książka od lat zaprząta głowy kryptologów próbujących ją odczytać lub przynajmniej przypisać do jakiegoś języka. Z uwagi na czas i miejsce jej powstania, najbardziej prawdopodobna (przynajmniej dla mnie), jest teoria, że to dzieło naszych znajomych Johna Dee i Kelley'a, będąca mistyfikacją adresowaną do ich pracodawcy, którego "doili" przez wiele lat, cesarza Rudolfa II.


Co Ty powiesz?
Ależ to wspaniała hipoteza!
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4373
Wysłany: 2018-01-27, 18:11   

Znacie ten fragment?

Teraz zacytuję słowa Fredry, które znalazł w przewodniku po Bieszczadach profesor
Hilary:
„Za Baligrodem, tam granica świata. Wjeżdża się jak w czarne gardło. Droga i rzeka
to jedno i to samo, a od rzeki z jednej i drugiej strony wznoszą się czarne ściany jodeł i
smreków”.


Otóż dostałem ostatnio przewodnik po Bieszczadach, wyd. Sport i turystyka, 1962.

IMG_20180127_180601_600.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 186.58 KB

IMG_20180127_180541_600.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 251.29 KB

_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9678
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-01-27, 21:40   

PawelK napisał/a:
Otóż dostałem ostatnio przewodnik po Bieszczadach, wyd. Sport i turystyka, 1962.


No prosze, faktycznie ciekawe.
Zazdroszcze przewodnika :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 48
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3304
Skąd: dokąd
Wysłany: 2018-01-27, 21:59   

www.bieszczadzka24.pl/his...99#f3d65a02dc0a
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9678
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-01-28, 23:34   

Po kolejnej lekturze tej książki stwierdzam, że bardzo lubię Helenkę :-)
W ogóle ta część bardzo mi sie podoba. Jest naprawdę niezła.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6030
Wysłany: 2018-01-29, 09:36   

PawelK napisał/a:
... dostałem ostatnio przewodnik po Bieszczadach, wyd. Sport i turystyka, 1962.

Kupiłem ten przewodnik na Allegro, tuż przed naszym zlotem w Bieszczadach. Opis cmentarza w Lesku, zawiera informacje o symbolice stosowanej na żydowskich nagrobkach, którą Nienacki mógł stąd zaczerpnąć opisując cmentarz w Pradze.
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9678
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-08-14, 10:43   

Jak będziemy planować zlot w Pradze, to mam namiar na pensjonat, w którym zmieści się kilkadziesiąt osób. Nocleg za osobę wynosi ok. 30-40 zł. Można sobie samemu przygotowywać posiłki.
I najważniejsze - można rozpalić ognisko.
Miejsce sprawdzone. Moja kuzynka z rodziną spędziła tam tegoroczną majówkę.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2018-08-14, 10:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8995
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-08-14, 10:46   

Yvonne napisał/a:
Jak będziemy planować zlot w Pradze, to mam namiar na pensjonat, w którym zmieści się kilkadziesiąt osób. Nocleg za osobę wynosi ok. 30-40 zł. Można sobie samemu przygotowywać posiłki.
I najważniejsze - można rozpalić ognisko.
Miejsce sprawdzone. Moja kuzynka z rodziną spędziła tam tegoroczną majówkę.

No to CZAD! :564:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9678
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-01-03, 22:26   

Matko, jakie te Bieszczady są piękne.
Od kilku dni siedzę godzinami wieczorem i oglądam zdjęcia Bieszczad na FB.
Fantastyczne fotki ludzie wrzucają.
Ja chyba chcę się tam przeprowadzić ...
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11904

Wysłany: 2019-01-04, 17:53   

Yvonne napisał/a:
Matko, jakie te Bieszczady są piękne.
Od kilku dni siedzę godzinami wieczorem i oglądam zdjęcia Bieszczad na FB.
Fantastyczne fotki ludzie wrzucają.
Ja chyba chcę się tam przeprowadzić ...

Oj są, są. A pamiętaj Yvonne że żadne zdjęcie nie odda w pełni tego co w rzeczywistości.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4373
Wysłany: 2019-01-04, 18:49   

Czesio1 napisał/a:
A pamiętaj Yvonne że żadne zdjęcie nie odda w pełni tego co w rzeczywistości.


No chyba, że zdjęcia oszukują. Pamiętaj Yvonne, że zdjęcia można podkolorować, wyostrzyć, wydobyć głębię i miejsca zupełnie przeciętne wyglądają zarombiście.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
irycki
Przygodomaniak
Pan Motocyklik



Wiek: 52
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 1030
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2019-01-04, 19:01   

Yvonne napisał/a:
Matko, jakie te Bieszczady są piękne.
Od kilku dni siedzę godzinami wieczorem i oglądam zdjęcia Bieszczad na FB.
Fantastyczne fotki ludzie wrzucają.
Ja chyba chcę się tam przeprowadzić ...


Tylko czasami wygląda to tak: :D

Cytat:

12 sierpnia, imieniny: Lecha Euzebii
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Bieszczadach. Boże, jak tu pięknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.

14 października, imieniny: Alana Kaliksta
Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi!!! Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. jakie wspaniale!!! Jestem pewien, ze to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba, czemu wcześniej nie wpadłem na pomysł aby się tutaj przeprowadzić?!!

11 listopada, Święto Niepodległości
Wkrótce zaczyna się sezon myśliwski. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może chcieć zabić cos tak wspaniałego, jak jeleń. Mam nadzieje, ze wreszcie zacznie padać śnieg, wtedy myśliwym trudniej będzie wytropić zwierzynę.

2 grudnia, imieniny: Balbiny Bibianny
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdrą. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy na dwór, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdowa. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżna (wygrałem) a potem przyjechał pług śnieżny i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdowa. Kocham Bieszczady.

12 grudnia, imieniny: Dagmary Aleksandry
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z droga dojazdowa. Po prostu kocham to miejsce.

19 grudnia, imieniny: Gabrieli Dariusza
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdna drogę dojazdowa nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.

22 grudnia, imieniny: Zenona Honoraty
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Cale dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, ze pług śnieżny czeka tuz za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. S****yn!

25 grudnia, Boże Narodzenie
Wesołych p****ych świąt! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten s****yn od pługu śnieżnego, przysięgam na Boga, zabije. Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to cholerstwo.

27 grudnia, imieniny: Teofili Godzislawa
Znowu to białe gówno napadało w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod góra białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia piec centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?

28 grudnia, imieniny: Jana Maksyma
Meteorolog mylił się! Tym razem napadało osiemdziesiąt piec centymetrów tego białego cholerstwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata. Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten łajdak przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, ze sześć już połamałem, kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnia rozwaliłem o jego zakuty łeb.

4 stycznia, imieniny: Elżbiety Anieli
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi p****ny jeleń i całkiem go rozwalił. Narobił szkód za trzy tysiące złotych!!! Powinni powystrzelać te cholerne zwierzaki. Że też myśliwy nie rozwalili wszystkich w sezonie.

3 maja Święto Konstytucji
Zawiozłem samochód do serwisu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej p****ej soli, którą posypują drogi!

18 maja, imieniny: Eryka Feliksa
Przeprowadziłem się do Warszawy. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś, kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na takim zadupiu jak Bieszczady lub Beskid Niski.


źródło: https://www.wykop.pl/wpis...rpnia-imieniny/
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
TomaszL
Głodny przygód


Wiek: 48
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 330
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2019-01-04, 22:05   

Cytat:

Egzaminy wstępne na kierunek nauk politycznych:
Profesor rozmawia z kandydatką.
- Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego przez ministra Hausnera?
Dziewczyna milczy.
- No to co Pani wie o polityce społecznej Leszka Millera?
Dziewczyna milczy.
A wie Pani kto to jest Leszek Miller? A nazwisko Kwaśniewski z jaką funkcją w Państwie kojarzy się Pani?
Dziewczyna milczy.
Profesor już zaczął się zastanawiać czy może ta studentka jest niemową.
- A skąd Pani pochodzi??
- Z Bieszczad Panie profesorze.
Profesor podszedl do okna, wyglada na ulice, chwile sie zastanawia i mówi do siebie:
- Ku** może by tak wszystko *pier***nąć i wyjechać w Bieszczady!?


źródło: https://www.wykop.pl/wpis...at-a-gdyby-tak/
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.67 sekundy. Zapytań do SQL: 19