Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2013-08-15, 18:48
Wyspa Złoczyńców - inspiracje
Autor Wiadomość
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5710
Wysłany: 2013-07-28, 20:51   Wyspa Złoczyńców - inspiracje

Antoninów nad Wisłą, to Brześć Kujawski. Oczywiście tylko częściowo, bo jak wiemy Nienacki, każde miejsce akcji swoich książek, składał wielu miejsc rzeczywistych. W Brześciu Kujawskim nie płynie Wisła, a zatem miejsce biwakowania Tomasza, które dzielił z antropologami, musiało być gdzie indziej. Miejsce w którym działa się leśna część przygód Tomasza szukającego zbiorów dziedzica Dunina, ustalił Piotr Szymczak ze strony ZNHP poświęconej Nienackiemu. W Otłoczynie koło Ciechocinka znalazł las z charakterystycznymi poniemieckimi bunkrami i przeprawę przez Wisłę, stanowiącą nawiasem mówiąc część starożytnego szlaku bursztynowego. Przy przeprawie przez kilkaset lat stała karczma przewijająca się w akcji książki, a w pobliżu przebiegała granica między dwoma zaborami, która ukształtowała przemytnicze charaktery mieszkańców książkowego Antoninowa. Na pewno jednak Brześć Kujawski był miejscem z którego pochodzi wiele pomysłów wykorzystanych w „Wyspie Złoczyńców”. W jednym licznych felietonów Nienackiego, można znaleźć informację, że lato 1962 roku spędził z badającą stare cmentarzyska ekspedycją antropologiczną Uniwersytetu Łódzkiego. A to lato, podobnie jak kilka poprzednich, łódzcy antropolodzy i archeolodzy spędzili właśnie w Brześciu i w kilku okolicznych miejscowościach.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150713003932380.jpg medium=http://i.imgur.com/OrBICJS.jpg large=http://i.imgur.com/eltgbki.jpg group=glr1156][/gimg]

Brześć Kujawski, senne trzytysięczne miasteczko z cukrownią (obecnie już nieczynną), małym rynkiem i linią kolejki wąskotorowej, leży 40 kilometrów na południe od Otłoczyna i Ciechocinka. Obok kilku zabytkowych kościołów jest tu piękny XIX-wieczny ratusz projektu Marconiego.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img002_20150713003945175.jpg medium=http://i.imgur.com/EZ7dSFQ.jpg large=http://i.imgur.com/5cSC7rH.jpg group=glr1156][/gimg]

…i są też małe sklepiki, tak stare, że na pewno któryś z nich należał kiedyś do Pilarczykowej i gdyby nie współczesne szyldy, wyglądałby zupełnie jak na początku lat sześćdziesiątych.

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img003_20150713003952650.jpg medium=http://i.imgur.com/kpDYuia.jpg group=glr1156][/timg]

Czytając publikacje naukowe z badań ekspedycji antropologicznej w Brześciu Kujawskim, możemy znaleźć szereg zbieżności z tym co opisał w swojej książce Nienacki. Opisy są jednak nieco odmienne, co pozwala przypuszczać, że nasz Autor nie korzystał z tych publikacji, ale był naocznym świadkiem znalezisk.
Pod koniec książki, Tomasz odwiedza z harcerzami miejsce wykopalisk archeologicznych, uzyskując ciekawe informacje od pani magister Aliny, prowadzącej badania na średniowiecznym cmentarzu. Pani Alina opisując harcerzom znaleziska, opowiada m.in.: Przy szkieletach znaleźliśmy wiele ozdób, jakie zmarli nosili za życia, a więc kabłączki skroniowe czyli kolczyki, pierścionki z brązu, żelazne sprzączki od pasów, paciorki szklane. W jednym z grobów dziecięcych była doskonale zachowana tasiemka z oryginalnym ornamentem geometrycznym. W publikacji dr Zdzisława Kapicy „Dotychczasowy stan badań antropologicznych regionu Brześcia Kujawskiego”, przy opisie stanowiska nr 4 w Starym Brześciu, czytamy: „Wyposażenie zmarłych bardzo skąpe… najczęściej znajdywano noże żelazne, kabłączki brązowe – niektóre posrebrzane, pierścienie z brązu, koraliki szklane, diademy brązowe, krzesiwa żelazne. W jednym tylko przypadku znaleźliśmy doskonale zachowaną krajkę lnianą z trójkątnym ornamentem”.

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img004_20150713004002495.jpg medium=http://i.imgur.com/VmODyxo.jpg group=glr1156][/timg]

Tak wyglądają kabłączki brązowe, sfotografowane w 1962 roku na cmentarzysku w Brześciu Kujawskim. Dalej magister Alina opowiada o znalezionych reliktach wierzeń pogańskich, Odnaleźliśmy monety, które z całą pewnością leżały w ustach zmarłego…na przykład w tym grobie w rogu cmentarza w ogóle nie było szkieletu, a w miejscu gdzie powinna się znajdować czaszka, stało gliniane naczynie, w nim zaś kosteczki kury. Tak opisuje to Zdzisław Kapica: „W tej części cmentarzyska wystąpił również grób symboliczny (bez szkieletu) z naczyniem pochodzącym z początku XIV wieku. Prawdopodobnie były to groby o charakterze kultowym, nawiązujące do dawnych zwyczajów i wierzeń. Do nich zresztą można zaliczyć również trzykrotne znaleziska monet w ustach zmarłego”.
Wizyta Tomasza i harcerzy na tym stanowisku archeologicznym, nie ma żadnego wpływu na bieg akcji książki, wprowadzenie tej relacji miało prawdopodobnie cel dydaktyczny, podobnie jak wykład na temat ras ludzkich. Opisy tego rodzaju pojawiają się we wszystkich książkach o przygodach Pana Samochodzika. W przeciwieństwie jednak do krótkiego opisu wizyty na średniowiecznym cmentarzysku, autor dużo więcej uwagi poświęca relacjom z badania „studni Barabasza”. Antropolodzy najpierw odkrywają prostokąt ułożony z płaskich kamieni, a następnie w jego wnętrzu, zasypany resztkami skorup glinianych szkielet ludzki. Tomasz odwiedza to miejsce jeszcze kilka razy w dwóch następnych dniach, dowiadując się o odkrywaniu w głębi kolejnych szkieletów. Znalezisko zostaje zinterpretowane jako studnia, do której wrzucano zwłoki zamordowanych ofiar, a znający historię Antoninowa nauczyciel, domyśla się, że są to ofiary Barabasza – właściciela karczmy, ściętego kilkaset lat wcześniej za rabowanie i zabijanie klientów. Barabasz z kolei, użyczył swojego imienia XX-wiecznemu bandycie, wokół którego działalności toczy się akcja książki.
Latem 1962 roku, czyli w czasie kiedy Nienacki towarzyszył ekspedycji antropologicznej, w leżącej kilka kilometrów od Brześcia w miejscowości Wolica Nowa, archeolodzy odkopali prostokątną kamienną konstrukcję, w której wnętrzu spoczywało pięć szkieletów osób różnej płci i wieku. Bardzo szczegółowe opisy zawarte w „Wyspie Złoczyńców” pozwalają przypuszczać, że autor rzeczywiście był świadkiem rozkopywania domniemanej studni, chociaż później miejsce to zinterpretowano jako grób tzw. kultury trzcinieckiej. Wyposażenie grobu było bardzo skąpe i być może rzeczywiście w czasie samych wykopalisk rozważano teorię zwłok ukrytych w studni. Dopiero późniejsza analiza towarzyszących szkieletom nielicznych zabytków wykazała, że był to grób z 1700 lat p.n.e. Nienackiemu trzeba jednak oddać sprawiedliwość, bo w usta Zaliczki włożył wątpliwość „może to grób skrzynkowy ?”, wyrażoną po odkryciu pierwszego szkieletu. W publikacji antropologów można także doszukać się pierwowzoru karczmarza Barabasza. Na cmentarzu badanym przez dr Zdzisława Kapicę, znaleziono szkielet ludzki z odciętą głową leżącą między stopami, który zinterpretowano jako grób ofiary egzekucji wykonanej przez ścięcie katowskim mieczem.

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img005_20150713004011499.jpg medium=http://i.imgur.com/lPm8yXS.jpg group=glr1156][/timg]

W największym jednak stopniu lato spędzone z antropologami, wpłynęło na treść Wyspy Złoczyńców, przez zapoznanie się autora z tzw. metodą Gierasimowa. Metoda ta, opracowana w latach 40-tych przez rosyjskiego antropologa M. Gierasimowa, polega na nakładaniu na badaną czaszkę warstw masy plastycznej, odpowiadającej najpierw mięśniom, a potem skórze twarzy. Pozwala to na odtworzeniu wizerunku osoby z której pozostały już tylko kości, co jest wykorzystywane m.in. do rekonstruowania wyglądu znanych postaci historycznych (np. ostatnio Mikołaja Kopernika), ale także do identyfikacji nieznanych zwłok, znalezionych w stanie daleko posuniętego rozkładu. W książce Nienackiego metodę tę prezentuje magister Opałko, rzeźbiarz-antroplog, małomówny badacz czaszki znalezionej w bunkrach. Jest to postać opisana tak barwnie, iż nie sposób oprzeć się wrażeniu że autor opisał realną osobę, co zresztą często czynił w swoich książkach. Pierwowzorem tej postaci był najprawdopodobniej Wieńczysław Pławiński. Specjalista ten, z zawodu plastyk, był na początku lat 60-tych zatrudniony w Katedrze Antropologii Uniwersytetu Łódzkiego, i zapewne razem z innymi pracownikami Katedry spędzał lato 1962 roku w Brześciu Kujawskim, gdzie mógł go poznać nasz Autor. W przeciwieństwie do wykopaliskowych prac antropologów, których znaczenie jest w książce raczej marginalne, działalność naukowca odtwarzającego twarz zmarłego na podstawie jego czaszki, ma przełomowe znaczenie dla biegu akcji Wyspy Złoczyńców. To właśnie ustalenie, że szkielet znaleziony w bunkrach należał do Pluty, dawnego członka bandy Barabasza, pomogło wyjaśnić tajemnicę skarbu dziedzica Dunina. Wieńczysław Pławiński był jedną z pierwszych w Polsce osób, wprowadzających metodę Gierasimowa, jego publikacje z tamtego okresu można znaleźć zarówno w „Problemach Kryminalistyki” jak i „Wiadomościach archeologicznych”. Być może pokazał Nienackiemu swoje publikacje, bo zdjęcie zrekonstruowanego „osobnika NN” z publikacji Pławińskiego, wydaje się podobne do opisu odtworzonego wizerunku Pluty - Twarz płaska, trochę mongolska, szeroki nos i oczy osadzone głęboko w oczodołach, jak u Skałbany.

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img006_20150713004019550.jpg medium=http://i.imgur.com/iVZmj9b.jpg group=glr1156][/timg]

A tak wygląda efekt pracy antropologa:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img007_20150713004032595.jpg medium=http://i.imgur.com/ZRGA2C2.jpg large=http://i.imgur.com/DpkWj2g.jpg group=glr1156][/gimg]

Widok takiej gipsowej, stojącej na podstawce głowy, sklepikarka Pilarczykowa skomentowała: „a tego cudaka to ja znam”. Nie jest to dzieło Pławińskiego, ale również pochodzi z lat 60-tych i jest zrobione tą samą techniką – Pan Opałko mrugnął do mnie porozumiewawczo, uśmiechnął się, przyniósł ze swego namiotu farby, domalował twarzy niebieskie oczy, zaróżowił usta i policzki, a bladość gipsu złagodził żółcią. Obecnie wykonuje się to z wykorzystaniem techniki komputerowej.
Być może to Pławiński, tak jak książkowy magister Opałko, dał Nienackiemu do przeczytania rosyjską książkę „Za siedmioma pieczęciami”, wprowadzającą Tomasza w świat antropologii. Książka jest prawdziwa, została wydana w Leningradzie w 1958 roku i nosi podtytuł „Eseje o archeologii”. Nie miała polskiego wydania, ale można ją czasem znaleźć na stronach internetowych rosyjskich antykwariatów. Przeczytanie tej książki w oryginale nie stanowiło dla Nienackiego większego problemu. Język rosyjski znał na tyle biegle, że pod koniec lat 40-tych studiował w moskiewskiej Szkole Filmowej, skąd, jak wspomina jego biograf Mariusz Szylak, został wyrzucony za romansowanie z piękną pracownicą włoskiej ambasady.

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img008_20150713004040490.jpg medium=http://i.imgur.com/EdpMSrW.jpg group=glr1156][/timg]

Oprócz artykułów ze strony ZNHP, które uzyskałem dzięki uprzejmości Piotra Szymczaka, korzystałem z następujących publikacji:

-Zdzisław Kapica „Dotychczasowy stan badań antropologicznych regionu Brześcia Kujawskiego” [w] „Monografia powiatu włocławskiego” pod red. Stanisława Łaguny, Włocławek 1968
-Wieńczysław Pławiński „Odtwarzanie podobieństwa rysów twarzy i budowy głowy na podstawie czaszki” Człowiek w czasie i przestrzeni, zeszyt 4 z 1962r
-Wieńczysław Pławiński „Rekonstrukcja plastyczna i analiza odtworzonego materiału w świetle antropologii”. Wiadomości archeologiczne, zeszyt 2 z 1963r
-Wieńczysław Pławiński „Metody rekonstrukcji wyglądu głowy w praktyce śledczej”. Problemy Kryminalistyki, zeszyt 7 z 1961r.

Anna, dała kiedyś link do ciekawego artykułu o Wieńczysławie Pławińskim, ale niestety nie mogę go znaleźć.
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11454
Wysłany: 2013-07-28, 21:02   

Czyli główna baza ewentualnego Zlotu Złoczyńcowego to Brześć Kujawski.
TomaszKu, jak zwykle kapitalna robota z Twojej strony. Z tym większą przyjemnością to czytałem, bowiem Wyspa to moja ulubiona część kanoniczna. :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5710
Wysłany: 2013-07-28, 21:08   

Czesio1 napisał/a:
Czyli główna baza ewentualnego Zlotu Złoczyńcowego to Brześć Kujawski.
Popieram !
W pobliżu jest wiele ciekawych miejsc, oprócz Ciechocinka i Otłoczyna, także miejsce bitwy pod Płowcami.
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11454
Wysłany: 2013-07-29, 08:07   

TomaszK napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Czyli główna baza ewentualnego Zlotu Złoczyńcowego to Brześć Kujawski.
Popieram !
W pobliżu jest wiele ciekawych miejsc, oprócz Ciechocinka i Otłoczyna, także miejsce bitwy pod Płowcami.

Już nie mogę się doczekać. :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Jacekxt
Zlotowicz



Wiek: 57
Dołączył: 17 Lip 2013
Posty: 189
Wysłany: 2013-07-29, 20:59   

TomaszKu, tak ciekawie opowiadałeś, że już dziś mógłbym do Brześcia ruszyć na "Złoczyńcowy" :)
Pamiętam, jak pierwszy raz przeczytałem "Wyspę", to nazajutrz zacząłem się bacznie przyglądać fizjonomiom ludzi z mego otoczenia... ;-)
_________________
 
 
barttez
Forowy Lektor


Wiek: 39
Dołączył: 13 Lip 2013
Posty: 1163
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2013-07-30, 09:04   

W Kazimierzu są ruiny piastowskiego zamku może to on
nie pamiętam filmu bo go oglądałem bardzo dawno temu a najbliższy od Kazimierza był zamek w Janowcu
_________________

Aetas dulcissima adulescentia est
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5710
Wysłany: 2013-07-30, 18:34   

Ciąg dalszy teorii co do źródeł inspiracji Zbigniewa Nienackiego przy pisaniu „Wyspy Złoczyńców".
Pierwowzorem skarbu dziedzica Dunina, mógł być ukryty majątek Kronenbergów, bogatego rodu mającego posiadłości w okolicach Brześcia Kujawskiego. Majątek Kronenbergów pochodził głównie z działalności bankowej, senior rodu Leopold Kronenberg był założycielem instytucji, do której historycznie nawiązuje Bank Handlowy, działający aktualnie pod marką Citi Handlowy.

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150713004212224.jpg medium=http://i.imgur.com/YYoUfhq.jpg group=glr1263][/timg]

Do potomków Leopolda Kronenberga należały m.in. cukrownia w Brześciu Kujawskim (pojawiająca się w tle na samym początku „Wyspy złoczyńców”) oraz pałace w sąsiednich miejscowościach, Wieniec i Brzezie. W 1945 roku wszystkie posiadłości zostały przejęte przez socjalistyczne państwo, ziemia została rozparcelowana, w pałacu w Brzeziu umieszczono Dom Dziecka, w Wieńcu – szpital przeciwgruźliczy.

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img002_20150713004220728.jpg medium=http://i.imgur.com/56piAdH.jpg group=glr1263][/timg]

Ostatnim z rodu był Leopold Jan Kronenberg, który po przemianach ustrojowych opuścił kraj w 1946 roku, wyjeżdżając najpierw do Wielkiej Brytanii, a potem do Stanów Zjednoczonych. Na jego ówczesnym dowodzie tożsamości wpisany jest zawód „rolnik”, ponieważ zawód „przedsiębiorca” został odesłany w niebyt, a z wykształcenia był hodowcą koni.

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img003_20150713004228780.jpg medium=http://i.imgur.com/xV3TKJm.jpg group=glr1263][/timg]

W czasie kiedy wyjeżdżał, majątek Kronenbergów już nie istniał, a zatem gdzie skarb? Skarb pojawił się w 1972 roku, kiedy po śmierci Leopolda Jana, jego żona podjęła pertraktacje z Muzeum Historycznym m.st. Warszawy, dotyczące pamiątek rodowych. W 1973 roku Janina Kronenberg przekazała muzeum zbiór kilkudziesięciu medali, orderów, miniatur, fragmentów srebrnej złoconej zastawy stołowej, znakowanej herbem rodowym oraz rękopisu „Starej Baśni” Kraszewskiego i „Quo vadis” Sienkiewicza. Oficjalnie przywiozła je ze Stanów Zjednoczonych, ale czy tak było naprawdę? Być może przeleżały prawie 30 lat ukryte gdzieś w nieznanym miejscu, jako „Skarb Kronenbergów” ?

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img004_20150713004236520.jpg medium=http://i.imgur.com/H1P2h9E.jpg group=glr1263][/timg]

Niezależnie od tego czy „Skarb Kronenbergów” istniał naprawdę, czy też cenne przedmioty zostały przez Janinę przywiezione z Ameryki, na pewno ludzie w okolicach Brześcia Kujawskiego byli przekonani o istnieniu skarbu. Wiedzieli, że pałacach w Wieńcu i Brzeziu był przed wojną duży majątek, po którym nie zostało śladu. Mogli zatem snuć teorie, że cenne przedmioty zostały gdzieś ukryte, może nawet wiedzieli, że zostały ukryte. Nienacki mógł usłyszeć tę historię zarówno od antropologów jak i kogoś z miejscowej ludności. W 1962 roku, kiedy odwiedzał tamtejszych archeologów, jedno z wykopalisk na którym badano cmentarz z okresu lateńskiego, znajdowało się właśnie w Wieńcu.

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img005_20150713004244977.jpg medium=http://i.imgur.com/MQ061D1.jpg group=glr1263][/timg]

Ten pozłacany talerz (wg. metryczki 0,5kg czystego srebra) pasuje do opisu przedmiotów odebranych Hertlowi : „stara srebrna zastawa stołowa i pozłacana misa”. W skład skarbu dziedzica Dunina miała także wchodzić kolekcja zabytkowej broni. Wśród zdjęć przekazanych warszawskiemu muzeum były dwa, na których widoczne są fragmenty takiej właśnie kolekcji. Dwóch „rycerzy w tenisówkach” prezentuje elementy historycznego uzbrojenia, pozując na tle herbu Kronenbergów, przy którymś z pałaców.

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img006_20150713004252451.jpg medium=http://i.imgur.com/T8pQYng.jpg group=glr1263][/timg]

Na zakończenie trzeba jednak podkreślić, że o ile domniemany „Skarb Kronenbergów” mógł być pierwowzorem skarbu z „Wyspy Złoczyńców”, o tyle Leopold Jan Kronenberg na pewno nie był pierwowzorem dziedzica Dunina. Książkowy dziedzic miał uciekać przed Armią Czerwoną, bo wcześniej splamił się współpracą z Niemcami. Ostatni z Kronenbergów, syna, żołnierza stracił w potyczce z Niemcami, córka zginęła w Powstaniu Warszawskim, a sam musiał opuścić kraj jako wróg ludu.

Wszystkie zdjęcia pochodzą z książki „Kronenbergowie”, wydanej w 1998 roku przez Muzeum Historyczne w Warszawie i fundację im. Leopolda Kronenberga
 
 
Jacekxt
Zlotowicz



Wiek: 57
Dołączył: 17 Lip 2013
Posty: 189
Wysłany: 2013-07-30, 19:01   

...i jak tu nie kochać TomaszKa? Jak?
To naprawdę wielka łaska boska, że TomaszK jest z nami! :)
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11454
Wysłany: 2013-08-04, 12:27   

zbychowiec napisał/a:
Świetny artykuł! Teraz wszystko zaczyna pasować.

Jeszcze na marginesie potencjalnego zlotu, znalazłem w internecie fotografię rynku Brześcia Kujawskiego z lat 1960-70 czyli z czasów bytności tamże ekipy opisywanej przez Nienackiego. Patrząc na to zdjęcie muszę przyznać, że atmosfera tego miasteczka musiała być wtedy sympatyczna. Swoją drogą tęsknię za rynkami obsadzonymi drzewami. Ostatnio coraz mniej takich urokliwych, spokojnych i pogrążonych w zieleni ryneczków da się spotkać w Polsce. Panuje jakaś dziwna moda na betonowanie wszystkiego i obkładanie kamieniami mającymi udawać kostkę.

[url=http://img839.images...ch3.jpg]Obrazek[/URL]

No Zbychowiec, rewelacja! Klimat jak z filmu Wyspa złoczyńców! Już się nie mogę doczekać zlotu złoczyńcowego! :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5710
Wysłany: 2013-08-04, 12:32   

Klimat trochę się zmienił bo z tych drzewek wyrosła puszcza i teraz w miejscu ryneczku jest park.
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5710
Wysłany: 2013-08-22, 12:10   

Dzięki uprzejmości Daniela Stężewskiego ze strony "Brześć Kujawski, nieoficjalna strona miasta", udało mi się uzyskać zdjęcie Brześcia Kujawskiego z lotu ptaka

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150713004704376.jpg medium=http://i.imgur.com/DzwTV4q.jpg group=glr3101][/timg]

Czy nie jest to podobne do opisu Nienackiego ?
Cytat:
"Miasteczko Antoninów posiada około 3000 mieszkańców i cztery ulice krzyżujące się ze sobą. W środku miasteczka znajduje się prostokątny rynek wybrukowany „kocimi łbami", przy rynku mieści się najokazalszy gmach, dwupiętrowy dom, w którym urzęduje Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. Po drugiej stronie stoi kościół zbudowany z czerwonej cegły. Jego historia sięga XIV wieku, ale od tamtego czasu został on wielokrotnie przebudowany, tak że teraz stanowi brzydką mieszaninę najróżniejszych stylów.

Rada Narodowa to obecny ratusz, widoczny w górnej części zdjęcia (budynek wieżyczką i kolumnadą), kościół znajduje się po przekątnej rynku, który w międzyczasie został obsadzony drzewami. Dalej w książce jest o stacji beznzynowej, gospodzie ludowej i kawiarni "Kolorowa", ale tego już na zdjęciu nie widać. Ta zielona łąka za ratuszem, to zarośnięte obecnie jezioro, które jeszcze kilkanaście lat temu było wypełnione wodą.
Na stronie www.brzesckujawski.cba.pl z której pochodzi zdjęcie, jest też cytowany wcześniej opis badań archeologicznych i antropologicznych z 1962 roku.
 
 
guzzi
Forowy Badacz Naukowy
renegat



Dołączył: 02 Lis 2013
Posty: 11
Wysłany: 2013-11-05, 20:14   Re: Wyspa Złoczyńców - inspiracje

TomaszK napisał/a:
Antoninów nad Wisłą, to Brześć Kujawski. Oczywiście tylko częściowo, bo jak wiemy Nienacki, każde miejsce akcji swoich książek, składał wielu miejsc rzeczywistych.

TomaszK wybacz, że sparafrazuję Twój wstęp:
Antoninów nad Wisłą, to Otłoczyn. Oczywiście tylko częściowo, bo jak wiemy Nienacki, każde miejsce akcji swoich książek, składał wielu miejsc rzeczywistych choćby Aleksandrów Kujawski.
Dlaczego:
- bród przez Wisłę na Szlaku Bursztynowym zorganizowanym przez Celtów, później przejęty przez Rzymian (III w. p.n.e.);
- położony nad rzeką Tążyną, która "przecina pola czyniąc po drodze dziesiątki ostrych zakrętów";
- bezpośrednia bliskość rzeki Wisły (ok. 3 km);
- "Miasteczko kryło się wśród zieleni drzew ponad które wystrzelała czerwona, szpiczasta wież kościoła..." (kościół z 1905 r.)
- bunkry: pod koniec wojny Niemcy w 1944 rozbudowywali zewnętrzny pas obrony  Twierdzy Toruń, wzdłuż   rzeki   Tążyny   powstały umocnienia artyleryjskie i ziemne,  rowy  przeciwpancerne i trzy linie okopów. Zbudowano również betonowe schrony (m. Brzozówka, Ostaszewo, Olek pod Dybowem, Otłoczyn, Otłoczynek);
- drewniana karczma i granica pomiędzy zaborem pruskim i rosyjskim;
- atrakcyjne letnisko dla harcerzy (wypoczywał tam cały Toruń)
- badania archeologiczne: groby kloszowe z IV w. p.n.e., dwa cmentarzyska, ślady pieca warzelnego z II/I w. p.n.e. - jednego z najstarszych w Europie, pierwsze znaleziska - 1895 r., pierwsze eksploracje terenowe dokonane przez Bonifacego Zielonkę (nauczyciela ze szkoły podstawowej w Otłoczynie) - 1948 r.
- badania terenowe: prowadzone w 1955 przez Jerzego Kmiecińskiego (pierwowzoru doktora Andrzeja z „Atanaryka” - tego samego, któremu Nienacki zadedykował "Skarb Atanaryka") z ramienia Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi: stanowisko nr 3 - położone na krawędzi niewielkiego cypla jednej z wysokich teras pradoliny Wisły, stanowisko nr 4- położone na piaszczystym wzniesieniu.

Jeśli chodzi o Wyspę Złoczyńców to moim zdaniem popełniamy podstawowy błąd starając się odszukać wyspę na Wiśle korzystając z dzisiejszych map, tereny te (m. Otłoczyn) kilkadziesiąt lat temu mogły wyglądać całkiem inaczej (proponuję spojrzeć na mapę interesujących nas okolic chociażby z 1931: link
Na mapie tej zarówno widać podejście wodne do Otłoczyna ("...Wisła rozdzielała się na kilka odnóg, opływających porośnięte krzakami wysepki...")jak i liczne wysepki na rzece, których obecnie nie ma.

Oczywiście Nienacki z premedytacją łączył opisy różnych miast i obiektów wywołując u czytelnika dezorientację, i tak np. w Otoczynie nie znajdziemy 3 tys. mieszkańców, prostokątnego rynku wyłożonego kocimi łbami, dworku Dunina i szkoły rolniczej.
Obrazy te odszukamy w Aleksandrowie Kujawskim - dworek pod postacią pałacu Trojanowskiego, w którym istniała szkoła rolnicza - myślę, że tym tropem poszedł Nienacki upatrując w postaci hrabiego Edwarda Mycielskiego-Trojanowskiego naszego Dunina: co do kolaboracji z okupantem nie wypowiem się, ale wiem, że była to postać dość ekscentryczna (piramidy, podróże do Afryki) i posiadająca sporą kolekcję broni (o czym informuje nas historia muzeum w Toruniu: "...do muzeum w trafiło też sporo dzieł sztuki z upaństwowionych majątków podworskich np. wspomniana wcześniej kolekcja malarstwa należąca do rodziny Gajewskich z Turzna, zbiór broni i uzbrojenia ochronnego, będących własnością hrabiego Edwarda Mycielskiego-Trojanowskiego z Aleksandrowa Kujawskiego...".
Co do skarbu, tropem (o ile nie jest to beletrystyka) może być artykuł zamieszczony na portalu Nasze Kujawy link
/w opracowaniu posta pomógł mi Jerzy z Aleksandrowa Kuj., za co serdecznie mu dziękuję/
Ostatnio zmieniony przez guzzi 2013-11-07, 18:07, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11454
Wysłany: 2013-11-05, 22:19   Re: Wyspa Złoczyńców - inspiracje

guzzi napisał/a:

Jeśli chodzi o Wyspę Złoczyńców to moim zdaniem popełniamy podstawowy błąd starając się odszukać wyspę na Wiśle korzystając z dzisiejszych map, tereny te (m. Otłoczyn) kilkadziesiąt lat temu mogły wyglądać całkiem inaczej

Bardzo ciekawa analiza guzzi. Ciekawe są te zmiany na rzece Wiśle i rzeczywiście ciężko będzie teraz odnaleźć miejsce, którym płynął Tomasz swoim wehikułem.
Co mnie natomiast nieco odrzuca od teorii że Antoninów to Otłoczyn to fakt, że Tomasz najpierw dotarł do Antoninowa a dopiero potem do Ciechocinka. A biorąc pod uwagę, że jechał z Warszawy sensownym się wydaje, że Antoninów powinien być przed Ciechocinkiem a nie za. Oczywiście, Tomasz mógł najpierw minąć Ciechocinek chcąc jak najszybciej dotrzeć do miejsca do którego zdążał ale brak mi tu ewidentnie jakiejś wzmianki w książce o tym fakcie.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Kynokephalos
Forowy Badacz Naukowy



Dołączył: 07 Sie 2013
Posty: 1066
Skąd: z dużego miasta
Wysłany: 2013-11-05, 22:37   

Nie wiem, czy dobrze rozumiem. Tomasz najpierw wysadził Tereskę na brzeg w Ciechocinku a potem z nurtem Wisły dotarł w pobliże Antoninowa. Otłoczyn pasuje tu bardzo dobrze. Przy okazji: Tomasz jechał chyba z Łodzi, ale w tym wypadku z Łodzi czy z Warszawy to niewielka różnica.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________

Wonderful things...
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11454
Wysłany: 2013-11-06, 07:57   

Kynokephalos napisał/a:
Nie wiem, czy dobrze rozumiem. Tomasz najpierw wysadził Tereskę na brzeg w Ciechocinku a potem z nurtem Wisły dotarł w pobliże Antoninowa. Otłoczyn pasuje tu bardzo dobrze. Przy okazji: Tomasz jechał chyba z Łodzi, ale w tym wypadku z Łodzi czy z Warszawy to niewielka różnica.

Pozdrawiam,
Kynokephalos

Faktycznie Kyno, masz rację. Umknął mojej uwadze epizod z autostopowiczką Teresą. :oops:
Czyli rzeczywiście Otłoczyn pasowałby tu na Antoninów.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5710
Wysłany: 2013-11-06, 09:27   Re: Wyspa Złoczyńców - inspiracje

guzzi napisał/a:
TomaszK wybacz, że sparafrazuję Twój wstęp:
Antoninów nad Wisłą, to Otłoczyn. Oczywiście tylko częściowo, bo jak wiemy Nienacki, każde miejsce akcji swoich książek, składał wielu miejsc rzeczywistych choćby Aleksandrów Kujawski.

Absolutnie się z Tobą zgadzam. To było tylko takie hasło na początek, żeby zainteresować potencjalnego czytelnika. Myślę, że w książce mogło znaleźć się jeszcze więcej znanych Nienackiemu miejsc, które połączył w Antoninów. A przy okazji dziekuję za informację o badaniach Kmiecińskiego, będę zgłębiał ten trop.
A z innej beczki. Ja ze swej strony szukałem pierwowzoru wyspy, nie tyle kierując się zgodnością geograficzną z opisem podróży Tomasza, ile raczej opisem zdarzeń, które miały na niej miejsce, niestety bezskutecznie. Kupiłem książkę o partyzanckich oddziałach niepodległościowych na Kujawach, jest tam co prawda opis grupy, która przestała wykonywać polecenia dowództwa i np. wydawali wyroki śmierci na własną rękę, ale jednak nie zostali przez UB zlikwidowani na żadnej wyspie. Szukałem też wyspy kierując się legendą o odkopywaniu pni drzew, ale niestety takiej nie znalazłem. Pnie drzew to może być czarny dąb, wydobywany właśnie z dna rzek, przede wszystkim na Podkarpaciu. Gdzieś taka legenda o flisakach mogła zaistnieć, ale nie udało mi się jej znaleźć.
_________________
 
 
guzzi
Forowy Badacz Naukowy
renegat



Dołączył: 02 Lis 2013
Posty: 11
Wysłany: 2013-11-06, 12:05   Re: Wyspa Złoczyńców - inspiracje

TomaszK napisał/a:
Ja ze swej strony szukałem pierwowzoru wyspy, nie tyle kierując się zgodnością geograficzną z opisem podróży Tomasza, ile raczej opisem zdarzeń, które miały na niej miejsce, niestety bezskutecznie.

Tomku, zauważ już któraś pozycja Nienackiego, która w sposób naturalny wymusza na czytelniku "umiejscowienia w realiach" na podstawie faktów historycznych i dla mnie to też było naturalne - poszukiwanie klucza historycznego. Jednak stwierdziłem, że lepiej skupić się na faktach geograficznych, a historii pozwolić stanowić tło dla poczukiwań - zwróć uwagę, że u ZN jest podobnie - bogate opisy przyrody, miejscowości grają pierwsze skrzypce. Dla cztelnika przyroda zaś jest na drugim planie, czasami wręcz zostaje pominieta i to myślę jest sprytny zabieg pisarza, który się wręcz bawi czytelnikiem.
Tak jest i z Wyspą.
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8627
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-11-06, 13:13   

guzzi napisał/a:
Dla cztelnika przyroda zaś jest na drugim planie, czasami wręcz zostaje pominieta i to myślę jest sprytny zabieg pisarza, który się wręcz bawi czytelnikiem.

Bardzo ciekawe spostrzeżenie. I do tego z reguły teksty Nienackiego w stylu:
" ...z oczywistych względów nie mogę podać prawdziwej nazwy miejscowości ale wytrawny czytelnik patrząc na mapę bez trudu ją odnajdzie."
Jak się okazuje nawet dla wytrawnego czytelnika to nie jest wcale takie proste i oczywiste! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5710
Wysłany: 2013-11-06, 13:32   Re: Wyspa Złoczyńców - inspiracje

guzzi napisał/a:
... stwierdziłem, że lepiej skupić się na faktach geograficznych, a historii pozwolić stanowić tło dla poczukiwań

...i w ten sposób będziemy się wzajemnie uzupełniać. Nienacki w różny sposób tworzył miejsca akcji. Oporna z "Uroczyska" została złożona z conajmniej trzech miejsc oddalonych od siebie o kilkaset kilometrów (Tum pod Łęczycą, Czartoria za Piotrkowem, bagna Kuwasy na Suwalszczyźnie). Z kolei jezioro z "Nowych przygód", jest w całości przeniesione z prawdziwego Jezioraka, wraz ze wszystkimi wyspami, zatoczkami i miejscowościami.
A co sądzisz o teorii Zbychowca na czwartej stronie tematu "Wyspa Złoczyńców - mapy i plany sytuacyjne" ?
_________________
 
 
guzzi
Forowy Badacz Naukowy
renegat



Dołączył: 02 Lis 2013
Posty: 11
Wysłany: 2013-11-06, 20:58   

TomaszK napisał/a:
A co sądzisz o teorii Zbychowca na czwartej stronie tematu "Wyspa Złoczyńców - mapy i plany sytuacyjne" ?

Niewątpliwie Zbychowiec odrobił pracę domową na 5 - bo to właśnie on pozwolił mi spojrzeć na Wyspę przez pryzmat starych map, jednak ... musimy trzymać się chronologii:
- 30 km przed Włocławkiem (okolice Lubienia Kujawskiego) zabiera Tereskę;
- Włocławek (przeanalizowałem plan W. z lat sześćdziesiątych) - śniadanie w kawiarni "Popularna" na ul. Kościuszki (kawiarni buło kilka, jednak jadąc w kierunku Torunia, koło niej się przejeżdżało - a była to bardzo popularna kawiarnia (kiedyś "U Czecha")
- w Nieszawie zjechał do Wisły - istnieje piękny zjazd nawet dzisiaj;
- w Ciechocinku zostawił Tereskę - przy barce - również fakt;
i dalej, tak jak Zbychowiec przytoczył: "Wisła rozdzielała sie na kilka odnóg, opływających porośnięte krzakami wysepki" - spójrzcie tutaj na mapę w moim poście i zwróćcie uwagę na Kępę za Ciechocinkiem, płynął odnogą i w końcu dobił do cypla (przy którym dr Kmieciński prowadził badania) - na zdjęciu sat. widać ten cypel...
(nawiasem na Kępie jest cmentarz);
- dalej ZN opisuje 2 wyspy (na mapie na wysokości Słońska) - obecnie nie istnieją;
- i Antoninów z czerwoną wieżą kościoła (na streetview można ją zobaczyć)

no i trochę o "bandach" działających na tym terenie ( pdf )
(przez słowo "banda" nawiązuję do książki i ówczesnych realiów, nie mam zamiaru nikogo obrażać)
Ostatnio zmieniony przez guzzi 2013-11-07, 07:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8627
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-11-07, 11:49   

guzzi napisał/a:
no i trochę o "bandach" działających na tym terenie ( pdf )

Bardo ciekawy artykuł. Mniej więcej tak to wtedy musiało wyglądać. Cóż sama idea walki z owym ustrojem była ze wszech miar słuszna. Pozostają wątpliwości co do sensu jej prowadzenia. Ja myślę, że to waśnie takiego typu odział mógł być dla Nienackiego pierwowzorem "bandy" Barabasza.
Swoją drogą tamte tereny znakomicie nadawały się do prowadzenia takiej konspiracji, wszechobecne lasy, Wisła. A pamiętajmy jeszcze o tym, że w tamtym okresie rejon ten nie był tak zagospodarowany jak dzisiaj Jechałem tamtędy ostatnio i właśnie o tym sobie myślałem spoglądając na obrazy za szybą auta.
Jak na wiosnę będę jechał do Brześcia ogarniać sprawę zlotu to chyba pojadę sobie w tak sposób, że będę się często zatrzymywał i robił rekonesans pod kątem tego co Nienacki zawarł w Wyspie.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
guzzi
Forowy Badacz Naukowy
renegat



Dołączył: 02 Lis 2013
Posty: 11
Wysłany: 2013-11-09, 10:10   

Jeśli pozwolicie dziś skupię się na Aleksandrowie Kujawskim i okolicach (oczywiście w nawiązaniu do Wyspy):
1) "...o pół kilometra za miastem przechodzi tor wąskotorowej kolejki, po którym w okresie jesiennym kursują wagony z burakami, dowożonymi do niedalekiej cukrowni..." - jeśli założymy, że jest to Aleksandrów Kuj. to kolejkę i cukrownię "Dobre" mamy tutaj;

2) "...obywatele Antoninowa zajmowali się przemytem słynnej rosyjskiej herbaty..." - znalazłem ciekawe wspomnienia Marii Danilewicz Zielińskiej, które możecie przeczytać tutaj, a które wspaniale oddają klimat starego Aleksandrowa;

3) jest też skarb w oddalonym o 12 km od Aleksandrowa Straszewie: "...Kiedyś, gdy w okolicach Straszewa trwały działania wojenne parafianie z proboszczem w obawie przed kradzieżą i zniszczeniem postanowili ukryć szaty, naczynia liturgiczne i inne cenne przedmioty z miejscowego kościoła. Zostały one zakopane w ziemi w pobliżu strumienia-dopływu Tążyny przepływającego przez Straszewo. Po zakończeniu tej operacji sporządzono szczegółowy spis ukrytych skarbów oraz dokładny opis miejsca ich ukrycia. Starzy ludzie ze Straszewa opowiadali, że skarby nigdy nie zostały odnalezione, a w miejscu gdzie zostały zakopane w nocy czasem zapalają się ogniki. Uważano, że to właśnie owe skarby spod ziemi tak błyszczą. Po II wojnie światowej odszukania skarbów podjął się gospodarz ze Straszewa – Jan Gawroński (1898-1974). Twierdził, że zna treść notatki sporządzonej na okoliczność ukrycia kosztowności i że są one ukryte na jego polu. Janowi Gawrońskiemu, mimo wiedzy jaką posiadał nie udało się odnaleźć skarbów z uwagi na niewystarczającą ilość elementów sytuacyjnych w terenie do jednoznacznego wyznaczenia miejsca ich ukrycia. W szczególności nie było śladu po dębie, do którego podano domiar liniowy...: (źródło: Wikipedia)

4) "...to jest cmentarz żołnierzy polskich poległych w walce z Niemcami w 1939 roku..." - co prawda nie jest to cmentarz żołnierzy, ale...
"W Aleksandrowie Kujawskim, leżącym na północ od Inowrocławia, liczne egzekucje przeprowadzono w pobliskim lesie Odolion. Od października1939 r. do stycznia 1940 r. funkcjonariusze policji rozstrzelali tam łącznie 266 osób z Aleksandrowa Kujawskiego, Ciechocinka i Wołuszewa. Wielu rozstrzelanych zostało wskazanych przez miejscowych Niemców jako polscy aktywiści" (M.Wardzyńska "Był rok 1939"). Na zdjęciu cmentarza jest wielki kamień tylko czy znajdziemy tam sentencję Horacego: „Dulce et decorum est pro patria mori”, którą chciał wyryć Tell?
 
 
guzzi
Forowy Badacz Naukowy
renegat



Dołączył: 02 Lis 2013
Posty: 11
Wysłany: 2013-11-15, 19:37   

zbychowiec napisał/a:
Guzzi, wspaniała analiza! Gratuluję! Czy możemy w takim razie ostatecznie uznać, że nasz Antoninów jest zlepkiem Otłoczyna i Aleksandrowa?

Myślę, że na 100 proc. tylko zlot pozwoli odkryć tą tajemnicę 😀
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11454
Wysłany: 2013-11-15, 19:39   

guzzi napisał/a:
zbychowiec napisał/a:
Guzzi, wspaniała analiza! Gratuluję! Czy możemy w takim razie ostatecznie uznać, że nasz Antoninów jest zlepkiem Otłoczyna i Aleksandrowa?

Myślę, że na 100 proc. tylko zlot pozwoli rozwiązać tą tajemnicę 😀

Guzzi, czy to znaczy, że mogę dopisać Cię na listę osób wybierających się na zlot?
A co do samego rozwiązania tajemnicy to pewnie będzie to niezwykle trudno bo od czasu Wyspy złoczyńców upłynęło sporo czasu i na pewno wiele rzeczy się zmieniło. Niemniej jednak fajnie będzie podjąć próbę odnalezienie śladów Pana Tomasza.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4206
Wysłany: 2013-12-19, 22:31   

Nawiązując do Aleksandrowa, znalazłem taki opis:
O dwa kilometry dalej, nad małą, krętą rzeczką Tążyną, biegła ongiś granica między zaborem rosyjskim i pruskim. Stacja graniczna rosyjskiego imperium otrzymała dworzec, wystarczająco reprezentacyjny jak na owe czasy i tak obszerny, aby pomieścić mógł liczne komory celne i sale restauracyjne, gdzie wypocząć mogli podróżujący z dalekiego Sankt Petersburga. Obok granicznego dworca wyrosły domy dla celników i urzędników carskich, którzy nowo powstające miasto nazwali "Aleksandrów" od imienia cara Aleksandra. Obok domków urzędników carskich pobudowali domostwa także i przemytnicy, dostarczający na drugą stronę Tążyny nie oclone towary. Było to więc miasteczko celników i przemytników, urzędników carskich i "żeleznodorożników"; tu mieli także kwatery Kozacy strzegący granicy.

Przypomina Wam to jakieś miejsce? A cytacik pochodzi z 'Sumienia'.
 
 
Bob
Poszukiwacz przygód


Dołączył: 12 Lut 2014
Posty: 1
Wysłany: 2014-02-12, 21:03   Re: Wyspa Złoczyńców - inspiracje

guzzi napisał/a:
TomaszK napisał/a:
Antoninów nad Wisłą, to Brześć Kujawski. Oczywiście tylko częściowo, bo jak wiemy Nienacki, każde miejsce akcji swoich książek, składał wielu miejsc rzeczywistych.

TomaszK wybacz, że sparafrazuję Twój wstęp:
Antoninów nad Wisłą, to Otłoczyn. Oczywiście tylko częściowo, bo jak wiemy Nienacki, każde miejsce akcji swoich książek, składał wielu miejsc rzeczywistych choćby Aleksandrów Kujawski.
Dlaczego:
- bród przez Wisłę na Szlaku Bursztynowym zorganizowanym przez Celtów, później przejęty przez Rzymian (III w. p.n.e.);
- położony nad rzeką Tążyną, która "przecina pola czyniąc po drodze dziesiątki ostrych zakrętów";
- bezpośrednia bliskość rzeki Wisły (ok. 3 km);
- "Miasteczko kryło się wśród zieleni drzew ponad które wystrzelała czerwona, szpiczasta wież kościoła..." (kościół z 1905 r.)
- bunkry: pod koniec wojny Niemcy w 1944 rozbudowywali zewnętrzny pas obrony  Twierdzy Toruń, wzdłuż   rzeki   Tążyny   powstały umocnienia artyleryjskie i ziemne,  rowy  przeciwpancerne i trzy linie okopów. Zbudowano również betonowe schrony (m. Brzozówka, Ostaszewo, Olek pod Dybowem, Otłoczyn, Otłoczynek);
- drewniana karczma i granica pomiędzy zaborem pruskim i rosyjskim;
- atrakcyjne letnisko dla harcerzy (wypoczywał tam cały Toruń)
- badania archeologiczne: groby kloszowe z IV w. p.n.e., dwa cmentarzyska, ślady pieca warzelnego z II/I w. p.n.e. - jednego z najstarszych w Europie, pierwsze znaleziska - 1895 r., pierwsze eksploracje terenowe dokonane przez Bonifacego Zielonkę (nauczyciela ze szkoły podstawowej w Otłoczynie) - 1948 r.
- badania terenowe: prowadzone w 1955 przez Jerzego Kmiecińskiego (pierwowzoru doktora Andrzeja z „Atanaryka” - tego samego, któremu Nienacki zadedykował "Skarb Atanaryka") z ramienia Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi: stanowisko nr 3 - położone na krawędzi niewielkiego cypla jednej z wysokich teras pradoliny Wisły, stanowisko nr 4- położone na piaszczystym wzniesieniu.

Jeśli chodzi o Wyspę Złoczyńców to moim zdaniem popełniamy podstawowy błąd starając się odszukać wyspę na Wiśle korzystając z dzisiejszych map, tereny te (m. Otłoczyn) kilkadziesiąt lat temu mogły wyglądać całkiem inaczej (proponuję spojrzeć na mapę interesujących nas okolic chociażby z 1931: link
Na mapie tej zarówno widać podejście wodne do Otłoczyna ("...Wisła rozdzielała się na kilka odnóg, opływających porośnięte krzakami wysepki...")jak i liczne wysepki na rzece, których obecnie nie ma.

Oczywiście Nienacki z premedytacją łączył opisy różnych miast i obiektów wywołując u czytelnika dezorientację, i tak np. w Otoczynie nie znajdziemy 3 tys. mieszkańców, prostokątnego rynku wyłożonego kocimi łbami, dworku Dunina i szkoły rolniczej.
Obrazy te odszukamy w Aleksandrowie Kujawskim - dworek pod postacią pałacu Trojanowskiego, w którym istniała szkoła rolnicza - myślę, że tym tropem poszedł Nienacki upatrując w postaci hrabiego Edwarda Mycielskiego-Trojanowskiego naszego Dunina: co do kolaboracji z okupantem nie wypowiem się, ale wiem, że była to postać dość ekscentryczna (piramidy, podróże do Afryki) i posiadająca sporą kolekcję broni (o czym informuje nas historia muzeum w Toruniu: "...do muzeum w trafiło też sporo dzieł sztuki z upaństwowionych majątków podworskich np. wspomniana wcześniej kolekcja malarstwa należąca do rodziny Gajewskich z Turzna, zbiór broni i uzbrojenia ochronnego, będących własnością hrabiego Edwarda Mycielskiego-Trojanowskiego z Aleksandrowa Kujawskiego...".
Co do skarbu, tropem (o ile nie jest to beletrystyka) może być artykuł zamieszczony na portalu Nasze Kujawy link
/w opracowaniu posta pomógł mi Jerzy z Aleksandrowa Kuj., za co serdecznie mu dziękuję/

W sprawie E. Mycielskiego-Trojanowskiego polecam:
http://issuu.com/wydawnic...wska-40-2010/14
W poprzednich numerach tego wydawnictwa, wiadomości dotyczące wcześniejszego okresu życia.
Kto się zapozna będzie wiedział czemu sprawę sugestywnej kolaboracji można uznać od razu za wykluczoną.
Można sprawdzić tu: Robert Stodolny, Edward hr. Mycielski-Trojanowski (1878–1954)— podróżnik, filantrop, działacz społeczny i gospodarczy w: "Zapiski Kujawsko-Dobrzyńskie"Tom 24 (2009). Najnowsze informacje są natomiast tu: http://www.wydawnictwoumk...awsko-pomo.html
Prawidłowo odgadłeś, że informacje o skarbie z Nasze Kujawy to konfabulacja, tak jak również oceny psychologizujące.
Dlaczego konfabulacja? Odpowiem krótko. Hrabia przeżył wojnę więc sam by z "ukrytych przedmiotów" skorzystał.
 
 
Kynokephalos
Forowy Badacz Naukowy



Dołączył: 07 Sie 2013
Posty: 1066
Skąd: z dużego miasta
Wysłany: 2014-03-27, 07:44   Nazwisko: Hertel

Nie wiem, czy ten temat był już poruszony.
W 1966 roku wyprodukowano serial dla młodzieży "Z przygodą na ty". Scenariusz napisał Zbigniew Nienacki a muzykę skomponował Piotr Hertel. Bardzo możliwe, że znali się wcześniej, przynajmniej ze słyszenia - Piotr Hertel urodził się, kształcił i działał w Łodzi.
Później napisał muzykę do wielu bardziej i mniej znanych filmów. Jeśli czasem zanucicie "Jestem sobie mały miś, śmieszny miś, znam się z dziećmi nie od dziś" - to śpiewacie kompozycję Hertla.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________

Wonderful things...
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8627
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-03-27, 08:50   

Kynokephalos napisał/a:
Jeśli czasem zanucicie "Jestem sobie mały miś, śmieszny miś, znam się z dziećmi nie od dziś" - to śpiewacie kompozycję Hertla.

Ja nucę to codziennie wieczorem mojemu Misiowi. :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11454
Wysłany: 2014-03-27, 09:55   Re: Nazwisko: Hertel

Kynokephalos napisał/a:
Nie wiem, czy ten temat był już poruszony.
W 1966 roku wyprodukowano serial dla młodzieży "Z przygodą na ty". Scenariusz napisał Zbigniew Nienacki a muzykę skomponował Piotr Hertel. Bardzo możliwe, że znali się wcześniej, przynajmniej ze słyszenia - Piotr Hertel urodził się, kształcił i działał w Łodzi.
Później napisał muzykę do wielu bardziej i mniej znanych filmów. Jeśli czasem zanucicie "Jestem sobie mały miś, śmieszny miś, znam się z dziećmi nie od dziś" - to śpiewacie kompozycję Hertla.

Gdzieś już o tym było ale nie pamiętam gdzie.
To bardzo prawdopodobne, że Nienacki znał się z kompozytorem zanim obaj spotkali się przy okazji tworzenia serialu "Z przygodą na ty". To mogło natchnąć Nienackiego, żeby jednemu z bohaterów Wyspy złoczyńców nadać imię i nazwisko muzyka.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11454
Wysłany: 2014-04-07, 20:03   Re: Wyspa Złoczyńców - inspiracje

TomaszK napisał/a:
Antoninów nad Wisłą, to Brześć Kujawski. Oczywiście tylko częściowo, bo jak wiemy Nienacki, każde miejsce akcji swoich książek, składał wielu miejsc rzeczywistych.
(...)
Brześć Kujawski, senne trzytysięczne miasteczko z cukrownią (obecnie już nieczynną), małym rynkiem i linią kolejki wąskotorowej, leży 40 kilometrów na południe od Otłoczyna i Ciechocinka. Obok kilku zabytkowych kościołów jest tu piękny XIX-wieczny ratusz projektu Marconiego.

Naładowany, dzięki tworzonym mapkom, całą masą szczegółów dotyczących opisu terenów, gdzie rozgrywa się akcja Wyspy złoczyńców sięgnąłem teraz do inspiracji napisanych przez TomaszKa a kontynuowanych również przez guzziego. Na razie dotarłem do opisu TomaszKa. Spójrzcie na mapę:

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img001_20150713005040307.jpg medium=http://i.imgur.com/CueV9A9.jpg group=glr10117][/timg]

źródło: mapa.targeo.pl

Toż to jak ulał pasuje do opisu Antoninowa:

"Miasteczko Antoninów posiada (..)cztery ulice krzyżujące się ze sobą.
(...)
O pół kilometra za miastem przechodzi tor wąskotorowej kolejki, po którym w okresie jesiennym kursują wagony z burakami, dowożonymi do niedalekiej cukrowni. "


Już nie mogę się doczekać gdy tam dotrzemy i na własne oczy to wszystko zobaczymy! :564: :564: :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 1.68 sekundy. Zapytań do SQL: 16