To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z przygodą na ty
Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

Nowe przygody Pana Samochodzika - Nowe przygody - inspiracje

Barabasz - 2018-05-15, 10:52

Mimo, iż poniższy artykuł zmieszczony został w związku z premierą na łamach Płomyka książki w odcinkach "Pan Samochodzik i Zagadki Fromborka" to jednak więcej dowiadujemy się z niego na temat inspiracji do " Nowych przygód Pana Samochodzika". Artykuł pochodzi z 1971 r.:


PAN SAMOCHODZIK ZAWITAŁ DO PŁOMYKA

Już na następnych stronicach rozpoczynamy druk nowej powieści Zbigniewa Nienackiego, autora znanych Wam zapewne powieści przygodowych, których bohaterem jest sympatyczny pan Tomasz, zwany też Panem Samochodzikiem. Zanim jednak wpadniecie w wir niezwykłych przygód pragniemy umożliwić Wam zawarcie bliższej znajomości z Autorem. Tak się szczęśliwie złożyło, że możemy tego dokonać, drukując list jednego z entuzjastów powieści Zbigniewa Nienackiego oraz obszerną na ten list odpowiedź Autora. Zainteresuje ona pewnie wszystkich przyjaciół Pana Samocbodzika, a więc i przyjaciół Pana Nienackiego.

DO AUTORA
przygód Pana Samochodzika
pisze Andrzej Łukasiewicz.

Szanowny Panie!
Jestem uczniem VIII klasy Szkoły Podstawowej nr 12 w Szczecinie. Przeczytałem ,,Uroczysko" i bardzo mi się spodobało. Poszukałem następnych Pana książek, aż dojechałem po kolei do "Nowych przygód Pana Samochodzika". Muszę szczerze przyznać, że bardzo przypadły mi one do gustu. Postanowiłem do Pana napisać i zapytuję, czy te przygody to fakty autentyczne, czy fikcja literacka mam na myśli także samochód?
Chciałbym spytać jeszcze, czy ,,Tomasz"; to Pan?
Mieszkam w szczecińskiej dzielnicy Rodjuchy. To właściwie taka pół wioska. Od nas do centrum miasta jest około 15 km. Do Puszczy Bukowej 1 km. Pokrywa ona łagodnie zbocza Gór Bukowych, na których stoi nasz dość obszerny dwurodzinny dom. W okolicy jest sporo ciekawych obiektów, częściowo pozostałości po hitlerowskich wycofujących się wojskach, a także grodziska prehistoryczne itp. Roztaczam przed Panem te widoki myśląc o tym, że gdyby Pan nie miał żadnych planów na wakacyjne miesiące na urlop, to proszę przyjechać. Decyzja uzgodniona z rodzicami. Może przy okazji powstałaby jakaś nowa ciekawa książka.


ODPOWIEDŹ p. Zbigniewa Nienackiego:

Drogi Kolego!


List Twój sprawił mi ogromną przyjemność. Cieszę się, że podobają Ci się te książki, serdecznie dziękuję Ci za zaproszenie do odwiedzin Puszczy Bukowej. Tak, to bardzo interesujące okolice i być może w przyszłości umieszczę tam akcję którejś ze swych nowych powieści dla młodzieży. Teraz w innym kierunku "wyruszył" wehikuł pana Tomasza.
Ukończyłem właśnie pracę nad powieścią pt. "Pan Samochodzik i zagadki Fromborka";, której druk rozpoczyna właśnie "Płomyk";, a przystąpiłem do pisania nowej książki - tym razem Pan Tomasz wyjeżdża do Francji, nad Loarę. W jednym z tamtejszych wspaniałych starych zamków dzieją się dziwne sprawy... W tej nowej powieści napotykamy starych bohaterów kapitana Petersena i Karen z Pana Samochdzika i templariuszy. Spełnię więc życzenie Czytelników, którzy w listach prosili mnie, abym znowu ukazał te postacie.
Jeśli polubiłeś pana Tomasza z moich książek, to może polubisz również jego nowe filmowe wcielenie. Po "Wyspie złoczyńców", która została sfilmowana, tym razem na warsztacie filmowym znajdą się: "Pan Samochodzik i templariusze" oraz "Niesamowity dwór". Powstaje dziesięcioodcinkowy serial telewizyjny. Jeśli się spodoba, być może zekranizowane zostaną również "Nowe przygody pana Samochodzika", bo i o tym się myśli.
Pytasz mnie w liście, czy kanwę dla mojej powieści stanowi fikcja literacka, czy też zostały w nich opisane wydarzenia prawdziwe. Zapytujesz również, czy to ja jestem Panem Samochodzikiem.
Zacznę od ostatniego pytania. Nie, nie jestem Panem Samochodzikiem. Ale staram się do niego upodobnić, postępować tak jak on. Mamy jednak pewną cechę wspólną: lubimy przygody.
W powieściach moich opisanych zostało wiele przygód, które albo ja sam przeżyłem, albo mi je ktoś opowiedział. Oczywiście, uległy one literackiej "obróbce", wzbogaciła je moja fantazja i wyobraźnia. Jednym słowem: w moich książkach fikcja literacka przeplata się z rzeczywistością i tworzy jedną całość.
Dla przykładu, opowiem Ci, jak powstały "Nowe przygody Pana Samochodzika". Otóż od kilku już lat posiadam dom na Mazurach, we wsi Jerzwałd nad jeziorem Jeziorak. Tutaj zresztą powstają moje książki. Mam żaglówkę, motorówkę i od wczesnej wiosny wiele czasu spędzam na wodzie. Poznałem to ogromne jezioro, zwiedziłem jego wyspy, zatoki, urocze zakamarki. Zetknąłem się z wieloma turystami, wędkarzami, przeżyłem sporo ciekawych przygód,
a wśród nich spotkanie z bandą łobuziaków, która zakłócała spokój nad jeziorem. To właśnie tej bandzie łobuziaków wypowiedziała walkę społeczność harcerska z jednego z licznych obozów rozsianych nad Jeziorakiem. To ja sam pewnego dnia odkryłem na jednej z wysepek ślady zabitej i skradzionej owcy, która należała do mojego sąsiada, rybaka p. Plity. Zawiadomiłem go o odkryciu i wspólnie wyruszyliśmy na poszukiwanie sprawców kradzieży. I tak powstała fabuła powieści o bandzie Czarnego Franka, o Marcie, o "kapitanie Nemo" i jego ślizgaczu. A więc znowu fikcja przeplotła się z rzeczywistością.
Wracając jednak do Twego zaproszenia do Puszczy Bukowej, jeszcze raz chcę Ci za nie podziękować. Twój pomysł, aby skierować tam wehikuł Tomasza, jest rzeczywiście ponętny. Wiele słyszałem i trochę czytałem o tej puszczy i jej zagadkach, o tajemniczym Jeziorze Szmaragdowym, o ukrytych w lesie hitlerowskich bunkrach i dziwnych salach z masońskimi znakami. Tak, w Puszczy Bukowej pan Tomasz czułby się w swoim żywiole.
Ale to wszystko sprawa przyszłości

Dziś, ściskam Cie serdecznie z pozdrowieniem Zbigniew Nienacki

Czesio1 - 2018-05-15, 12:33

Świetny artykuł, dzięki Barabaszu.

Barabasz napisał/a:

Szanowny Panie!
Jestem uczniem VIII klasy Szkoły Podstawowej nr 12 w Szczecinie. Przeczytałem ,,Uroczysko" i bardzo mi się spodobało. Poszukałem następnych Pana książek, aż dojechałem po kolei do "Nowych przygód Pana Samochodzika". Muszę szczerze przyznać, że bardzo przypadły mi one do gustu. Postanowiłem do Pana napisać i zapytuję, czy te przygody to fakty autentyczne, czy fikcja literacka mam na myśli także samochód?
Chciałbym spytać jeszcze, czy ,,Tomasz"; to Pan?
Mieszkam w szczecińskiej dzielnicy Rodjuchy. To właściwie taka pół wioska. Od nas do centrum miasta jest około 15 km. Do Puszczy Bukowej 1 km. Pokrywa ona łagodnie zbocza Gór Bukowych, na których stoi nasz dość obszerny dwurodzinny dom. W okolicy jest sporo ciekawych obiektów, częściowo pozostałości po hitlerowskich wycofujących się wojskach, a także grodziska prehistoryczne itp. Roztaczam przed Panem te widoki myśląc o tym, że gdyby Pan nie miał żadnych planów na wakacyjne miesiące na urlop, to proszę przyjechać. Decyzja uzgodniona z rodzicami. Może przy okazji powstałaby jakaś nowa ciekawa książka.

Takie listy do gazet i odpowiedzi na nie miały niesamowity klimat. Teraz już tego nie ma. Nikt nie czeka z wypiekami na twarzy na kolejny numer "Świata Młodych" czy "Płomyka". Dlatego dobrze że można gdzieś odgrzebać takie perełki jak to co wrzucił Barabasz.

Barabasz napisał/a:
a przystąpiłem do pisania nowej książki - tym razem Pan Tomasz wyjeżdża do Francji, nad Loarę. W jednym z tamtejszych wspaniałych starych zamków dzieją się dziwne sprawy... W tej nowej powieści napotykamy starych bohaterów kapitana Petersena i Karen z Pana Samochdzika i templariuszy. Spełnię więc życzenie Czytelników, którzy w listach prosili mnie, abym znowu ukazał te postacie.

A jednak Nienacki nie dotrzymał słowa i Pateresenowie nie występują w Fantomasie. Ciekawe co sprawiło, że Autor zmienił zamiar i jedynie wspomniał w książce o Petersenach.

Barabasz napisał/a:

Dla przykładu, opowiem Ci, jak powstały "Nowe przygody Pana Samochodzika". Otóż od kilku już lat posiadam dom na Mazurach, we wsi Jerzwałd nad jeziorem Jeziorak. Tutaj zresztą powstają moje książki. Mam żaglówkę, motorówkę i od wczesnej wiosny wiele czasu spędzam na wodzie. Poznałem to ogromne jezioro, zwiedziłem jego wyspy, zatoki, urocze zakamarki. Zetknąłem się z wieloma turystami, wędkarzami, przeżyłem sporo ciekawych przygód,
a wśród nich spotkanie z bandą łobuziaków, która zakłócała spokój nad jeziorem. To właśnie tej bandzie łobuziaków wypowiedziała walkę społeczność harcerska z jednego z licznych obozów rozsianych nad Jeziorakiem. To ja sam pewnego dnia odkryłem na jednej z wysepek ślady zabitej i skradzionej owcy, która należała do mojego sąsiada, rybaka p. Plity. Zawiadomiłem go o odkryciu i wspólnie wyruszyliśmy na poszukiwanie sprawców kradzieży. I tak powstała fabuła powieści o bandzie Czarnego Franka, o Marcie, o "kapitanie Nemo" i jego ślizgaczu. A więc znowu fikcja przeplotła się z rzeczywistością.

Niesamowite! Ciekawe czy po ukazaniu się książki ludzie ci odnaleźli siebie na jej kartach?

Barabasz - 2018-05-15, 12:47

Barabasz napisał/a:
Po "Wyspie złoczyńców", która została sfilmowana, tym razem na warsztacie filmowym znajdą się: "Pan Samochodzik i templariusze" oraz "Niesamowity dwór". Powstaje dziesięcioodcinkowy serial telewizyjny. Jeśli się spodoba, być może zekranizowane zostaną również "Nowe przygody pana Samochodzika", bo i o tym się myśli.


Zauważcie, że na początku lat 70'tych miał też powstać film bądź serial na podstawie "Niesamowitego Dworu", który ostatecznie powstał dopiero 15 lat później i był bardzo nieudany. Szkoda, że nie poszli za ciosem i sukcesem serialu PS i Templariusze i nie nakręcili wtedy Niesamowitego Dworu ani Nowych Przygód.

Vasco - 2018-05-15, 13:03

Wydaje mi się, że podczas spotkania z p. Mikulskim i harcerzami w Jerzwałdzie także padło, że po Templariuszach miał powstać serial Księga strachów.

Czesio1 napisał/a:
Takie listy do gazet i odpowiedzi na nie miały niesamowity klimat. Teraz już tego nie ma. Nikt nie czeka z wypiekami na twarzy na kolejny numer "Świata Młodych" czy "Płomyka". Dlatego dobrze że można gdzieś odgrzebać takie perełki jak to co wrzucił Barabasz.


Oczywiście, tylko teraz (mam wrażenie) jest więcej możliwości. Jest mnóstwo spotkań autorskich, na których można swemu idolowi nawet uścisnąć dłoń, co chyba jest jeszcze większym przeżyciem ;) Oczywiście współczesnemu, a nie temu sprzed 30 lat. Kto z nas (zwłaszcza mieszkających gdzieś na prowincji) wtedy liczył, że spotka _jakiegokolwiek_ pisarza?

A co do Świata młodych, to na FB jest profil, który wrzuca skany i właśnie teraz są pierwsze numery, które czytałem. Czuje się strasznie staro... :(

TomaszK - 2018-05-15, 21:14

Ciekawe dlaczego nie powstał serial "Niesamowity dwór" ? Przecież "Templariusze" zrobili furorę, sam to pamiętam. No chyba że Radiokomitet inaczej rozdysponował pieniądze, ze stratą dla nas.
johny - 2018-05-15, 21:31

TomaszK napisał/a:
Ciekawe dlaczego nie powstał serial "Niesamowity dwór" ? Przecież "Templariusze" zrobili furorę, sam to pamiętam. No chyba że Radiokomitet inaczej rozdysponował pieniądze, ze stratą dla nas.

Niesamowity dwór to i teraz by można bez problemu nakręcić.

Czesio1 - 2018-05-16, 07:35

johny napisał/a:
TomaszK napisał/a:
Ciekawe dlaczego nie powstał serial "Niesamowity dwór" ? Przecież "Templariusze" zrobili furorę, sam to pamiętam. No chyba że Radiokomitet inaczej rozdysponował pieniądze, ze stratą dla nas.

Niesamowity dwór to i teraz by można bez problemu nakręcić.

Pewnie, że można by ale to już nie byłoby to samo. Nie ten klimat. Już widzę te przeróbki dostosowane do dzisiejszych realiów. Panna Marysia dzwoniącą do P. przez komórkę zamiast z kawiarnianego aparatu. I Bigosa idącego do Janowa w czwartkowy (?) wieczór na kolejny odcinek "S jak serial" zamiast "Kobry". :-/

johny - 2018-05-16, 10:06

Czesio1 napisał/a:
johny napisał/a:
TomaszK napisał/a:
Ciekawe dlaczego nie powstał serial "Niesamowity dwór" ? Przecież "Templariusze" zrobili furorę, sam to pamiętam. No chyba że Radiokomitet inaczej rozdysponował pieniądze, ze stratą dla nas.

Niesamowity dwór to i teraz by można bez problemu nakręcić.

Pewnie, że można by ale to już nie byłoby to samo. Nie ten klimat. Już widzę te przeróbki dostosowane do dzisiejszych realiów. Panna Marysia dzwoniącą do P. przez komórkę zamiast z kawiarnianego aparatu. I Bigosa idącego do Janowa w czwartkowy (?) wieczór na kolejny odcinek "S jak serial" zamiast "Kobry". :-/

Nie, nie, nie... Jedyny warunek to taki, że przenosimy akcje do lat 70. Za bardzo nie trzeba nic kombinować. Parę aut by się znalazło, Teatr Jaracza jak stał tak stoi... Wszystko...

Mysikrólik - 2018-05-16, 11:28

Wolałbym także, żeby był czarno-biały.
Czesio1 - 2018-05-16, 12:23

Mysikrólik napisał/a:
Wolałbym także, żeby był czarno-biały.

Dokładnie tak. Dlatego nasze scenki filmowe, które nagrywamy są czarno-białe.

johny - 2018-05-16, 12:26

Czesio1 napisał/a:
Mysikrólik napisał/a:
Wolałbym także, żeby był czarno-biały.

Dokładnie tak. Dlatego nasze scenki filmowe, które nagrywamy są czarno-białe.

A ja niekoniecznie.

PiTT - 2018-05-16, 22:00

Barabasz napisał/a:
Mimo, iż poniższy artykuł zmieszczony został w związku z premierą na łamach Płomyka książki w odcinkach "Pan Samochodzik i Zagadki Fromborka" to jednak więcej dowiadujemy się z niego na temat inspiracji do " Nowych przygód Pana Samochodzika". Artykuł pochodzi z 1971 r.:


Świetny artykuł, Barabaszu, dziękuję za umieszczenie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group