Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rowerowy Tour De Warmia & Mazury.
Autor Wiadomość
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8343
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-03-10, 15:14   Rowerowy Tour De Warmia & Mazury.

Moi drodzy, relacja Konfiturka z Bukowca dała mi duży impuls do tego aby wrócić do swoich marzeń/planów podróży rowerem po Warmii i Mazurach. Maiłem taki pomysł aby w któreś wakacje wziąć rower namiot i dotrzeć w okolice Olsztyna i codziennie przemieszczać się z miejsca na miejsce, po drodze zwiedzając ciekawe miejsca i delektując się otaczającą przyrodą. Oczywiście wiem, że całych Mazur/Warmii nie objadę ale myślę, że tygodniowa wyprawa i tak byłaby niezapomnianym przeżyciem. Moje pytanie do Was, czy ktokolwiek byłby zainteresowany taką wyprawą? :027: Ja wiem, że będę chciał to zrobić ale oczywiście w tak szacownym towarzystwie jak Wasze moja podróż byłaby dużo bardziej interesująca. Jeśli byliby jacyś chętni to moglibyśmy wspólnie przygotować plan takiego rajdu i pomyśleć o tym kiedy taki wypad zaplanować.
Czekam na Wasze sugestie, pomysły a przede wszystkim - nie ukrywam :-) - deklarację chęci uczestnictwa w czymś takim.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11019
Wysłany: 2015-03-10, 15:16   Re: Rowerowy Tour De Warmia & Mazury.

johny napisał/a:
Ja wiem, że będę chciał to zrobić ale oczywiście w tak szacownym towarzystwie jak Wasze moja podróż byłaby dużo bardziej interesująca.

W którym roku johny planujesz zrealizować ten zamiar?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4141
Wysłany: 2015-03-10, 15:32   Re: Rowerowy Tour De Warmia & Mazury.

Czesio1 napisał/a:
W którym roku johny planujesz zrealizować ten zamiar?


Czesio, Ty to potrafisz każdy najbardziej wzniosły pomysł ściągnąć na ziemię przy pomocy koła młyńskiego przywiązanego do nogi bujającego w obłokach wyobraźni anioła przygody.
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8343
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-03-10, 15:33   

Czesiu jak najszybciej ale na pewno w tym jeszcze nie. Ale w przyszłym byłoby super.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11019
Wysłany: 2015-03-10, 15:35   Re: Rowerowy Tour De Warmia & Mazury.

PawelK napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
W którym roku johny planujesz zrealizować ten zamiar?


Czesio, Ty to potrafisz każdy najbardziej wzniosły pomysł ściągnąć na ziemię przy pomocy koła młyńskiego przywiązanego do nogi bujającego w obłokach wyobraźni anioła przygody.

:-D :-D :-D :-D :-D
Ale zobacz, jednak nasz anioł nie bujał aż tak wysoko.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8536
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2015-03-10, 16:46   

Pomysł zacny, johny, ale ja mało rowerowa jestem :-)

Zdecydowanie bardziej czekam na zlot żeglarski ;-)

Ale kto wie, kto wie ... Może się przekonam...
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11019
Wysłany: 2015-03-14, 07:30   Re: Rowerowy Tour De Warmia & Mazury.

zbychowiec napisał/a:

Pomysł jest zacny, ale chyba trzeba by przynajmniej jeden samochód, żeby woził rzeczy "peletonowi". Bo jazda z konkretnym plecakiem na grzbiecie jakoś mi się średnio wyobraża.

Da się to inaczej rozwiązać zbychowiec. Przypomniały mi się licealne czasy gdy ruszyłem z kolegą rowerem na objazd Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego. Plecak z namiotem na bagażnik i dalej w drogę.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 48
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3120
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-03-14, 20:37   Re: Rowerowy Tour De Warmia & Mazury.

Czesio1 napisał/a:
zbychowiec napisał/a:

Pomysł jest zacny, ale chyba trzeba by przynajmniej jeden samochód, żeby woził rzeczy "peletonowi". Bo jazda z konkretnym plecakiem na grzbiecie jakoś mi się średnio wyobraża.

Da się to inaczej rozwiązać zbychowiec. Przypomniały mi się licealne czasy gdy ruszyłem z kolegą rowerem na objazd Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego. Plecak z namiotem na bagażnik i dalej w drogę.


Zacny pomysł to prawda, ale jesteśmy odrobinę dojrzalsi niż w czasach szkoły średniej.
Myślę, że trzeba będzie znaleźć kompromis i połączyć przygodę z komfortem. Proponuję dojechać samochodem do punktu rozpoczęcia podróży rowerem, pozwiedzać dany region i przenieść się dalej. Taka podróż rowerem po WiM może trwać miesiąc i będzie mało. Byłem na Warmii 2 tygodnie samochodem i tak wszystkiego nie zwiedziłem. "Mało casu kruca bomba, mało casu" .
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4141
Wysłany: 2015-03-14, 21:16   

zbychowiec napisał/a:
nauczyłem się mierzyć siły na dystans.


To jest bardzo ciekawe. Wygląda na to, że Zbychowiec tekst Mickiewicza "Mierz siły na zamiary, nie zamiar podług sił", interpretujesz odwrotnie do intencji autora, bowiem autor mówił aby ustalić sobie nawet najambitniejsze cele, na które znajdą się siły...
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11019
Wysłany: 2015-03-14, 22:30   

zbychowiec napisał/a:

Pamiętaj Czesiu, że w licealnych czasach miałeś mniej latek i więcej sił :)

Powiem więcej zbychowiec. Ja wtedy właśnie po raz ostatni tak naprawdę jeździłem rowerem.

zbychowiec napisał/a:

Ja jeżdżę na rowerze na co dzień (to mój jedyny środek transportu w miejskiej dżungli) i nauczyłem się mierzyć siły na dystans.

No masz Ci los, jesteś na bieżąco w treningu a martwisz się o jakiś niewielki mandżur? Posłuchaj lepiej Pawła:

PawelK napisał/a:
ustalić sobie nawet najambitniejsze cele, na które znajdą się siły...

I ja właśnie z takiego założenia wychodzę. Dawno na rowerze nie jeździłem, ale nie pękam. Przecież w czasie takiego rajdu nigdzie by nam się nie spieszyło, prawda? :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11019
Wysłany: 2015-03-15, 12:12   

zbychowiec napisał/a:

Chyba, że tak. Ale z doświadczenia wiem, że zawsze znajdzie się taki, co chce rwać do przodu (np. ma szosówkę, a reszta terenówki) i robi galery :) Jestem jednak gotów iść na kompromis. Przy założeniu, że taki osobnik, w razie jego zidentyfikowania, zostałby skutecznie wyeliminowany (np. przez przypadkowe wpadnięcie do pobliskiego jeziora), przyznaję, że przedsięwzięcie miałoby szanse powodzenia.

Nawet jeśli takowy osobnik by się znalazł i rwał do przodu to niech sobie jedzie. Jego strata, że opuści tak zacne towarzystwo. :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Konfiturek
Zlotowicz
Degustator porzeczek


Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 311
Wysłany: 2015-03-15, 18:42   

Ja nie mam ani auta, ani roweru. I nie znam przepisów ruchu drogowego, więc z mojej strony dyskusja nad takim projektem byłaby czysto akademicka, niestety...
Wcześniej rozważałem pomysł urządzenia sobie kilkudniowej pieszej wycieczki wokół całego Jezioraka z noclegami pod namiotem. Ale brak czasu spowodował, że skupiłem się na Bukowcu.
_________________

Dorośli bardzo rzadko przeżywają takie przygody jak Pan Samochodzik. Nie mają na to czasu.
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11019
Wysłany: 2015-03-15, 20:20   

Konfiturek napisał/a:

Wcześniej rozważałem pomysł urządzenia sobie kilkudniowej pieszej wycieczki wokół całego Jezioraka z noclegami pod namiotem. Ale brak czasu spowodował, że skupiłem się na Bukowcu.

I to też jest świetny pomysł! Tylko ten czas, albo raczej jego brak. :-/
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 48
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3120
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-03-15, 22:38   

Może zadam pytanie od którego trzeba by zacząć układanie planu.
Ilu z Was przejechało przez ostatni rok więcej niż 200 km?
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8343
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-09, 11:22   

Odświeżam temat! Kręci mnie to cały czas niesamowicie. I ciągle o tym myślę. Czy ewentualnie ktoś byłby chętny w przyszłym roku towarzyszyć mi w takiej wycieczce. Myślę, ze przejechanie dziennie 40 -50 km to żaden problem.
Taka przykładową trasę sobie wymyśliłem. Myślę b. fajną 4-5 dni i ok. 140 km do przejechania. Oczywiście to tylko propozycja, wszystko jest do dyskusji i analiz.

_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Barabasz
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1763
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2018-04-09, 12:08   

Johny wybrałeś drogę dla samochodów, a nie dla rowerów. Jazda obok Tirów nie jest najprzyjemniejsza. I nie można się skupić na krajobrazach. Ja chętnie bym się wybrał jakby co, o ile taki rajd niebyły za długi, chodzi o czas a nie odległość.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8343
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-09, 12:26   

Barabasz napisał/a:

Johny wybrałeś drogę dla samochodów,

Ja wiem, że dla samochodów ale to tylko taki przykład. jak coś to można doprecyzować mapki. Można zrobić krótszy wypad. Za bazę można by obrać np Szczytno. mam tam przyjaciela, gdzie spokojnie moglibyśmy zostawić samochody. Zrobić we dwa, trzy dni kółko i wrócić. :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
irycki
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 52
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 899
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2018-04-09, 20:00   

12 lat temu odbyłem podobną przejażdżkę. Tylko zaczęliśmy od Grajewa, a skończyliśmy w Działdowie. Może mam gdzieś jeszcze gify z mapami. Z tego co pamiętam, to trasa z grubsza wyglądała tak:

- Grajewo - Ełk - okolice Wydmin;
- okolice Wydmin - Giżeycko (zwiedzanie twierdzy Boyen) - Gierłoż (zwiedzanie Wilczego Szańca)
- Gierłoż - Kętrzyn - klasztor w Świętej Lipce (rewelacyjne organy!) - Mrągowo.
- Mrągowo - park dzikich zwierżąt w Kadziłowie - Ruciane Nida
- Ruciane Nida - Spychowo - Szczytno - Piecki
- Piecki - Jedwabno - Nidzica - Działdowo

Głównie (poza małymi wyjątkami) staraliśmy się jechać bocznymi drogami, nawet szutrowymi.

Łącznie 6 dni.
Nocowaliśmy dwa noclegi pod namiotem, pozostałe w rozmaitych "agroturystykach" oraz w hoteliku w Gierłoży.
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8343
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-09, 22:23   

irycki napisał/a:
12 lat temu odbyłem podobną przejażdżkę. Tylko zaczęliśmy od Grajewa, a skończyliśmy w Działdowie. Może mam gdzieś jeszcze gify z mapami. Z tego co pamiętam, to trasa z grubsza wyglądała tak:

- Grajewo - Ełk - okolice Wydmin;
- okolice Wydmin - Giżeycko (zwiedzanie twierdzy Boyen) - Gierłoż (zwiedzanie Wilczego Szańca)
- Gierłoż - Kętrzyn - klasztor w Świętej Lipce (rewelacyjne organy!) - Mrągowo.
- Mrągowo - park dzikich zwierżąt w Kadziłowie - Ruciane Nida
- Ruciane Nida - Spychowo - Szczytno - Piecki
- Piecki - Jedwabno - Nidzica - Działdowo

Głównie (poza małymi wyjątkami) staraliśmy się jechać bocznymi drogami, nawet szutrowymi.

Łącznie 6 dni.
Nocowaliśmy dwa noclegi pod namiotem, pozostałe w rozmaitych "agroturystykach" oraz w hoteliku w Gierłoży.

Bajka! :564:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.42 sekundy. Zapytań do SQL: 14